Forum

Asystent AI
Mantra w medytacji ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mantra w medytacji - jak wybrać i stosować słowo lub zdanie?

Strona 3 / 3

Wpisy: 118
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

To jest w ogóle ciekawe, że efekty medytacji z mantrą widać nie w samej medytacji, tylko gdzieś obok. Ja mam tak samo - w trakcie siedzenia czuję się pół-przytomna, ale potem w ciągu dnia jestem spokojniejsza. Czy tak ma być?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Pentaklia90 To jest bardzo typowe dla regularnej praktyki i nie ma w tym nic nieprawidłowego. Tylko tu znowu wracamy do pytania - jaka jest twoja mantra i jak z niej korzystasz? Bo to trochę zmienia obraz.


Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Ballen Używam 'spokój' po polsku. Wiem, wiem, pewnie ktoś zaraz powie że powinna być sanskrycie albo coś. Ale mi to słowo po prostu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja bym się zastanowiła czy słowo 'spokój' nie działa bardziej jak afirmacja niż mantra, bo ma konkretne znaczenie które umysł przetwarza. Mantry sanskryckie są właśnie o to, żeby ominąć warstwę znaczeniową. Chociaż nie wiem, może to nie ma aż takiego znaczenia w praktyce codziennej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Lipka To jest ważne rozróżnienie, ale nie do końca tak to działa. Dźwięk 'spokój' dla kogoś, kto używa go od miesięcy, przestaje być słowem z definicją i staje się właśnie dźwiękiem. Umysł się oswaja i warstwa znaczeniowa schodzi. Przynajmniej tak to opisują różne tradycje pracujące z językiem ojczystym.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo ja chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Lipka mówi że mantra po polsku to raczej afirmacja, a Kminek mówi że nie koniecznie bo po czasie traci znaczenie. To jak ktoś ma to ocenić u siebie? Skąd wiem czy moje słowo to już 'dźwięk' czy jeszcze 'myśl'?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest naprawdę dobre pytanie i chyba nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale powiem co u mnie było sygnałem - kiedy przestałam 'rozumieć' swoją mantrę w trakcie medytacji, tylko ją czułam. Trudno to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Czułaś jak - fizycznie, gdzieś w ciele? Bo ja ostatnio czytałam że mantry mają oddziaływać na konkretne czakry przez wibrację i zastanawiam się czy to jest ta sama 'czuję' czy coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Mamuna Trudno mi to przypisać do czakr, bo nie pracuję w tym systemie na co dzień. Ale tak, było to coś w klatce piersiowej i gardle, takie ciepło. Nie wiem czy to czakra czy po prostu rozluźnienie mięśni. Nie chcę nazywać czegoś czego nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zrobiłem sobie notatki z tej dyskusji i widzę że wychodzi kilka różnych warstw - jest kwestia wyboru samego słowa lub zdania, potem jest kwestia czy głośno czy mentalnie, potem jak długo i jak regulować uwagę. To chyba nie jest jedna decyzja tylko kilka naraz. Zastanawiam się czy ktoś próbował podejść do tego etapami, zamiast od razu wszystko ustalać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Wladek Etapowe podejście ma sens. I w sumie większość osób która tu opisuje swoje doświadczenia - właśnie tak robiła, tylko nie świadomie. Najpierw coś, potem coś innego. Pytanie jest inne - czy uważasz że masz teraz na tyle danych żeby wiedzieć od czego zacząć?


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Ballen Chyba tak. Zaczynam od głośnej, krótkich sesji, polskie słowo. I patrzę co się dzieje. Notuję.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja też chyba zaczynam rozumieć że nie ma tu złej drogi, tylko różne drogi. Ale nadal mam jeden problem - kiedy siedzę i powtarzam słowo, to po chwili zaczynam analizować to słowo. Czy dobrze wybrałam, czy może inne byłoby lepsze. I medytacja zamienia się w rozmyślanie o medytacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Goryczka55 O matko, ja mam dokładnie tak samo. I nie wiedziałam jak z tym skończyć. Jakoś sobie poradziłaś z tym?


Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Irenka05 Nie do końca sobie poradziłam, szczerze mówiąc. Czasem po prostu zmuszam się żeby wrócić do oddechu i powtarzania, ale ta myśl wraca. Czy może warto wtedy zamienić słowo na coś bez konkretnego znaczenia właśnie po to żeby nie było czego analizować?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz, Goryczka55, to nie jest problem z mantrą tylko z umysłem który szuka pracy. I to jest normalne, zwłaszcza na początku. Ale mam pytanie - jak długo już tak siedzisz z tym słowem? Bo jest różnica między analizowaniem w pierwszym tygodniu a analizowaniem po trzech miesiącach.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Może ze dwa tygodnie? Nie licząc przerw. Czyli to jeszcze ten pierwszy etap?


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dwa tygodnie to za mało żeby oceniać. Umysł analizuje bo tak ma zaprojektowane - szuka problemu do rozwiązania. Żadna mantra tego nie wyłącza od razu. Pytanie jest inne - czy podczas tej analizy ty cały czas siedzisz i wracasz do powtarzania, czy przerywasz sesję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Kminek Siedzę, ale chyba nie wracam do powtarzania tylko siedzę i myślę. To jest właśnie ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to w ogóle jest problem? Znaczy, może nie każda sesja musi wyglądać tak samo? Ja jak medytuję to czasem po prostu siedzę i mi się kręcą myśli i nic z tym nie robię, i jakoś też coś z tego jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Irenka05 I to jest zupełnie inny model pracy z umysłem niż medytacja z mantrą. Siedzenie i obserwowanie myśli to bardziej mindfulness w stylu vipassany, a mantra to aktywne zakotwiczenie uwagi. Jedno i drugie ma sens, ale jeśli ktoś chce pracować z mantrą to 'siedzenie i myślenie' to nie jest ta praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, to jak właściwie wygląda to 'aktywne zakotwiczenie'? Bo rozumiem że powtarzam słowo, ale czy mam się koncentrować na jego brzmieniu, na oddechu przy tym, na czymś jeszcze? Nigdy nie miałam jasności co tak naprawdę jest tym punktem skupienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Inwokacja_D Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi bo różne tradycje mówią coś innego. W TM na przykład mantra ma być powtarzana miękko, prawie biernie, bez wysiłku skupiania się. W innych podejściach to właśnie brzmienie jest punktem. Jak ty to teraz robisz?


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Hubert72 Chyba próbuję się skupić na brzmieniu, ale potem mi się myśli odrywają i wracam. I tak w kółko. Nie wiedziałam że w TM jest inaczej. Co to znaczy 'miękko, biernie'?


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

To znaczy mniej więcej tyle, że mantra pojawia się w umyśle jak fala, nie jak rozkaz. Nie mówisz sobie 'muszę teraz to powtarzać', tylko pozwalasz żeby to słowo było. Jak tylko zaczyna się rozmywać i pojawiają się inne myśli, wracasz delikatnie, bez oceniania. Nie ma tu 'udało się' ani 'nie udało'.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi pięknie w teorii, ale jak to wygląda w praktyce przez pierwsze dni? Bo mam wrażenie że skoro nie oceniam to też nie wiem kiedy 'robię to dobrze'. I znowu wracamy do punktu wyjścia z tym kryterium.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Syriana Ja mam dokładnie to samo przeczucie. Że jak nie ma kryterium to właściwie siedzę i nic. Może to jest ta bariera przed której trzeba po prostu przejść nie rozumiejąc?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

Chyba tak. Ja przez długi czas szukałam potwierdzenia że robię to dobrze i nigdy go nie dostałam wprost. Po prostu w pewnym momencie przestałam pytać i efekty zaczęły być bardziej widoczne. Może to nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jest jedna rzecz którą bym tu dodała - to dotyczy wyboru samej mantry też. Jak wybieram słowo które mi 'pasuje emocjonalnie', to jest ryzyko że będę do niego przywiązana znaczeniowo i oceniać czy moje życie się zmienia w kierunku tego znaczenia. A jak wybieram dźwięk bez sensu, to tego przywiązania nie ma. Nie twierdzę że jedno jest lepsze, ale to chyba inny mechanizm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Lipka To jest konkretna uwaga. W moich notatkach mam właśnie to pytanie - czy wybieram mantrę 'dla umysłu' czy 'pomimo umysłu'. Jeszcze nie wiem co jest lepsze dla mnie, ale chyba to jest kluczowe żeby wiedzieć zanim się zacznie.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja się zastanawiam czy jest jakiś sposób żeby przetestować te dwa podejścia bez zaczynania od zera za każdym razem. Znaczy, czy można przez dwa tygodnie próbować z polskim słowem, a potem przez dwa tygodnie z dźwiękiem i porównać? Czy to za krótko żeby cokolwiek poczuć?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: