Godzina 10:30. I sala jets 17, co jak rozumiem to znowu ósemka. Gosiunia, ty mówisz o modulowaniu, ale ja nadal nie wiem co mam z tym zrobić. Nie wiem czy ta godzina jest dobra czy zła.
10:30 to suma 1+0+3+0, czyli czwórka. Czwórka to stabilność, struktura, porządek. To jest dobra wibracja dla spraw dokumentacyjnych, a Roch60 właśnie mówił że ma dokumenty w porządku. Godzina mu tu sprzyja, moim zdaniem ^^.
Mam teraz przed sobą: szóstka życiowa Roch60, ósemka sali, czwórka godziny, ósemka daty. Widzę tu wyraźną przewagę liczb parzystych. To ciekawe bo parzyste liczby generalnie sprzyjają stabilizacji i zamknięciu spraw. Jedyna nieparzysta to szóstka, która stoi po stronie Roch60 jako jego osobista wibracja. Gosiunia, jak interpretujesz takie zestawienie?
Mam adwokata. czy to ma znaczenie energetycznie? Bo o tym nie myślałem wclae.
O to samo chciałam zapytać! Czy liczba życiowa adwokata albo pełnomocnika wpływa na pole energetyczne całej sprawy? To by znaczyło że dobór prawnika to nie tylko kwestia kompetencji ale też wibracji. Gosiunia, czy kiedyś robiłaś analizę takiej pary, klient i jego prawnik?
Takie pytanie, bo mi to daje do myślenia. Czy jeśil adwokat ma liczbę sprzeczną z klientem, to można to jakoś zneutralizować? Na przykład kamieniem albo jakimś przygotowaniem przed spotkaniem? Bo nie każdy może sobie wybrać prawnika pod numerologię.
A właściwie dlaczego nie? 😉 Poważnie pytam. Lekarzom się podaje datę urodzenia bez mrugnięcia okiem. Gdyby adwokat był typem otwartym, to czemu nie. Chociaż rozumiem że to brzmi dziwnie w kancelarii prawnej.
W kontekście pracy energetycznej, nie trzeba znać wibracji adwokata żeby wzmocnić własną. Można przed wejściem do sali zrobić krótkie zakorzenienie, wyrównać oddech, przywołać własną czwórkę i szóstką świadomie. To działa niezależnie od tego co wnosi inna osoba. Roch60, czy masz jakąś praktykę uważności albo chociaż chwilę na skupienie przed wejściem?
Nie mam żadnej takiej praktyki. Anahata, mówisz o oddychaniu, to rozumiem, ale co znaczy przywołać własną szóstką? Jak się to robi praktycznie?
To prościej niż brzmi. Przed wejściem do sali zatrzymujesz się na chwilę, wyobrażasz sobie swój oddech jako liczbę sześć, stabilną, harmonijną. Możesz to zrobić w toalecie albo na korytarzu. Skupiasz myśl na tym że jesteś tutaj po to żeby przywrócić równowagę, bo to jest właśnie energia szóstki. Nie ma tu żadnej skomplikowanej formuły.
Bardzo ważna uwaga o gęstości pola w sądach. To dlatego kamień gruntujący w kieszeni ma sens, żeby nie dać się wciągnąć w cudze emocje. Wracając jednak do liczb, bo Roch60 pyta o konkrety, mam takie podsumowanie obrazkowe tego co tu zebraliśmy. Sala 17 czyli 8, godzina 10:30 czyli 4, data do policzenia przez niego. Trzy z czterech elementów wypadają korzystnie dla sprawy finansowej. To dużo.
Śledzę ten wątek i mam pytanie może naiwne. Skoro sala 17 czyli 8 jest korzystna finansowo, to czy wszystkie osoby mające sprawę w tej sali mają lepiej? Pozwany też tam siedzi. Jak to działa że ta sama sala może sprzyjać jednej stronie?
Czekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówimy że sala 17 sprzyja mojej sprawie bo chodzi o pieniądze i ósemka to karma finansowa. Ale pozwany ma też jakieś liczby życiowe, których nie znamy. Czy powinienem się tym martwić czy uznać że mam co mam i idę?
Roch60 ma rację że pyta o to teraz. moim zdaniem to co masz jest wystarczające do analizy. Nie znasz wibracji pozwanego, ale znasz swoje i one są korzystne. Praca z tym co masz jest lepsza niż zamartwianie się nieznanymi zmiennymi. Skupienie na własnym polu to też element przygotowania.
Numer akt mam w domu, nie pamiętam go teraz na pamięć. Ale mogę podać jutro. Chociaż mówię wam, za dużo tych liczb i już mi się kręci w głowie. Ile z tego w ogóle biorę pod uwagę a ile to tylko tło?
Roch60 dobrze że pytasz, bo to jest ważne. Nie wszystko ma taki sam ciężar. Liczba życiowa to fundament, sala to kontekst, data to timing. Numer akt to dobre uzupełnienie ale nie zmieniałbym nastawienia na podstawie jednej dodatkowej liczby jeśli reszta jest spójna.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie do Gosiuni albo Damianki. Czy metodologia którą tu stosujecie to konkretna szkoła numerologii? Chodzi mi o to czy Pitagoras, Chaldejska, czy jakaś synteza. Bo w runach mam podobny problem, różne systemy dają różne odpowiedzi i potem człowiek nie wie któremu ufać.
A w ogóle mam pytanie które mnie gryzie od początku tego wątku. Czy sala sądowa ma stały numer czy czasem są zmiany? Bo wyobraźcie sobie że wyznaczona sala 17 nagle się zmienia na inną z powodów technicznych albo zajętości. Co wtedy z całą analizą?
Ojej ojej, zmiana sali to zmiana pola i trzeba liczyć od nowa. Ale jest coś ważniejszego, jeśli termin się zmienił to zmieniła się też data i godzina, czyli cały układ. Nie traktowałabym tego jako klęski, nowy układ może wyjść lepiej albo gorzej, trzeba sprawdzić. Czasem odwołanie terminu to właśnie działanie energii, coś nie było gotowe.
To co Rydwanka.ka mówi o odwołanui jako działaniu energii jest dla mnie bardzo ciekawe. Mam podobną sytuację w swoim życiu, nie sądową, ale ważną sprawę która się przekładała trzy razy. Czy trzy przekładania to jakiś sygnał numerologiczny? Trójka jako liczba prób :)?
Czekam na numer akt od Rocha, to by zamknęło obraz. Ale tak czy inaczej brakuje mi jednej rzeczy, a mianowicie godziny rozprawy. Czy Roch wie o której dokładnie? Bo liczba godziny to kolejna warstwa, czasem drobna, ale przy tak wyrównanym układzie może coś dopowiedzieć.
Godzina jest na wezwaniu, mam to w papierach, chyba 10:30. Ale czy 10:30 redukujecie do jedynki, dziesiątki, czy jak? Bo to mi nie jest jasne przy godzinach.
przy godzinach są dwa podejścia. Jedni redukują samą godzinę, czyli 10 to 1+0, jedynka. Inni biorą pełny zapis jako 1030 i redukują do końca, 1+0+3+0 to 4. Jedynka to nowe otwarcie, inicjatywa, energia sprawcza. Czwórka to stabilność, praca, fundament. Oba są dobre dla strony wchodzącej z roszczeniem. Które podejście preferujesz Gosiunia?
A czy ktoś sprawdzał kiedyś czy godzina sądu to godzina wejścia na salę, ogłoszenia wyroku, czy może otwarcia posiedzenia przez sędziego? Ehh, bo to mogą być trzy różne momenty.
To co powiedziała Rydwanka.ka o godzinie z dokumentu bardzo do mnie przemawia. Dokument to zapis intencji systemu, prawda? Bardzo dziękuję za to rozróżnienie, sama bym na to nie wpadła. Roch, to chyba dobra wiadomość że masz jedynkę z godziny.
Słuchajcie, mam takie przyziemne pytanie. Rozprawa jest o 10:30, ale w sądach bywa tak że zaczynają z opóźnieniem, bo poprzednia sprawa się przeciąga. Czy jeśli Roch fizycznie wejdzie na salę o 11:15, to ta jedynka z 10:30 nadal działa?
Wróćmy na chwilę do mojej trójki, bo Damianek nie dokończył. Sprawa nie jest sądowa, chodzi o decyzję urzędową, ale trzy przekładania w ciągu kilku miesięcy to sporo. Powiedział że trójka może sugerować że coś nie jest gotowe. Jak mogę sprawdzić czy to zmiana daty byłaby w moim przypadku sprzyjająca czy szkodliwa?
