Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czyms co wiele osob pewnie uzna za dziwne, ale tu chyba moge to napisac bez obawy o smiesznosc 🙂 Chodzi o numery biletow - kolejowych, autobusowych, lotniczych. Czy ktos z was w ogole zwraca uwage na to jaki numer ma wasz bilet przed podrozą? Mam na mysli konkretnie - czy suma cyfr albo powtarzajace sie wzory moga cos mowic o tym jak ta podroz przebiegnie. Sama kilka razy trafilam na bilety z "trojkami" i te przejazdy byly wyjatkowo spokojne. Moze zbieg okolicznosci, a moze nie.
To wcale nie jest glupie pytanie - numerologia podrozy to temat ktory rzadko sie tu pojawia, a ma duzo warstw. Zanim cos rozwinę - mowisz o sumie cyfr sprowadzonej do jednej liczby, czy o wzorach w samym numerze? Bo to sa dwie rozne rzeczy i daja zupelnie inne odczyty.
Liczby anielskie na bilecie to zupelnie inna bajka niz numerologia wlasciwa i nie wrzucalbym tego do jednego worka. W numerologii liczy sie sciezka, kontekst, data - a nie sam fakt ze gdzies pojawia sie trojka. Sam kiedys analizowalem numery swoich biletow lotniczych i doszedlem do wniosku ze decydujaca jest relacja miedzy numerem miejsca a liczba drogi zyciowej podroznika. To dopiero daje pelny obraz 🙂
Muszę sie tu wtracic bo to troche uproszczenie. liczba drogi zyciowej to punkt wyjscia, ale sam numer biletu mozemy tez czytac przez pryzmat wibracji dnia podrozy. Jesli dodasz date podrozy i numer biletu a wynik zgadza sie z twoja liczba ekspresji - to jest mocny sygnal ze ta trasa jest "twoja". Mialem kilka takich przypadkow i za kazdym razem podroz przebiegala wyjatkowo plynnie.
Czytam te rozmowe i mam jedno pytanie - co sie dzieje kiedy numer biletu zawiera cyfre ktora jest ci osobiscie trudna? Mam na mysli cos w stylu karmy albo lekcji zyciowych. W runach mamy znaki ktore mowia wprost "tu jest praca do wykonania" a nie szczescie. Czy w numerologii biletow jest cos podobnego?
Ja patrze na to troche inaczej. Numer biletu nie "przyciaga szczescia" - to bardziej jak lustro tego co masz w energii w danym momencie. Przyciagasz bilet z konkretnym numerem bo twoja wibracja jest wlasnie taka. Wiec jak dostajesz "zly" numer to moze zamiast sie martwic zapytaj co jest nie tak z twoja energia teraz.
Moge sie wtracic z czyms ze swojego zycia? Pare lat temu leciałam na wazne spotkanie rodzinne i moj bilet mial numer ktory po zredukowaniu dawal 4. Wiedziałam ze czworka to dla mnie ciezka liczba, duzo ograniczen i oporu. I rzeczywiscie - lot byl opozniony o prawie cztery godziny, na miejscu od razu zaczely sie napiecia. Nie mowię ze to przez bilet, ale ten zbieg byl dla mnie bardzo wymowny.
Interesujący watek. Chce dodac perspektywe której tu brakuje - cyfry w biletach można też czytać przez pryzmat czakr. Kazda cyfra od 1 do 9 pasuje z innym centrum energetycznym. Czworka, o której mowi Ewelinka, łączy się z czakrą serca, ale w jej aspekcie blokady i nieufności. Siodemka to czakra korony, podróże z siódemką często wiążą się z jakimś przełomem duchowym albo poczuciem że coś ważnego się zamknęło. Ktoś miał takie doświadczenie?
To brzmi spojnie z tym co mowilem. Ale zanim powiem "tak, na pewno to" - chcialbym wiedziec co to byla za podroz pod wzgledem celu. Czy jechałas w cos nowego, na przelom? Bo siodemka aktywuje to co i tak juz bylo gotowe w srodku, nie tworzy przelomow z niczego.
Mam wrazenie ze ta rozmowa robi sie coraz bardziej filozoficzna i troche odchodzimy od sedna. Moze wrocmy do konkretnow - tytulowe pytanie brzmialo czy numer biletu przyciaga szczescie. I nadal nikt nie odpowiedzial wprost. Kazdy mowi "to zalezy", "to lustro", "to wibracja". Ale czy ktokolwiek tu ma konkretny przypadek gdzie numer biletu wyraznie zadzialal na plus ;)?
Placebo w ezoteryce to nie jest zaden zarzut - to jest wlasnie mechanizm dzialania intencji. Jesli wiara w osemke ustawia cie wewnetrznie przed wazna rozmowa biznesowa, to ta osemka zadzialala. Nie widze tu zadnej sprzecznosci.
Własnie chciałam zapytac - czy nie ma ryzyka ze zaczynas tak bardzo skupiac sie na numerach ze sama podroz schodzi na drugi plan? znam osobe ktora przed kazdym wyjazdem przelicza dosłownie wszystko i to chyba bardziej ja stresuje niz pomaga
Dokladnie to mam na mysli. Dwunasty dom w astrologii to miejsce ukrytych wzorcow, podswiadomosci, tego co robimy automatycznie. Jesli reagujesz strachem na "zla" cyfre w bilecie, ten strach nie wzial sie znikad. To moze byc echo czegos glebszego. Cyfry w biletach moga byc wiec nie tyle przepowiednia co lustrem twoich nieswiadomych przekonan :>
To co Ceniek pisze jest bliskie temu co w runach nazywamy odwrócona Hagalaz - nie tyle zapowiedź katastrofy ile ujawnienie czegos co juz w nas jest. Numer biletu może pełnic podobna funkcje. Ale wróćmy do konkretnego pytania - czy ktoś swiadomie wybierał bilet z konkretnym numerem? Czy macie w ogóle taka mozliwosć przy zakupie online?
Przepraszam ze sie wtrącam, bo jestem tu raczej od czytania niz pisania - ale jak to w ogole policzyc? Jesli mam bilet z numerem 347 to dodaje 3+4+7 i mam 14, a potem 1+4 i mam 5? I ta piatka to moja "energia podrozy"? Dobrze rozumiem?
Wchodze do rozmowy bo widze ze ktos zaczal liczyc daty na biezaco i chce dodac jedna rzecz - przy datach urodzenia przed rokiem 2000 niektorzy numerolodzy nie redukuja od razu roku, tylko licza go osobno. Czyli rok 1959 to 1+9+5+9 = 24 i nie wchodzi od razu w sume z dniem i miesiacem. Zalezy od szkoly. Norbert, ktorej szkoly sie trzymasz w tym liczeniu?
Bardziej interesuje mnie to co Ceniek powiedzial kilka postow wyzej o dwunastym domu. Bo jesli numerologia biletu moze ujawniac ukryte wzorce, to pytanie jest takie - czy ta informacja w ogole jest dla nas uzyteczna przed podrozą? Czy lepiej wiedziec ze jedzie sie z "trudna" energia, czy lepiej nie wiedziec i po prostu jechac?
A czy zauważasz na jakim etapie zaczyna sie ten dyskomfort? Czy to jest moment kiedy widzisz cyfre, czy moment kiedy zaczynasz ja interpretowac? To rozroznienie jest dla mnie kluczowe, bo jedna z nich jest reakcja ciala a druga jest juz praca umyslu.
To co Ceniek pisze jest dokladnie tym mechanizmem ktory w pracy z runami nazywamy projekcja na symbol. Symbol sam w sobie jest neutralny - to ty wnosisz do niego znaczenie ktore juz w tobie siedzi. Jesli bilet z czworka wywoluje lek, czworka jest tylko lustrem. Pytanie brzmi - co w tym lustrze widzisz i skad to pochodzi 😉
I tu mam pytanie do calej rozmowy - jesli czworka moze byc i dobra i zla w zaleznosci od systemu, to jak w praktyce ma to dzialac na numer biletu? Ktory system mialby byc "poprawny" dla pasazera w polskim pociagu?
Chcę tu dorzucić perspektywę astrologiczną, bo rozmowa i tak kręci się wokół dwunastego domu. W astrologii dwunasty dom rządzi m.in. podróżami morskimi i odizolowaniem. Jeśli ktoś ma aktywowane planety w dwunastym domu tranzytem, może naturalnie przyciągać osobliwe podróże bez względu na numer biletu. Numer biletu to wtedy tylko jeden z wielu sygnałów.
Przepraszam ze znowu zabieram glos, ale to co Opalinka napisala mnie zastanowilo. Mam wrazenie ze im dluzej czytam tym mniej wiem co z tym wszystkim zrobic. Czy jest jakis prostszy sposob na sprawdzenie numeru biletu bez wchodzenia w te wszystkie glebsze warstwy? Cos konkretnego do zastosowania?
