Chodzę po górach od lat i zawsze mnie zastanawiało, czy numery szlaków to przypadek, czy kryje się za nimi coś więcej. Weźmy np. szlak nr 9 - dziewiątka w numerologii to liczba duchowego wypełnienia, zamknięcia cyklu. Nie jest chyba przypadkiem, że wiele długich, wyczerpujących tras ma właśnie ten numer? Zacząłem też przyglądać się trasie nr 3 w Tatrach - trójka to energia twórcza, ekspresja, ruch. Idealnie pasuje do szlaków, które prowadzą przez otwarte, szerokie przestrzenie. Ktoś z was miał podobne obserwacje? Czy przy wyborze trasy intuicyjnie sięgacie po konkretne numery?
Oj, temat mnie wciągnął od razu. Sama od dawna patrzę na numery tras inaczej niż przeciętny turysta. Ale zanim rozwinę - chcę zapytać: czy chodzi ci o sumę cyfr numeru trasy, czy o sam numer jako całość? Bo to robi ogromną różnicę w interpretacji. Szlak nr 18 można odczytać jako 1+8=9, ale też jako połączenie energii jedynki i ósemki, które razem tworzą zupełnie inny przekaz niż sama dziewiątka.
Nigdy na to nie wpadłam, a tyle razy chodziłam szlakami! Córka ostatnio zabrała mnie na trasę nr 7 w Bieszczadach i czułam się tam jakoś inaczej niż zwykle - spokojniej, jakby czas zwalniał. Siódemka to podobno liczba kontemplacji i wewnętrznego skupienia, prawda? Może to nie był przypadek, że właśnie tam poczułam ten spokój?
Przepraszam, ale nie rozumiem jednej rzeczy - te numery szlaków nadają urzędnicy z PTTK albo odpowiedniki zagraniczne. Skąd założenie, że w tym jest jakiś cel duchowy, skoro to czysto administracyjna decyzja? Pytam serio, bo chcę zrozumieć tę logikę.
Ale to trochę okrężna logika, nie? Bo jeśli każda liczba ma jakieś znaczenie i każda trasa ma jakiś numer, to zawsze można dopasować interpretację do doświadczenia. Jak to falsyfikować? Pytam z ciekawości, nie złośliwie.
Wchodzę w ten temat, bo jest naprawdę nieoczywisty. Chcę dodać perspektywę czakr, bo myślę, że jest tu powiązanie. Jedynka odpowiada czakrze podstawy - trasy z numerem 1 lub redukujące się do jedynki mogą mieć charakter uziemiający, bardzo fizyczny, instynktowny. Czwórka to czakra serca - trasy-czwórki bywają miejscami emocjonalnych przełomów. Ktoś z was to testował świadomie? Czyli szedł na trasę z konkretną intencją i patrzył, co się wydarzy?
To ciekawy watek z kolorami, bo kolory też mają swoją wibrację. Czerwony szlak to energia Marsa, aktywność, przebijanie się przez przeszkody - zupełnie inne doświadczenie niż zielony, który niesie energię spokoju i wzrostu, Wenus. Ale wracając do numerów - zgadzam się z Marowit78 co do czakr, jednak uważam, że trzeba patrzeć też na sumę wszystkich cyfr w pełnym oznaczeniu trasy. Jeśli trasa ma symbol regionalny plus numer, to wchodzi w to cała kombinacja.
Czytam i nic nie rozumiem z tej redukcji cyfr. Jak to właściwie działa? Mam trasę nr 35 - co z nią robię? Dodaje 3+5 i wychodzi mi 8? I ta ósemka coś mi mówi o trasie :)?
A co jeśli numer trasy ma w sobie 0? Np. trasa nr 10 albo 20? Zero chyba nie jest "zwykłą" liczbą w numerologii, więc czy zeruje całość, czy wzmacnia, czy co?
Mnie bardziej interesuje aspekt, o którym Czarownica wspomniała - leylinie i historia miejsca. Czy jest jakaś znana trasa w Polsce, co do której macie przekonanie, że przebiega przez miejsca o szczególnej energii i jednocześnie jej numer to potwierdza? Szukam konkretnych przykładów, nie teorii.
Chcę trochę ostudzie emocje,bo lubię podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Miejsca mają energię, to fakt. Numery mogą tę energię sygnalizować, to możliwe. Ale bardzo łatwo wpaść w pułapkę potwierdzania - idziesz na trasę z etykietką "duchowa siódemka" i już jesteś nastawiony na przeżycie. Jak odróżniacie autentyczne doświadczenie od autosugestii?
Czytam tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Z jednej strony - ciekawe, z drugiej - martwi mnie, że ktoś mógłby wybierać trasę górską tylko na podstawie numerologii i zignorować poziom trudności albo warunki pogodowe. Trasa nr 9 jako "duchowe wypełnienie" brzmi pięknie, ale jeśli to eksponowana granią bez asekuracji, to duchowe wypełnienie może nastąpić szybciej niż planowano.
Łysogóry to świetny przykład Czarownica ale mam pytanie - czy ta piątka to wynik redukcji numeru regionalnego, czy ogólnopolskiego? 🙂 Bo widziałem, że te same szlaki mają różne numery w zależności od systemu ewidencji. I który system liczyć?
Zatrzymajmy się chwilę przy tym podziale, bo to ważne. Czy ktoś w ogóle próbował porównać te dwa systemy dla tej samej trasy i zobaczyć, czy redukują się do tej samej cyfry? Bo jeśli tak - to byłoby coś. 😀 Jeśli nie - to który wybrać i dlaczego?
To pytanie, które zadaję sobie od dawna. Moja praktyka jest taka, że biorę oba numery i patrzę na ich wzajemne relacje. Jeśli redukują się do tej samej cyfry - sygnał jest wyraźny. Jeśli do różnych - trasa ma niejako dwie warstwy energetyczne, które mogą ze sobą dialogować albo tworzyć napięcie.
ale jak rozstrzygasz co to napięcie między warstwami oznacza w praktyce? Bo to brzmi jakbyś zawsze miał jakąś interpretację bez względu na wynik - albo zgodność, albo ciekawe napięcie. Pytam serio.
Ja się w tym wszystkim trochę gubię z tymi systemami, ale mam konkretne pytanie życiowe. Chodzę na jedną trasę od lat, numerek 16, i zawsze wracam z niej z ciężkim sercem mimo że krajobraz piękny. Czy to może być ta liczba?
To jets dokładnie ten moment o którym mówiłam wcześniej - czy to liczba, czy skojarzenie, czy obie warstwy działają razem? Halinka55 to ważne co czujesz, niezależnie od odpowiedzi na to pytanie.
Przy całym szacunku dla emocji - właśnie tu widzę ryzyko tej metody. Każdemu można dopasować interpretację szesnastki po fakcie. Wieża brzmi poważnie, ale co by było gdyby ta trasa miała numer 17? Gwiazda, nadzieja - też by pasowało do powrotu z bólem, bo nadzieja boli.
Dobra, ale właśnie o to mi chodziło od początku - jeśli to język symboli, to jak odróżnić użyteczny symbol od projekcji własnych lęków na losowo wybraną liczbę? Naprawdę chcę to zrozumieć, nie podważam całości.
Myślę, że kluczem jest intencja z jaką się do tego podchodzi. Jak używam tarota, karta nie determinuje - otwiera pytanie. Tak samo numer trasy może otwierać pytanie o to, czego szukasz idąc w dane miejsce. Nie mówi co znajdziesz, sugeruje w jakim trybie wewnętrznym iść :).
Ej ale mi sie wydaje że zapomnielismy o jednej rzeczy - o porze roku i porze dnia. Taraz numer trasy 9 latem to co innego niż ta sama trasa w listopadzie. Numerologia nie istnieje w próżni, prawda? Sam szłem raz na jedną trasę (numer 3 po redukcji) w pełni księżyca i było totalnie inne niż za dnia.
Hmm, myślę, że właśnie tak to działa najgłębiej - numer trasy to jej stały charakter, jej tożsamość energetyczna. Ale każde przejście przez nią odbywa się w konkretnym momencie astralnym i to moment moduluje jak ta tożsamość się przejawi. Trasa z energią 9 przejdzie inaczej w Księżycu w Koziorożcu - bardziej ascetycznie, surowiej, bez sentymentów. I może to jest właśnie klucz do tego co Rozanaa czuje na górach - zależy kiedy wychodzi.
To co napisał Bronek.pl o modulowaniu energii przez moment astralny jest bardzo bliskie temu, co widzę w praktyce. Ale chcę dorzucić jedno pytanie, bo mi to chodzi po głowie od kilku postów - czy ktoś z was w ogóle sprawdzał numer trasy w kontekście swojej liczby osobistej? Bo jeśli trasa ma energię 9, a ty jesteś dziewiątką urodzeniową, to jest zupełnie inna sytuacja niż kiedy chodzi tam ktoś z energią 1. Czy to wzmocnienie, czy przytłoczenie?
Właśnie to jest jedno z pierwszych pytań jakie sobie zadaję przy konkretnej trasie. Moja liczba urodzeniowa to 4, i kiedy szłem na trasę o energii 4, miałem wrażenie jakby krajobraz dosłownie mówił moim językiem. Nie ma słowa lepszego - po prostu wszystko było na swoim miejscu. Ale uwaga - nie mówię, że to udowodnia cokolwiek, mówię że doświadczenie było inne niż na trasie 7.
ale skąd wiesz że to była energia liczby, a nie po prostu to, że tamta trasa była fizycznie lepiej dopasowana do twoich preferencji? O rany, pytam szczerze, bo ty jako ktoś kto to głęboko praktykuje pewnie masz jakiś sposób na odróżnienie tych dwóch rzeczy.
Dobra, rozumiem tę logikę z wzorcami, ale mam pytanie które mnie nurtuje już od dawna w tym wątku - jeśli numer trasy to jej stały charakter energetyczny, to co z trasami, które zmieniały numerację? Szlaki są renumerowane, oznaczenia się zmieniają. Czy energia idzie za numerem czy za miejscem :)?
