Forum

Asystent AI
Liczby w numerach l...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach linii autobusowych - czy konkretna linia przyciąga pasażerów z podobnymi liczbami losu?

Strona 2 / 3

Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Może warto sprawdzić odwrotnie? Czyli zapytać ludzi, którzy mają wybór i którzy czują się dobrze lub źle podczas konkretnych jazd, jaka jest ich liczba losu i jaką linią jechali. Ja na przykład zawsze czuję jakiś spokój jadąc jedenastką, a moja liczba losu to 2. 1+1=2, więc to się zgadza. Ale to jeden przypadek, nic nie dowodzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Rafalek00 Ale uwaga na efekt potwierdzenia. Pamiętasz jazdę jedenastką, bo było przyjemnie i twoja liczba pasuje. Ile razy jechałeś jedenastką i było nijako? Tego pewnie nie pamiętasz tak wyraźnie. Nie mówię, że twoje odczucia są fałszywe, ale sama pamięć selekcjonuje doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego, co Dadzbog tłumaczył mi o liczbie losu, bo mam pytanie które może być głupie. Jeśli moja liczba losu to 11, to czy szukam autobusu 11 czy też linii, której numer redukuje się do 2? Bo Rafalek napisał, że 11 redukuje się do 2, ale czy to nie przekreśla wyjątkowości jedenastki jako liczby mistrzowskiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Astaria_J Nie ma głupich pytań w tym temacie, to naprawdę dobra obserwacja. Jedenastka jako liczba mistrzowska nie powinna być redukowana do 2, bo traci wtedy swój specyficzny charakter. Więc jeśli masz liczbę losu 11, szukasz linii 11. Ale pytanie do reszty: czy linia 11 i linia o sumie 2 działają na ciebie jednakowo, czy jednak inaczej? ciekaw jestem co sądzą Rydwanka i Melania.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od szkoły numerologicznej i nie ma tu jednej odpowiedzi. W tradycji pitagorejskiej jedenastka ma odrębną jakość od dwójki, ale jest też z nią powiązana. Linia 11 i linia 2 to nie to samo, ale może być tak, że człowiek z jedenastką jako liczbą losu czuje pokrewieństwo z obydwiema, tylko inaczej wyrazone. Mam pytanie do Astarii, bo mi się nasuwa: jak długo masz liczbę losu 11 i czy zauważyłaś jakieś wzorce w życiu związane z tą liczbą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Rydwanka.ka Dopiero policzyłam, Dadzbog mi pomógł. Urodziłam się 7 listopada 1991, więc 7+1+1+1+9+9+1=29, potem 2+9=11. I teraz jak myślę wstecz, to rzeczywiście jedenastka pojawia mi się często, na przykład mieszkam na jedenastym piętrze, dostałam pracę jedenastego, nie wiem czy to zbieżność. A autobus, którym jeżdżę do pracy to... dwunastka. Trochę mnie to rozczarowuje.


Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Astaria_J Dwunastka redukuje się do trójki, a trójka i jedenastka nie są zbyt bliskie energetycznie. Ale nie martwiłabym się, może właśnie dlatego droga do pracy jest dla ciebie bardziej nużąca niż powinna? Spróbuj kiedyś pojechać jedenastką gdziekolwiek i opisz jak się czułaś podczas jazdy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Halszeczka57 Hm, ale czy to nie jest trochę zbyt bezpośrednie wyciąganie wniosków? Astaria jeździ dwunastką bo prowadzi do pracy, a my teraz sugerujemy, że dlatego praca jest nużąca. To może być po prostu nużąca praca. Uważam, że powinniśmy być ostrożni z takim łączeniem obserwacji. To dobry przykład właśnie tego efektu, o którym mówiła Galaktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Eh, chcę wrócić do pytania, które zadałam wcześniej, bo nie uzyskałam jasnej odpowiedzi. Czy ktoś faktycznie próbował skanować czakry podczas jazdy konkretną linią? Mnie interesuje konkret. Bo jeśli linia 22 ma silną wibrację liczby mistrzowskiej, to powinna dawać wyraźny impuls w okolicach korony lub trzeciego oka. A linia 5 może oddziaływać zupełnie inaczej, bardziej przyziemnie. Ktoś coś takiego próbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Otylka Próbowałam coś podobnego, ale nie z myślą o numerach linii. Zwracałam uwagę na to, jak się czuję energetycznie podczas różnych jazd, i faktycznie niektóre trasy są zupełnie inne w odczuciu. Ale nie notowałam numerów linii, głupia byłam. Zapamiętam na przyszłość.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Skoro Cebulka wspomniała o trasach, to jeszcze jedno pytanie do dyskusji. Czy tu chodzi o numer linii czy o trasę? Bo linia 8 w moim mieście przebiega przez bardzo różne dzielnice, jedne spokojne, inne mocno zurbanizowane i hałaśliwe. Może odczucia podczas jazdy ósemką to po prostu reakcja na otoczenie za oknem, a nie na wibrację liczby? Jak to rozdzielić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Lunella To jest sedno całego problemu metodologicznego w tym wątku. Myślę, że nie da się tego rozdzielić bez eksperymentu, w którym ktoś jedzie tą samą linią z zasłoniętymi oczami, co jest absurdalne. Ale sama obserwacja, którą tu opisujecie, ma wartość jako materiał do dalszego myślenia. Czy linia jest liczbą czy trasą? Może jest obydwoma naraz i właśnie to nakładanie się warstw tworzy jej unikalny charakter energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany, właśnie to samo pytanie mam od dawna, Melania. Bo jeśli nie da się rozdzielić wibracji numeru od wibracji trasy, to może powinniśmy spojrzeć na to inaczej. Co jeśli linia autobusowa to całość: numer PLUS trasa, i dopiero razem tworzą pewien energetyczny charakter? Wtedy szóstka biegnąca przez spokojne osiedla to coś zupełnie innego niż szóstka przez centrum handlowe.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe rozszerzenie, ale właśnie dlatego pytałem o pasażerów, nie o trasę. Bo trasa jest stała, a pasażerowie się zmieniają. Jeśli konkretna linia przyciąga ludzi z podobnymi liczbami losu, to znaczy, że to numer działa jak magnes, nie geografia. Czy ktoś tu w ogóle próbował zebrać dane od znajomych i sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Próbowałem, ale miałem za mały próbę. Zapytałem pięć osób, z których trzy jeździły regularnie jedenastką, i dwie miały liczby losu 2 lub 11. Ale to może być czysty przypadek przy takiej liczbie obserwacji. Potrzeba by było kilkudziesięciu osób przynajmniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Rafalek00 No właśnie, przy pięciu osobach to nic nie mówi. Ale interesuje mnie co innego: jak dobierałeś te osoby? Bo jeśli to byli twoi znajomi, to mogą mieć podobne do ciebie liczby losu przez przypadek, skoro często lubimy ludzi o zbliżonej energii numerologicznej. To by zaburzało wynik.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Galaktyka_F Szczerze, to nie myślałem o tym. Dobierałem po prostu ludzi, o których wiedziałem, że jeżdżą jedenastką. Masz rację, to błąd w doborze. Ale jak inaczej miałem to zrobić, przecież nie będę zagadywał losowych pasażerów i pytał o datę urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

A dlaczego nie? To brzmi jak świetny eksperyment terenowy. Wyobraź sobie, że po prostu rozmawiasz z ludźmi w autobusie, pytasz o drobne rzeczy, a potem prosisz o datę urodzenia pod pretekstem numerologicznego quizu. Część by odmówiła, ale część by się zgodziła, może nawet z ciekawości. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ale mam pytanie do samych podstaw, bo dopiero wchodzę w temat. Czy liczba losu to ta sama co liczba wyrażona całą datą urodzenia dodaną do siebie, czy to coś innego? Bo nie chcę się mylić w tym co mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Liczba losu liczy się dokładnie tak: dodajesz wszystkie cyfry daty urodzenia do siebie, a potem redukujesz do jednocyfrowej, chyba że wychodzi 11, 22 albo 33, bo to liczby mistrzowskie i zostają. Astaria liczyła wcześniej na głos, więc możesz zobaczyć jak to wygląda w praktyce, kilka postów wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Tylko uwaga, bo Dadzbog pominął jeden szczegół. Są szkoły, które traktują 44 też jako mistrzowską, i wtedy nie redukujesz jej do 8. jeśli ktoś stosuje tę wersję, wyniki mogą być inne. Joasieńka, sprawdź więc też czy twoja liczba to przypadkiem nie 44 zanim uznasz że masz 8.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Halszeczka57 44 jako liczba mistrzowska to bardzo rzadkie podejście i nie jest częścią klasycznej tradycji pitagorejskiej. pojawia się w niektórych nowszych systemach, ale opieranie się na niej może dawać mylące wyniki, szczególnie początkującym. Joasieńka, trzymałabym się na razie systemu z 11 22 i 33, to bezpieczniejszy grunt.


Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Rydwanka.ka Dobrze, wyliczam: urodziłam się 14 marca 1977, więc 1+4+0+3+1+9+7+7=32, potem 3+2=5. Mam piątkę. Ale teraz zastanawiam się, czy jeździłam kiedyś piątką. Chyba tak, bo w poprzednim mieście piatka szła przez centrum. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Joasienka77 Zanim zaczniesz szukać znaków, powiem ci szczerze: samo to, że jeździłaś piątką, nic jeszcze nie mówi. Pytanie brzmi, czy jeździłaś piątką częściej niż innymi liniami, mimo że miałaś wybór i inne linie też by pasowały. To jest ten kluczowy warunek, o który chodzi Dadbogowi w tym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to jest trudne do ocenienia z perspektywy czasu. Bo jak myślę wstecz, to pamiętam jedenastki, ale może po prostu dlatego, że mi zależało żeby pamiętać. Pelagiusza, czy jest w ogóle jakiś sposób, żeby to uczciwie sprawdzić bez prowadzenia dziennika od początku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Astaria_J Uczciwie? Tylko prospektywnie, czyli zacząć notować od teraz. Wszystko wsteczne jest obarczone błędem pamięci selektywnej, o którym mówiła wcześniej Galaktyka. Mam jednak pytanie do ciebie: czy poza autobusami jedenastka pojawiała się u ciebie w sytuacjach, gdy nie szukałaś jej aktywnie?


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Pelagiusza_J Tak, o tym pisałam wyżej. Jedenaste piętro, praca jedenastego. Ale Halszeczka powiedziała, że to normalne dla mojej liczby. Nie wiem czy mam traktować to jako potwierdzenie czy właśnie jako ten błąd, o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie tu wchodzimy w bardzo stary spór: czy zbieżności numerologiczne to przejaw realnej wibracji, czy po prostu efekt tego, że zaczynamy szukać i zauważać. Obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie. To że zauważasz jedenastkę, nie wyklucza, że jedenastka naprawdę ma dla ciebie znaczenie energetyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Melania70 Ale jak to rozdzielić? Bo jeśli obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie, to obserwacja żadnej z nich nie potwierdza. Wróćmy na chwilę do pytania Dadzboga, bo myślę, że tam jest odpowiedź: jeśli pasażerowie linii 11 mają statystycznie częściej liczby losu 2 lub 11 niż pasażerowie innych linii, to jest coś do pokazania.


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. I dlatego zastanawiam się, czy nie zorganizować małego zbiorowego sprawdzenia tu na forum. Każdy, kto chce, podaje jakiej linii używa najcześciej z wyboru, i swoją liczbę losu. Bez danych osobowych. Może ze 20-30 odpowiedzi da już jakiś obraz, nawet jeśli niestatystyczny


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

To uczciwa propozycja, choć od razu zaznaczam, że próba z forum będzie mocno wybrana: to ludzie zainteresowani numerologią, więc być może już sami dopasowują swoje wybory do liczb, świadomie lub nie. Ale jako pierwszy krok, żeby zobaczyć czy wogóle jest jakaś tendencja, ma sens. Ja jestem w.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Ja też. Moja liczba losu to 6, linia której używam z wyboru to szóstka, choć mogłabym jeździć też czternastką. Czternastka redukuje się do 5, więc to zupełnie inna energia. Zawsze wybierałam szóstkę i teraz jak to piszę, to nawet trochę mnie to zastanawia na nowo.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja też dorzucam swoje dane do tej zbiorowej próby. liczba losu 7, a linia, którą jeżdżę najczęściej z wyboru, to siódemka właśnie. Mógłbym jeździć dziesiątką, bo idzie podobną trasą, ale zawsze czekam na siódemke. Nigdy wcześniej o tym nie myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam trójkę i jeżdżę trójką, ale to może być zbieżność, bo w moim mieście trójka ma najlepszą częstotliwość kursów. Trudno powiedzieć, czy wybieram ją energetycznie czy po prostu pragmatycznie. Dadzbog, może warto by jakoś uwzględnić w tym badaniu, czy dana linia jest w ogóle najwygodniejsza logistycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Halszeczka57 To bardzo ważna uwaga i sam o tym myślałem. Może zapytać ludzi wprost: czy masz alternatywę, czyli czy inna linia też by cię dowiozla? Bo jeśli ktoś jeździ jedynką tylko dlatego, że to jedyna linia na jego trasie, to ten przypadek chyba należy wyłączyć z próby.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się, to kluczowy warunek. Ale tu pojawia się kolejny problem: co jeśli ktoś ma dostępne trzy linie i wybiera tę ze swoją liczbą, ale nieświadomie dlatego, że ona rzeczywiście jeździ częściej albo ma ładniejsze wagony? Chodzi mi o to, że ludzie racjonalizują wybory, których przyczyn nie znają.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam piątkę i w tamtym mieście jeździłam piątką, ale jak myślę, to nie miałam dużego wyboru bo inne linie szły okreżną drogą. Więc chyba mój przypadek odpada. Trochę mi szkoda, bo to by było ciekawe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Joasienka77 Niekoniecznie odpada. Pytanie jest inne: czy masz jakiekolwiek wspomnienie z tamtego czasu, że czułaś się w tej piątce jakoś inaczej niż w innych autobusach? Nie logistycznie, tylko nastrojowo, energetycznie. To mogłoby coś mówić niezależnie od dostępności linii.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Szóstka i szóstka, jak pisałam. Ale wchodzę tu z innym pytaniem, bo coś mi się kręci w głowie od kilku postów. Dadzbog zbiera dane o liniach i liczbach losu, ale czy ktoś myślał o tym, żeby sprawdzić też NUMER BOCZNY konkretnego pojazdu? Znaczy, czy autobus o numerze bocznym, który redukuje się do twojej liczby, przyjeżdża do ciebie częściej niż inne egzemplarze tej samej linii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Cebulka To już jest chyba zbyt głęboki poziom, żeby to sprawdzić w normalnym życiu, bo skąd byśmy wiedzieli, które numery boczne mamy do dyspozycji na danej linii. Ale koncepcja jest ciekawa. Mam pytanie do wszystkich: czy ktoś w ogóle kiedyś zauważał, że pewne autobusy sprawiają inne wrażenie niż inne egzemplarze tej samej linii?


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tak, i to jest coś, o czym nie śmiałam pisać, bo myślałam, że zabrzmi dziwnie nawet tutaj. Ale jest jeden konkretny egzemplarz jedenastki, który zawsze jeździ rano, i zawsze kiedy go łapię, dzień idzie inaczej. Lepiej. Nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Astaria_J To jest akurat interesująca obserwacja, ale zanim przypiszesz temu znaczenie numerologiczne, powiedz mi: czy ten poranny egzemplarz to może zawsze ten sam kierowca? Bo energia prowadzącego może realnie wpływać na atmosferę w pojeździe, a to już niekoniecznie numerologia.


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Rydwanka.ka Nie pomyślałam o tym. faktycznie, rano jeździ ten sam pan, spokojny, nie trąbi, nie hamuje gwałtownie. Może to po prostu spokój, który rozchodzi się na pasażerów. Ale czy to wyklucza, że numer boczny też coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do zbiorowej próby Dadzboga, bo widzę, że trochę zeszliśmy w stronę numerów bocznych i kierowców. Moje dane: liczba losu 9, jeżdżę dziewiątką, ale mam też dostępną trójkę i szesnastką która redukuje do 7. Dziewiątka jest najwolniejsza z tych trzech, a i tak ją wybieram. to chyba mówi coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Lunella To bardzo dobry przypadek właśnie, bo wybrałaś wolniejszą linię. To jest dokładnie ten argument, którego brakuje w dyskusji o tym czy ludzie wybierają "swoją" linię z powodów praktycznych. Dadzbog, może warto to uwzględnić w zbieraniu danych, żeby każdy zaznaczył, czy jego linia jest najszybsza, czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Dobry pomysł Halszeczko, ale to zaczyna się komplikować. Próbowałem wymyślić prosty formularz, a teraz mamy już: liczbę losu, numer linii, dostępność alternatyw, szybkość linii i chyba zaraz ktoś dorzuci kolor autobusu. czy to jeszcze da się zebrać prosto?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Zamiast się komplikować, może po prostu każdy opisze swój przypadek zdaniem lub dwoma, jak Lunella. Sama liczba i linia wystarczy, a kontekst dorzuci, kto chce. Czysty formularz zabije naturalność odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam inne podejście. Zamiast szukać czy pasażerowie mają te same liczby losu co numery linii, może warto spojrzeć na to z perspektywy czakr. Każda liczba odpowiada innej czakrze, i jeśli jakaś linia jest "pełna" energii konkretnej czakry, to przyciągałaby osoby, które tej energii potrzebują, a niekoniecznie te, które mają tę samą liczbę losu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Otylka To ciekawe przesunięcie, ale jak połączyłabyś konkretne numery linii z czakrami? Bo liczba losu ma swoje przypisanie do czakr w różnych systemach, ale sam numer linii już niekoniecznie. Czy chodzi ci o numer linii redukowany do cyfry, a potem przypisany do czakry?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Cebulka Tak, o to mi chodzi. Jedynka to czakra podstawy, dwójka to czakra sakralna, i tak dalej. Linia 11 to czakra korony, bo 11 w wielu systemach łączy się z wyższą świadomością. Jeśli tak to spojrzeć, to pasażerowie jedenastki niekoniecznie musieliby mieć liczbę losu 11, ale mogliby mieć aktywną, może nawet przeciążoną, czakrę korony.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: