Forum

Asystent AI
Liczby w numerach w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach wyświetlaczy - czy liczba pikseli wpływa na energię obrazu?


Wpisy: 334
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś, co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. mam monitor 1920x1080 i drugi 2560x1440. Kiedy patrzę na ten sam obraz mantryczny czy np. mandali na obu wyświetlaczach, odczucia są wyraźnie rozne. Na tym z wyższą rozdzielczością jakby więcej 'wchodzi'. Czy to moze mieć związek z numerologią liczb pikseli? Bo 1920 redukuje się do 12, a potem do 3. A 2560 to 13, czyli 4. I ciekawostka - suma wszystkich pikseli na FHD to ponad dwa miliony, a na QHD prawie cztery miliony. Różne wibracje liczbowe całkowicie. Ktoś się nad tym zastanawiał?


Odpowiedz
42 odpowiedzi
Wpisy: 251
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest naprawdę ciekawy trop. Ja akurat dużo pracuję z numerologią w kontekście czakr i zawsze zakładałam, że energia obrazu to kwestia symboliki samego obrazu, nie nośnika. Ale jak to tak ująłeś z tymi liczbami pikseli - to otwiera zupełnie inne pytanie. Czy liczba pikseli to 'pojemnik' na energię, czy może sam w sobie nośnik wibracji? Bo to by zmieniało podejście do całej sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Numerologicznie rzecz biorąc, każda liczba jest aktywna niezależnie od tego, co 'opisuje'. Więc jeśli mamy 1920 pikseli w poziomie, ta liczba ma swoją wartość i swoje działanie. Ale - i tu jest moje pytanie do Kajus98 - czy te odczucia, o których piszesz, pojawiały się przy konkretnych typach obrazów, czy przy wszystkich? Bo to by mogło sugerować, czy to efekt samej liczby, czy może raczej jakości renderowania. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 540
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Muszę wejść w tę dyskusję, bo to dotyka czegoś, o czym myślę od dawna. W astrologii mamy Słońce w Lwie jako znak wymagający uwagi - szczególnie jeśli chodzi o to, jak 'pokazujemy się' światu, czyli w tym wypadku jak manifestujemy obraz. I tutaj pojawia się pytanie: czy wyświetlacz to przedłużenie intencji, czy osobna bytność energetyczna? Jeśli piksel ma własną wibrację liczbową, to przy Słońcu w Lwie, które wzmacnia ekspresję, ten efekt mógłby być zwielokrotniony. Kajus98, masz Słońce w Lwie albo wiesz, pod jakim znakiem to robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 334

@Gwiazdarka97 Mam Słońce w Bliźniętach, ale Lwa mam w ascendencie. Nie wiem, czy to ma znaczenie w tym kontekście. A co do Perzyny - te odczucia były przy mandali i przy jednym obrazie ze Sri Yantrą. Przy zwykłych zdjęciach krajobrazowych nic podobnego nie czułem.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz o Sri Yantrze jest kluczowe. Sri Yantra ma własną geometrię numerologiczną - dziewięć trójkątów, 43 małe trójkąty, 54 punkty przecięcia. Jeśli wyświetlasz ją na ekranie, którego liczba pikseli ma wibrację np. 4 (jak ten QHD), to możesz nakładać dwa systemy liczbowe na siebie. I to nakładanie może tworzyć coś zupełnie nieplanowanego. Czy monitor był ustawiony prosto naprzeciw ciebie, czy pod kątem?


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekajcie, ale czy w ogóle można mówić o 'wibracjach' pikseli, skoro piksel to nie jest stały byt - to zmienna jednostka wyświetlania? Kiedy ekran wyświetla coś jasnego, piksele pracują inaczej niż przy ciemnym obrazie. Wibracja liczbowa jest stała, ale nośnik się zmienia co klatkę. Jak to się ma do numerologii? Pytam serio, bo chcę to zrozumieć. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 314

@Wolchw Dobre pytanie i rozumiem wątpliwość. W numerologii nie musi chodzić o fizyczny byt - liczba opisuje potencjał, strukturę możliwości. Tak jak data urodzenia się nie zmienia, ale człowiek się zmienia. Liczba pikseli to jakby 'matryca' wyświetlacza - stała, nawet jeśli zawartość się zmienia. To ta matryca miałaby wibrację, nie pojedynczy piksel w danej chwili.


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Perzyna To ma sens, ale mam jedno 'ale'. Rozdzielczość można przecież zmieniać w ustawieniach systemu. Mój monitor QHD często ustawiam na FHD dla starszych programów. Czy wtedy wibracja się zmienia? Czy zostaje ta 'natywna' matrycy fizycznej? Bo jeśli tak, to fizyczna budowa sprzętu ma znaczenie, a nie ustawienia. To by było spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 334
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, właśnie o to mi chodziło, Idalka. Ja zawsze używam rozdzielczości natywnej, więc u mnie to proste. Ale to pytanie jest naprawdę ważne. Intuicyjnie czuję, że fizyczna matryca jest wiążąca, bo to ona realnie istnieje w przestrzeni. Ustawienia to tylko programowe ograniczenie czegoś, co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 540
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, wracając do wątku Słońca w Lwie - bo to nie jest przypadkowy dodatek w tytule i chcę się przy tym zatrzymać. Lew to znak, który 'wypowiada się przez obraz', symbolicznie rzecz biorąc. Słońce w Lwie wzmacnia potrzebę widzialności i emanacji. Jeśli łączymy to z pytaniem o piksele, to może chodzić o to, że przy aktywnym Słońcu w Lwie (np. teraz, kiedy mamy ten transit) każda forma obrazu - w tym cyfrowego - ma wzmocnione działanie. Czyli sezon lwa to czas, kiedy praca z obrazami na ekranach może być silniejsza niż zwykle. Czy ktoś to sprawdzał praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że trochę mieszamy dwie sprawy. Jedno to numerologia liczby pikseli jako cechy stałej urządzenia. Drugie to transit astrologiczny, który wpływa na odbiór. To są dwa różne systemy i warto wiedzieć, który z nich testujemy. Bo jeśli ktoś czuje różnicę między monitorami, to może to być kwestia numerologiczna. Ale jeśli ta różnica jest silniejsza 'teraz', to może to być kwestia Słońca w Lwie. Jak to rozdzielić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Andromeda No właśnie, jak to rozdzielić? Masz rację, że to dwa systemy. Można by zrobić coś w rodzaju testu - obserwować te same obrazy na tych samych urządzeniach w różnych porach roku i notować odczucia. Ale to długa praca. Kajus98, robiłeś jakieś porównania w innym czasie niż teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, bo jestem przy tarotach i runach, nie przy numerologii, ale ten wątek mnie zatrzymał. Jak wyświetlam karty tarota na ekranie - a zdarza mi się to przy nauce - to zawsze czuję, że coś jest inaczej niż przy kartach papierowych. Nie wiedziałem jak to wytłumaczyć, a może właśnie to jest odpowiedź? Wibracja matrycy ekranu wchodzi w interakcję z wibracją symboli? Dziękuję wam za to, że w ogóle o tym piszecie, bo nikt mi dotąd tego nie wyjaśniał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Jasnowidz59 To co czujesz przy kartach na ekranie jest bardzo istotną obserwacją. Ale mam pytanie - czy czujesz różnicę w zależności od urządzenia? Telefon kontra tablet kontra monitor? Bo każde z nich ma inną liczbę pikseli i inną wibrację matrycy. Gdybyś porównał, to mielibyśmy konkretny materiał do analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Czytałam to wszystko i pomyślałam o swoich snach, bo często śnię obrazy, które potem oglądam na ekranie - jakby przeniesione. I zawsze jest między nimi różnica w 'gęstości'. Czy to może być właśnie ta różnica wibracji matrycy? Że sen ma nieskończoną rozdzielczość, a ekran ograniczoną liczbę punktów? Pewnie to głupie pytanie, ale nie dawało mi spokoju.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 314

@Salomejka_N To wcale nie jest głupie - to całkiem spójny trop. W numerologii mówimy o liczbach skończonych opisujących rzeczywistość, ale rzeczywistość energetyczna nie jest skończona. Może właśnie dlatego żaden wyświetlacz nie odda pełni energii obrazu - zawsze będzie 'obcięcie' do matrycy. I tu wibracja liczby ma znaczenie: im wyższa rozdzielczość, tym mniejsze obcięcie, ale zawsze jest. Ciekawe, czy 4K redukuje się do czegoś szczególnego - 3840x2160, suma cyfr to 3+8+4+0+2+1+6+0 = 24 = 6. Szóstka to harmonia i miłość. Może dlatego obrazy w 4K wydają się 'cieplejsze'?


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Perzyna, to jest naprawdę ciekawe zestawienie! Sprawdziłam jeszcze raz FHD: 1920x1080, czyli 1+9+2+0+1+0+8+0 = 21 = 3. Trójka to ekspresja, komunikacja, radość. A QHD wychodziło Kajusowi na 4 - stabilność, struktura. Czy to może tłumaczyć różnice w odbiorze? Trójka mogłaby być bardziej 'żywa', a czwórka bardziej 'ciężka' i poważna. Kajus, jak byś opisał tę różnicę między monitorami, używając takich słów?


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 334

@Idalka95 Hm, to bardzo trafne słowa. FHD faktycznie odbierałem jako bardziej… dynamiczny, żywszy. QHD jest głębszy, jakby bardziej skupiony. Może właśnie trójka kontra czwórka to jest to. Nigdy tak tego nie patrzyłem, bo szukałem odpowiedzi gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w ten temat, bo robię rytuały przy świecach i nie przy ekranach, ale ostatnio zacząłem się zastanawiać nad używaniem projektorów w rytuale. Projektor ma inny typ matrycy, inne liczby, inną fizykę. Czy ktoś próbował pracować z projektorem zamiast z monitorem? I czy w takim wypadku liczyć rozdzielczość natywną projektora, czy powierzchnię rzutu, która jest zmienna? Nie wiem jak podejść do tej kwestii, żeby nie pomieszać energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kupalo Projektor to interesujący przypadek, bo tam liczba pikseli jest stała (matryca) ale pole energetyczne obrazu zmienia się ze zmianą wielkości rzutu. Intuicyjnie powiedziałabym, że liczy się matryca - tak jak z monitorem ustawionym na niższą rozdzielczość. Ale masz rację, że to osobna kwestia. Może warto zacząć od monitorów, bo tam zmiennych jest mniej, a potem przejść do projektorów?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Ale wlasnie tu tkwi moje pytanie, Andromeda - jeśli pole energetyczne zmienia się wraz z wielkością rzutu, to czy w ogóle możemy mówić o stałej wibracji w przypadku projektora? Bo monitor stoi w jednym miejscu i ma stały rozmiar. Projektor może rzucać metr albo trzy metry. Matryca ta sama ale obraz zupełnie inny energetycznie. Mam wrażenie, że to jednak inny byt niż monitor.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę dobre pytanie o projektor. Może tutaj kluczowe jest rozróżnienie między matrycą jako źródłem a przestrzenią jako odbiornikiem? Liczba pikseli opisuje potencjał - ale to, w jaką przestrzeń ten potencjał jest wyemitowany, też ma znaczenie. Sala rytualna ma swoją energię. Ściana, na którą pada obraz, ma swoją. Nie jestem pewna, czy te warstwy się sumują, czy może jedna dominuje.


Odpowiedz
Wpisy: 540
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę wrócić do wątku Słońca w Lwie, bo czuję, że wypadł z dyskusji, a to jest serce całego pytania Kajusa. Lew to znak solarny, związany z wyrażaniem siebie poprzez widzialne formy. Teraz - jeśli mamy do czynienia z obrazem wyświetlanym na ekranie, to ten obraz jest formą wyrażenia. Słońce w Lwie w transicie może wzmacniać wrażliwość na jakość tego wyrażenia. Ale czy to oznacza, że osoby z Lewem silnym w natalu zawsze będą bardziej wyczulone na wibrację pikseli? Kajus, jak to czujesz po swojej stronie, skoro masz Lwa w ascendencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 334

@Gwiazdarka97 Szczerze - tak, czuję, że jest w tym coś trafnego. Ascendent to 'maska', którą pokazuję światu, ale tez to, jak przyjmuję bodźce wizualne. Może właśnie dlatego mam taką wrażliwość na to, jak coś wygląda na ekranie? Nigdy tak tego nie analizowałem przez pryzmat Lwa. Myślałem raczej o Bliźniętach i ich podejściu do informacji. Ale moze Lew w ascendencie to jest właśnie ta warstwa, która 'skanuje' jakość wizualną.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale moment - czy to nie jest za szerokie? Bo przy takim rozumowaniu każda osoba z Lewem w ascendencie byłaby wrażliwa na wibrację ekranów. A to jest duża część populacji. Jak byście to odróżnili od zwykłej preferencji estetycznej, którą też można tłumaczyć astrologicznie na dziesiąt różnych sposobów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Wolchw Masz rację, że to ryzyko nadinterpretacji. Ale chyba nikt tu nie twierdzi, że każdy Lew w ascendencie będzie miał identyczne doświadczenia. To bardziej predyspozycja niż determinizm. Jak z Marsem w Baranie - nie każdy będzie impulsywny tak samo, ale skłonność istnieje. Pytanie jest raczej, czy ta predyspozycja wchodzi w konkretną interakcję z liczbą pikseli, czy to są zupełnie różne warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I tu wracamy do tego, o czym pisała Andromeda kilka postów wcześniej - żeby te dwa systemy traktować oddzielnie. Może astrologia mówi o tym, kto jest podatny na odbiór, a numerologia - co jest odbierane? Czyli Lew w ascendencie daje czułość, a liczba pikseli określa, na jaką częstotliwość ta czułość odpowiada? Kupalo, a jak to jest z projektorami numerologicznie - czy ktoś w ogóle liczył matryce projektorów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Idalka95 Nie liczyłem, bo dopiero zaczynam się temu przyglądać. Ale teraz mnie nakręciłeś. Szybko sprawdzam - mój projektor ma matrycę 1920x1080, czyli FHD, wychodzi 3 tak jak liczyłaś wcześniej. To samo co monitor FHD? Czy to coś zmienia w kontekście rytuału? Bo wydawałoby się, że trójka w projektorze to nadal ekspresja i komunikacja, ale w innej skali. 🙁


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 314

@Kupalo Ta sama liczba wibracyjna, ale nośnik zupełnie inny - i tu jest ciekawy problem. W numerologii liczba opisuje jakość, nie sposób manifestacji. Ale projektor to nie jest stały byt w jednym miejscu, a monitor - tak. Czy to nie sprawia, że trójka w projektorze jest jakby 'uwolniona' w przestrzeń, a trójka monitora pozostaje skupiona w jednym punkcie? Nie mam pewności, ale intuicyjnie tak to czuję. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i myślę, czy sen jest jak projektor właśnie? Bo sen też nie ma stałego miejsca, pojawia się w głowie i zajmuje całą przestrzeń. A mimo to ma jakąś gęstość. Może to jest właśnie ta 'uwolniona' forma, o której piszesz, Perzyna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Salomejka_N Zostań przy tym przez chwilę, bo to jest naprawdę ciekawa nić. Sen nie ma rozdzielczości, ale ma coś, co mogłabym nazwać coherence - wewnętrzną spójność energetyczną. Ekran ma rozdzielczość, ale nie zawsze ma tę spójność. Może właśnie dlatego Sen-Obraz i Obraz-Na-Ekranie tak różnie oddziałują, nawet jeśli są wizualnie identyczne. Salomejka, czy te sny z obrazami, o których pisałaś - pojawiały się raczej w pełnię, w nów, czy nie masz tej zależności?


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Otylka Nie notowałam tego przy fazach Księżyca, ale teraz żałuję! Będę zaczynać. Wydaje mi się, że częściej przy pełni, ale to może być moje złudzenie. Jak zanotuję kilka przypadków, to wróce i napiszę. Dziękuję, że zapytałaś, bo sama bym na to nie wpadła.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wchodze w ten watek bo jest kilka spraw które mi tu nie siedzą. Mówicie o Słońcu w Lwie jako wymagajacym uwagi - ale wymagajacym od kogo? Jeśli to tranzyt, to wpływa na wszystkich, nie tylko na osoby z Lwem w natalu. Jeśli Kajus ma Lwa w ascendecie to tranzytowe Słońce w Lwie aktywouje mu dom pierwszy - to jest zupełnie inna sprawa niż sama wrażliwość na obrazy. Dom pierwszy to tożsamość i prezentacja siebie, nie percepcja wzrokowa per se.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Modest76 Masz rację w kwestii domu pierwszego i nie chciałam tego rozmyć. Ale percepcja wzrokowa i prezentacja siebie w przypadku Lwa w ascendencie są ze sobą splecione - to, jak Kajus widzi i jak chce być widziany, to dwie strony tej samej monet. Jeśli tranzyt aktywuje dom pierwszy, to aktywuje też to, jak on odbiera to, co 'wychodzi' w jego stronę wizualnie. Czy to za duże uproszczenie?


Odpowiedz
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Gwiazdarka97 No może masz racje, ale to troche ryzykowne tłumaczenie. Dom pierwszy to ja - nie moje oczy. Choc rozumiem co masz na mysli z tym spleceniem. Może tak jest z Lwem, bo Lew ma tą solarna potrzebę bycia widzianym i widzenia. Zostawię to na razie otwarte. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłem teraz urządzenia, na których wyświetlam karty - telefon ma 2400x1080, to daje 2+4+1+8 = 15 = 6. Szóstka to harmonia, troska, odpowiedzialność. I naprawdę - kiedy uczę się na telefonie, mam jakieś inne, spokojniejsze podejście do kart niż przy rozkładach papierowych. Nie wiedzałem, że to może być to. Bardzo dziękuję wszystkim za te obliczenia z wcześniej, bo teraz sam mogłem policzyć. Czy szóstka to dobra wibracja do nauki tarota?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Jasnowidz59 Szóstka do nauki - powiedziałabym, że tak, zwłaszcza jeśli zależy ci na płynnym przyswajaniu i budowaniu relacji z kartami, a nie na szybkim 'zaliczeniu' znaczeń. Szóstka sprzyja procesowi, a nie wynikowi. Przy tarocie to może być naprawdę pozytywna wibracja matrycy. Tylko sprawdź - czy liczyłeś rozdzielczość fizyczną matrycy, czy wyświetlaną przez system? Bo telefony często skalują.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie bo trochę się zgubiłam w tych liczbach - jak liczycie te pixele? Dodajecie każdą cyfrę z obu wymiarow? Czy mn ożycie? Bo nie wiem czy dobrze rozumiem i chcę policzyć swojego laptopa, bo ostatnio przy nim robię wróżby i jestem ciekawa jaką ma wibraację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 334

@Wandalena Dodajesz wszystkie cyfry z obu wymiarów, a potem redukujesz do jednej cyfry. np. mój QHD to 2560x1440 wiec bierzesz 2+5+6+0+1+4+4+0 = 22, a potem 2+2 = 4. Chyba że 22 to liczba mistrzowska - wtedy niektórzy zostają przy 22, nie redukują. Tu zresztą była dyskusja, nie ma chyba jednej odpowiedzi. Jaki laptop masz? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale właśnie - to 22 mnie ciekawi od początku tego wątku. Kajus, zostałeś przy czwórce czy przy 22? Bo to ma dość dużą różnicę znaczeniową. Czwórka to porządek, ziemia, struktura. A 22 to liczba budowniczego, realizacja wielkich planów. Przy mandali i Sri Yantrze - to jest jednak inne otwarcie energetyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 334

@Wolchw Zostałem przy 22 i chyba słusznie, bo 22 to nie jest po prostu 'mocniejsza czwórka' - to zupełnie inny jakościowo poziom. no nie, czwórka to fundament, owszem ale 22 niesie w sobie wizję i realizację jednocześnie. Przy Sri Yantrze akurat to robi różnicę, bo ta mandata jest zbudowana na precyzji i wielowarstwowości, a nie tylko na stabilności. I teraz wróćmy do Słońca w Lwie - bo to jest właśnie moje pytanie. Jeśli ja z tą 22 pracuję z obrazem wizualnym, to czy Słońce przechodzące przez Lwa w tym momencie jakoś potęguje albo zakłóca ten odbiór? Lew chce być centrum, chce ekspresji - a 22 to budowniczy, który działa cicho i w ukryciu. Czy te energie w ogóle współgrają przy pracy z mandalą?


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To jest właściwie sedno tego, o co chodzi w całym wątku. Słońce w Lwie przy 22 - to napięcie, które widzę wyraźnie. Budowniczy 22 działa na dużą skalę, ale jego praca jest metodyczna, często niewidoczna na etapie procesu. Lew tymczasem potrzebuje efektu teraz, chce widzialnego rezultatu i uznania. Pytanie jest takie: czy twoja mandala w tej chwili jest w fazie procesu czy już prezentacji? Bo jeśli jesteś w środku budowania czegoś, Słońce w Lwie może tę pracę wyciągać na wierzch przedwcześnie.


Odpowiedz
Udostępnij: