Forum

Asystent AI
Medytacja w grupie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja w grupie versus praktyka samotna

Strona 3 / 5

Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam wrażenie po sesji kiedy było coś a kiedy nic nie było, ale naprawdę nie potrafię powiedzieć co decyduje o tej różnicy. To nie jest czas, to nie jest skupienie, bo czasem przy kiepskim skupieniu coś się dzieje. Nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Bazylka54 A czy to poczucie że coś się wydarzyło masz częściej na grupie czy samemu? I czy jak masz grupę to w ogóle zadajesz sobie to pytanie po sesji?


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Orlikowa Szczerze? Na grupie tego nie analizuję. Wychodzę i czuję się inaczej, ale nie wchodzę w to głębiej. Samemu siedzę i po wszystkim zaraz myślę czy to było ok. Może to właśnie jest ta różnica, nie sesja, tylko to co po niej.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe, że po grupie nie analizujesz. Zastanawiam się czy to jest dobre, że nie analizujesz, czy może właśnie przez to nie wiesz co tam właściwie dostajesz.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Cesarzowna, to mnie uderzyło. Bo ja też po grupie nie analizuję i myślałem że to jest zaleta. Że po prostu jest dobrze i nie trzeba myśleć. Ale może przez to rzeczywiście nie wiem co dostałem i nie umiem tego potem odtworzyć samemu.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

A może analiza po sesji to też jest jakiś rodzaj praktyki? Że nie chodzi tylko o samo siedzenie, ale o to co z tym robisz potem? I wtedy pytanie czy grupy w ogóle tę część obejmują, czy zostawiają cię z tym samego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Willowa To zależy od grupy. Znam takie gdzie jest czas na dzielenie się po sesji i to jest bardzo ważna część. I znam takie gdzie siadasz, siedzisz, wychodzisz. Ta druga wersja jest cicha i czysta, ale rzeczywiście zostawia cię z tym samego.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Felicjan99 A ty wolisz które podejście? Pytam bo przez kilka postów bronisz samotnej praktyki, ale teraz mówisz o wartości dzielenia się po sesji, a to brzmi jakbyś jednak dostrzegał coś co solo nie daje.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Olaf86 Dobre pytanie i muszę być uczciwy. Dzielenie się po sesji to jedna z niewielu rzeczy w grupowej praktyce, których solo nie zreplikuję. Mogę pisać dziennik, ale to nie to samo. Kiedy słyszysz że ktoś inny miał to samo co ty, coś się w tobie potwierdza. I to jest realna wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To ten wątek z potwierdzeniem przez innych jest dla mnie ważny. Ale jednocześnie mam pytanie czy to potwierdzenie nie prowadzi do tego, że zaczynasz szukać doświadczeń, które pasują do tego co mówi reszta? Czyli trochę nieświadomie kształtujesz swoje odczucia pod grupowy standard?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Weronka83 Och, to jest trochę niepokojące jak to tak powiedziałaś. Nigdy o tym nie myślałam, ale masz rację że to ryzyko istnieje. Zwłaszcza jeśli prowadzący jest charyzmatyczny i narzuca pewien język opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Ja byłam na jednej grupie gdzie prowadząca miała bardzo specyficzny słownik i po kilku tygodniach wszyscy zaczęli mówić tak samo o swoich doświadczeniach. To mnie trochę zmroziło i odeszłam. Nie wiem czy to co czuli było naprawdę takie samo, czy tylko nauczyli się tego samego opisu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Orlikowa, a moja grupa jest dość otwarta jeśli chodzi o opisywanie. Prowadząca pyta ale nie narzuca słów. Teraz się zastanawiam czy to nie jest też jeden z kryteriów oceny grupy, właśnie to czy dostajecie gotowe ramy czy sami je tworzycie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy jako początkujący w ogóle wiesz jak odróżnić gotowe ramy od tych które sam tworzysz? Emilian, szczerze, po roku wiesz to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Antek_52 Po roku? Nie jestem pewny. Myślę że wiem, ale po tym co powiedziała Orlikowa nie jestem już tak pewny. Może właśnie dlatego ta samotna praktyka jest ważna obok grupy, żebyś miał porównanie i wiedział co jest twoje a co zapożyczone.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu mnie masz, Emilian. Bo to jest bardzo uczciwa odpowiedź. Tylko teraz się zastanawiam, czy ta samotna praktyka naprawdę daje to porównanie, które mówisz, czy może po prostu masz mniej bodźców i myślisz że to twoje, a to wciąż jest rama z grupy, tylko że już zainstalowana.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziała Antek_52 jest naprawdę ważne i myślę że niedoceniane. Ramy z grupy nie znikają kiedy wychodzisz za drzwi. One są z tobą na macie. Pytanie jak to rozpoznać u siebie i czy w ogóle da się to zrobić bez zewnętrznej perspektywy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Felicjan99 A jak ty to u siebie rozpoznajesz? Masz jakiś sposób czy to bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Orlikowa Szczerze, to często wychodzi retrospektywnie. Dopiero po czasie widzę że coś co myślałem że jest moje, było zapożyczone. W momencie nie czujesz różnicy. I tu właśnie solo praktyka pomaga, bo po kilku miesiącach bez grupy masz szansę zobaczyć co zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Ale to znaczy że potrzebujesz czasu poza grupą żeby zobaczyć co dostałeś od grupy? To jest trochę paradoks. Czyli grupę oceniasz dopiero gdy od niej odejdziesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Weronka83 Ale może tak samo jest z ludźmi? Czasem dopiero jak kogoś nie ma w twoim życiu, widzisz wyraźnie co ci dawał. Nie wiem czy to paradoks, może tak po prostu działa perspektywa.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam inne pytanie do tego wątku. Mówicie o ramach i zapożyczonych doświadczeniach, ale co jeśli ktoś jak ja zaczyna całkiem od zera, bez żadnych ram? Czy wtedy grupo właśnie jest potrzebna bo daje punkt wyjścia, a nie klatka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Bazylka54 To jest dobre rozróżnienie. Ramy jako punkt wyjścia kontra ramy jako ograniczenie. Myślę że to zależy od etapu, a nie od tego czy grupy są złe czy dobre jako takie.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Bazylka, mam podobne odczucie. Jak zaczynałem, to grupa dała mi w ogóle język do opisania tego co się dzieje w głowie podczas siedzenia. Bez tego byłbym zupełnie zagubiony. Nie wiem czy to jest pułapka czy po prostu start.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

A czy ten język jest konieczny? Pyta ktoś kto medytuje trochę bez żadnego języka i opisywania, po prostu siedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Cesarzowna97 To interesujące, bo przez całą tę dyskusję zakładamy że język i opis są ważne. A może właśnie ich brak to jest czystsza forma? Jak to u ciebie wygląda bez tego wszystkiego?


Odpowiedz
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 24

@Willowa Nie wiem jak wygląda, bo nie mam z czym porównać. Po prostu siadam i jest jak jest. Nie wiem czy to dobra medytacja, nie mam pojęcia. Ale nie czuję potrzeby żeby to opisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i właśnie, Cesarzowna nie wie czy to dobra medytacja. I to chyba jest clou całej tej dyskusji o grupie i solo. Samemu nie wiesz, na grupie dostajesz jakieś potwierdzenie. Czy to jest pułapka zależy od tego czy to potwierdzenie jest uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wróciliśmy do tego co Weronka mówiła wcześniej o ryzyku dopasowywania się do narracji. Uczciwe potwierdzenie to jest coś co daje ci przestrzeń na swoje doświadczenie, a nie na doświadczenie które pasuje do grupy.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu mam pytanie do tych z was co siedzą głównie solo. Jak sprawdzacie czy idziecie w dobrym kierunku, jeśli nie macie grupy ani prowadzącego? Co was utrzymuje na kursie?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie to są małe znaki w codziennym życiu. Nie w sesji. Łatwiej mi jest wyjść z irytacji, wcześniej to zauważam. To jest wskaźnik który wiem że jest mój bo nikt mi go nie dał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Felicjan99 To jest piękne i bardzo praktyczne jednocześnie. Ale mam pytanie, jak długo czekałeś zanim zobaczyłeś te znaki? Bo mi się wydaje że na początku tego nie ma i wtedy jest największa pokusa żeby szukać potwierdzenia na zewnątrz.


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Morganitka Długo. Naprawdę długo. I w tym czasie miałem grupę i myślę że dobrze że miałem, bo to mnie trzymało przy praktyce. Dopiero później, kiedy te zewnętrzne efekty zaczęły być widoczne, mogłem bez grupy. Może to jest naturalna kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

A to by znaczyło że debata o grupie kontra solo to jest trochę fałszywa, bo może chodzi o to na jakim etapie jesteś? Że jest czas na jedno i czas na drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Bazylka54 Albo na oba jednocześnie, tylko w różnych proporcjach w zależności od etapu. To by tłumaczyło dlaczego tak trudno porównać te dwie rzeczy, bo nigdy nie porównujemy ich w tej samej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Bazylka i Olaf układa się w coś sensownego, ale mam pytanie, które mnie gryzie. Jeśli proporcje grupy i solo zmieniają się z etapem, to kto decyduje kiedy ten etap się zmienił? Ty sam? Bo jeśli sam, to znowu wracamy do problemu że nie masz zewnętrznego punktu odniesienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Weronka83 I tu mnie masz. Nie mam dobrej odpowiedzi. U mnie to wyszło raczej z poczucia że już nie potrzebuję grupy do tego samego co wcześniej, a nie z żadnej zewnętrznej oceny. Ale przyznam że mogłem się mylić co do tego momentu.


Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Felicjan99 Czyli de facto zaufałeś własnemu poczuciu gotowości? To brzmi jak kołko. Bo właśnie o zdolność do trafnej samooceny pytamy w tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że w tej dyskusji trochę gubimy wątek praktyczny. Wszyscy rozmawiamy o tym co daje co, ale nikt jeszcze nie powiedział czy ma jakiś konkretny rytm. Jak to wygląda u was tygodniowo, czy praktykujecie głównie sami, a na grupę chodzicie rzadziej, czy odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam teraz tak że w ciągu tygodnia siedzę sam, a raz na dwa tygodnie idę na otwartą grupę. Ale nie wiem czy to jest mądry układ, czy po prostu wyszło z logistyki. Nie planowałem tego świadomie jako balans.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

A czujesz różnicę między sesjami przed grupą a po grupie? Czy to jest na tyle blisko siebie że widzisz jakiś wpływ?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Bazylka54 Szczerze to nie śledziłem tego. Teraz jak pytasz, to nie wiem. Może powinienem zacząć to obserwować bardziej świadomie zamiast tylko siedzieć i liczyć że coś się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 1 miesiąc temu

A może właśnie to jest sedno, że za dużo analizujemy i za mało siedzimy? Przepraszam że tak ostro, ale ta dyskusja już chwilę trwa i mam wrażenie że kręcimy się w kółko między grupą a solo, a żadne z nas nie zmierzyło się z tym empirycznie, no bo jak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Antek_52 No ale to nie jest forum gdzie siedzimy razem, to jest forum gdzie rozmawiamy. Myślę że porównywanie doświadczeń ma sens nawet jeśli nie ma jednej odpowiedzi. Poza tym kilka osób tu naprawdę coś konkretnego powiedziało, Felicjan o znakach w codziennym życiu, Cesarzowna o braku języka.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

Słyszę że moje siedzenie bez języka jest traktowane jako coś ciekawego, ale ja sama nie wiem co z tym zrobić. Nie szukam grupy, ale też nie wiem czy mam rację robiąc to sama od początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Cesarzowna97 A co cię zatrzymuje od sprawdzenia grupy, chociażby jednorazowo? Pytam bo mam wrażenie że dużo tu mówimy o grupie jako opcji, ale rzadko ktoś mówi co go od niej odciąga.


Odpowiedz
(@cesarzowna97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 24

@Olaf86 Nie wiem jak to powiedzieć. Chyba coś w rodzaju że nie chcę żeby ktoś mi powiedział że robię to źle albo że muszę inaczej. Trochę się boję że stracę to co mam, nawet jeśli nie wiem co mam.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Cesarzowna jest bardzo ważne i myślę że nie tylko ona tak ma. Ta obawa przed tym że ktoś zdefiniuje twoje doświadczenie zanim ty je zdefiniujesz. To jest konkretny powód dla którego solo ma sens, szczególnie na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Morganitka Ale to też może być ochrona przed czymś co by pomogło. Nie mówię że Cesarzowna się myli, mówię że ta sama obawa może chronić dobre rzeczy i blokować inne. Skąd wiesz które jest które?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

I wracamy do punktu wyjścia tej rozmowy. Samemu nie wiesz, z grupą ryzykujesz cudzą narrację. Może po prostu nie ma bezpiecznej opcji i trzeba wybrać z jakimi ryzykami wolisz żyć?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam inne zdanie niż większość. Wszyscy tutaj zakładają że ryzyko cudzej narracji to coś złego. A co jeśli cudza narracja jest po prostu starsza i bardziej sprawdzona niż twoja? Nie każda tradycja to pułapka.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Obsydianka Mówisz o konkretnych tradycjach czy o grupach w ogóle? Bo to jest duża różnica. Tradycja z tysiącem lat praktyki to co innego niż lokalna grupka.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Orlikowa O obu. Myślę że sceptycyzm wobec zewnętrznych ram jest zrozumiały, ale widać tu tendencję do gloryfikowania solo jakby brak ramy był automatycznie czystszy. A to też jest założenie, też jest rama, tyle że niewidoczna.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Obsydianka powiedziała coś co brzmi prosto a jest naprawdę trudne do odparcia. Chciałem zapytać wszystkich, bo jesteśmy mniej więcej w połowie tej rozmowy i wątek się rozwija, ale nie wiemy czy idziemy w dobrą stronę: czy ktoś z was zmienił zdanie na temat grupy kontra solo przez ostatnie posty? Albo chociaż trochę?


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Emilian zadał dobre pytanie na koniec. Odpowiem szczerze: zmieniłem zdanie. Kilka lat temu byłem przekonany że grupa to skrót dla tych którzy nie potrafią sami. Teraz myślę że to było po prostu moje ego broniące terytorium.


Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Felicjan99 A co konkretnie zmieniło to przekonanie? Jakieś jedno doświadczenie czy raczej stopniowe?


Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Orlikowa Raczej stopniowe. Ale był moment kiedy siedzieliśmy w grupie i ktoś powiedział coś bardzo prostego o rozpraszaniu i nagle zdałem sobie sprawę że sam bym tego nie sformułował mimo że siedziałem z tym od miesięcy. To nie było objawienie, ale coś mnie tknęło.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: