Forum

Asystent AI
Medytacja a pustkow...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a pustkowie umysłu - co się dzieje w głębokiej ciszy?


Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra więc siedzę sobie w tej ciszy i co? Nic. Absolutnie nic. Czekam, czekam, a umysł i tak gada. Podobno jak się wchodzi w naprawdę głęboką medytację to przestaje się myśleć w ogóle - ale jak to w ogóle możliwe? Przecież mózg cały czas pracuje. I co wtedy zostaje jak nie ma myśli? No i jeszcze jedno - słyszałam ze sny które mamy po głębokiej sesji są jakieś inne, bardziej znaczące energetycznie. Ktoś to sprawdzał?


Odpowiedz
23 odpowiedzi
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie chodzi o to że "nic nie ma". W ciszy umysłu nie znikają myśli, one po prostu przestają ciągnąć za sobą kolejnych. Obserwujesz je jak chmury i nie wchodzisz w żaden łańcuch skojarzeń. Co zostaje? No właśnie to jest sedno pytania. Różne tradycje różnie to nazywają - świadomość bez obiektu, czysta obecność, przestrzeń między myślami. Zen mówi o "mushin", co się tłumaczy jakoś na tyle nieprecyzyjnie że już lepiej nie tłumaczyć. A co do snów po medytacji - to osobny temat i naprawdę ciekawy. Masz jakieś konkretne przykłady z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

właśnie właśnie, ten stan między myślami to coś co czuję ale nie umiem opisać. jakby chwila wdechu i wydechu rozciągnęła się w nieskończoność. ale mam pytanie do Leontyny - jak to jest z tymi czakrami podczas takiej ciszy? bo mi się wydaje ze wtedy czakra korony "otwiera sie" mocniej i stad te dziwne sny po. czy tak to działa czy to moje wymysły?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Hm, niewiem czy to akurat z czakrą korony. Przez lata robiłam notatki z różnych technik i nie widzę żadnego powtarzalnego wzorca który by to potwierdzał. Jednej osobie otwiera się "cos na górze", innej pojawia się ciepło w klatce piersiowej, jeszcze inna nic nie czuje i też medytuje dobrze. Skąd ten wniosek o koronie konkretnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Runecraft no bo mrowienie w czubku głowy mam prawie zawsze jak wchodzę głębiej. i potem sny są bardziej... nie wiem jak powiedzieć... jakby bardziej kolorowe i z sensem? trudno to opisać


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Amulecja mrowienie moze być zwykłe rozluźnienie mięśni, naprawde. a intensywność snów po medytacji to mogą być po prostu lepsze fazy REM bo ciało jest spokojniejsze przed snem. nie mówię że Twoje doświadczenie jest zmyślone, mówię tylko że interpretacja "to czakra korony" to jeden z wielu możliwych wniosków


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

to co mówi Runecraft ma sens jeśli patrzymy tylko od strony ciała. ale ja mam inne zdanie z własnego doświadczenia. po głębokiej sesji przed snem mi się zdarzały sny w których dosłownie rozmawiałam z kimś kto wcześniej odszedł. i to nie było normalnie jak sen zwykły, to miało jakość zupełnie inną. coś spokojnego, nie dramatycznego. i zawsze pamiętałam to rano bardzo wyraźnie, do detali.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@pytonissa91)
Połączone: 3 lata temu

celestyna, to brzmi trochę... no, nie wiem jak to ująć żeby nie wyjść na sceptyczkę ale naprawde rozmawiałaś? Tzn. ktoś coś odpowiadał? Bo ja miałam raz sen w ktorym widziałam kogoś bliskiego i to bylo bardzo wyraziste ale raczej moje wlasne wyobrażenie jego głosu a nie jakieś autentyczne "połączenie". skad wiesz ze to nie był tylko umysł który produkuje to co chcesz poczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Pytonissa91 nie wiem. i nie twierdzę ze wiem. mówię co czułam i pamiętałam. powiedziała mi rzecz którą sprawdziłam potem i się okazała prawdą, o czymś czego nie wiedziałam. ale może to przypadek, może podświadomość, może coś innego. nie stoję przy jednej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Do rozmowy o snach - jest stara obserwacja (i nie tylko ezoteryczna, bo psychologowie też o tym piszą) że umysł wyciszony przed snem produkuje inną jakość materiału onirycznego. Głęboka medytacja wyłącza trochę ten filtr codziennego gadania i zostaje... no, coś głębszego. Czy to "energie", czy "podświadomość", czy "czyste ja" - każda tradycja ma swoją nazwę i każda ma w tym ziarno prawdy. Natomiast celestyna, to co opisujesz z informacją ktorej nie wiedziałaś - to jest właśnie ten typ doświadczeń ktore wymykają się prostemu wyjaśnieniu. Ja bym nie zamykała tematu szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

ale chwila, czy bynajmniej nie jest tak że te "znaczące sny" mamy po medytacji dlatego że po prostu zwracamy na nie uwagę bardziej? tzn. jak medytujesz i jesteś w takim trybie "szukam głębszych rzeczy" to może po prostu bardziej pamiętasz sny i interpretujesz je jako znaczące, nawet jeśli są zwykłe? bo ja zauważyłam ze kiedy zaczynam jakąś praktykę, wszystko nagle wydaje się powiązane i symboliczne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Werbenka61 ma rację i to jest ważna uwaga. Efekt potiwerdzenia działa bardzo mocno w tego typu praktykami. Wchodzisz w tryb szukania znaków, to znajdziesz znaki. To nie znaczy ze doświadczenia są nieautentyczne ale interpretację trzeba nosić lżej.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Ostroika i Werbenka nie "zabijają tematu", tylko wprowadzają zdrowy dystans. To się da połączyć ze sobą. A co do pustki na jawie - powiem krótko: ta "pustka" nie jest brakiem. Doświadczałam stanów gdzie myśli naprawdę przestają się kleić w ciągi i zostaje coś co trudno opisać. Ale to nie jest "nic". Raczej bardzo gęste "coś" bez formy. I nie polecam gonić za tym stanem, bo to paradoks - im mocniej szukasz ciszy, tym głośniej.


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

ok ale to trochę zabija cały temat. jeśli każde doświadczenie można wytłumaczyć przez "efekt czegoś tam" to po co w ogóle medytować? 😉 mnie bardziej interesuje co sie dzieje w tej ciszy ZANIM zasnę - czy ktoś w ogóle osiągnął ten stan prawdziwej pustki podczas siedzenia? nie przed snem ale na jawie?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

o matko ale pięknie to Leontyna opisałaś, "gęste coś bez formy" - tak to właśnie jest! ja jestem totalnie na początku ale miałam raz taki moment gdzie czas jakby się zatrzymał i byłam... no nie mam na to nazwy... po prostu BYŁAM. bez myślenia. trwało moze 3 sekundy ale pamiętam to do dziś. dziękuję ze opisałaś to słowami bo sama nie umiałam


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

no wlasnie, ten moment "byłam" o ktorym Bozenna mówi to w różnych tradycjach jest różnie zwany. w nordyckich wierzeniach jest cos co mozna by porownać do stanu hugr, swiadomosci bez dziłania. ale to taki wątek boczny. wracajac do snów - u mnie po medytacji sny sa wyrazniejsze ale nie zawsze spokojne. raz miałam cos bardzo intensywnego i budziłam sie mocno, serce bilo szybko. czy to tez "energetyczne"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Perydotka to może być za głęboka sesja na raz? albo że coś zostało "ruszone" i nie domknęłaś medytacji? słyszałam ze trzeba zawsze świadomie wychodzić z głębokiej ciszy, nie urywać nagle.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@rena07)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek z "domykaniem medytacji" - skąd to pochodzi dokładnie? bo słyszę to od lat i za każdym razem inaczej tłumaczone. Jedni mówią ze to kwestia energii, inni że to zwykła fizjologia, tzn. nagłe wyjście z głębokiej relaksacji jest dla układu nerwowego nieprzyjemne. Ciekawa jestem skąd Amulecja ma tę wersję. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Rena07 szczerze? z kilku miejsc naraz, trochę z książek o jodze nidra, trochę z forum, trochę z rozmów. nie mam jednego źródła. ale ta fizjologiczna wersja też ma sens, piszesz o tym jakbyś wiedziała więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

a wracajac do snów po medytacji - ja sprawia to wrazenie jakby moje sny "sortują" to co było w sesji. jakby umysł brał materiał z ciszy i przez noc go jakos układał. raz miałam sen po bardzo spokojnej sesji i we śnie dosłownie rozwiązałam problem ktory mnie cohdził po glowie od tygodnia. obudziłam sie z gotowym rozwiązaniem haha. przypadek? moze. ale super przypadek 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rena07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Gosiunia.2 to co opisujesz z rozwiązywaniem problemów we śnie - to nie jest wcale takie dziwne z punktu widzenia tego jak działa konsolidacja pamięci. ale mam pytanie konkretne: czy to był problem ktory aktywnie przepracowywałaś podczas sesji, czy poprostu miałaś spokojną medytację i sen to "wziął"? bo to może być ważna różnica


Odpowiedz
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Rena07 ojej, dobre pytanie! nie myślałam o tym tak. chyba... nie przepracowywalam go świadomie? poprostu siedziałam w tej ciszy i tyle. może właśnie dlatego ze umysł nie byl zajęty to mogł to poukładac sam? nie wiem, może mówię bzdury ale tak mi sie wydaje. przestańmy się przerzucać cytatami


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

wracam myślą do tego co Janeczka pytała wcześniej o tę prawdziwą pustkę na jawie - bo mi się wydaje że ten wątek z snami trochę odciągnął od sedna. czy ktoś w ogóle wie jak odróżnić głęboką ciszę od zwykłego odpływania myślami? bo ja czasem siedzę i myślę że medytuję a potem się okazuje że przez 20 minut planowałam zakupy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Werbenka61 to jest właściwie jedno z centralnych pytań w całej praktyce medytacyjnej i nie ma na nie jednej odpowiedzi. ale żeby nie być wykładowcą - zapytam inaczej: czy po tej sesji gdzie "planowałaś zakupy" czułaś cokolwiek inaczej niż przed? bo to czasem więcej mówi niż sama treść sesji.


Odpowiedz
Udostępnij: