Wieszczbiarz ma rację, że to jest pierwotne pytanie. Jedenastka jako wibracja mster number przyciąga energie o wyższej częstotliwości - to może być inspiracja, ale też entitety duchowe, które reagują na takie adresy. Zastanawiałam się włanie czy prostokątny układ pomieszczen tworzy coś w rodzaju korytarzy dla takiej energii, albo odwrotnie - ją blokuje. I stąd pytanie o krawędzie.
Ale jak ta energia wchodzito czy ją można poczuć zanim zrozumie sie numerologie? Pytam bo... mam wrazenie że u mnie w mieszkaniu są miejsca gdzie jest inaczej zawsze myslalam że to kwestia temperatury albo przeciagow, ale teraz po przeczytaniu tego watku zaczynam się zastanawiac
Przepraszam że sie tu wpisze bo dopiero uczę sie podstaw, ale chcialam zapytac o jedna rzecz. Jak sie oblicza wibrację adresu do jedenastki? Czy to jest sam numer ulicy czy też trzeba uwzględnić numer mieszkania? Bo mieszkam na przykład pod numerem 5 ale mieszkanie mam numer 6. 😉
Tutaj wchodzimy w kwestię hierarchii wibracji i to jest ważne. W różnych szkołach numerologicznych jest to inaczej traktowane - jedne mówią że numer mieszkania dominuje, inne że adres ulicy tworzy tło. Ale to jest temat na osobny wątek. Natomiast w kontekscie jedenastki - jedenastka nie redukuje się do dwójki w systemach które trkatują ją jako master number. To jest pierwsza rzecz którą trzeba ustalić przy obliczaniu :>
No właśnie i tutej mam pytanie do Felicjana - bo jedni mowia że jedenastka to master number i sie nie redukuje, a inni że to błąd i zawsze redukujemy do 2. Skad wiadomo ktory system jest \"prawdziwy\"? Sam to widzialem w kilku różnych opracowaniach i każde twierdzilo że to jest jedyna poprawna metoda.
To jest kluczowe pytanie i cieszę się że padło. Zanim ktokolwiek zacznie interpretować co wchodzi do przestrzeni, musi ustalić czy w ogóle mamy do czynienia z jedenastką. Z mojego doświadczenia przy pracy z przestrzeniami rytualnymi - sama liczba ścian i kątów modyfikuje to jak wibracja adresu sie manifestuje wewnątrz. Prostokąt z czterema katami prostymi to jeden wzorzec przepływu. ale pytanie Wajdeloty jest ważniejsze - jaki macie system i czy go stosujecie konsekwentnie?
Przepraszamże wraccam do siebie ale Zaklinacz napisal cos co mnie uderzylo - że sama liczba ścian modyfikuje jak wibracja adresu sie manifestuje. Czy to znaczy że jesli moje mieszkanie jest prostokatne to wibracja numeru działa inaczej niż w mieszkaniu L-ksztaltnym na tym samym pietrze?
Irenka, wlasnie o to mi chodziło w pierwotnym pytaniu, które postawiłam na początku tego wątku. Ksztalt przestrzeni to nie jest tylko architektura - to jest geometria przepływu. Prostokąt ma cztery kąty proste, cztery krawędzie per sciana, ósemkę krawędzi ogólnie jeśli liczymy pionowe naroża. I teraz pytanie które mnie nurtuje od tygodni - czy ta ósemka w prostokątnym pokoju tworzy swoj własny numerologiczny podpis, który nakłada się na wibrację adresu?
Ojej ojej, to nakładanie się warstw wibracyjnych to temat który wymaga ostroznosci. Z moich doświadczeń przy prowadzeniu przestrzeni zamkniętych - nie tyle się nakładają ile wchodzą w relacje. Czasem harmonijną, czasem napięciową. Ósemka krawędzi pokoju i jedenastka adresu to dwa pierwiastki, które nie są w oczywistej harmonii. Jak to działa w praktyce u ciebie :)?
Mam tu swoje notatki z kilku zrodel i nie znalazłem zadnego ktory by się jednoznacznie wypowiedział czy liczyć krawędzie trójwymiarowo czy tylko pionowe. 🙁 Ale w jednym z opracowań była wzmianka, że pionowe naroza to \"osie zakorzenienia\" a poziome krawedzie to \"linie przepływu\". co by odpowiadało intuicji Zywieny. Nie wiem tylko skąd ten autor wziął tę klasyfikację.
O matko przepraszam że zapytam o cos bardzo podstawowego, ale czy to oznacza że w miom pokoju ktory jest w przyblizeniu kwadratowy - tez cztery naroza - mam podobną wibrację jak prostokąt? Czy kwadrat i prostokąt to ta sama liczba krawędzi więc ta sama wibracja?
To mi troche układa tę rozmowe w glowie czyli mamy trzy warstwy: wibracje adresuwibracje krawędzi pokoju i do tgo jeszcze proporcje? I te trzy rzeczy razem decyduja o tym co wchodzi do domu jedenastego? Czy dobrze to rozumiem? Bo wydaje mi sie, że może byc jeszcze wieecej zmiennych.
Mogę się tu odezwać, bo prowadziłam kilka sesji w mieszkaniu z adresem jedenastkowym. Właścicielka skarżyła się na bardzo podobne rzeczy co Irenka - niepokoj nocny, poczucie obecności. Przestrzeń była prostokątna, dosc długa. nie liczyłam wteedy krawędzi w numerologicznym sensie, ale zapamietalam, że energia była wyraźnie inaczej rozłożona wzdłuż długiej osi pokoju niż poprzecznie. Czy to cokolwiek mówi o proporcjach? ;)?
Ciesze się, że Pyromantka to przyznaje, bo to jest uczciwa odpowiedź ale wracam do pytania Helenki o warstwy - jesli mamy adres krawędzie, proporcje, orientację układ otworow... to w którym momencie ta analiza staje się na tyle skomplikowana, że żaden wynik nie bedzie fałszywalny? Nie pytam złośliwie, naprawdę chce zrozumieć jak to dziala metodycznie
Obserwuję tę rozmowe od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie może naiwne. Mówicie dużo o tym co wchodzi do domu jedenastego przez wibrację. Ale czy forma wejścia czyli drzwi wejściowe, ich liczba ich kształt, też ma wibracje? Bo jeśli geometria pokojow ma znaczenie, to może geometry wejścia to jest ta pierwsza linia zanim cokolwiek dotrze do srodka?
Otolia zadała pytanie, które mnie zatrzymało. Drzwi wejściowe jako geometria wejścia - tak, to ma znaczenie, ale inaczej niż krawędzie pokoju. Drzwi to nie krawędź w sensie numerologicznym, to próg. Prog ma swoją własną symbolikę i energetykę, która w wielu tradycjach jest traktowana osobno od geometrii przestrzeni. Ale już ich liczba - czy mamy jedne drzwi wejsciowe czy dwa wejścia do mieszkania - to zupełnie inna sprwaa. Masz konkretny układ, Otolia? Bo mówisz o tej kwestii jak o czymś co widzisz u siebie.
Czekajcie, bo wocilam do początku tego watku i Zywiena pisała o tym \"kto wchodzi do domu jedenastego\". Rozmawiaym teraz o geometrii drzwi i progach, ale czy ktos powiedzial wrost - co to znaczy \"kto wchodzi\"? Czy chodzi o energię o istoty, o ludzi którzy przychodza w odwiedziny i maja jakies wibracje? Bo mam wrażenie że kazdy rozumie to troche inaczej
Helenka, masz rację że to rozmyło się przez tę dyskusje o geometrii i krawędziach. Kiedy pisałam o tym \"kto wchodzi\" - miałam na myśli energię, nie konkretne osoby. Chodziło mi o to że jedenastka jako wibracja adresu przyciąga pewien rodzaj przepływu, pewne jakości. Tak jak lampa nocna przyciąga pewien rodzaj owadów - to porównanie niedoskonałe, ale oddaje mniej więcej o co pytałam. i pytanie o krawedzie pokoju było dla mnie pytaniem o to, czy kształt przestrzeni modyfikuje co i jak wchodzi przez tę jedenastkową bramę :).
Ale to otwiera kolejne pytanie, Zywiena - czy jedenastka jako wibracja adresu działa jak filtr czy jak magnes? Bo to dwie różne rzeczy filtr przepuszcza tylko pewne energie, magnes je przyciaga. O matko, jeśli geometria kraewdzi modyfikuje dzialanie jedenastki to modyfikuje filtr magnes czy jedno i drugie?
Ojejku, chcę tu dorzucić jedną rzecz bo ta rozmowa o tym co wchodzi przez jedenastkę jest bliska temu co widziałam w tamtmy mieszkaniu o którym pisałam wcześniej. Właścicielka była osobą spokojną, nie szczegolnie energetycznie otwartą z tego co mogłam ocenić. a mimo to ta przestrzeń była aktywna. Jeśli Hortensja ma rację, że człowiek determinuje czy to magnes czy filtr, to jak wytlumaczyc przypadki gdzie sama geometria zdaje się dzialac niezależnie od mieszkańca?
