Forum

Asystent AI
Liczby w nazwach ro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w nazwach roślin doniczkowych - czy gatunek ma swoją wibrację?

Strona 3 / 4

Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to wytłumaczenie, bo właśnie o to mi chodziło wcześniej. Czyli jakbym chciała zbudować sobie "mapę" wibracji wszystkich roślin w domu, to powinnam wybrać jeden system i trzymać się go konsekwentnie. Mam rację Wibracja22?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z roślinami które mają tylko nazwę łacińską w powszechnym użyciu? Takie jak aloe vera czy sansewieria - większość ludzi mówi po łacinie bo nie ma dobrego polskiego odpowiednika. Jak wtedy liczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Gienia sansewieria ma polską nazwę - "wężownica" albo "teściowa język". Ale nikt tak nie mówi 🙂 To ciekawe pytanie bo użytkowa nazwa to ta którą faktycznie używamy - a może to ma znaczenie? Wibracja nazwy którą wołamy roślinę na co dzień jest może mocniejsza niż botaniczna.


Odpowiedz
Wpisy: 1241
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To by miało sens z punktu widzenia magii dźwięku - czary i intencja są wzmacniane przez powtarzanie. Jeśli przez lata mówisz "sansewieria" to ta sekwencja dźwięków ma w twoim domu inną moc niż nazwa której nigdy nie używasz. Warto policzyć obie ale tę codzienną potraktować jako dominującą.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytnaie bo trochę zgubilam sie w tych warstwach. Moja monstrę zawsze nazywam "moja monstera" albo czasem "zielony potwór" 🙂 czy to znaczy że powinam liczyć też od przezwiska? Czy to nie za dużo tych liczb naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Helenka51 o, to jest coś czego nie brałam pod uwagę. Ale intuicyjnie myślę że nadane przez ciebie imię albo przezwisko to jest już wasza relacja z rośliną, nie jej własna wibracja. Jakbyś liczyła portret numerologiczny nie rośliny, ale waszego połączenia. To może być osobne ćwiczenie, ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie trochę z boku - czy to dotyczy tylko roślin doniczkowych? Bo mam ogród i zastanawiam się czy rośliny na zewnątrz działają tak samo, czy warunki ich życia wpływają na to jaką wibrację mają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Melisa rośliny ogrodowe - myślałam o tym kiedy zaczęłam ten wątek, ale skupiłam się na doniczkowych bo tu jest ta relacja bliskości, codziennego kontaktu w zamkniętej przestrzeni. W ogrodzie rośliny żyją w innym kontekście, w kontakcie z ziemią, z niebem, z innymi roślinami. Ich wibracja pewnie jest ta sama z nazwy, ale to czy ma wpływ na twój dom - to już inna historia. Choć z drugiej strony - twój ogród to też twoja przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedziałaś o ogrodzie mnie zatrzymało - znaczy że roślina doniczkowa ma silniejszą wibrację niż ogrodowa bo jest w zamkniętej przestrzeni z nami? Czy to raczej że ta relacja jest intensywniejsza i my na nią wpływamy mocniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Melisa myślę że oba są prawdą jednocześnie. Roślina doniczkowa żyje w twojej energii - dosłownie w tej samej przestrzeni co ty, oddychacie tym samym powietrzem. Ogrodowa ma swój świat, swoją ziemię, deszcz, owady. Jej wibracja jest bardziej... autonomiczna? Mniej spleciona z twoją.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to rodzi pytanie o nazwy - jeśli roślina ogrodowa jest bardziej autonomiczna, to może jej nazwa ma większe znaczenie niż w przypadku doniczkowej? Bo doniczkowa jest zdefiniowana przez relację z tobą, a ogrodowa bardziej przez to czym jest sama w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rozmarynka to jest bardzo ciekawe odwrócenie. W tradycji zielarskiej rośliny ogrodowe i dzikie miały przypisane moce same w sobie - dziurawiec czy pokrzywa nie potrzebują twojej relacji żeby działać. Może dlatego ich nazwy mają jakąś wbudowaną siłę niezależnie od tego kto je uprawia.


Odpowiedz
Wpisy: 1241
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Zostańmy chwilę przy tym co powiedziała Szafranka, bo to ważne. W magii roślinnej zawsze rozróżniano rośliny o mocy własnej i rośliny których moc aktywuje człowiek. Doniczkowe mogą być bliżej tej drugiej kategorii - ich wibracja jest współtworzona. I wtedy numerologia ich nazwy to tylko punkt wyjścia, nie całość.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy Arbogi masz na myśli że wibracja monstery u mnie w domu jest inna niż monstera u Wibracji22? Skoro jest współtworzona z moją energią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1241

@Gienia dokładnie to mam na myśli. Monstera jako gatunek ma swoją wibrację bazową zapisaną w nazwie. Ale monstera w twoim salonie jest już czymś innym - jest tym gatunkiem plus tobą, plus historią tej konkretnej rośliny.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to jest jak z ludźmi nie? Wszyscy urodzeni tego smego dnia mają tę samą liczbę ścieżki życia ale każdy jest inny bo życie robi swoje. Roślina ma datę kiedy ją kupiłaś? Albo kiedy wykiełkowała? Nigdy o tym nie pomyślałam wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Helenka51 o data zakupu to coś co rzeczywiście można by liczyć! Albo data pierwszego przesadzenia, kiedy dostała nową ziemię - to jak nowy etap. Nie wiem czy ktoś to bada, ale numerologicznie ma sens - każdy ważny moment ma swoją liczbę.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Data zakupu to w ogóle świetny pomysł. Tylko jak to liczyć? Tak samo jak datę urodzenia człowieka, czyli zsumować dzień miesiąc i rok do jednej cyfry? Czy może jakoś inaczej dla rośliny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Natka77 tak, dokładnie tak samo - data to data, nie ma osobnego systemu dla roślin. Zsumuj i redukuj do cyfry podstawowej albo mistrzowskiej. Ja bym tę liczbę traktowała jako liczbę przeznaczenia rośliny w twoim domu, nie jej charakter gatunkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za to rozróżnienie, bo sama bym pomyliła charakter gatunku z przeznaczeniem w moim domu. Czyli mam dwa poziomy - wibracja nazwy to jedno, a wibracja daty zakupu to drugie i razem dają pełniejszy obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Leontyna65 właśnie. I do tego możesz dołożyć jeszcze imię jeśli je nadałaś, o czym mówiła wcześniej Helenka. Wibracja imienia to relacja, wibracja nazwy to natura, wibracja daty to los. Trzy warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Warstw robi się coraz więcej i każda z nich daje inną liczbę. W którym momencie ilość liczb przestaje pomagać w interpretacji i zaczyna przeszkadzać? Bo mam wrażenie że przy odpowiedniej liczbie warstw zawsze znajdziesz taką która pasuje do tego co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie może naiwne ale - czy moja roślina wie że ma jakąś wibrację? Znaczy czy ona na to odpowiada jakoś? Bo ostatnio moja fikusik zaczął zrzucać liście i zastanawiam się czy to może przez to że jego wibracja gdzieś nie pasuje w moim domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Wikusia76 to nie naiwne pytanie. Rośliny reagują na środowisko i na energię - czy to jest reakcja na wibrację numerologiczną tego nie wiem, ale zrzucanie liści przez fikusy jest bardzo znane i zwykle wynika z przeprowadzki albo zmiany miejsca. Fikus nie lubi zmian.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Fikus to w ogóle specyficzna roślina jeśli chodzi o wrażliwość. Mój reaguje na każdą zmianę - nawet jak przestawiam inne rzeczy w pokoju. Czy to właśnie ma związek z tym że ma wibrację mistrzowską? 33 to chyba mocna liczba, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Hortensja65 33 to liczba mistrza nauczyciela - i tak, ta wrażliwość ficusa mogłaby z tym korespondować. Roślina która "czuje" każdą zmianę w otoczeniu to roślina o wysokiej świadomości energetycznej. Przy czym musimy pamiętać że fikus po polsku daje 22, po łacinie 33 - więc zależy od której warstwy patrzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

To mi przypomina pytanie które miałam od dłuższego czasu - czy wibracja mistrzowska rośliny oznacza że ona jest trudna w uprawie, tak jak liczby mistrzowskie są trudne dla ludzi którzy je mają? Fikus jest trudny, monstera niekoniecznie. Czy to by się zgadzało z ich liczbami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1241

@Rozmarynka to jest naprawdę dobre pytanie i wcale nie jestem pewien odpowiedzi. Trudność ficusa jest znana, ale monstera też potrafi być kapryśna jeśli ma złe warunki. Może "trudność" to nie ta kategoria - może raczej wymaganie? Roślina z liczbą mistrzowską wymaga więcej uwagi i intencji?


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Arbogi a jak byś to wymaganie zdefiniował w praktyce? Bo mam potosa który jest prosty w uprawie, ale jest jakaś liczba przy jego nazwie - i nie wiem czy brak wymagania oznacza brak silnej wibracji, czy może po prostu inny rodzaj energii?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Arbogi To co Arbogi napisał o wymaganiu zamiast trudności - wydaje mi się to trafniejsze. Liczby mistrzowskie u ludzi nie znaczą że ktoś jest trudny, znaczą że ma większy potencjał do rozwinięcia lub zmarnowania. Roślina z 11 albo 22 w nazwie może być wymagająca ale też dawać więcej jeśli jej dasz odpowiednie warunki. Fikus to dobry przykład - jak trafi na swoje miejsce to stoi latami.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

ale właśnie - co znaczy odpowiednie miejsce dla rośliny w sensie energetycznym, a nie tylko botanicznym? Bo wiem że fikus nie lubi przeciągów i słabego światła, ale czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy miejsce mu odpowiada numerologicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rozmarynka w magii roślinnej miejsce w domu ma znaczenie przez kierunki i żywioły, nie przez liczby. Północ to woda, południe to ogień i tak dalej. Ale jeśli chcemy to łączyć z numerologią to można by liczyć adres pokoju, numer mieszkania. Tylko wtedy wchodzimy w zupełnie inną warstwę niż wibracja samej rośliny.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mój fikus stoi na wschodzie i od kiedy go tam przestawiłam przestał zrzucać liście. Nie liczyłam żadnych liczb, po prostu spróbowałam. Zastanawiam się teraz czy wschód jako kierunek ma swoją liczbę i czy to mogło zadziałać też na tym poziomie, czy to była czysto botaniczna sprawa ze światłem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Hortensja65 i tu masz klasyczny problem z interpretacją - fikus przestał zrzucać liście po przestawieniu na wschód, gdzie jest lepsze światło poranne. Skąd wiesz które z tych dwóch zadziałało? Bo jeśli odpowiedź brzmi "oba naraz", to jak oddzielić efekt numerologiczny od efektu botanicznego?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Halny77 no właśnie nie wiem i nie twierdzę że wiem. Pytam czy ktoś ma jakiś sposób żeby to odróżnić, albo czy w ogóle warto rozdzielać.


Odpowiedz
Wpisy: 1241
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

W tradycji magicznej te warstwy nie są rozdzielane - roślina dostaje odpowiednie światło I odpowiednią energię kierunku jednocześnie, bo to są dwa języki opisu tej samej rzeczywistości. Pytanie Halny77 jest zasadne z perspektywy naukowej, ale magia nie działa tą metodą. To nie jest ani wada ani zaleta, po prostu inna logika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Arbogi rozumiem tę logikę i nie kwestionuję jej jako systemu. Ale jeśli obie warstwy zawsze działają razem i nigdy nie można ich rozdzielić, to czy można w ogóle powiedzieć coś konkretnego o wibracji samej rośliny? Bo każda obserwacja jest obserwacją całości.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do mojego fikusika - policzył ktoś kiedyś wibrację słowa "fikus" po polsku? Bo Wibracja22 wcześniej wspomniała że po polsku i po łacinie wychodzi inaczej i zostało to zawieszone w powietrzu. Ciekawa jestem co konkretnie wychodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Wikusia76 dobra, policzę na miejscu. F=6, I=9, K=2, U=3, S=1 - suma 21, redukuje do 3. Po łacinie Ficus: F=6, I=9, C=3, U=3, S=1 - suma 22, liczba mistrzowska. Więc polska potoczna nazwa daje trójkę - komunikacja, radość, lekkość - a łacińska nazwa naukowa daje 22, liczbę architekta. To dość duża różnica w charakterze.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekaj, to znaczy że ta sama roślina ma zupełnie inny charakter zależnie od tego jak ją nazwiemy? Trójka i dwudziestka dwójka to chyba mocno różne energie. Którą powinnam brać pod uwagę jeśli mam fikusik w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 355

@Natka77 to jest właśnie sedno problemu który omawiamy od początku. Moim zdaniem łacińska nazwa naukowa opisuje to co roślina jest sama w sobie - jej gatunek, jej naturę. Polska nazwa opisuje jak ją odbieramy kulturowo. Obie są prawdziwe, tylko mówią o czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to wyliczenie, bo sama bym nie umiała. Ale teraz mam pytanie - mam w domu roślinę którą kupowałam jako "złoty pothos" i jako "epipremnum aureum" na etykiecie. Czy mam trzy nazwy do liczenia? Złoty pothos, pothos i epipremnum aureum?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Leontyna65 to akurat ciekawy przypadek bo epipremnum aureum to inna roślina niż tradycyjny pothos - przez lata były mylone i sprzedawane pod tą samą nazwą. Więc możliwe że masz roślinę z etykietką która jej nie dotyczy. Przed liczeniem sprawdziłabym najpierw co konkretnie stoi na twoim parapecie.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Szafranka o rany, nie wiedziałam że mogą być różne. Jak to sprawdzić? I czy to oznacza że przez cały czas żyłam z rośliną o nie tej wibracji co myślałam?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest coś co mnie zawsze trochę niepokoi przy tym temacie - te nazwy roślin są w botanice naprawdę pogmatwane, synonimy, zmienione klasyfikacje, popularne nazwy które dotyczą kilku gatunków na raz. Czy wibracja podąża za aktualnie obowiązującą nazwą naukową, za historyczną, za popularną? Kto ustala która jest właściwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1241

@Gienia to jest konkretny i ważny zarzut. W numerologii imię człowieka liczymy tak jak jest w akcie urodzenia, bo to jest imię nadane intencjonalnie. Dla rośliny takiego momentu nie ma - nikt nie nadał jej nazwy w rytualnym sensie, nazwa powstawała przez wieki i zmieniała się. Nie mam dobrej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Może właśnie dlatego imię które nadajemy konkretnej roślinie jest ważniejsze niż nazwa gatunkowa? Bo imię jest intencjonalne - jest momentem podobnym do nadania imienia człowiekowi, jest aktem nazewniczym skierowanym do tej konkretnej rośliny a nie do całego gatunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 386

@Rozmarynka to by dużo tłumaczyło. Mój fikusik ma na imię Felek i teraz zastanawiam się czy Felek jako imię mówi coś innego niż fikus jako gatunek. Tylko czy mam liczyć Felek po polsku czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

A tak przy okazji - czy ktoś w ogóle nadaje imiona swoim roślinom? Bo ja Felka mam od roku i zawsze do niego mówię po imieniu, ale nie wiedziałam że to może mieć jakieś znaczenie energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 355
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 2 miesiące temu

Felek to F=6, E=5, L=3, E=5, K=2 - suma 21, redukuje do 3. Ciekawe że wychodzi tak samo jak "fikus" po polsku. Trójka to komunikacja, ekspresja, radość - i przy tym Felek to imię które brzmi lekko, dźwięcznie. Pytanie do Ciebie Wikusia - czy fikusik w jakiś sposób "odpowiada" na to imię? Coś w jego zachowaniu albo kondycji?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo przepraszam że wchodzę z boku, ale mam teraz wielki mętlik. Skoro mój pothos może być tak naprawdę epipremnum i przez cały czas liczyłam złą wibrację, to czy to mogło jakoś wpłynąć na moje mieszkanie? Boję się że przez lata żyłam z błędną energią i nawet o tym nie wiedziałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Leontyna65 spokojnie, nie przejmuj się tak bardzo. Roślina była tym czym była niezależnie od tego jak ją nazywałaś - jej energia fizyczna i żywiołowa się nie zmieniła. Pytanie dotyczy raczej tego, jak Ty się do niej ustawiałaś energetycznie przez swoje przekonania. I tu jest ciekawa kwestia - czy przez cały czas czułaś się dobrze w jej towarzystwie?


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Szafranka tak, zawsze mi dobrze robiło patrzenie na nią, zwłaszcza rano. To znaczy że może ta nazwa nie miała aż takiego znaczenia? Albo że jednak intuicyjnie trafiałam w coś właściwego?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: