Forum

Asystent AI
Medytacja podczas m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja podczas menstruacji - czy praktyka zmienia się w tym okresie?

Strona 2 / 4

Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

A może nie trzeba tego rozstrzygać? Mam na myśli - jeśli ktoś medytuje i czuje coś w obszarze brzucha, to czy etykietka 'czakra' albo 'skurcz' cokolwiek zmienia w samej praktyce? Pytam szczerze, bo ja w notatkach po prostu piszę 'odczucie w brzuchu' i nie kwalifikuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Petronelka_54 to akurat bardzo sensowne podejście. Chociaż z drugiej strony, jeśli ktoś chce konkretnie pracować z czakrami podczas medytacji, to może ta etykieta ma znaczenie, bo zmienia intencję. Nie wiem, Orlikowa, czy ty podchodzisz do medytacji z jakąś intencją czakrową czy raczej bez?


Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Krwawnik szczerze to mieszam. Czasem po prostu oddech i cisza, a czasem próbuję wizualizować coś przy czakrach, ale bardziej z ciekawości niż z przekonania. I właśnie w tym czasie cyklu zastanawiam się czy ta wizualizacja czakr ma jakiś sens, czy lepiej odpuścić i po prostu być.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale co znaczy 'po prostu być' w kontekście medytacji? Bo to słyszę często i nie do końca rozumiem czy to znaczy że nic nie robisz, czy że coś jednak robisz tylko inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Mamuna o, też się nad tym kiedyś zastanawiałam! Mi ktoś wytłumaczył że chodzi o to żeby nie sterować myślami, tylko obserwować co się pojawia bez oceniania. Ale czy to jest 'nicnierobienie' to już filozofia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do Orlikowej i wizualizacji - myślę że to co opisujesz, czyli mieszanie technik, jest dość powszechne. Ale właśnie w kontekście cyklu ciekawi mnie czy ta wizualizacja przychodzi ci wtedy łatwiej czy trudniej? Bo słyszałam różne rzeczy od różnych osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Selenka trudniej skupić się na konkretnym obrazie, ale jak odpuszczam kontrolę to pojawiają się same, bez wysiłku. Trochę jakby wyobraźnia chodziła własnymi ścieżkami. To jest dokładnie ten moment w którym nie wiem czy to mi sprzyja czy przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam pytanie które może brzmi głupio - czy to co Orlikowa opisuje, że wyobraźnia idzie sama, to nie jest po prostu rozproszenie uwagi? Jak to odróżnić od tego że po prostu odpływamy myślami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Wrzosowa to nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest taka że różnica leży w tym czy masz jakiś rodzaj świadka. Jeśli gdzieś w tle jest obecność obserwatora który 'widzi' że wyobraźnia leci, to to jest medytacyjne. Jeśli całkiem się zgubiłaś i ocknęłaś po pięciu minutach - to odpłynięcie. Chociaż granica bywa naprawdę cienka.


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Ksiezycnaa o, to jest dla mnie nowe. Ten 'świadek' to jest coś co się trenuje czy pojawia samo? Bo ja chyba jeszcze nie mam tego u siebie, albo mam i nie wiem że mam.


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Mania68 trenuje się, ale też pojawia samo przy regularnej praktyce. Nie powiem ci kiedy bo to różne u różnych osób. Jak zaczniesz zauważać że 'łapiesz się' na myśleniu zamiast się po prostu gubić, to znak że coś już działa.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja wróciłabym do praktycznej strony bo trochę odpłynęliśmy. Orlikowa pytała na początku o to czy technika powinna być inna. Przerabiałam to u siebie metodą prób i błędów i u mnie wniosek jest taki: w pierwszych dwóch dniach nic siłą, trzeciego już normalna praktyka. Ale to moje, nie ogólna zasada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Mlecznia66 no właśnie 'metodą prób i błędów' to jest klucz. Tylko że to wymaga czasu, a ludzie często chcą wiedzieć od razu. Może dlatego sięgają po jakieś systemy czy tradycje które już to opracowały, jak joga.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy te systemy były opracowywane przez kobiety? Bo o ile wiem joga klasyczna to jednak w dużej mierze tradycja pisana przez mężczyzn i dla mężczyzn. Ciekawi mnie czy te zalecenia dotyczące cyklu to jest mądrość kobiet przekazywana ustnie, czy ktoś po prostu dopisał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Petronelka_54 o, to jest bardzo dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyło. Sama nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Masz jakieś źródła albo to jest intuicja?


Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Selenka intuicja i jeden artykuł który czytałam dawno temu, nie pamiętam gdzie. Dlatego pytam, bo wolę się mylić i dowiedzieć czegoś niż twierdzić z przekonaniem. Może ktoś tu wie więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Co do pytania Petronelki o źródła wiedzy jogicznej dotyczącej cyklu - to nie jest prosta sprawa. W klasycznych tekstach jak Hatha Yoga Pradipika rzeczywiście nie znajdziesz rozdziału pisanego z perspektywy kobiecej. Ale już tradycja tantryczna, szczególnie Kaula i pokrewne nurty, traktowała cykl kobiety jako coś ze szczególnym potencjałem, nie jako ograniczenie. Tyle że tych tekstów było o wiele mniej i są mniej znane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Leopold o, to jest konkretna odpowiedź, dziękuję. Czyli nie tyle że 'kobiety były pomijane', co raczej że te tradycje były mniej przekazywane? Pytam bo to zmienia trochę obraz.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Petronelka_54 mniej więcej tak. Część tej wiedzy była przekazywana ustnie i nigdy nie trafiła do tekstów, część trafiła do tekstów które nie zostały przetłumaczone albo są słabo dostępne. Więc to co krąży w popularnej jodze o 'nie ćwicz podczas menstruacji' to uproszczenie czegoś o wiele bardziej złożonego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A to mnie zastanawia - skoro ta wiedza była przekazywana ustnie, to czy w ogóle można ją teraz odtworzyć? Czy nie jest tak, że większość tego co dziś możemy znaleźć w kursach jogi to i tak interpretacje nowożytne?


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie ale trochę mnie oddala od tego co chciałam wiedzieć na początku. Bo czy mam medytować czy nie, czy mogę wizualizować czakry czy nie - i tak muszę to sprawdzić na sobie, nie na tekstach sprzed wieków. Chyba że ktoś uważa że te teksty rozstrzygają sprawę?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

no właśnie, to jest sedno. Tradycje dają ramy ale ciało każdej kobiety jest różne. Moja znajoma praktykuje intensywnie przez cały cykl i twierdzi że to jej pomaga, inna zupełnie rezygnuje przez kilka dni. Które z nich 'ma rację' według starych tekstów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Zbych62 ale to nie jest argument za tym żeby ignorować tradycję, tylko za tym żeby podejść do niej mądrze. Nie chodzi o to kto ma rację tylko o to żeby mieć punkt odniesienia, a potem weryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znowu wejdę z podstawowym pytaniem, ale właśnie sobie uświadomiłam że nie wiem co to znaczy 'intensywna praktyka'. Czy medytacja w ogóle może być intensywna? Myślałam że to zawsze jest wyciszenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Mamuna o, to jest bardzo dobre pytanie! Ja też kiedyś tak myślałam. Ale podobno są techniki medytacyjne które wymagają sporego skupienia i wysiłku mentalnego, nie są po prostu siedzeniem i oddychaniem. Przynajmniej tyle mi kiedyś ktoś powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja mogę to trochę rozwinąć bo sama to przerabiałam. Medytacja wizualizacyjna, gdzie aktywnie budujesz obraz w głowie, jest zupełnie inna niż np. obserwacja oddechu. Ta pierwsza faktycznie bywa męcząca, szczególnie gdy koncentracja jest słabsza. I właśnie tutaj wątek Orlikowej jest dla mnie aktualny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Mania68 tak, to dokładnie o to mi chodzi! Wizualizacja czakr to jest ten rodzaj który wymaga ode mnie aktywności. I w tym czasie cyklu mi to po prostu nie wychodzi tak samo jak zwykle. Pytanie czy to znaczy że mam to zarzucić, czy może zamienić na coś bardziej pasywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

u mnie zamiana działa. Znaczy, kiedy nie mogę się skupić na czymś konkretnym, to przechodzę na samo śledzenie oddechu albo nawet leżę i słucham ciszy. I to też jest medytacja, tylko inaczej wygląda. Nie wiem czy to ortodoksja, ale mi pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy ktoś próbował medytacji dźwiękowej podczas cyklu? Pytam bo widziałam gdzieś że misy tybetańskie mają działać inaczej na kobiety w tym czasie. Nie wiem czy to prawda czy kolejna internetowa teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Wrzosowa skąd to masz? Bo szczerze mówiąc brzmi jak coś co mogło powstać na zasadzie 'brzmi ezorycznie, to wrzucamy'. Nie mówię że nieprawda, ale chętnie bym wiedziała skąd taki wniosek.


Odpowiedz
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Petronelka_54 szczerze? Jakiś post na Instagramie 🙂 Dlatego pytam tutaj, bo wolę zweryfikować. Sama nie wiem czy to coś czy nic.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Misy tybetańskie generalnie działają przez wibracje i dźwięk, więc fizycznie nie ma powodu żeby cykl zmieniał ich działanie. Ale jeśli ktoś jest w tym czasie bardziej wrażliwy sensorycznie, to może odbierać je intensywniej. To nie jest tak że misy 'wiedzą' gdzie jesteś w cyklu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Ksiezycnaa a ta zwiększona wrażliwość sensoryczna to jest faktycznie udokumentowana? Bo pamiętam że kilka postów wcześniej ktoś mówił o większej wrażliwości emocjonalnej w tym czasie. Ciekawi mnie czy to idzie razem.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Słuchałam tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam takie wrażenie że trochę kręcimy się w kółko między 'rób to', 'nie rób tamtego', 'zależy od ciebie'. Może Orlikowa mogłaby powiedzieć co konkretnie sprawiło że zaczęła to obserwować? Bo może to pomoże zawęzić temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Krwawnik dobry pomysł. Zaczęłam obserwować bo przez kilka cykli z rzędu zauważałam że w określonych dniach medytacja mi 'ucieka' - siadam, próbuję i po pięciu minutach jestem zupełnie gdzie indziej myślami. I zaczęłam się zastanawiać czy to zbieżność czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A notowałaś to jakoś, czy pamiętasz mniej więcej? Pytam bo to robi różnicę - czy to było za każdym razem w tych samych dniach cyklu, czy różnie? Bo jeśli regularnie, to jednak coś z tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Notowałam, tak. Mam taki zwykły zeszyt gdzie zapisuję dzień cyklu i krótką notkę po medytacji. I faktycznie - to jest powtarzalne. Drugi i trzeci dzień to jest dla mnie właśnie ten moment kiedy nic nie wychodzi. Pierwszy bywa jeszcze w miarę, od czwartego stopniowo wraca. Więc to nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

to jest naprawdę cenne że masz to zapisane, bo pamięć nas oszukuje. A powiedz mi - 'nic nie wychodzi' czyli dosłownie nie możesz się skupić, czy raczej jest jakiś inny problem? Bo pytam bo zastanawiam się czy to jest kwestia koncentracji czy może czegoś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja też prowadzę notatki ale w kontekście run, nie medytacji. I teraz sobie myślę że może warto byłoby zacząć notować też sesje medytacyjne z datą. Orlikowa, jak długo to robisz zanim zauważyłaś wzorzec? Bo zastanawiam się ile cykli trzeba żeby to miało sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Petronelka_54 jakieś trzy, może cztery cykle zanim powiedziałam sobie że to nie jest zbieżność. I to nie jest że ja to analizowałam specjalnie - po prostu po jakimś czasie otworzyłam zeszyt i zobaczyłam że w kółko w tych samych miejscach piszę 'rozkojarzona', 'myśli uciekają'.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo konkretne i właściwie odpowiada na pytanie czy 'coś z tym jest' - u ciebie wyraźnie jest. Ale zastanawiam się czy to jest ogólna trudność z koncentracją w tych dniach, czy specyficznie z medytacją? Czyli czy np. praca albo czytanie też ci w tych dniach gorzej idzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Mania68 dobre pytanie, bo jeśli to dotyczy tylko medytacji to może być co innego niż jeśli to ogólna rozkojarzenie w tych dniach.


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Hm, szczerze? Nie obserwowałam tego w pracy. Skupiłam się na medytacji bo to był kontekst który mnie interesował. Może faktycznie warto byłoby porównać. Chociaż w pracy mam inne bodźce, przymus, deadline - może to maskuje coś co bez zewnętrznej presji by było widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moim zdaniem to właśnie o to chodzi - że medytacja wymaga żebyś sama stworzyła warunki skupienia, bez żadnych zewnętrznych haków. W pracy masz strukturę która cię trzyma. W medytacji musisz to zrobić sama i może właśnie dlatego widać jak na dłoni że coś jest inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Zbych62 o, to jest całkiem trafna obserwacja. Medytacja jako rodzaj lustra dla stanu umysłu. Chociaż to by oznaczało że nie chodzi o to żeby medytować lepiej czy gorzej w tych dniach, tylko żeby inaczej to interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i zastanawiam się - czy to w ogóle jest problem który trzeba rozwiązać? Mam na myśli, może to że medytacja 'ucieka' w te dni jest po prostu informacją, a nie błędem do naprawienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Jadwisia99 właśnie o to mi też chodzi kiedy czytam tę dyskusję. Cały czas brzmi jakby celem było żeby medytacja działała tak samo przez cały miesiąc. A może nie powinna?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

No tak ale pytanie co z tym zrobić praktycznie. Bo powiedzieć 'to jest informacja' to jedno, ale jak siedzisz i nic nie wychodzi to raczej frustracja niż filozofia. Orlikowa pytała na początku czy ma to zarzucić czy zamienić na coś innego - i to jest bardzo konkretne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozumiem tak, że jeśli regularna technika nie działa, to lepiej nie siłować się tylko przejść na coś prostszego. U mnie to zawsze jest albo samo śledzenie oddechu albo po prostu leżenie w ciszy bez żadnych oczekiwań. I potem nie wychodzę z tego sfrustrowana, tylko po prostu wychodzę. Czy to jest zbyt proste podejście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Mlecznia66 niekoniecznie zbyt proste, ale ciekawi mnie jedno - czy jak tak leżysz w ciszy 'bez oczekiwań', to potem traktujesz to jako medytację? Czy masz poczucie że to 'nie liczy się'?


Odpowiedz
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Petronelka_54 a właśnie, że czasem mam takie poczucie że 'to się nie liczy'. I może to jest właśnie błąd w myśleniu. Bo skąd w ogóle ten pomysł że medytacja musi wyglądać tak samo żeby była prawdziwa?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba centralny problem tej rozmowy. Mamy w głowie pewien wzorzec tego jak powinna wyglądać 'dobra' medytacja i wszystko inne mierzymy do tego wzorca. Skąd ten wzorzec pochodzi - z kursu, z książki, z internetu - to inna kwestia. Ale on działa jak oceniający obserwator i to samo w sobie jest sprzeczne z sensem praktyki uważności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Leopold ale to co mówisz to jest trochę za mądre na mój poziom - czy mógłbyś powiedzieć jak to wygląda w praktyce? Bo rozumiem że nie powinnam oceniać swojej medytacji, ale jak to zrobić kiedy siedzę i wiem że 'coś nie gra'?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: