A mogę zapytać - skąd wiadomo, że Merkury w ogóle ma cokolwiek do powiedzenia w kontekście kina? Rozumiem, że rządzi komunikacją, ale kino to obraz, dźwięk, emocje. Czy nie bardziej Neptun, który wiąże się ze złudzeniami i marzeniami? 😉
Zgadzam się z Melanią. Neptun to kino jako doświadczenie, Merkury to kino jako historia. I może się okazać, że sala o pewnej wibracji przyciąga filmy neptuniczne - wizualne widowiska, science fiction - a inna bardziej merkurialne - dramaty dialogowe, thrillery.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, bo coś mi umknęło - czy ktoś w ogóle już sprawdzał konkretne kino? Czy to nadal jest teoria, którą dopiero planujemy testować?
Matko, zacząłem zbierać dane dla jednego multipleksu - mam repertuar z ostatnich kilku tygodni dla trzech sal. Ale to za mało, żeby cokolwiek powiedzieć. Potrzebuję co najmniej kilku miesięcy i kilku różnych wibracji numerologicznych sal, żeby zobaczyć jakiś wzorzec. Na razie mam tabelkę ale brakuje mi metodologii, którą wlasnie tu próbuję doprecyzować.
A jakie sale wybrałeś i dlaczego akurat te trzy? Czy to były sale z najlepiej różniącymi się numerami wibracyjnymi, czy po prostu te, o których miałeś dane?
To jest sensowny wybór bo masz kontrolę w obrębie jednej grupy. Choć zastanawiam się, czy nie warto byłoby dodać jakąś salę z zupełnie innej rodziny - powiedzmy jedynkę lub ósemkę - żeby mieć punkt odniesienia spoza grupy. Inaczej nie wiesz, czy różnice wynikają z numerów, czy po prostu z wielkości sali albo czasu seansów.
To jest sensowny wybór, bo masz kontrolę w obrębie jednej grupy. Choć zastanawiam się, czy nie warto byłoby dodać jakąś salę z zupełnie innej rodziny - powiedzmy jedynkę lub ósemkę - żeby mieć punkt odniesienia spoza grupy. Inaczej nie wiesz, czy różnice wynikają z wibracji konkretnej sali, czy z czegoś wspólnego dla całej trójki, szóstki i dziewiątki. 🙂
To jest właśnie ten problem, który pojawia się przy każdym badaniu numerologicznym w przestrzeni fizycznej - sala 1 ma swoją funkcję operacyjną niezależną od wibracji. Czy masz jakiś sposób, żeby oddzielić to, co wynika z numerologii, od tego, co wynika ze zwykłych decyzji programowych kina?
Ale może właśnie nie ma jak tego oddzielić i to jest sedno problemu? Jeśli kino programuje salę 1 pod dokumenty, to może robi to pod wpływem wibracji tej sali, nie wiedząc o tym. Czyli numerologia działa przez ludzi, nawet jeśli ci ludzie nie są jej świadomi.
To jest właśnie fundament numerologii jako systemu - liczby nie są przyczyną zewnętrzną, tylko opisem wzorca, który już istnieje. Pytanie Czesława jest więc trochę pytaniem z innego paradygmatu. W numerologii pytasz: jaki wzorzec tu widzę, a nie: co go spowodowało.
Ojoj, szczerze? zaczynałem od chęci przewidywania ale im więcej zebieram danych, tym bardziej myślę, że na początek wystarczyłoby pokazać wzorzec. Przewidywanie to kolejny krok, jeśli wzorzec w ogóle się pojawi.
To jest uczciwe podejście. Ale mam pytanie do wszystkich - czy ktoś w ogóle wie o podobnych próbach z innych dziedzin? Numerologia przestrzeni, nie samych dat urodzenia? Bo wydaje mi się, że tu jest zupełnie inny obszar niż klasyczna numerologia osobista. 🙁
Numerologia adresu to oddzielna gałąź i tam rozkładasz cyfrowo cały adres, nie tylko numer lokalu. Sala kinowa to inny obiekt - nie ma ulicy, kodu, miasta. Masz wyłącznie numer porządkowy, co jest dużo uboższym materiałem do analizy.
Myślę, że nie tyle słabiej, co inaczej. Sala kinowa to przestrzeń publiczna bez historii osobistej - wibracja jest neutralna, nie naładowana ludzkimi wydarzeniami tak jak dom. To może być nawet zaletą do analizy, bo mniej szumów w danych.
No nie, to jest już obszar imprinting energetyczny, nie numerologia. Te dwa systemy można łączyć, ale nie mieszać. Jeśli Tytus buduje tabelkę numerologiczną, to ślad emocjonalny zbiorowości to osobna zmienna, którą albo kontroluje, albo pomija - bo inaczej badanie staje się niespójne.
Czytam tę rozmowę o Merkurym i zastanawiam się, czy ktoś brał pod uwagę nie tylko znak, ale i dom, w którym Merkury stoi podczas tranzytu? Bo Merkury w Strzelcu w jedynce a Merkury w Strzelcu w siódmym domu to zupełnie inna energia komunikacyjna.
Można próbować używać horoskopu miejsca - czyli wyznaczać horoskop dla samej lokalizacji kina, z jego współrzędnymi geograficznymi i datą otwarcia. To pracochłonne, ale daje pełniejszy obraz niż sam tranzyt bez kontekstu miejsca.
