Moja mama trafiła niedawno do domu seniora i zanim się na to zdecydowałyśmy, sprawdzałam różne rzeczy, między innymi numer budynku. Dom ma numer 17, co w redukcji daje 8. Liczba 8 kojarzy mi się z silą, ambicją, materią - ale czy to dobra wibracja dla starszej osoby, która potrzebuje spokoju i wyciszenia? Szukałam informacji i różne źródła mówią różne rzeczy. Ktoś tu ma doświadczenie z numerologią miejsc zamieszkania seniorów?
Ciekawy temat, bo numerologia miejsc to trochę inny dział niż numerologia osobista. Zanim odpowiem konkretniej - powiedz, co dokładnie rozumiesz przez spokój w tym kontekście? Bo 8 to rzeczywiście wibracja materializacji i siły, ale w miejscu zbiorowym, gdzie mieszka dużo osób, liczy się też coś innego - mianowicie jak numer domu pasuje z różnymi ścieżkami życia mieszkańców naraz. To już nie jest prosta sprawa.
A czy w ogóle numer domu ma wpływ na samopoczucie, skoro każdy lokator ma inny numer drogi życia? Zawsze myślałam, że numer miejsca zamieszkania działa na wszystkich jednakowo, ale może się mylę??
No dobrze, to już coś. Droga życia 6 i numer domu 8 to nie jest może idealne połączenie dla kogoś, kto szuka spokoju, ale nie jest też złe. 8 potrafi dawać poczucie stabilności materialnej i ochrony - a to dla seniora może być ważniejsze niż np. nadmiernie duchowa 7, która bywa odizolowująca. Pytanie, jaki jest numer samego pokoju, jeśli w ogóle wiadomo. 🙂
Czytam to z uwagą, bo moja babcia jest w domu opieki od kilku miesięcy i od kiedy tam trafiła, stała się jakaś taka zamknięta w sobie. Budynek ma numer 3. Trójka to podobno radość i komunikacja, więc myślałam, że to dobrze, a tu proszę. Może numer pokoju ma większe znaczenie?
W klasycznej numerologii pitagorejskiej liczy się pełny adres - ulica zredukowana do cyfry plus numer budynku plus numer lokalu, wszystko sprowadzone do jednej cyfry. Ale jest tez szkoła, która mówi, że lokal jest ważniejszy niż budynek, bo to tam człowiek fizycznie przebywa. Obie mają swoje uzasadnienie i uczciwie powiem, że w literaturze nie ma tu zgody.
Hm, ale czy ktoś to kiedykolwiek sprawdzał empirycznie? Rozumiem, że macie swoje doświadczenia, ale skąd wiadomo, że to numer, a nie na przykład głośność sąsiadów albo jakość łóżka sprawia, że ktoś jest spokojniejszy lub nie? Pytam bez złośliwości, bo temat mnie ciekawi.
Ja przy wyborze mieszkania dla siebie kilka lat temu sprawdzałam numerologię adresu i muszę powiedzieć, że wybrałam świadomie ten z numerem 2 zamiast sąsiedniego z numerem 4. Dwójka pasowała do mojej drogi życia. Ale czy to działa tak samo dla domu zbiorowego, gdzie mieszka sto osób? Tu mam wątpliwość.
Trudno powiedzieć z ręką na sercu. Mieszkanie jest spokojne, mam tam dobry sen, ale nie wiem, czy to zasługa numeru, lokalizacji czy po prostu dobrych sąsiadów. Nie mam dla porównania jak by było w tym z czwórką.
A propos spokoju - czytałam kiedyś, że liczba 2 i 6 są uznawane za najbardziej sprzyjające starszym ludziom, bo chodzi o opiekę, harmonię, więź. Natomiast 1, 8 i 9 to bardziej energia działania i zmian. Czy ktoś z was to potwierdza z własnej praktyki?
Eh, ale chyba też ważne jest co się dzieje z Ksieżycem w momencie urodzenia tej osoby? Moja nauczycielka zawsze mówiła, że Księżyc w Wadze u kogoś sprawia, ze bardzo zależy mu na tym żeby otoczenie go akceptowało i lubiło - i taka osoba w domu seniora może cierpieć bardziej niezależnie od numeru, jesli nie znajdzie tam wspólnoty. Może numer domu to tylko jeden składnik? 🙂
Ojej, księżyc w Wadze to potrzeba równowagi w kontaktach, ale też lęk przed odrzuceniem - czytałam o tym w kontekście czakry serca. W domu zbiorowym to może być naprawdę trudne, bo nie ma się wyboru z kim się przebywa. Czy numerologia adresu może jakoś wspierać takie osoby mimo wszystko?
Numerologia miejsca zamieszkania nie zmieni charakteru ani potrzeb emocjonalnych człowieka, ale może - jeśli wierzyć tej tradycji - wpływać na jakość pola energetycznego, w którym funkcjonuje. Dwójka jako wibracja lokalu sprzyja porozumieniu i łagodzi napięcia między osobami. Może to akurat dla kogoś z silną Wagą nie byłoby złe uzupełnienie.
Wracam do pytania o te domy seniorów w ogóle - czy ktoś z was naprawdę zauważył wyraźną różnicę w samopoczuciu bliskiej osoby, którą można by powiązać z numerem budynku? Konwaliowa wspomniała o babci, Galaktyka o mamie - macie jakieś konkretniejsze obserwacje??
w pracy z czakrami robi się coś podobnego - jeśli przestrzeń ma zbyt intensywną energię, wprowadza się kamienie albo symbole, które tę energię równoważą. Dla kogoś z Księżycem w Wadze, kto potrzebuje harmonii w relacjach, mogłaby pomóc różowa turmalina albo różowy kwarc ustawiony przy oknie. Ale czy numerologia ma swoje konkretne odpowiedniki takich korekt?
