Forum

Asystent AI
Medytacja a problem...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a problemy ze snem - czy może pomóc?

Strona 6 / 6

Wpisy: 113
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

Ja tak właśnie zaczęłam robić, krótka sesja jeszcze przed tym jak wchodzę do łóżka, i dla mnie to zmienia kolejność. Do łóżka idę już jakoś spokojniejsza, a nie idę żeby tam dopiero próbować się uspokoić. Nie wiem czy to jest zasada czy po prostu tak mi wyszło, ale może Bernadka albo Jaryla mogliby spróbować takiej kolejności?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@jaryla07)
Połączone: 1 rok temu

To co Wandzisia mówi o sesji przed łóżkiem ma sens, ale mam pytanie, ile czasu przed? Bo jak mam zasnąć o dwudziestej trzeciej to zaczynam o dwudziestej drugiej pięćdziesiąt czy wcześniej? Bo jeśli zbyt wcześnie to chyba zdąży mi wrócić nakręcenie zanim w ogóle wejdę do łóżka.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wandzisia)
Połączone: 1 rok temu

U mnie to jest jakieś dziesięć, piętnaście minut wcześniej. Nie za długo przed, ale żeby nie robić tego na ostatnią chwilę. Choć szczerze nie mierzyłam tego zegarkiem, po prostu robiłam wtedy kiedy poczułam że zaraz będę iść. Może Kminek wie czy jest jakiś optymalny czas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Wandzisia nie ma jednej liczby, ale jest zasada. Tyle wcześniej żeby się nie spiąć z myślą 'za chwilę muszę spać', ale nie tak wcześnie żeby głowa wróciła do codziennych spraw zanim w ogóle dotkniesz poduszki. Dla jednej osoby to pięć minut, dla innej pół godziny. Jaryla, co u ciebie zajmuje więcej czasu, wchodzenie w ciszę czy wychodzenie z nakręcenia?


Odpowiedz
(@jaryla07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Kminek zdecydowanie wychodzenie z nakręcenia. Cisza przychodzi dosyć szybko jak już leżę, ale jak mam jakiś problem w głowie to może siedzieć ze mną naprawdę długo. Czyli chyba powinienem zaczynać wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam odwrotnie. Cisza w ogóle nie przychodzi, przynajmniej na początku. Mogę leżeć i leżeć i głowa cały czas gada. Więc może dla mnie to dziesięć minut przed nic nie zmieni, bo te dziesięć minut i tak przegadam sama ze sobą w głowie. Czy robienie tego wcześniej naprawdę zmienia jakość tej sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 656
(@anahata)
Połączone: 3 tygodnie temu

To nie chodzi o to że sesja wcześniej jest lepsza jakościowo. Chodzi o to że zmienia kontekst w jakim wchodzisz do łóżka. Łóżko przestaje być miejscem gdzie 'próbujesz zasnąć', zaczyna być miejscem do którego przychodzisz już po tym jak cokolwiek zrobiłaś. To jest subtelna różnica ale dla części osób naprawdę istotna. Bernadka, mam pytanie, ta gadająca głowa to są konkretne tematy, sprawy, czy raczej ogólny szum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Anahata konkretne sprawy. Zwykle to co było w ciągu dnia albo co mam jutro. Jakby mój mózg robił podsumowanie i plan jednocześnie o północy. Czy to jest do przepracowania medytacją czy to jest już coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

to brzmi jak klasyczny problem z brakiem rytuału zamknięcia dnia. Głowa nie dostaje sygnału że dzień się skończył i dalej pracuje. Nie wiem czy to czysto medytacyjne, ale widziałam opinie że krótkie zapisanie tych spraw, dosłownie trzy zdania w notatniku, zanim zaczniesz sesję, potrafi wyciągnąć to z głowy na zewnątrz. Próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robię od dawna i naprawdę działa, tyle że u mnie to jest lista rzeczy do zrobienia na jutro, bo wtedy głowa jakby 'zapisuje' że to jest pod kontrolą i nie musi trzymać. Ale mam ciekawość, czy połączenie zapisywania i potem medytacji daje lepszy efekt niż samo jedno albo drugie? Bo nigdy nie próbowałam samej medytacji bez tego zapisywania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Damellaa to jest dobra obserwacja, bo może bez tego zapisywania medytacja by nie działała tak samo. Trudno powiedzieć co robi robotę. Kminek, czy w kontekście snu jest jakaś kolejność, najpierw coś co 'wyładowuje' głowę z myśli, a potem medytacja, czy można to robić razem albo odwrotnie?


Odpowiedz
Strona 6 / 6
Udostępnij: