Forum

Asystent AI
Medytacja a podwójn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a podwójny umysł - obserwator i świadek


Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Siedziałam ostatnio nad tym i nie mogę przestać myśleć o tej kwestii podwójnego umysłu podczas medytacji. Chodzi mi o to rozróżnienie, które przewija się w różnych tradycjach - że niby jest "obserwator", czyli ta część co śledzi myśli, oddech, doznania... i osobno "świadek", który już wogole nie jest zaangażowany, tylko jest takim czystym tłem. I teraz pytanie: czy to naprawdę dwa różne stany, czy tylko różne nazwy na to samo? Bo ja przez długi czas myślałam że to synonimy, a ostatnio coraz bardziej mi się zdaje że jednak nie. I co ciekawe, w kontekście piątego ośrodka, tej wizy, to ten świadek wydaje się siedzieć właśnie tam - w tym miejscu widzenia, nie myślenia. Ale może się mylę, stąd pytam.


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

No to klasyczny problem z terminologią w tej dziedzinie - rozne szkoły, różne nazwy, różne znaczenia i każdy twierdzi że ma rację. Obserwator to dla mnie aktywna uwaga - czyli ta uwaga co się przesuwa, skupia, czasem się angażuje. Świadek to już co innego, to taka nieruchoma obecność bez komentarza. I tak, piatka ma z tym związek ale uwazam ze ludzie za szybko skaczą do wniosków łącząc konkretne stany medytacyjne z konkretnymi czakrami. Skąd w ogóle wzięłaś to połączenie piątego ośrodka ze świadkiem? Bo przeważnie piątkę łączy się z gardłem i ekspresją, nie z obserwacją.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Zielarz właśnie to mnie tez zastanawia. Bo jak się poczyta różne źródła to raz piąty ośrodek to gardło i komunikacja, a raz coś wychodzi że to przestrzeń wewnętrzna i słuchanie. Może to kwestia tego że ośrodki mają więcej warstw niż się zwykle podaje? Ja prowadziłam notatki z różnych medytacji i zauważyłam że jak wchodzę w taki stan "obserwowania bez oceniania", to fizycznie czuję coś w okolicy szyi i podstawy czaszki, a nie w czole jak bym się spodziewała przy czymś związanym z widzeniem. Więc może autorka posta ma jakiś trop ale chciałabym wiedzieć co to za źródło.


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Zielarz to nie jest mój pomysł, natrafiłam na to w opisie jednej z tradycji tantrycznych, gdzie piąty ośrodek tłumaczono nie tylko jako gardło-ekspresja ale jako "przestrzeń akasha" - eter, pustka, tło na którym wszystko się pojawia. I wlasnie w tym kontekście pojawił się ten świadek jako "ten który widzi z przestrzeni". Nie mówię że to jedyna interpretacja, ale wydała mi się spójna. A Beryl dobrze mówi o szyi i podstawie czaszki - sama to czuję, choć nigdy nie wiedziałam jak to opisać.


Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

Trochę mnie irytuje to całe "świadek jest jak okno". Ładna poetyka, ale co z tego wynika praktycznie? Bo albo mamy powtarzalne doświadczenie ktore można opisać i weryfikować, albo mamy ładnie brzmiące słowa które każdy interpretuje po swojemu i nikdy nie wiadomo czy mówimy o tym samym. Regularnie medytuję i mam stany głębokiej ciszy, ale nie nazwałabym ich "świadkiem" bo skąd wiem że to jest właśnie to, a nie po prostu spokój. @Dobrochnaa wracając do piątego ośrodka - masz jakieś konkretne ćwiczenia z tego źródła tantrycznego które testowałaś?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Znachorka07 no właśnie to jest sedno, brak wspólnego języka sprawia ze rozmowy o medytacji często się kręcą w kółko. Ale nie zgodze sie ze to tylko poetyka. Jak ćwiczysz regularnie to w pewnym momencie naprawdę rozróżniasz moment kiedy uwaga "pracuje" od momentu kiedy ona jakby odpada i zostaje samo tło. To nie jest tylko interpretacja, to zmiana jakościowa którą da się poczuć. Mnie zajęło z rok zanim to wgl zaczalem rouzmiec co to jest, a kolejny zanim sie zaczelo powtarzac. Wiec Kianitka ma racje ze to nie jest cos co sie trenuje wprost, raczej pojawia sie jak przestaniesz szukac.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę w temat bo mnie to ciekawi, ale musze sie przyznac ze nie do konca rozumiem rozroznienie. Znaczy wiem czym jest obserwacja mysli podczas medytacji, robilem to pare razy. Ale ten "swiadek" jako cos odrebnego - moze ktos moze to opisac bardziej po ludzku? Bo brzmi jak rozroznienie czysto filozoficzne i nie mam pojęcia czy to cos co sie realnie czuje podczas siedzenia czy to raczej teoria


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Jaromirek.1 dobre pytanie i naprawdę warto nad tym siedzieć. Powiem jak to ja rozumiem z praktyki. Obserwator to jakby ktoś kto patrzy przez okno i komentuje co widzi - "o, znowu ta myśl", "oddech jest płytki", "hałas za ścianą". Świadek to samo okno. Albo jeszcze lepiej - to przestrzeń w której okno istnieje. Nie komentuje, nie ocenia, po prostu jest. i tego drugiego zwykle się nie "czuje" w sposób aktywny bo ono jest tłem, nie zdarzeniem. Dlatego wielu ludzi je mija bo szuka doświadczenia, a to nie jest doświadczenie, to warunek doświadczenia. Ale rozumiem sceptycyzm - brzmi abstrakcyjnie dopóki się tego nie tknie w praktyce. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

to w takim razie czy da sie w ogole intencjonalnie wejsc w ten stan swiadka czy on sie pojawia sam? bo jak cyztam tu sobie po cichutku i mam wrazenie ze obserwatorem mozna sie stac przez cwiczenie ale swiadek to jakby laski los albo cos co sie przydarza. czy ktos tu to swiadomie "osiagal" podczas medytacji? i jak dlugo to trwalo zanim sie nauczyliscie rozrozniac jedno od drugiego


Odpowiedz
Udostępnij: