Forum

Asystent AI
Liczby w numerach k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach kin - czy kino o konkretnym numerze przyciąga odpowiednie filmy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Siedziałem ostatnio z notatkami i zaczęło mi chodzić po głowie coś, co pewnie dla wielu brzmi dziwnie, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej ma sens. Chodzi o numery kin. Znaczy - czy sala numer 5 w multipleksie przyciąga inne typy filmów niż sala numer 1 albo 9? I nie mówię o przypadku, tylko o tym, że może wibracja liczby wpływa na to, co jest tam wyświetlane, kto decyduje o repertuarze, a nawet kto na to przychodzi. Byłem ostatnio w kinie i zauważyłem, że największe hity lądują zawsze w jedynce albo dwójce, a te bardziej niszowe, artystyczne - w salach z wyższymi numerami. Może to tylko przypadek organizacyjny, a może nie. Co wy myślicie?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Brzmi jak troche naciągane, bo te duże sale po prostu mają więcej miejsc i logicznie trafiają tam hity, bo więcej kasy. Ale z drugiej strony - a czemu nie? Jak numerologia działa w przypadku imion i dat urodzenia, to czemu miałoby nie działać dla numerów pomieszczeń? Tylko jak to w ogóle udowodnić? Sprawdzasz jakieś konkretne kino czy mówisz ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, pytanie jest ciekawe, ale trzeba je postawić precyzyjniej. Numerologia nie mówi, że liczba 'przyciąga' coś mechanicznie jak magnes. Chodzi o wibrację przestrzeni. Sala kinowa to przestrzeń zamknięta, regularnie wypełniana ludzkimi emocjami i myślami - to tworzy pewien energetyczny odcisk. Numer sali to tylko jeden z elementów. Równie ważne jest np. to, w którym roku tę salę otwarto i co się w niej wcześniej wyświetlało. Tytus, piszesz o konkretnym kinie? Bo bez kontekstu ciężko pójść dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Plejadka60 Tak, chodzi mi o konkretny multipleks ale nie chcę go teraz nazywać wprost. mogę powiedzieć, że sala 7 tego kina od kilku lat regularnie dostaje filmy niszowe, dokumentalne, czasem kameralne dramaty. Siódemka to przeciez liczba duchowa, mistyczna, refleksyjna. Sala 3 - komedie, filmy familijne, coś głośnego i kolorowego. Trójka to ekspresja, radość, twórczość. Zaczęło mi się to składać w całość i dlatego zapytałem. Ale masz rację, że rok otwarcia to dodatkowa warstwa, o tym nie myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

O matko, nigdy bym na to nie wpadła a teraz to będę zwracać uwagę przy każdym wyjściu do kina! Dziękuję że to napisałeś Tytus, naprawdę otwierasz oczy 🙂 A powiedz - czy sala w której filmy idą fatalnie, pusta, złe recenzje, też ma jakiś charakterystyczny numer? Ciekawi mnie czy jest jakaś liczba która przyciąga pecha.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wiadomo że czwórka jest tu podejrzana, czwórka to stabilność ale też stagnacja i blokada energii. w wielu tradycjach wschodniej numerologii czwórka to wręcz liczba śmierci. Nie zdziwiłabym się, gdyby sala numer 4 w różnych kinach miała gorszą frekwencję albo trafiały tam filmy, które przepadają. To jest logiczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Antaresaa Chwila, bo to już jest zbyt duże uproszczenie. Eee, ta 'wschodnia numerologia' którą przywołujesz to głównie chiński zwyczaj związany z homofonią słowa 'cztery' i słowa 'śmierć' w kantońskim - to kulturowy lęk językowy, nie system numerologiczny jako taki. W europejskiej tradycji pytanyjskiej czwórka to fundament, cztery żywioły, cztery kierunki. Czy możesz sprecyzować, o jakiej tradycji dokładnie mówisz, zanim pójdziemy dalej tym tropem?


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Czeslaw.2 No tak, ale forum ezoteryczne to nie akademia i wiele systemów się tu przeplata, nie trzeba od razu rozbijać każdego zdania na części. Chodziło mi o ogólną zasadę, że czwórka bywa postrzegana jako liczba ciężka. W kontekście kin i repertuaru to tylko hipoteza.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mnie zastanawia inna rzecz - czy numer kina jako całości też ma znaczenie? znaczy, jeśli kino nazywa się np. 'Cinema 9' albo ma numer budynku, to ten numer też wchodzi do gry? Bo to chyba jak z numerem domu - liczy się przy obliczaniu numerologicznym mieszkania. Czy ktoś próbował robić takie obliczenia dla konkretnych kin?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Idzi68 Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałem ten wątek, tylko szerszej. Numer budynku, numer sali, rok założenia kina - to wszystko warstwy. Ja na razie śledzę tylko sale, bo to co mogę zweryfikować empirycznie. Mam w notatniku tabelkę: sala, gatunek filmów, frekwencja. Dopiero zaczynam zbierać dane, ale wzory już widać.


Odpowiedz
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Tytus, a jak długo te dane zbierasz? Bo zeby mówić o wzorach, to chyba potrzeba przynajmniej kilku miesięcy obserwacji. I drugie pytanie - a co z tym, że repertuar w kinach po prostu się planuje z góry przez dystrybutorów? Czy myślisz, że liczba wpływa na decyzje ludzi nieświadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie kluczowe pytanie, które Promyczkaa postawiła. W numerologii zakładamy, że wibracja liczby wpływa na pole zdarzeń wokół danego miejsca - i tak, to może obejmować decyzje ludzi, którzy nawet nie wiedzą o numerologii. Kierownik repertuaru 'czuje', że ten film pasuje do tej sali. Dystrybutor 'intuicyjnie' proponuje konkretną salę. To nie jest przypadek, to energia liczby działająca przez ludzi jak przez nośniki. Ale żeby to badać rzetelnie jak Tytus, trzeba wykluczyć zmienną pojemności sal - bo oczywiście hity lądują w większych pomieszczeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Plejadka60 o ludziach jako nośnikach wibracji - to mi bardzo odpowiada. mam podobne doświadczenia z miejscami pracy. Biuro numer 8 w moim poprzednim miejscu zawsze miało najbardziej ambitnych pracowników, skupionych na kasie i sukcesie. Ósemka to przeciez liczba materialnego dobrobytu i władzy. Nikt tego nie planował, tak po prostu wyszło. Więc sala kinowa czemu miałaby być inna?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się - czy energię sali można 'odczuć' fizycznie wchodząc do niej? Chodzi mi o to, że może zanim sprawdzimy numer, po prostu wejdziemy i poczujemy, co ta przestrzeń robi z naszą energią. Czakry reagują na otoczenie i może to by dało dodatkowe informacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Danusia54 To ciekawe uzupełnienie, ale dla mnie wazne jest żeby móc to jakoś zapisać i porównać, a odczucia są trudne do standaryzowania. Natomiast nie wykluczam, że ktoś o otwartych czakrach rzeczywiście czuje różnicę. Ja jestem bardziej 'analitycznym' typem - notatki, liczby, porównania. Może to podejście powinno iść w parze z intuicyjnym.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę tylko wtrącić, że jest jeszcze kwestia Merkurego - bo Merkury rządzi komunikacją, mediami, filmem w jakimś sensie. I jeśli Merkury jest w danym znaku retrograde albo w trudnym aspekcie, to może wpływać na to, jakie filmy 'idą' w danym okresie w ogóle, a wibracja sali to kolejna nakładka. Teraz Merkury jest w Strzelcu i powiem wam, że Strzelec to znak, który nie lubi szczegółów - więc może dlatego teraz w kinach jest tyle wielkich widowisk bez głębszej treści, a mniej kameralnych dramatów? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Willowa64 O, tu bym polemizowała. Merkury w Strzelcu to nie jest po prostu 'mniej precyzyjny'. To Merkury myślący globalnie, filozoficznie, szukający sensu za detalami. Strzelec nie jest znakiem płytkości, jest znakiem wizji. Więc jeśli chcesz to astrologicznie powiązać z repertuarem kinowym, to raczej powiedziałabym, że Merkury w Strzelcu sprzyja filmom z przesłaniem, epikom, sagom - nie temu co płytkie i głośne.


Odpowiedz
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Zisia No może masz rację z tą filozofią, ale moje doświadczenie jest takie, że kiedy Merkury wchodzi w Strzelca, detale się sypią i trudniej o precyzję - to widzę u siebie i u znajomych. Może to indywidualna kwestia wykresów, bo Strzelec inaczej działa u kogoś ze Strzelcem ascendentem.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kin - bo trochę odpłynęliśmy w stronę Merkurego - ciekawi mnie jedno: czy ktoś sprawdzał kiedy konkretna sala była zbudowana lub otwarta? Bo to chyba jak z datą urodzenia - numer sali to jedno, ale data jej 'narodzin' to drugie. I te dwie liczby razem dają pełniejszy obraz. Tytus, masz w swoich danych rok otwarcia poszczególnych sal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Szeptacz Nie mam, i to jest właśnie moja kolejna warstwa do sprawdzenia. rok otwarcia kina jako całości mam - budynek ma datę, którą można obliczyć. Ale data otwarcia konkretnej sali to już trudniej wyciągnąć, chyba że kino było budowane etapami. Fajny trop, zanotuję. A ty jak liczyłbyś tę datę - jako liczbę życiową miejsca czy szukałbyś roku mistrza?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i właśnie ta kwestia daty otwarcia sali mnie zatrzymała. Tytus, a jak w ogóle podchodzisz do obliczania tej daty? Czy redukujesz ją do jednej cyfry tak jak datę urodzenia, czy zostawiasz jako rok, miesiąc, dzień osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Jagienka72 Redukuję do jednej cyfry - tak jak przy numerze drogi życia. Czyli dzień plus miesiąc plus rok, wszystko sumowane do jednocyfrowego wyniku. Ale wlasnie zastanawiam się, czy to nie jest za duże uproszczenie dla budynku użyteczności publicznej który ma inne 'życie' niż człowiek.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest ważna kwestia. Budynek nie ma jednej daty urodzenia w takim sensie jak człowiek. Kiedy liczymy numerologię miejsca, bierzemy zazwyczaj datę inauguracji - czyli pierwszy dzień działalności, nie datę wbicia łopaty ani datę odbioru technicznego. To moment, w którym przestrzeń zaczyna spełniać swoją funkcję i zbierać ludzką energię. Dla kina - moment pierwszego seansu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Plejadka60 A co jeśli kino było remontowane i zamknięte na kilka miesięcy, a potem otwarte ponownie? Czy to jak nowe narodziny, czy ta pierwotna data cały czas obowiązuje? Bo kojarzę jedno kino w moim mieście, które po remoncie totalnie zmieniło charakter - inne filmy, inna publika.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem remont to nie nowe narodziny, chyba że zmieniono fundamenty albo całkowicie przebudowano bryłę. Energia miejsca siedzi głębiej niż farba na ścianie. Ale zmiana właściciela albo nazwy - to już może przestawić wibrację, bo zmienia się intencja, która towarzyszy temu miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Antaresaa Skąd ta zasada o fundamentach? Pytam poważnie, bo różne systemy numerologiczne inaczej do tego podchodzą i ciekawi mnie, czy to jest jakiś konkretny nurt, czy własna interpretacja.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Czeslaw.2 No, to moje podejście, ale oparte na ogólnej zasadzie, że materia nośna decyduje o trwałości wibracji. Nie mam tu konkretnego źródła, przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania Szeptacza o remont - sa tradycje, głównie w geomancji i feng shui, gdzie faktycznie uznaje się, że głęboka przebudowa przestrzeni otwiera ją na nowe wzorce energetyczne. W numerologii klasycznej jednak rok inauguracji to rok inauguracji i nie zmienia go żaden remont. Liczy się pierwsze ożywienie miejsca przez ludzi, którzy przynieśli tam swoją intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie może głupie, ale - czy te wszystkie sale w jednym multipleksie mają tę samą datę 'narodzin', skoro otwierały się razem? To by znaczyło, że sala 1 i sala 7 mają ten sam fundament czasowy, tylko różnią się numerem. Jak to wtedy działa?


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To wcale nie jest głupie pytanie, bo wlasnie to mnie zastanawia. Jeśli daty otwarcia sa identyczne, to jedyną zmienną pozostaje numer sali - i to akurat by wzmacniało tę hipotezę, że sam numer niesie wibrację niezależnie od innych czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest ciekawe w tej dyskusji - bo siłą rzeczy multipleks jako układ sal to troche jak układ planet. Każda sala ma swój numer, ale wszystkie działają w tej samej dacie bazowej. Jak znaki zodiaku w jednym roku - fundament ten sam, a charakter zupełnie różny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Zisia Podoba mi się to porównanie, ale tu jednak bym dodała właśnie ten wątek Merkurego. Jeśli Merkury rządzi komunikacją i mediami, to tranzyt Merkurego przez różne znaki może dosłownie przesuwać 'jakość' filmów w danym okresie - i może się okazać, że sala 7 dostaje inne filmy w zależności od tego, gdzie jest Merkury, nie tylko od swojego stałego numeru.


Odpowiedz
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Willowa64 To jest interesujące połączenie, ale trochę miesza dwa systemy. Numerologia wibracji miejsca to co innego niż astrologiczny tranzyt. Nie wiem, czy można je tak łatwo nałożyć na siebie bez zdefiniowania, który system jest nadrzędny.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo mi się tu trochę gubi, co jest przyczyną, a co skutkiem. Merkury, numer sali, data otwarcia, decyzja dystrybutora - to wszystko naraz? Jak oddzielić, który czynnik naprawdę działa, a który to przypadek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Promyczkaa, to pytanie o metodologię jest słuszne, ale w systemach ezoterycznych rzadko szukamy jednej przyczyny. Raczej patrzymy na nakładające się wzorce. Jeśli sala 7 ma wibrację siódemki, a w danym tygodniu Merkury tworzy harmonijny aspekt z Neptunem - władcą filmów i iluzji - to oba czynniki mogą wzmacniać ten sam efekt. Ale żeby cokolwiek sensownego powiedzieć, Tytus musiałby połączyć swoje dane z kalendarzem astrologicznym. 🙂


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Pyromantka82 Masz rację i to mnie coraz bardziej przekonuje, żeby rozszerzyć tabelkę o kolumnę z pozycją Merkurego. Nie jestem astrologiem, więc potrzebuję prostego klucza - czy wystarczy patrzeć na znak, w którym Merkury przebywa, czy trzeba też aspekty?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Matko, znak to dobry punkt startowy, aspekty dają głębszy obraz, ale sa trudniejsze do śledzenia bez wprawy. Zacznij od znaku i od tego, czy Merkury jest retrograde w danym czasie. Retrogradacja to zmienny czynnik, który wyraźnie wpływa na odbiór komunikatów - a film to komunikat.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak się ma do tego cała sprawa Merkurego w Strzelcu? bo Willowa wspomniała wcześniej że wtedy detale się sypią. Jeśli Merkury w Strzelcu rzeczywiście jest mniej precyzyjny, to czy filmy puszczane w tym czasie byłyby bardziej 'rozbudowane tematycznie' a mniej dopracowane technicznie? Takie epikckie ale z dziurami w fabule?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Idzi68 No nie do końca tak bym to ujęła. Merkury w Strzelcu nie produkuje niedbalstwa, tylko przesuwa uwagę z detalu na całość. Filmy mogą być wtedy bardziej ideowe, filozoficzne, narracyjnie szerokie. Niekoniecznie niedopracowane. To różnica między brakiem skupienia a innym rodzajem skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojejku, słuchajcie, a czy ktoś próbował po prostu wejść do różnych sal i posiedzieć chwilę przed seansem? Bo mam wrażenie, że ciało od razu wie, zanim głowa zacznie analizować liczby i planety. Wchodzę do przestrzeni i czuję albo otwartość, albo ścisk w klatce piersiowej - i to mi mówi więcej niż numer nad drzwiami.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mnie zastanawia w tej całej dyskusji - czy może zamiast szukać odpowiedzi w liczbach i tranzytach, po prostu usiąść w tej sali i poczuć? Bo kiedy wchodzę do miejsca z silną energią, to coś w środku klatki piersiowej od razu mi mówi, czy chcę tam zostać. Nie potrzebuję wtedy żadnej tabelki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Danusia54 Rozumiem to podejście i pewnie masz rację, że ciało często wie pierwsze. Ale trudno na tej podstawie budować coś powtarzalnego. Jeśli chcę sprawdzić hipotezę, że sala 7 przyciąga konkretny typ filmów, to moje wrażenia z jednej wizyty to za mało. Czy myślisz, że intuicja ciała i liczba numerologiczna mogą wskazywać to samo, tylko innym językiem?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest ciekawe pytanie! jakby intuicja była tym samym co wibracja numerologiczna, tylko odczuwana zamiast liczona. Nigdy na to tak nie patrzyłam. To znaczy, że osoba wrażliwa energetycznie mogłaby w ogóle nie potrzebować numerologii bo i tak to wyczuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Ubiorek08 Niekoniecznie. Intuicja może rejestrować wiele rzeczy naraz - głośność sali, temperaturę, zapach, wspomnienia z poprzednich wizyt. Wibracja numerologiczna jest bardziej jak stały ton, który nie zmienia się w zależności od tego, czy jesteś w dobrym humorze czy nie. Jedno nie wyklucza drugiego, ale też nie są tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Merkurego w Strzelcu, bo ten wątek mnie nie odpuszcza - czy ktoś z was sprawdzał, jakie filmy grały w różnych salach akurat podczas ostatniego tranzytu? Bo mam wrażenie, że to jest testowalne, tylko trzeba zebrać dane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Zisia A jak w ogóle sprawdzić historyczny repertuar z konkretnych dat? Ojej, bo kina chyba tego nie archiwizują na stronach, a to by było potrzebne do takiego badania. 🙁


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Idzi68 Są serwisy filmowe, które archiwizują premiery z datami - Filmweb ma historię premier, można też szukać po bazach danych kin sieci. Problem polega na tym, że dystrybutor decyduje o tym, co idzie kiedy, i nie ma pojęcia o wibracji sali. To utrudnia interpretację, bo mamy nakładające się systemy bez punktu kontrolnego.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wchodzę tu z innej strony. Merkury w Strzelcu jako 'mniej precyzyjny' to dość uproszczone ujęcie. Tradycyjnie Merkury jest w Strzelcu w detrymencie, co oznacza, że energia planety działa mniej komfortowo, nie że 'się sypie'. Różnica jest istotna. Czy ktoś tu pracuje na tarocie lub astrologii z solidniejszą podstawą niż to, co gdzieś wyczytał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@willowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Czeslaw.2 Detryment to nie to samo co osłabienie jakościowe w każdym kontekście. Merkury w Strzelcu może być bardzo sprawny w syntezie i wizji, po prostu inaczej niż w Pannie. Nie wiem, skąd ta kategoryczność.


Odpowiedz
(@czeslaw-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Willowa64 Nie twierdzę, że jest niesprawny. Twierdzę, że określenie 'mniej precyzyjny' jest skrótem myślowym, który może prowadzić do błędnych wniosków w takim badaniu jak to, co Tytus próbuje zbudować. Jeśli zakodujemy błędne założenie na wejściu, cała tabelka bedzie oparta na krzywym fundamencie.


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Czeslaw.2 ma rację w kwestii detrymentu. Ale Tytus, do twojej tabelki - najlepiej opisowo: znak, ewentualnie stacja bezpośrednia lub retrogradacja. Nie wartościuj na etapie zbierania. Wartościowanie zostawiasz na etap analizy, kiedy masz już dane.


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to jest ważna uwaga bo rzeczywiście przejąłem to określenie bez głębszego sprawdzenia. jak powinienem zatem zakodować Merkurego w Strzelcu w tej kolumnie? Jako 'syntetyczny', 'filozoficzny', czy po prostu podawać tylko znak bez wartościowania?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: