Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby schodów - czy każdy schód niesie własną lekcję?


Wpisy: 758
Rozpoczynający temat
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczęłam się zastanawiać nad tym po tym, jak przeprowadziłam się do nowego mieszkania na trzecim piętrze. Chodzę tymi schodami kilka razy dziennie i zauważyłam, że liczba stopni - a jest ich 33 - jakoś mnie nie zaskakuje, bo to liczba mistrzowska w numerologii. Ale to mnie naprowadziło na myśl: czy każdy stopień schodów to osobna wibracja? Czy liczba schodów w domu, miejscu pracy albo w mieszkaniu w jakikolwiek sposób wpływa na energię tego miejsca i na nas? Czy ktoś z was liczył kiedyś schody w swoim otoczeniu i szukał w tej liczbie znaczenia?


Odpowiedz
32 odpowiedzi
Wpisy: 450
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe pytanie i przyznam, że sama liczyłam schody w kilku miejscach, które były dla mnie ważne. W numerologii każda liczba niesie swoją wibrację i nie widzę powodu, żeby schody miały być wyjątkiem - w końcu to też struktura fizyczna, którą przemierzamy regularnie. Ale mam pytanie do ciebie: czy mówisz o sumie cyfr tej liczby, czy o samej liczbie stopni jako całości? Bo 33 jako liczba mistrzowska to jedno, ale jeśli ktoś ma 17 stopni, to liczymy to jako 1+7=8 czy traktujemy 17 jako osobną wibrację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Eugenka Właśnie to mnie nurtuje najbardziej - czy redukujemy do cyfry bazowej, czy liczba sama w sobie niesie znaczenie. Myślę, że to zależy od kontekstu. Jeśli mamy liczby mistrzowskie jak 11, 22 czy właśnie 33, to raczej nie redukujemy. Ale jeśli mamy na przykład te 24, to tak, 2+4=6 i to jest vibracja troskliwości, domu, odpowiedzialności - bardzo pasuje do przestrzeni mieszkalnej, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

Ja nigdy nie pomyślałem zeby liczyć schody, szczerze mówiąc to mi to do głowy nie przyszło. ale teraz jak czytam to myślę se - mam w bloku 12 stopni do każdego piętra, czyli do mnie na drugie jest 24. Co to daje numerologicznie? 2+4=6 czy co? Sorki jak głupie pytanie ale dopiero zaczynam się interesować numerologią.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale chwila. Schody w bloku to nie to samo co schody w jednym domu - tam liczba stopni zależy od tego, ile pięter i jak wysoka kondygnacja, a nie od jakiegoś zamysłu architektonicznego. Nie za bardzo rozumiem, jak losowa liczba wynikająca z przepisów budowlanych miałaby nieść głębsze przesłanie. Schody w domu jednorodzinnym, który ktoś projektował z myślą o sobie - to inna sprawa. Tam można szukać, bo właściciel mógł nieświadomie coś przyciągnąć do swojego życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Terenia62 Ale właśnie! To ty wybierasz to mieszkanie, ten blok - czy to nie jest tak, że trafiasz do przestrzeni o wibracji, która ci odpowiada albo której potrzebujesz w danym momencie życia? Sama przeprowadziłam się niedawno i liczba schodów mnie nie interesowała, ale teraz mam ochotę sprawdzić. Tylko jak to sprawdzić praktycznie - liczymy wszystkie stopnie do drzwi wejściowych czy tylko do naszego mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@latawica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Moim zdaniem liczymy wszystko, co przemierzamy od wejścia do drzwi własnego domu - czyli schody zewnętrzne, klatka schodowa, wszystko. To jest nasza codzinna droga i to ona buduje wibrację. W tarocie też jest ten motyw drogi - każdy krok to coś innego, a ich suma tworzy obraz. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Latawica A jeśli mam wjazd windą? Liczyć schody zewnętrzne tylko, czy w ogóle to nie ma wtedy znaczenia? Pytam serio, bo mieszkam na dziewiątym piętrze i windą jeżdżę prawie zawsze, a schodami chodzę może raz na tydzień.


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 450

@Wahadelka.pl To jest naprawdę dobre pytanie i mysle, że winda zaburza ten przekaz energetyczny. Schody to ruch świadomy, krok po kroku, a winda to skok bez etapów pośrednich. Można by powiedzieć, że schody uczą procesu, a winda - skoku. Ale to nie znaczy, że liczba stopni do twojego piętra jest bez znaczenia - może po prostu działa inaczej, jako potencjał energetyczny miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@cynia97)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy nie powinniśmy się skupić na tym, jaką liczbę mamy indywidualnie powiązaną z schodami - to znacy wziąć liczbę urodzenia i zestawić ją z liczbą stopni. Bo może wlasnie ta relacja jest kluczem, a nie sama liczba schodów w oderwaniu od człowieka który nimi chodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Cynia97 O to mnie wlasnie zaintrygowało - jak to zestawić? Moja liczba życiowa to 7, a stopni mam 24 czyli 6. 7 i 6 to co razem daje? Zsumować i zredukować?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Dawidek02 Można zsumować i zredukować - wyjdzie ci 13, a to 1+3=4. No dobra, czwórka to stabilność, praca, budowanie fundamentów. Ale można też patrzeć na relację dwóch liczb bez sumowania - siódemka to duchowość i analiza, szóstka to dom i relacje. Masz więc codzienne przejście między tymi dwiema energiami, co może mówić o tym, że w swoim domu szukasz balansu między wewnętrznym rozwojem a troską o innych. Brzmi prawdopodobnie w twoim przypadku?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale nigdy nie liczyłam liczby urodzenia - jak to się w ogóle robi? Chodzi o sam dzień urodzenia czy całą datę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Incantia Nie ma głupich pytań. Liczba życiowa to suma wszystkich cyfr daty urodzenia zredukowana do jednej cyfry albo liczby mistrzowskiej. Na przykład 15 marca 1990 to 1+5+0+3+1+9+9+0 = 28, a potem 2+8=10, i jeszcze 1+0=1. Ważne tylko, żeby przy 11, 22 i 33 nie redukować dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do sedna tematu - bo trochę zejdziemy na podstawy numerologii, a to osobny wątek. Chciałam się odnieść do tego, co mówiłam wcześniej o blokach. Nie neguję całej idei, ale uważam, że energię schodów trzeba też patrzeć przez to, kto je zamieszkuje i ile różnych energii przez nie przepływa. W bloku chodzi setka ludzi z różnymi liczbami życiowymi - jak to mają być schody z jedną konkretną lekcją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Terenia62 A może właśnie dlatego schody w bloku to przestrzeń tranzytowa, bez przypisanej jednej lekcji - każdy wynosi z nich coś swojego? Trochę jak karta Głupca w tarocie - ta sama karta, a każdy ją inaczej przeżywa zależnie od swojego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie najbardziej interesuje coś innego - czy ktoś czuł kiedyś nieprzyjemną energię na konkretnych schodach? Mam jedne schody w kamienicy gdzie mieszka moja mama i za każdym razem kiedy po nich chodzę mam nieprzyjemne uczucie w żołądku, jakby coś złego tam siedziało. Czy liczba stopni mogłaby tłumaczyć tę energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 450

@Tamarka_79 To może mieć różne źródła, niekoniecznie sama liczba stopni. Kamienice mają często bardzo nasyconą historię i to może być jej ślad. Ile tych stopni jest na tej klatce, jeśli możesz policzyć?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam pytanie trochę z innej strony - wiem, że tytuł jest o schodach, ale czy Słońce w Pannie mogłoby wpływać na to, jak postrzegamy te numerologiczne wzorce? Pytam, bo sama mam Słońce w Pannie i rzeczywiście mam tendencję do liczenia i szukania wzorców we wszystkim - w tym w schodach po przeczytaniu tego wątku. Czy ta drobiazgowość Panny to może właśnie predyspozycja do numerologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Czeremcha91 O, to dobry trop. No dobra, panna to znak Merkurego, a Merkury rządzi liczbami i analizą. Możliwe, że Panny naturalnie wpada w numerologiczne myślenie, bo ich umysł szuka porządku i systematyki. Ale uwaga - czy to znaczy, że ich interpretacje są bardziej trafne, czy tylko bardziej dokładne? Bo to nie to samo. Ktoś może bardzo drobiazgowo liczyć i wciąż się mylić w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale my tu gadamy o schodach ogólnie a ja chciałam się zapytać konkretnie - jeśli liczba schodów u mnie to 9, to co ta dziewiątka mówi o moim domu i o mnie? Bo czytałam, że 9 to koniec cyklu i mnie to trochę niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Mandragora Dziewiątka nie jest znakiem końca w złym sensie - to zakończenie cyklu po to, żeby zacząć nowy. To jedna z bardziej duchowych liczb, niesie w sobie mądrość zebraną po drodze. Pytanie tylko - co czujesz wchodząc po tych schodach? Bo sama liczba to jedna rzecz, ale twoje odczucie też jest ważnym sygnałem.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie czuję się jakoś… spokojnie? Ale to nie jest ten spokój z ulgi tylko jakiś taki zmęczony spokój, jakbym wracała z długiej podróży. Czy to ma sens w kontekście tej dziewiątki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 450

@Mandragora To ma bardzo dużo sensu. Dziewiątka niesie energię właśnie takiego powrotu - nie do punktu startowego, ale do siebie samej po czymś, co minęło. Ten 'zmęczony spokój' jak go opisujesz to może być wibracja domu, który cię prosi żebyś odpuściła coś starego. Czy masz wrażenie, że jesteś teraz na jakimś przełomie?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróciłam z liczeniem tych schodów u mamy - jest ich 33. teraz mnie to trochę uderzyło, bo 33 to podobno liczba mistrzowska. Może dlatego ta klatka tak dziwnie działa na mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawica)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Tamarka_79 Trzydzieści trzy to naprawdę szczególna liczba - Nauczyciel, jak ją się czasem nazywa. Ale liczby mistrzowskie to nie tylko 'dobre' wibracje, one bywają wymagające i przytłaczające właśnie dlatego, że niosą więcej. Czy ta nieprzyjemność którą czujesz jest stała, czy pojawia się na konkretnym miejscu klatki?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Latawica Chyba na pierwszym piętrze jest najgorzej. Eee, pierwsze piętro to stopnie od czternastego do dwudziestego szóstego mniej więcej. Nie wiem czy to ma znaczenie czy liczyć segmentami.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę ale 33 jako liczba mistrzowska na klatce schodowej bloku - to jest naprawdę tak działające? Bo tutaj mamy problem który sygnalizowałam wcześniej: ta liczba jest wypadkową standardowej wysokości kondygnacji i ilości pięter, nie żadnego zamysłu. Nie przekonuje mnie że to 'wibracja miejsca' a nie zwykłe przepisy budowlane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cynia97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Terenia62 Ale ja się zapytam inaczej - czy to ma znaczenie, skąd liczba pochodzi? Może Wszechświat i tak używa tych liczb jako języka, bez względu na to czy ktoś je świadomie zaprojektował. Np kamienie też nie wiedzą że sa kamieniami, a ich wibracje działają.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Cynia97 To ciekawa analogia z kamieniami, ale nie jestem pewna czy tu to przechodzi. kamień ma strukturę krystaliczną, która jest powtarzalna - ta wibracja wynika z czegoś fizycznego. Liczba stopni to bardziej zapis decyzji budowlanej. Chyba że uważamy, że sama liczba jako taka niesie energię niezależnie od kontekstu?


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Blanka.2 No właśnie, a co z wahadłem? Wahadło reaguje na energie bez względu na to skąd ona pochodzi. Może liczba schodów działa podobnie - nie interesuje jej 'dlaczego jest taka liczba', po prostu ta liczba jest i tyle. Choć przyznam, że sama nie wiem co o tym myśleć. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co pisałam o Słońcu w Pannie - właśnie sobie uświadomiłam, że ta cała dyskusja o tym, czy liczyć schody 'dosłownie' czy 'energetycznie' to jest idealny przykład tej panny, która musi wszystko sklasyfikować zanim zaakceptuje. Może właśnie ta tendencja nas blokuje? Bo Mandragora poczuła coś konkretnego, Tamarka poczuła coś konkretnego - to jest równie ważne co liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dawidek02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Czeremcha91 Hej ale wraccając do schodów - jak policzyłaś swoją liczbę schodów i zestawiłaś z liczbą życiową? Albo ty też masz tę sytuację z windą co Wahadelka? Bo mi dalej siedzi w głowie to zestawienie 7 i 6 które pokazała Bogusia i nie wiem co z tym dalej robić praktycznie.


Odpowiedz
Udostępnij: