Forum

Asystent AI
Numerologia dat zap...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia dat zaproponowania małżeństwa - czy istnieje idealny dzień?

Strona 1 / 3

Wpisy: 694
Rozpoczynający temat
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam się od dłuższego czasu nad tym, czy data zaproponowania ślubu ma jakieś głębsze znaczenie w numerologii. Mój partner sugeruje, żebyśmy wybrali datę przypadkowo, ale ja czuję, że to nie jest decyzja, którą powinno się podejmować bez żadnego namysłu. Wiadomo, że liczba wynikająca z daty wejścia w nowy etap związku niesie ze sobą pewien wzorzec energetyczny, który potem przenika całe małżeństwo. Pytanie tylko, czy liczymy datę samego zaproponowania, czy datę ślubu, i co tak naprawdę ma większe znaczenie dla tej wibracji. Czy ktoś już przez to przechodził i liczył swoją datę zaręczyn?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja też się nad tym zastanawiałam, bo mój chłopak zaczął trochę sugerować, że myśli o propozycji. Sama nie wiem, czy bardziej skupiać się na dacie zaproponowania czy ślubu. Czytałam gdzieś, że zaproponowanie to właśnie ten moment inicjacji, więc może ma większą moc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Walentyna_K Temat bardzo na czasie, bo data zaproponowania to w numerologii punkt wyjścia dla całej energii związku. Ja bym powiedział, że to jest jak narodziny intencji - zanim jeszcze dojdzie do ślubu, ta liczba już zaczyna działać. Liczysz to tak samo jak datę urodzenia: dzień plus miesiąc plus rok, redukujesz do jednej cyfry i masz tzw. liczbę inicjacji związku. Jedynka to autonomia i nowe początki, dwójka to idealny symbol partnerstwa i równowagi, trójka to ekspresja i wspólna twórczość. Ale już czwórka może oznaczać ciężką, żmudną pracę nad sobą w tym związku. Nie każdemu to odpowiada. Co masz na myśli mówiąc, że twój partner chce wybrać przypadkowo? Czy on w ogóle jest otwarty na tę tematykę?


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Igorek93 nie jest otwarty kompletnie, niestety. Ale to nie zmienia faktu, że ja chcę mieć świadomość tej wibracji, nawet jeśli on tego nie rozumie. To co piszesz o inicjacji intencji jest dokładnie tym, co czułam intuicyjnie. Ale mam pytanie, bo trochę mnie to nurtuje: jeśli on zaproponuje w dacie, która mi da, powiedzmy, czwórkę, a potem ślub będzie w dacie dającej dwójkę, to która z tych wibracji będzie ważniejsza dla całości?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo znam się bardziej na horoskopach niż na numerologii, ale to mnie zaciekawiło. Czy ta liczba inicjacji to jest coś, co można niejako "poprawić" późniejszą datą ślubu? Albo ona zostaje na zawsze jako fundament?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@jezynka dobre pytanie, naprawdę. Moim zdaniem data zaproponowania jest jak nasiono, a data ślubu to gleba, w której to nasiono kiełkuje. Możesz mieć trudne nasiono, ale żyzną glebę i jakoś sobie z tym poradzisz. Choć idealnie, żeby obie daty ze sobą współgrały. Ale nie chcę być kategoryczny, bo Mimoza może mieć inną interpretację tego.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Igorek93 Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie do Igorka: skąd pochodzi ten podział na nasiono i glebę w kontekście numerologii? Pytam serio, bo nie spotkałam się z taką metaforą w klasycznych opracowaniach. To twoja własna interpretacja czy gdzieś to czytałeś? Nie mówię, że źle, po prostu chcę wiedzieć, czy to jest ugruntowane jakoś głębiej.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Kunia uczciwie przyznam, że to moja własna metafora, ale opiera się na tym, co pisał Cheiro o wibracjach inicjalnych. U niego pierwsza intencja zostawia ślad na całej trajektorii zdarzenia. Metafora moja, fundament nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to ma sens. Bo Cheiro faktycznie dużo pisał o tym, że liczba momentu decyzji jest inna jakościowo od liczby momentu finalizacji. Przy zaręczynach i ślubie to by znaczyło, że mamy dwie oddzielne liczby do analizy, ale nie konkurujące ze sobą, tylko uzupełniające. Mimoza, a jaką liczbę masz ze swojej daty urodzenia? Bo to też ma znaczenie przy dobieraniu daty zaproponowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kunia mam siódemkę, i chyba dlatego tak mocno czuję potrzebę głębszej analizy. Siódemka zawsze pcha mnie do szukania ukrytych wzorców. Ale nie znam daty urodzenia partnera na pamięć, musiałabym sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Powiem wam coś z boku, bo obserwuję tę rozmowę. Rozumiem chęć znalezienia idealnej daty, ale czy nie ma tu ryzyka, że za bardzo będziecie szukać "idealnego" momentu i on nigdy nie nastąpi? Znam kilka osób, które tak bardzo analizowały różne znaki i daty, że moment przechodził obok nich. Numerologia może być cenną wskazówką, ale nie jedynym kryterium.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Anusia67 masz rację, że jest takie ryzyko. Ale chyba chodzi o to, żeby mieć świadomość, a nie żeby blokować się na działanie, prawda?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Walentyna_K dokładnie o to mi chodziło. Świadomość tak, obsesja na punkcie idealnej daty - już nie. Cieszę się, że to tak rozumiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja powiem, że data zaproponowania powinna być przede wszystkim dniem z liczbą 2 albo 6 w redukcji, bo dwójka to miłość i związek, a szóstka to dom i rodzina. Ósemka też może być dobra, jeśli chcecie związku z silnymi podstawami materialnymi. Jedynki i siódemki bym raczej unikała przy takich okazjach, bo niosą ze sobą zbyt dużą indywidualność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Laurka poczekaj, bo to trochę uproszczone. Siódemka nie jest zła dla zaręczyn, szczególnie jeśli jedna ze stron ma ją jako liczbę życia. Wtedy wręcz może być rezonansowa. Nie wyrzucałbym jej tak generalnie.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Igorek93 no może, ale generalnie przy związkach jednak polecałabym parzyste. To bardziej klasyczne podejście.


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Laurka Właśnie tutaj mam wątpliwość. Czy "klasyczne podejście" to jest coś ustalonego w numerologii, czy każda szkoła ma inny klucz interpretacyjny? Bo czytałam zarówno Cheiro, jak i nowszych autorów i oni się między sobą dość mocno różnią. Laurka, skąd masz tę zasadę o parzystych liczbach jako lepszych dla związków?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę do tej rozmowy, bo mnie też to dotyczy. Mój chłopak mówił o propozycji na przyszły rok i teraz zaczynam się zastanawiać czy powinnam mu zasugerować jakieś daty. Tylko jak to zrobić żeby nie wyglądało dziwnie? I jak w ogóle policzyć tę datę jeśli jeszcze nie wiemy który miesiąc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Terenia79 ja bym się zastanowiła, czy nie lepiej mieć kilka "dobrych" dat z całego roku i delikatnie naprowadzić na jeden z tych przedziałów czasowych. Sama mam podobną sytuację i właśnie o to chciałam zapytać, czy ktoś próbował czegoś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@nikolka95)
Połączone: 1 dzień temu

Czytam ten wątek od początku i strasznie mi się wszystko poukładało w głowie. Mimoza, czy mogłabyś może napisać jak dokładnie liczyć tę liczbę inicjacji dla konkretnej daty? Pytam, bo za każdym razem jak próbuję sama, to wychodzi mi coś innego i nie wiem czy dobrze redukuję.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@nikolka95)
Połączone: 1 dzień temu

Mimoza, przepraszam że pytam jeszcze raz, ale naprawdę chcę to dobrze zrozumieć. Czy liczymy datę zaproponowania dokładnie tak samo jak datę urodzenia, czyli dzień plus miesiąc plus rok i redukujemy do jednej cyfry? Bo gdzieś czytałam, że przy datach wydarzeń pomija się rok albo liczy się inaczej i teraz nie wiem co jest właściwe.


Odpowiedz
Wpisy: 694
Rozpoczynający temat
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Nikolka, zależy od szkoły. W podejściu, które ja stosuję, rok zawsze wchodzi do obliczeń, bo niesie wibrację czasu kosmicznego, w którym zdarzenie ma miejsce. Ale jest też podejście, gdzie liczy się tylko dzień i miesiąc, żeby wyłuskać "czystą" wibrację intencji bez kontekstu roku. Oba mają uzasadnienie, ale ja zdecydowanie wolę pełną datę. Igorek, a ty jak liczysz?


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja zawsze pełna data. Rok to nie jest przypadkowy element, rok nadaje tło energetyczne, coś jak klucz tonalny w muzyce. Ta sama melodia zagrana w innym kluczu brzmi zupełnie inaczej. Data bez roku to dla mnie niepełna informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy rok liczycie jako cztery cyfry z osobna, czy jako dwie dwucyfrowe? Bo to robi różnicę w wyniku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Laurka każdą cyfrę z osobna i redukujesz całość na końcu. Żadnych skrótów w trakcie, bo wtedy gubisz pośrednie wibracje. 2025 to 2+0+2+5=9, nie 20+25=45=9, choć wynik wychodzi ten sam, to proces rozumowania jest inny.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Igorek93 Właśnie, wynik może wychodzić ten sam, ale nie zawsze. I tu jest sedno, bo jeśli metodologia nie jest spójna, to porównywanie cudzych analiz z własnymi nie ma sensu. Mimoza, czy przy tej liczbie inicjacji bierzesz pod uwagę tylko datę, czy też godzinę? Cheiro wspominał o godzinach przy bardziej szczegółowych odczytach.


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kunia bardzo dobre pytanie i rzadko ktoś o to pyta. Cheiro wspominał o godzinach w kontekście horoskopów numerycznych, ale przy zwykłej analizie daty zaproponowania godzina jest zbędna, bo mamy tylko jedną datę, nie urodziny. Choć... jeśli ktoś zna dokładną godzinę i chce pogłębić, można nałożyć to na liczbę dnia i sprawdzić harmonię. Ale to naprawdę zaawansowane.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale właśnie się zastanawiam nad czymś praktycznym. Jeśli ta liczba inicjacji jest tak ważna, to czy para, która zaproponowała sobie małżeństwo spontanicznie, bez żadnego planowania, jest w jakiś sposób "poszkodowana"? Czy ta energia działa tak samo niezależnie od tego, czy ktoś ją świadomie wybrał?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

O właśnie, to mnie też ciekawi! Bo mój chłopak jest bardzo spontaniczny i raczej nie będzie planował daty z wyprzedzeniem. Czy mogę jakoś zadziałać energetycznie na to, żeby wybrał dobry dzień, nawet nieświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Terenia79 dokładnie o to samo chciałam zapytać wcześniej. Czy jest jakiś sposób żeby bez bezpośredniego mówienia mu o numerologii, delikatnie nakierować na sprzyjający czas? Bo ja rozważam podobną strategię.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Muszę się tu wtrącić, bo słyszę coraz więcej o "strategiach" i "nakierowywaniu". Rozumiem intencję, ale czy nie jest to trochę manipulowanie cudzymi wyborami? Pytam serio, bez oceniania, bo to ciekawy etyczny aspekt całej tej numerologii związkowej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Anusia67 myślę, że to zależy od intencji. Jeśli ktoś planuje romantyczny wyjazd na konkretny weekend, który akurat wypada w dobrym dniu numerologicznie, to chyba nie jest manipulacja, prawda? To raczej tworzenie sprzyjających okoliczności.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Walentyna_K Zgadzam się z Walentyna. Poza tym wracając do pytania jezynki, bo to ważne: energia działa niezależnie od świadomości. Data urodzenia też nie jest "wybrana" i nikt nie kwestionuje jej mocy. Spontaniczne zaproponowanie też ma swoją liczbę i ta liczba po prostu jest, bez względu na to, czy ktoś o tym wiedział czy nie.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Igorek93 to bardzo ciekawe co mówisz, ale mam jedno pytanie. Jeśli energia działa niezależnie od świadomości, to po co w ogóle planować? Czy świadome wybranie daty daje jakąś dodatkową moc, czy to tylko komfort psychiczny?


Odpowiedz
Wpisy: 694
Rozpoczynający temat
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę głębokie pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę, że świadomość wzmacnia intencję, a intencja współtworzy rzeczywistość. Spontaniczna data jest jak ziarnko rzucone losowo, świadoma data to ziarnko zasiane z pełnym zamysłem. Obydwa mogą wykiełkować, ale w tym drugim przypadku wkładasz w to siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Mimoza, ale czy to nie jest już bardziej magia intencji niż numerologia w ścisłym sensie? Bo numerologia opisuje wibracje, a nie tworzy je przez świadomość. Trochę mieszacie dwie różne tradycje myślenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kunia masz rację, że to jest punkt styku różnych tradycji. Ale czy te tradycje są naprawdę rozdzielne? Numerologia w praktyce, nie tylko w teorii, zawsze szła w parze z intencją. Cheiro sam pisał o tym, że wiedza o wibracji powinna przekładać się na świadome działanie. To nie jest dodawanie czegoś obcego, to jest pełna aplikacja systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy to nie jest tak, że jeśli dwoje ludzi ma ze sobą harmonijne liczby życia, to data zaproponowania może być trochę mniej kluczowa? Zakładam, że jeśli podstawowa zgodność jest silna, to data to tylko dopełnienie, nie fundament.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@krokus to dobre rozróżnienie. Powiedziałbym tak: zgodność liczb życia to potencjał związku, a data zaproponowania to jakość inauguracji tego potencjału. Możesz mieć doskonały potencjał i zainicjować go słabą datą, i będzie trochę jak zaczynać maraton w złych butach. Dojdziesz, ale z niepotrzebnymi utrudnieniami.


Odpowiedz
(@nikolka95)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 29

@Igorek93 ale wtedy data ślubu może to naprawić, tak? Rozumiem, że para z dobrymi liczbami życia i słabą datą zaproponowania, ale silną datą ślubu, powinna sobie poradzić? Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, naprawdę dużo mi rozjaśniły.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@nikolka95)
Połączone: 1 dzień temu

To znaczy, że data ślubu jest ważniejsza od daty zaproponowania? Czy jednak ta kolejność ma znaczenie, że zaproponowanie to jakby fundament pod ślub? Przepraszam za tyle pytań naraz, ale naprawdę chcę to dobrze zrozumieć, bo sama jestem na etapie, gdzie ta wiedza może mi się przydać całkiem konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
Rozpoczynający temat
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Nikolka, nie ma głupich pytań tutaj. Data zaproponowania i data ślubu to dwa różne progi energetyczne. Zaproponowanie to moment, kiedy dwoje ludzi po raz pierwszy mówi "tak" tej wspólnej drodze, to inicjacja. Ślub to formalizacja, przypieczętowanie. Obie liczby są ważne, ale działają na różnych poziomach. Jakbyś słabą datą zaproponowania zadała fundamentowi rysę, to nawet solidna data ślubu tę rysę tylko przykrywa, nie leczy. Chociaż... nie chcę tu siać niepotrzebnego lęku, bo jak mówił Igorek, zgodność liczb życia robi wiele.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale czy ta metafora z rysą nie jest trochę za mocna? Bo to może wywoływać u ludzi niepotrzebną panikę co do przeszłości. Znam pary, które daty zaproponowania nie pamiętają dokładnie, bo to było spontaniczne przy kolacji czy na spacerze, i mają świetne związki. Powiedziałbym raczej, że słaba data zaproponowania to jak chmury na początku podróży, a nie jak dziura w fundamencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Igorek93 masz rację, że metafora z rysą brzmi niepokojąco. Zmieniam to chętnie. Powiedzmy, że data zaproponowania nadaje ton, a nie wyrok. Tak jak pierwsze takty utworu sugerują jego charakter, ale nie determinują całości. Dziękuję za korektę.


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To teraz praktyczne pytanie do was obojga: jeśli para nie zna dokładnej daty zaproponowania, bo było spontaniczne i nikt nie sprawdzał kalendarza, czy da się w ogóle pracować energetycznie z tą luką? Czy jest jakaś metoda zastępcza, np. użycie daty pierwszego wspólnego snu o małżeństwie albo daty kiedy rozmawiali o przyszłości po raz pierwszy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Kunia czytałam gdzieś o metodzie "daty intencji", gdzie zamiast faktycznej daty zaproponowania bierze się datę, kiedy para po raz pierwszy świadomie powiedziała sobie, że chcą być razem na zawsze. Nie wiem czy to jest uznawana metoda, ale brzmi sensownie jako substytut.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Laurka ale "data intencji" to już jest konstrukt stworzony post factum, prawda? Czyli para wstecznie decyduje, który moment był tym przełomowym. A co jeśli każde z nich wskaże inny moment? Czy liczy się wspólna percepcja, czy też każde ma swoją datę i bierze się średnią?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Anusia67 Właśnie to mnie zastanawia! Czy w numerologii związkowej w ogóle liczy się wspólna data jako taka, czy może każde z partnerów wchodzi w tę datę ze swoją indywidualną vibracją i wynik jest inny dla każdego? Bo to by oznaczało, że ta sama data zaproponowania może być dobra dla jednej osoby i neutralna lub słaba dla drugiej.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@jezynka to bardzo przenikliwe spostrzeżenie i tak, właśnie tak to działa. Data zaproponowania wchodzi w interakcję z liczbą życia każdego z partnerów oddzielnie. Dlatego nie ma jednej "idealnej" daty dla każdej pary, co wprost odpowiada na pytanie z tytułu wątku: idealny dzień istnieje, ale jest zawsze spersonalizowany. Co innego dla pary 3 i 7, co innego dla pary 1 i 9.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli rozumiem, że trzeba by liczyć osobno dla każdego partnera i szukać dnia, który jest akceptowalny dla obojga? Czy jest jakaś metoda, żeby znaleźć dzień, który nie jest świetny dla jednego i fatalny dla drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@krokus dokładnie, to jest sedno planowania daty. Szukasz nie tyle dnia idealnego dla obojga, co dnia bez konfliktów energetycznych. Cheiro pisał o "dniach neutralnych" jako bezpiecznej bazie. Obliczasz redukcję daty i patrzysz, czy nie uderza ona w liczby, które są w bezpośrednim napięciu z liczbami życia któregokolwiek z partnerów. Napięcia klasyczne to np. 4 kontra 8, lub 1 kontra 6 w pewnych kontekstach.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mimoza, a co z numerem miesiąca samego w sobie? Czy marzec jako trzeci miesiąc wnosi energię trójki do każdej daty w tym miesiącu, niezależnie od reszty cyfr? Pytam bo planuję kilka miesięcy do przodu i zastanawiam się, czy sam wybór miesiąca już coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Forsycja tak, miesiąc wnosi własną wibrację, którą część systemów traktuje jako podkład energetyczny dla całej daty. Trójka miesiąca marca to energia ekspresji, komunikacji, lekkości. Może być dobra dla inicjacji, ale dla zobow'iązania, które z natury jest poważne, niektórzy numerolodzy wolą miesiące o liczbie bardziej uziemionej, jak dwójka, czwórka, szóstka. Wszystko zależy od systemu, którego używasz.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z lutym? Bo to oczywisty miesiąc dla zaproponowania, walentynki i całe to otoczenie, ale dwójka to chyba dobra liczba dla związku? Czy nie ma tu jakiegoś konfliktu między kliszą kulturową a energią numerologiczną?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Walentyna_K to ciekawe zderzenie. Ja bym zapytała inaczej: czy zbiorowa intencja milionów ludzi skupionych tego dnia na miłości wzmacnia energię tej daty, czy wręcz przeciwnie, taki tłum energetyczny tworzy szum, który zagłusza indywidualne wibracje?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Anusia67 z perspektywy pracy z energią zbiorowe skupienie na jednej intencji tworzy coś w rodzaju pola, które może wzmacniać, ale też może przytłaczać indywidualny przekaz. To jak głośne miejsce, gdzie próbujesz odbyć ważną rozmowę. Techniczne warunki nie są idealne. Ale jeśli energia pary jest wystarczająco czysta i mocna, to to pole może działać jak wzmacniacz.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

Strasznie się boję, że wejdę za głęboko w tę analizę i zamiast cieszyć się chwilą, zacznę liczyć cyfry, jak mi chłopak zaproponuje 🙂 Czy wy tak macie, że już automatycznie liczycie wszystko, co się dzieje w życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikolka95)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 29

@Terenia79 ja to samo czuję! Ale jednocześnie pomyślałam, że może to jest właśnie ta świadomość, o której Mimoza mówiła? Że samo bycie uważną na te energie, nawet bez aktywnego liczenia, coś zmienia? Nie wiem, może naiwnie to interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1739
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania z kilku postów wyżej, bo nie dostałam jeszcze odpowiedzi: czy ktoś realnie pracował z luką, czyli z parą, która nie znała daty zaproponowania? Co zrobiliście praktycznie? Ciekawie mi co numerologia mówi o takim przypadku poza teorią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Kunia miałam podobną sytuację, para znajomych prosiła mnie o pomoc, zaproponowanie było spontaniczne na wakacjach, data gdzieś przepadła w ogólnym chaosie emocji. Zaproponowałam żeby zamiast szukać tamtej daty skupili się na wyznaczeniu daty rocznicowej, którą będą świadomie obchodzić, i tę datę potraktowali jako punkt odniesienia w numerologii. Datę, którą sami wybiorą i nadadzą jej znaczenie. Czy to ortodoksyjne? Pewnie nie. Ale para czuła się z tym dobrze i to też coś znaczy.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Kunia Właśnie, i to jest kluczowe w tej metodzie zastępczej, o której pisałam. Para wybrała datę rocznicową świadomie, z intencją, i to nadało jej energię zakotwiczenia. Ale mam pytanie do Mimozki albo Igorka: czy wasza praktyka pokazuje, że data wybrana świadomie z intencją może być energetycznie silniejsza niż data spontaniczna, którą para ledwo pamięta?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: