Siedziałam ostatnio nad pewnym projektem animacyjnym i zaczęłam się zastanawiać - czy liczba klatek w animacji ma jakieś znaczenie numerologiczne? Tzn. standardowe 24 klatki na sekundę to 2+4=6, a 30 klatek to 3+0=3. Cyfra 6 to harmonia, równowaga, a trójka to ekspresja i dynamika. I tu mnie uderzyło - może właśnie dlatego animacje 24fps mają takie "kinowe" odczucie spokoju, a 30fps wygląda bardziej "telewizyjnie", czyli bardziej natarczywie? Czy ktoś w ogóle myślał o tym w kontekście numerologii sekwencji :)?
Oo ciekawy temat! Ja nigdy nie patrzyłam na to od tej strony ale jak tak piszesz o tej szóstce to ma sens. Szóstka jest przecierz wibracyjnie związana z pięknem i estetyką,a kino właśnie o to chodzi. Ale mam pytanie - a co z 60fps? Bo to 6+0=6 też, więc czemu te gry wyglądają tak ostro i "realnie" zamiast spokojnie?
Dobra ale jak to praktycznie zastosować? Mam na myśli - jeśli ktoś tworzy animację, to ma wybrać liczbę klatek według swojej liczby życia czy co? Bo trochę nie rozumiem jak to miałoby działać w praktyce.
Widziałam już podobne rozważania przy muzyce - tam częstotliwości i takty mają swoje numerologiczne przyporządkowania. Ale przy animacji sprawa jest bardziej złożona, bo mamy do czynienia z sekwencją, nie z ciągłością. Chciałabym wiedzieć - skąd w ogóle wziął się ten pomysł łączenia fps z wibracją liczb? Czy jest jakaś konkretna szkoła numerologiczna która to opisuje, czy to własna intuicja?
A czy Księżyc w Wodniku coś tu ma do rzeczy? Czytałam że Wodnik rządzi technologią i nowymi mediami, a animacja cyfrowa to chyba obszar Wodnika właśnie. Może wibracja liczby klatek pasuje... przepraszam, znaczy *współgra* z pozycją Księżyca przy tworzeniu?
Muszę się tu wtrącić bo astrologia Księżyca w Wodniku to moja działka. Nie powiedziałabym że Wodnik "rządzi animacją" - to zbyt duże uproszczenie. Wodnik rządzi innowacją i zbiorowością, ale sam obraz to bardziej Neptun. Animacja cyfrowa stoi między Uranem a Neptunem. Skąd ten wniosek o Księżycu w Wodniku i twórczości, Telepatka84?
Przepraszam że wchodzę bez zapowiedzi, bo to nie jest moja działka w ogóle - ale to mnie uderzyło. Jeśli 24fps = 6, a 6 to harmonia, to czemu kino stosujące 48fps (jak Hobbit) - czyli 4+8=12=3 - było tak źle przyjęte? Trójka to ekspresja i dynamizm, więc powinno być lepiej, nie?
Eee, ale czy to nie jest tak, że te "złe odczucie" przy 48fps to po prostu kwestia psychologii wzroku, a nie wibracji liczb?? Tzn. zakładam że coś tu jest, bo nie pytałbym, ale jak odróżnić wpływ energetyczny od czysto fizjologicznego :>?
Czytam ten wątek z zaciekawieniem. Zaczynałem od podstaw i chciałbym się upewnić że dobrze rozumiem - mówicie o sprowadzaniu liczby klatek do cyfry zasadniczej przez dodanie cyfr? I ta cyfra ma swoje "znaczenie" jak w zwykłej numerologii dat? To jest ta sama metoda co przy liczbie drogi życia ;)?
Zerknąłem na inne wartości: 12fps=3, 15fps=6, 25fps=7. Siódemka to liczba mistyczna, duchowa. Ciekawe że PAL (europejski standard telewizyjny) używał 25fps. Czy to przyapdek że Europa ma bardziej "filozoficzną" kulturę telewizyjną niż Ameryka z jej 30fps?
Księżyc w Wodniku to temat na osobny wątek, ale skoro już padło - Księżyc w tym znaku faktycznie daje pewien chłód emocjonalny i analityczne podejście do rzeczy które inni czują intuicyjnie. Taka osoba może "liczyć" tam gdzie inne będą "czuć". Wracając jednak do sedna - Czarodziej62 podsunął coś ważnego. Może zamiast patrzeć na pojedynczą liczbę fps, powinniśmy patrzeć na cały zapis - 2 i 4, 3 i 0 - jako parę energii?
No nie, wracajac do tego co pisał Czarodziej62 o 25fps - siódemka to naprawdę ciekawy trop. Mam pytanie do wszystkich: czy ktoś sprawdzał co daje 60fps? 🙂 Bo to teraz standard w grach i płynnych wideo. 6+0=6, czyli znowu szóstka. może to nie przypadek że gracze mówią że 60fps "wchodzi w krew" szybciej niż cokolwiek innego?
Myślę że różnica między kinem a grami jest tutaj kluczowa. W kinie jesteś pasywnym odbiorcą, wibracja liczby klatek "dzieje się" tobie. W grze współtworzysz rytm - twoje działania nakładają się na sekwencję klatek. Może trójka w aktywnym medium działa inaczej niż w pasywnym?
Ale czy to nie jest tak, że po prostu przyzwyczajamy się do wyższych wartości i tyle? Tzn. rzoumiem podejście numerologiczne, ale jak tu oddzielić realne przyzwyczajenie od vibracji? Pytam szczerze, nie złośliwie.
Chcę wrócić do tego Księżyca w Wodniku bo mi to nie daje spokoju. Czy Chryzoprazka.1 lub Wisielczyni mogłyby mi powiedzieć - jeśli mam Księżyc w Wodniku, to czy powinnam przy tworzeniu własncyh animacji dobierać fps według swojej liczby życia, czy według wibracji Wodnika? To się chyba wyklucza?
A mnie zastanawia coś innego - czy ktoś myślał o tym że animacja nie ma jednej stałej liczby klatek? Tzn. są slow-motion, są przyspieszenia. Jak liczyć fps dla takiego materiału? Średnia? Dominująca wartość?
Czytam ten wątek od dawna i muszę coś dodać od siebie. Pracuje z wibracjami czakr i tam też mamy do czynienia z nakładającymi się częstotlwiościami, nie z jedną czystą nutą. Może animacja to coś podobnego - każda czakra ma swoją liczbę, i może różne fps aktywują różne czakry? 24fps=6=czakra serca? To by tłumaczyło dlaczego kino tak mocno wciąga emocjonalnie.
Muszę się tu wtrącić bo to idzie w ciekawym kierunku, ale czy nie za daleko od liczby klatek? Wróćmy do sedna - czy mapowanie czakr na fps miałoby praktyczne zastosowanie dla kogoś kto tworzy animację? Co by to zmieniło w procesie tworzenia?
O rany, kolejne liczby które sprawdziłem: 72fps=9, 90fps=9, 144fps=9. Dziewiątka to spełnienie i kres cyklu. Ciekawe że 144 to liczba którą znajdziesz w wielu mistycznych kontekstach - 144 000 w Apokalipsie, 144 w kwadracie 12. Czy to znaczy że 144fps to jakiś "szczyt" w sensie numerologicznym?
A ja mam bardzo praktyczne pytanie które wcześniej Umbra91 zadała i nie dostała konkretnej odpowiedzi - serio, jak mam teraz wybrać fps do swojej animacji? Mam liczbę życia 7. Szukam 7 wśród popularnych wartości i... 25fps. Ale ja robię animację do internetu gdzie standardem jest 30fps. Zostać przy 25 czy iść z 30?
Dobra to mam jeszcze jedno pytanie na które naprawdę chcę odpowiedzi - Chryzoprazka.1 pisała że Księżyc w Wodniku daje chłód emocjonalny i liczenie zamiast czucia. Czy to nie jest właśnie opis idealnego animatora który musi i liczyć klatki I czuć ruch? Może Księżyc w Wodniku jest tutaj zaletą a nie problemem?
Liczba drogi życia... zaraz liczę. Urodzona 14.09.1990. 1+4+0+9+1+9+9+0=33, a potem 3+3=6. Szóstka?? Czy dobrze licze?
Hej, wróćmy na chwilę do mojego pytania bo dalej nie mam odpowiedzi - mam siódemkę i 25fps. Galaktyka mówiła żebym szła za siódemką w przypadku własnego projektu, ale 25fps wygląda dziwnie. Czy nie powinnam może poszukać jakiegoś framerate'u który sumuje się do 7 i jest faktycznie używany? Bo 25 to jedyne co mi wyszło i jakoś nie przekonuje.
Przepraszam że się wtrącam, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego dodajemy cyfry z fps aż do jednej cyfry? Skąd wiadomo że 24fps to wibracja 6 a nie wibracja 24? No dobra, w numerologii jest jakaś zasada która mówi kiedy redukować a kiedy nie?
Ale chwila - skoro 11, 22 i 33 to liczby mistrzowskie, to czy jest jakiś fps który do nich prowadzi? 11fps? 22fps? Bo 22fps to właściwie blisko PALowego 25, więcej się nie różni od standardów niż np. 23,976 które wszyscy i tak zaokrąglają.
22fps jako mistrzowska dwójka. To by było cos. Mistrz budowniczy - ta energia oznacza tworzenie wielkich struktur. Animacja w 22fps jako budowanie czegoś trwłaego. Nikt tego nie stosuje bo to poza standardami, ale numerologicznie..
To pytanie o wibracje bez nośnika przypomina mi dyskusję o czakrach u osoby która jest po operacji - czakra nadal jest, meridian nadal jest, nawet jeśli fizyczna tkanka jest zmieniona. Wibrcja 22fps istnieje jako potencjał, jako możliwość, niezależnie od tego czy ktoś to renderuje. Ale rozumiem że dla kogoś kto chce wybrać fps do konkretnego projektu to mało pomocne.
