Szóstka i zewnętrzne przekładania to ciekawe połączenie. Szóstka to harmonia i odpowiedzialność, ale też zależność od innych. Może pole Bogumiły po prostu czeka na właściwą osobę po drugiej stronie biurka? Nie wiem, to bardziej pytanie do Gosiuni niż twierdzenie.
Dobra, wróćmy do mnie bo za chwilę zgubię wątek. Mamy więc: sala 17 czyli ósemka, godzina 10:30 czyli jedynka, moja liczba życiowa którą sprawdzałem na początku to 5. Pięć, osiem, jeden. Czy to jest dobry uklad w skrócie, tak albo nie? Bo już za dużo szczegółów i potrzebuję konkluzji :).
Roch chce skrótu, rozumiem niecierpliwość. Pięć to elastyczność i zmiana, jedynka daje inicjatywę wejścia, ósemka sali to karma finansowa i moc sprawcza. Trzy liczby wyraźnie pro-działaniowe, żadna nie jest pasywna ani defensywna. To jest układ dla kogoś kto wchodzi po swoje. Ale nie mówię że wygrasz, mówię że układ nie stoi przeciw Tobie.
To co Gosiunia powiedziala o silniejszej woli jest dla mnie zastanawiające. Czy to znaczy że sędzia który prowadzi tę sprawę też wchodzi w to pole ósemki? Bo sędzia ma przecież decydującą rolę a jego wola jest największa w tej sali.
To co Damianek napisał o sędzi mnie nie daje spokoju. Serio, nikt wcześniej o tym nie myślał? Sędzia siedzi w tej sali pewnie codziennie, przez lata. Czy to znaczy że jego pole jest tam dominujące, bo się nagromadziło? I czy to w ogóle można obliczyć, skoro nie znamy jego danych?
Imię wiem, ale czy tu podawać? To publiczna informacja, bo widnieje na dokumentach. Nie wiem ile ma lat. Jak bardzo jest to ważne, bo jak trzeba to poszukam.
Hmm, imię wystarczyłoby do obliczenia liczby imienia w systemie Pitagorejskim. To nie jest pełna liczba życiowa, ale daje jakiś syganł. Jeśli możesz podać smao imię bez nazwiska, to już coś z tym można zrobić. Ale ja zaznaczam że to interpretacja uzupełniająca, nie centralna.
Właśnie, za kilka dni. Eee, nie kilka tygodni. Więc jeśli to ważne to szybko, a jeśli nieważne to zostawmy. Imię sędziego to Mariusz, jeśli to coś zmienia.
Mariusz to w systemie Pitagorejskim: M4, A1, R9, I9, U3, S1, Z8. Suma to 35, redukujemy do 8. Sędzia Mariusz ma ósemkę z imienia i prowadzi w sali numer 17, czyli też ósemce. To jest bardzo silne zakorzenienie w tej przestrzeni. On i sala są w rezonansie... przepraszam, mam na myśli że ich wibracje są zbieżne. To może znaczyć że czuje się tam jak u siebie i działa z pozycji siły.
Dwie ósemki to nie jest automatycznie konflikt. Ósemka rozpoznaje ósemkę, to energia która szanuje siłę i konsekwencję. Ale Oleandra ma rację że sędzia jest tam zakorzeniony a Roch tylko gości. Kluczowe pytanie brzmi: czy Roch wchodzi z jasną intencją i twardymi argumentami? Bo ósemkowe pole nagradza przygotowanie, nie emocje :).
Bardzo dziękuję Oleandra za to obliczenie, sama bym tego nie zrobiła tak sprawnie. Mam teraz pytanie do Gosiuni, trochę z innej strony. Czy ta ósemka sędziego z imienia może jakoś działać na jego podświadome skłonności w tej konkretnej sprawie? Pytam bo nigdy o tym nie myślałam w kontekście sądów.
Zapisuję sobie ten przypadek do notatek, bo połączenie liczby sali z liczbą imienia sędziego to coś czego jeszcze nie widziałam omawianego w praktyce. Mam pytanie do Gosiuni albo Damianki: czy jest jakaś literatura która to opisuje, czy to bardziej wnioskowanie z ogólnych zasad?
Czytam ten wątek z Rochem i myślę o swojej sprawie urzędowej. Tam też jest konkretny urzędnik po drugiej stronie. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy przy decyzji administracyjnej ta sama logika działa? Numerologia sali czy pokoju urzędowego ma znaczenie?
Wracając do Rocha, bo mi się kręci jedno pytanie po głowie. Mamy salę 17 czyli ósemkę sędziego Mariusza też ósemke. Roch ma piątkę życiową, jedynkę z godziny. Ale czy ktoś sprawdzał liczbę samej daty rozprawy? Bo to chyba jest ważny element i jakoś wszyscy o tym zapomnieli.
Nie, data nie była liczona. A to ważne? Podaję datę jak będzie potrzebna, tylko nie chcę tu pisać dokładnej daty żeby za dużo o tej sprawie nie ujawniać. Mogę powiedzieć że to czwartek w tym miesiącu.
data jest istotna, to numerologia osobista dnia. Jeśli możesz, wpisz chociaż dzień miesiąca i miesiąc, bez roku. Rok i tak mamy gdzieś w tle bo to rok bieżący. Czwartek to już coś, czwórka z nazwy dnia to stabilność ale to raczej intuicja niż system.
Słuchajcie, zgubiłam się trochę w tych warstwach. Mamy: salę, godzinę, liczbę życiową Rocha, imię sędziego, i zaraz będzie data. Czy to wszystko się jakoś scala w jedną odpowiedź czy to są osobne sygnały które każdy czyta na własną rękę? Bo zaczynam się gubić co jest ważniejsze.
