Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby kroków schodami - czy ścieżka ma znaczenie duchowe?

Strona 1 / 3

Wpisy: 621
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zawsze liczyłam schody. Odkąd pamiętam, wchodzę na górę i w głowie automatycznie pojawia się liczba. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest przypadek, że schody w domu mojej babci miały 13 stopni i przez całe dzieciństwo czułam się tam jakoś dziwnie, jakby coś ciągnęło ku górze i jednocześnie odpychało. Czy numerologia ma cokolwiek do powiedzenia o liczbie kroków, które pokonujemy codziennie? Mam wrażenie, że to może być coś więcej niż architektura.


Odpowiedz
193 odpowiedzi
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Liczba schodów w numerologii jest tematem, który rzadko się porusza, ale ma swoje miejsce w tradycji. Schody to symbol przejścia między poziomami bytu, między tym co przyziemne a tym co wyższe. Liczba stopni może mówić o tym, jaką energię niesie dane miejsce. Trzynaście stopni twojej babci to ciekawy przypadek, ale zanim powiem cokolwiek więcej, chciałam zapytać: czy w tym domu działy się też inne rzeczy które cię niepokoiły, czy to było tylko to uczucie na schodach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Martusia61 Tak, w tym domu było kilka rzeczy. Lustra się zakrywało, bo babcia mówiła że po zmroku nie wolno w nie patrzeć. Pies nigdy nie chodził po schodach. Ale wracając do twojego pytania, to uczucie było głównie na schodach, jakby coś czekało na podeście. Babcia mówiła że to stary dom ma swoją pamięć.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Serio? Liczba schodów ma mieć jakieś znaczenie? To przecież kwestia wysokości piętra i długości nogi projektanta. Nie rozumiem jak to może mieć związek z energią czy czymkolwiek duchowym. Ale piszę, bo jestem ciekaw, co konkretnie macie na myśli mówiąc o "energii miejsca". Czy chodzi o jakieś odczucia subiektywne, czy twierdzicie że to obiektywna właściwość liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

W starych systemach numerologicznych schody faktycznie były traktowane jako oś domu, jego kręgosłup energetyczny. Liczba stopni redukowała się do cyfry znaczącej tak samo jak data urodzenia. Trzynaście daje cztery, czyli liczba stabilności, ale też zamknięcia. Interesujące że czułaś tam przyciąganie i odpychanie jednocześnie, bo czwórka w pewnych tradycjach to właśnie napięcie między porządkiem a ograniczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Edek86 Poczekaj, to znaczy że każdy dom ma jakąś liczbę schodow i ta liczba wpływa na to co się dzieje w środku? Bo teraz muszę policzyć swoje schody. Mam w klatce schodowej 17 stopni do mieszkania, to co to daje po redukcji?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Inkantacja Siedemnaście to 1+7, czyli osiem. Ósemka to liczba cykli, przepływu energii, ale też karmy i powracających wzorców. Jeśli masz na klatce schodowej jakieś powtarzające się sytuacje z sąsiadami albo zawsze coś cię tam dotyczy za każdym razem gdy wchodzisz, to może być powiązane. Ale muszę dodać, że sama liczba kroków to tylko jeden element, ważne jest też kierunek, bo schody skręcające w lewo mają inną symbolikę niż skręcające w prawo.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja się pytam bo nie wiem czy dobrze rozumiem, czy liczymy schody które wchodzimy raz dziennie czy wszystkie schody w ciągu dnia? Bo ja wchodzę rano do pracy i po drodze mam chyba trzy klatki schodowe i to różne liczby. To się sumuje czy każda jest osobna?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Mamuna Żeby to uprościć, bo widzę że pytanie jest praktyczne: w większości podejść numerologicznych liczymy schody jako przypisane do konkretnego miejsca, nie do osoby. Twój dom ma swoją liczbę, twoje miejsce pracy swoją. To tak jak z numerem mieszkania czy ulicy, każde miejsce ma własną wibrację. Ty jako osoba masz swoją liczbę życiową i patrzysz jak te liczby ze sobą współgrają albo jak generują napięcie.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 802

@Madzialena_F To ciekawe, bo właśnie mieszkam w bloku i mam 28 schodów do swojego piętra. Wyszło mi 10, czyli 1. No i co to znaczy? Czytałem że jedynka to nowe początki, ale nie do końca rozumiem jak to się ma do miejsca zamieszkania.


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Lalik Jedynka jako liczba miejsca to dobra wibracja dla kogoś kto szuka niezależności albo zaczyna coś od nowa. Ale jest pytanie, czy czujesz się w tym mieszkaniu jak u siebie, czy raczej traktujesz to jako etap? Bo jedynka często sprawia że miejsce jest tranzytowe, nie osiadłe. Ile czasu tam mieszkasz?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 802

@Edek86 Niecały rok. I faktycznie mam ciągłe poczucie że to nie jest moje ostateczne miejsce. Nie wiem czy to numerologia czy po prostu jestem na tym etapie życia, ale to ciekawe że to się pokrywa.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Lalik Właśnie o to mi chodziło wcześniej, że to się zawsze pokopiewa, bo interpretacja jest na tyle szeroka że pasuje do wszystkiego. Jedynka to nowy początek, etap przejściowy, niezależność. Każdy kto wynajmuje mieszkanie od roku mógłby to o sobie powiedzieć. Nie jestem złośliwy, po prostu nie rozumiem gdzie jest granica między numerologią a zwykłym potwierdzaniem tego co już wiemy.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Celestyn56 To uczciwe pytanie i mam na nie odpowiedź, choć pewnie cię nie przekona. Numerologia nie jest przewidywaniem, to język opisu energii. Tak jak astrologia nie mówi co się stanie, tylko jakie siły są aktywne. Granica nie leży w tym czy pasuje, tylko w tym czy pomaga świadomiej widzieć wzorce. Ale masz rację, że zbyt ogólne interpretacje nic nie wnoszą. Dlatego sama zawsze proszę o konkrety zanim cokolwiek powiem.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie Mamuny jest całkiem sensowne, bo właśnie tu zaczyna się najważniejsza różnica w podejściu. Są tradycje, które mówią o schodach domowych jako o czymś stałym i przypisanym miejscu, i to jest jedna energia. Ale jest też nurt który liczy ścieżkę dzienną całościowo, traktując ją jak losowanie symbolu na dany dzień. Różne szkoły, różne odpowiedzi. Która z was stosuje które podejście w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćcie do tematu schodów bo mam konkretną sytuację. W domu rodzinnym mamy schody i od kiedy mama zrobiła remont i dobudowała jeden stopień, atmosfera w domu zmieniła się kompletnie. Wcześniej było 11 stopni, teraz jest 12. Mama twierdzi że to przypadek i remont był potrzebny, ale siostra od tamtego czasu się wyprowadziła, tata zaczął więcej pracować i rzadziej bywa w domu. Czy zmiana liczby kroków może aż tyle zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Bluszczyk To jest bardzo konkretny przykład i właśnie o takich myślałam zakładając ten temat. Jedenaście to liczba intuicji i napięcia twórczego, mistrzowska. Dwunastka to domknięcie cyklu, ale też rozproszenie, bo każdy idzie w swoją stronę. Czy te zmiany w rodzinie nastąpiły zaraz po remoncie, czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i mam podobnie, tylko nie wiem jak to nazwać. U nas w domu zawsze było dużo kłótni i dopiero koleżanka powiedziała mi żebym policzyła schody. Wyszło mi 14, czyli 5. Piątka to chyba zmiana i niestabilność? Zastanawiam się czy moja rodzina jest taka niekonwencjonalna i zawsze w ruchu, czy po prostu schody generują jakiś chaos. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Stasia77 Pytasz o coś ważnego, bo jest różnica między charakterem rodziny a energią miejsca. Piątka jako liczba miejsca sprzyja ruchowi, zmianom, przychodzeniu i odchodzeniu, ale nie musi znaczyć że generuje kłótnie sama z siebie. Jaka jest liczba twojego domu jako całości, czyli numer ulicy i mieszkania? Bo to razem z liczbą schodów daje pełniejszy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy bym nie wpadła że schody mogą mieć jakieś znaczenie, myślałam że numerologia to tylko daty urodzenia i imiona. Ale słuchając was zaczynam myśleć że wszystko co nas otacza ma jakąś liczbę i każda liczba coś mówi. Tylko jak ktoś normalny ma to wszystko ogarnąć bez pomylenia się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Daneczka Dobra obserwacja i rozumiem ten przytłaczający efekt. W praktyce nie chodzi o liczenie wszystkiego dookoła, tylko o skupienie się na tym co jest stałe i ważne w twoim życiu. Schody domowe to dobry punkt, bo pokonujesz je każdego dnia, więc ta energia jest z tobą regularnie. Powiedz, czy masz w domu schody czy mieszkasz na parterze? Bo to też jest informacja sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale wróćmy do mojego pytania, bo czuję że trochę uciekło. Wedrowiec zapytał o numer domu, więc powiem: mieszkamy pod numerem 7. To coś zmienia w tej interpretacji piątki ze schodów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Stasia77 Tak, to istotne. Siódemka jako liczba domu to wibracja refleksji, wycofania, szukania głębi. W połączeniu z piątką na schodach masz ciekawe napięcie: dom chce spokoju i zamknięcia, a wejście do niego wpuszcza energię zmienną i niespokojną. Jakby próg był stale przestawiony na ruch, a wnętrze na bezruch. Czy te kłótnie wybucha głównie przy przychodzeniu albo odchodzeniu kogoś?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Wedrowiec O rany, teraz że tak powiedziałeś... tak. Zawsze kiedy ktoś wraca do domu albo wychodzi. Tata wychodzi do pracy i zanim wyjdzie jest awantura. Mama wraca od siostry i od progu się zaczyna. Myślałam że to po prostu nasza rodzinna przypadłość.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Stasia77 To jest bardzo charakterystyczny wzorzec piątki. Ale mam pytanie do tego co piszesz o rodzinie, bo właśnie o to w tym temacie chodzi. Czy masz wrażenie że twoja rodzina byłaby taka sama gdybyście mieszkali gdzie indziej, czy jednak to miejsce coś dolewa do ognia?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekam na odpowiedź Stasi, bo ja mam dokładnie to samo pytanie o siebie. Po tym remoncie i zmianie liczby stopni zastanawiam się czy to zmieniło moją rodzinę czy tylko ujawniło coś co już tam było. Bo atmosfera się zmieniła, ale czy naprawdę zmieniła się przez schody?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Bluszczyk No właśnie, tu jest ten problem. Jak odróżnić zmianę spowodowaną numerologią od zwykłego efektu remontu? Remont sam w sobie jest stresujący, kurz, hałas, obce osoby w domu. To mogło zmienić dynamikę bez żadnych schodów.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Celestyn56 Masz rację że remont jest stresujący, ale tu nie chodzi o czas remontu. Bluszczyk pisze że atmosfera zmieniła się po remoncie i trwa. Stres remontowy przemija, a wzorzec energetyczny miejsca zostaje. To jest ta różnica o której warto pomyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie może głupie ale chcę zrozumieć. Jeśli schody zbudowane przez ludzi mają liczbę, to kto tę liczbę ustalił? Budowniczy nie myślał raczej o numerologii tylko o normach budowlanych. Czy liczba działa nawet jeśli nikt jej świadomie nie wybrał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Inkantacja To wcale nie jest głupie pytanie, to jedno z kluczowych w całej numerologii w ogóle. Liczba nie musi być wybrana świadomie żeby działać. Data urodzenia też nie jest przez nikogo wybrana, a nikt nie kwestionuje że ma znaczenie. Liczba wynika ze struktury rzeczywistości, nie z intencji.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 352

@Edek86 Ale to trochę tak jakby powiedzieć że temperatura na zewnątrz działa niezależnie od tego czy ktoś ją zmierzył. Jasne, ale czy to znaczy że każda liczba w otoczeniu ma wpływ? Bo wtedy mamy nieskończoną ilość liczb dookoła i nie wiadomo którą brać.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Mistyk To dobre porównanie, ale myślę że właśnie dlatego numerologia skupia się na liczbach miejsc stałych, nie przypadkowych. Schody w domu pokonujesz każdego dnia, wielokrotnie, ta liczba jest obecna w twoim życiu nieustannie. Numer autobusu którym jedziesz raz w miesiącu to co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, rozumiem że chodzi o stałość. Ale mam jeszcze jedno pytanie, może naiwne. Co jeśli ktoś mieszka w bloku na parterze i nie ma żadnych schodów do mieszkania? Znaczy wchodzi przez windę od razu? Czy taka osoba w ogóle nie ma tej energii schodów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 802

@Mamuna Ja się nad tym sam zastanawiałem zanim policzyłem swoje schody. Chyba że wtedy liczymy schody do windy? Albo winda sama ma jakąś liczbę, pięter na przykład?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie o windę jest szczere i rozumiem je, ale winda w sensie energetycznym to trochę martwy korytarz, pasywne przemieszczanie. Schody angażują ciało, każdy krok jest świadomy, rytmiczny. To dlatego schody były w tradycjach ezoterycznych traktowane osobno. Winda to już dwudziesty wiek i numerologia nie nadążyła za tym w spójny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę dodać coś do tej dyskusji o rodzinie i miejscu, bo to się gdzieś zgubiło. Są dwa poziomy: energia miejsca i energia rodzinna jako grupy ludzi. Obie mają swoje liczby i obie mogą być ze sobą w harmonii albo w napięciu. Stasia pyta czy rodzina jest niekonwencjonalna czy chaotyczna. Odpowiedź może być w tym, jak te dwie liczby się ze sobą mają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Edek_70 To znaczy że powinnam policzyć też jakąś liczbę rodzinną? Jak to się robi? Z imion wszystkich domowników?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Stasia77 Można redukować imiona do cyfr i sumować, ale to jest jeden z wielu podejść. Inna tradycja mówi o liczbie rodziny przez datę założenia wspólnego gospodarstwa, czyli kiedy zamieszkaliście razem. Jeszcze inne podejście to data kupna lub pierwszego wejścia do domu. Co wiesz o tym kiedy twoi rodzice tu zamieszkali?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że im dalej w las tym więcej liczb. Schody, numer domu, imiona, data zamieszkania... Jak ktoś to wszystko składa w całość? Czy jest jakaś hierarchia, co jest ważniejsze?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Daneczka Mnie też to zastanawia, ale z innej strony. Zakładam że te liczby mogą ze sobą współgrać albo kolidować. Więc jeśli masz piątkę schodów i siódemkę domu i jeszcze coś innego z rodziny, to co wygrywa? Czy jest taka zasada?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Alusia83 Właśnie. I tu wracamy do sedna tego wątku, bo zaczęłam go od pytania czy ścieżka ma znaczenie duchowe. I teraz, po tylu postach, coraz bardziej myślę że schody nie są tylko liczbą. Są fizyczną ścieżką którą pokonujesz między światem zewnętrznym a przestrzenią intymną. Każdy krok to przejście. I może pytanie nie brzmi ile stopni, tylko jak je pokonujesz.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Goplana To co napisała Goplana na końcu jest właśnie tym, od czego powinniśmy zacząć całą tę rozmowę. Schody jako fizyczna ścieżka między dwoma stanami. Wejście i zejście to nie jest neutralny ruch. W wielu tradycjach próg i droga do progu były traktowane jako przestrzeń pośrednia, ani tu ani tam. Schody przedłużają ten próg w pionie.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Wedrowiec Piszesz że schody są ścieżką między światem zewnętrznym a przestrzenią domową. Ale jak to rozumiesz w przypadku schodów wewnętrznych, takich które łączą piętro z parterem? Tam nie ma już żadnego zewnątrz. To też jest jakiś próg?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Alusia83 Myślę że tak, tylko innego rodzaju. Schody zewnętrzne są progiem między tym co publiczne a tym co prywatne. Schody wewnętrzne mogą być progiem między różnymi strefami domu, sypialnią a miejscem codziennym, między snem a czuwaniem. Liczba może wtedy działać inaczej, nie jako filtr energii z zewnątrz, ale jako rytm wewnątrz przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćcie do mnie chwilę, bo Martusia61 pytała mnie wcześniej o to miejsce i teraz Goplana to podsumowuje. U nas schody są właśnie wewnętrzne, między parterem a piętrem gdzie są sypialnie. Policzyłam: jest ich jedenaście. Co to jest za liczba w numerologii? Bo jedenaście to chyba coś specjalnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Stasia77 Jedenaście to liczba mistrzowska, nie redukuje się jej do dwójki tak jak inne. Uchodzi za liczbę napięcia, wysokiej energii, ale też niestabilności jeśli nie ma oparcia. W kontekście schodów między snem a jawą brzmi bardzo charakterystycznie. Mam pytanie, czy napięcia w twojej rodzinie zdarzają się częściej wieczorem, kiedy wszyscy idą na górę, czy raczej rano?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Martusia61 O rany. Zdecydowanie wieczorem. Rano jest jakiś spokój, wszyscy się rozchodzą. Ale wieczory są ciężkie. Nie łączyłam tego ze schodami nigdy.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Stasia77 Zanim wyciągniemy za daleko idące wnioski, powiedz mi jedno. Czy ta napięta atmosfera wieczorami jest niezależna od tego co się działo w ciągu dnia? Pytam, bo jedenaście jako liczba mistrzowska to jedno, ale najpierw chciałbym wiedzieć czy tu nie ma po prostu wzorca zmęczenia i nagromadzonego stresu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale mam pytanie do Martusi61. Pisałaś że jedenaście się nie redukuje. A co z dwudziestą drugą albo trzydziestą trzecią, czyli innymi liczbami mistrzowkimi? Czy schody mogą mieć taką liczbę i jak to wtedy działa? Bo mam znajomą która ma dwupiętrowy dom i ciekawe ile ma schodów w sumie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Inkantacja Tak, dwadzieścia dwa i trzydzieści trzy to też liczby mistrzowskie. Dwadzieścia dwa to liczba budowniczego, bardzo konkretna energia, coś między ideą a materią. Trzydzieści trzy to liczba nauczyciela, rzadsza, wymagająca. Ale zanim powiesz znajomej ile ma schodów, zapytaj ją najpierw czy liczyć je razem czy osobno. Bo to jest osobne pytanie i zdania są podzielone.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja właśnie mam pytanie o to liczenie razem czy osobno, bo u mnie po remoncie zmieniły się tylko schody na parter, nie na poddasze. Liczyłam je osobno i wyszła mi siódemka, ale razem z tymi na poddasze wychodzi czternastka, czyli znowu piątka. Więc i tak piątka? Czy to przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Bluszczyk Niekoniecznie przypadek, ale niekoniecznie też potwierdzenie. Liczenie razem czy osobno zależy od tego jak traktujesz przestrzeń. Jeśli poddasze jest osobną strefą, może osobny zestaw schodów ma osobną liczbę. Ale jeśli chodzisz po obu codziennie jako jeden rytm dnia, to może mają jeden wspólny efekt. Co jest bliżej twojej rzeczywistości?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że ta rozmowa staje się coraz bardziej skomplikowana i każde nowe pytanie dodaje kolejną zmienną. Liczymy schody zewnętrzne, wewnętrzne, razem, osobno, do sypialni, do piwnicy... W którym momencie to przestaje być numerologia a zaczyna być zbieranie liczb aż któraś pasuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Celestyn56 To uczciwe pytanie. W tarocie jest podobny problem, kiedy ktoś ciągnie karty tak długo aż dostanie tę którą chce. I to rzeczywiście jest pułapka. Myślę że klucz to ustalić zasadę przed liczeniem, nie po. Zdecydować z góry co liczysz i dlaczego, a nie szukać liczby która coś potwierdzi.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Madzialena_F To ma sens, ale jak ktoś jest nowy w temacie, to skąd ma wiedzieć jaką zasadę przyjąć zanim jeszcze cokolwiek policzy? Czy jest jakoś ustalone co liczyć w pierwszej kolejności?


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Ja jak zaczynałem to liczyłem wszystko na raz i się zgubiłem totalnie. Wyszło mi kilka różnych liczb i nie wiedziałem co z tym zrobić. Może ktoś mógłby powiedzieć od czego zacząć, jeśli ktoś dopiero wchodzi w temat schodów i numerologii miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Lalik Zacznij od schodów które pokonujesz najczęściej i które łączą dwie wyraźnie różne przestrzenie. Dla większości ludzi to będą schody między wejściem do domu a przestrzenią mieszkalną, albo między snem a resztą. Jeden zestaw na start, potem ewentualnie inne. I licz fizyczne stopnie, nie podesty ani biegi.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie głupie może, ale co jeśli te schody się zmieniają? Znaczy mieszkam teraz u rodziców ale za jakiś czas będę miała swoje mieszkanie i pewnie inne schody. Czy ta energia schodów dzieciństwa jakoś zostaje, czy liczy się tylko aktualne miejsce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Mamuna To wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Schody dzieciństwa zostawiają ślad, bo powtarzałaś ten rytm przez lata kiedy się kształtowałaś. To wchodzi w ciało i pamięć. Ale aktualne miejsce jest aktywne teraz, działa w bieżącym czasie. Można by powiedzieć że schody dzieciństwa to twoje tło, a obecne to twoja scena.


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Goplana Czytam tę rozmovę od jakiegoś czasu i mam pytanie do Goplany. Piszesz o schodach jako ścieżce duchowej, ale czy widzisz związek z tym że rodzina powtarza wzorce pokoleń? Bo w astologii mamy podobne myslenie o wzorcach, coś co przychodzi z dynastii rodzinnej. Czy liczba schodów może odzwierciedlać ten wzorzec, a nie go tworzyć?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Marlenka To jest bardzo ważne rozróżnienie i nie jestem pewna odpowiedzi. Może liczba schodów przyciąga rodzinę z podobnym wzorcem? Albo rodzina nieświadomie wybiera dom którego schody odpowiadają jej energii? To już nie liczba jako przyczyna, ale liczba jako lustro. Jak myślisz, w astrologii to działa podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do pytania Stasi, bo ono utkwiło mi w głowie. Jedenaście stopni między codziennością a snem, i napięcie wieczorne. Ale chcę dodać jeden wątek do tego co piszą Goplana i Marlenka. Jeśli rodzina niesie pewien wzorzec energetyczny, to może on wchodzi w rezonans z liczbą miejsca. I wtedy nie wiadomo co jest przyczyną, a co skutkiem. Stasia, jak długo ta rodzina mieszka w tym domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Edek_70 To co piszesz o wzorcu wchodzącym w dom przez wybór... to mnie uderzyło. Bo my naprawdę nie szukaliśmy długo tego mieszkania. Mąż powiedział że "czuje się dobrze" i tyle. Może on właśnie poczuł że ta energia jedenastu stopni mu odpowiada? Ale czy to dobra wiadomość czy zła?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Stasia77 To zależy od tego czy twój mąż niesie w sobie energię jedynki, dwójki, czy może jest liczbą mistrzowską sam w sobie. Jedenaście przyciąga osoby z napięciem wewnętrznym, ale też z potencjałem. Nie powiedziałbym że to zła wiadomość, powiedziałbym że to wiadomość wymagająca rozeznania. Czy znasz jego liczbę życiową?


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajcie się chwilę, bo Edek_70 zadał pytanie które jest kluczowe, ale chcę dopowiedzieć coś do tej rozmowy o wzorcach. Wzorzec rodzinny i liczba schodów to dwa oddzielne odczyty. Można je zestawiać, ale nie powinno się ich mieszać w jedno twierdzenie bez sprawdzenia każdego z osobna. Stasia, zanim policzycie cokolwiek o mężu, sprawdź najpierw czy napięcie wieczorne zmieniło się po jakimś konkretnym wydarzeniu w domu, czy było od początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Martusia61 Od początku. Dosłownie od pierwszego tygodnia. I teraz że o tym myślę, to przeprowadzka sama w sobie była napięta, ale myślałam że to zmęczenie. Może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytnaie bo trochę zgubiłam wątek, czy ten wzorzec który wchodzi w dom to dotyczy tylko rodziny biologicznej czy też partnerów i dzieci które przychodą do domu? Bo jeśli energia jedenastu stopni przyciąga konkretny typ ludzi, to może też przyciągać gości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Inkantacja Bardzo dobre pytanie i myślę że tak, goście też wchodzą w tę przestrzeń. Ale gość wchodzi i wychodzi, jego kontakt ze schodami jest krótki. Mieszkaniec powtarza ten rytm każdego dnia, tygodniami, latami. To zupełnie inna skala oddziaływania. Chociaż... jeśli jest ktoś kto odwiedza was regularnie i zawsze zostawia po sobie jakieś wrażenie, to warto się zastanowić.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

A czy liczba kroków ma jakiś związek z tym który domownik częściej chodzi schodami? Bo w moim domu to głównie ja chodzę na górę i na dół, bo pracuję z pokoju na piętrze, a reszta rodziny rzadziej. Czy to znaczy że ta energia bardziej mnie dotyczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Lalik Intuicja dobra. Kto powtarza rytm schodów najczęściej, ten buduje z nimi najsilniejszą relację energetyczną. Liczba jest stała dla miejsca, ale jej działanie na konkretną osobę zależy od intensywności kontaktu. Ty masz z tymi schodami głębszą codzienną relację niż reszta rodziny.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, próbuję to śledzić od jakiegoś czasu i mam pytanie które może być naiwne. Mówicie o rytmie schodów, energii miejsca, wzorcach rodzinnych... ale co sprawia że liczba stopni miałaby w ogóle coś znaczyć? Znaczy, rozumiem że jedynka to jedno, dwójka to drugie, ale dlaczego akurat stopnie, a nie na przykład liczba okien albo drzwi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Celestyn56 Nie naiwne, uczciwe. W numerologii miejsca liczy się to co powtarzasz rytmicznie i co ma kierunek. Schody mają oba te elementy. Wchodzisz, pokonujesz kolejne stopnie, docierasz gdzieś inaczej. Okna i drzwi też mogą mieć swoje znaczenie, ale nie mają tego kierunkowego rytmu. Trochę jak różnica między statycznym symbolem a symbolem ruchu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: