Forum

Asystent AI
Czakry a punkty zak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a punkty zakorzenienia w medytacji uważności


Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaczęłam ostatnio łączyć medytację uważności z pracą na czakrach i natknęłam się na ciekawy problem. Kiedy skupiam się na czakrze podstawy podczas medytacji, mam wrażenie, że zamiast się zakorzenić, odpływam myślami jeszcze bardziej. Czytałam gdzieś, że afirmacje słuchane tuż przed snem albo w stanie półsnu mogą wspierać zakorzenienie, bo podświadomość jest wtedy bardziej otwarta. Ktoś to praktykuje? I właściwie jak to się ma do czakry podstawy, czy naprawdę jest jakiś związek?


Odpowiedz
90 odpowiedzi
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Czakra podstawy to właśnie centrum zakorzenienia, więc jeśli podczas jej aktywacji odpływasz, to znak, że jest zablokowana, a nie że coś robisz źle. Afirmacje przed snem faktycznie działają na podświadomość, ale trzeba uważać, żeby dobrać je konkretnie pod muladhara, a nie jakieś ogólne o miłości czy obfitości. Coś w stylu "jestem bezpieczna, jestem zakorzeniona w ziemi" powinno dać efekty po kilku dniach regularnego słuchania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 198

@Nikodem71 O, ja słucham afirmacji przed snem już od jakiegoś czasu i mogę powiedzieć, że coś w tym jest. Ale nigdy nie myślałam o tym przez pryzmat czakr, zawsze podchodziłam do tego czysto jako samorozwój. Nikodem, skąd wiesz, które afirmacje trafiają akurat w muladhara, a które nie? Czy to kwestia treści, czy może częstotliwości dźwięku?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Stokroteczka Chodzi przede wszystkim o treść. Muladhara odpowiada za przetrwanie, bezpieczeństwo, kontakt z ziemią, więc afirmacje muszą dotyczyć właśnie tych obszarów. Częstotliwość 396 Hz jest przypisywana tej czakrze, ale szczerze mówiąc, sama treść słów w stanie półsnu robi więcej roboty niż dźwięk w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę inaczej to widzę. Pracuję z runami od lat i zakorzenienie w medytacji to dla mnie przede wszystkim kwestia intencji, nie techniki. Słuchanie afirmacji przed snem może pomagać, ale jeśli w ciągu dnia jesteś w nieustannym napięciu, żadna nagranka tego nie nadrobi. Aurelinda, powiedz mi, czy to odpływanie myśli pojawia się tylko przy czakrze podstawy, czy przy innych też?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Filomena_67 Przy innych mam różnie, ale przy czakrze serca i gardła jakoś łatwiej mi się skupić. Przy podstawie i sakralnej mam zawsze ten problem z odpływaniem. Może masz rację z tą intencją, bo faktycznie w ciągu dnia dużo stresu. Ale wróćmy do tych afirmacji pod snem, bo ktoś mi powiedział też o karteczkach z afirmacjami pod poduszką, że podobno działa?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Aurelinda Karteczki pod poduszką to praktyka oparta na założeniu, że pole energetyczne ciała wchodzi w kontakt z zapisaną intencją podczas snu. Nie jest to aż tak oderwane od logiki, jak brzmi, bo podobne zasady stosuje się w pewnych rytuałach z sigilami. Tylko że tutaj nasuwa się pytanie do Aurelinda i do wszystkich, którzy to stosują: czy karteczka ma być napisana ręcznie? Bo to ma znaczenie w kontekście przenoszenia własnej energii na zapis.


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Rasphul O tych karteczkach słyszałem coś podobnego, ale w kontekście snów, że jak napiszesz pytanie i włożysz pod poduszkę, to we śnie dostaniesz odpowiedź. Ale żeby działało na czakry to nie wiedziałem. Rasphul, czy to znaczy, że drukowane afirmacje nie działają tak samo?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Idzi68 Właśnie o to chodzi. Druk jest neutralny energetycznie, twoja ręka przenosi intencję. To nie jest moje wymysły, tak samo działa pisanie sigilów, własnoręczne rysunek mandalamandali, wszystko, gdzie ręka jest pośrednikiem między umysłem a materią. Ale to też nie oznacza, że drukowane afirmacje są bez sensu, słuchane na głos przez słuchawki to już zupełnie inny kanał przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Karteczki pod poduszką? Naprawdę? Pierwsze słyszę, ale brzmi ciekawie. Jak to ma niby działać, przez sen czytasz nieświadomie czy o co chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, bo jestem raczej sceptykiem w tych tematach, ale to pytanie mnie nurtuje. Mówicie o polu energetycznym ciała podczas snu, o kontakcie z zapisaną intencją. Macie jakieś doświadczenia, które to potwierdzają, coś konkretnego co zauważyliście po stosowaniu karteczek czy afirmacji przed snem? Bo chętnie posłucham, tylko bez teorii, o praktyce.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 198

@Leopold78 Rozumiem sceptycyzm, ale jak chcesz konkretów, to powiem tak: przez jakiś czas słuchałam afirmacji o spokoju i bezpieczeństwie tuż przed zaśnięciem i po kilku tygodniach rzeczywiście zauważyłam, że rano wstaję spokojniejsza, mniej nabuzowana lękiem. Czy to czakra podstawy się otwarła, nie wiem, ale coś się zmieniło. Może placebo, może nie, ale działało.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Stokroteczka No właśnie, to placebo jest zawsze tym problemem w dyskusjach o czakrach i afirmacjach. Sama jestem ciekawa tych technik, ale ciężko mi uwierzyć, że karteczka pod poduszką robi cokolwiek energetycznie. Choć afirmacje jako autosugestia przed snem, kiedy mózg przechodzi w stan alfa, to już ma jakieś podstawy nawet poza ezoterycznym myśleniem.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Mistika Ale tu nie chodzi tylko o autosugestię, to spłaszcza temat. Czakra podstawy to centrum zakorzenione w ciele fizycznym, nie tylko w psychice. Praca z nią przez afirmacje w stanie półsnu to wchodzenie na poziom, gdzie umysł analityczny nie blokuje przepływu energii. To jest właśnie klucz, o którym mówię.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Nikodem71, rozumiem co mówisz, ale mam pytanie, bo sama nie jestem pewna. Skoro mówisz, że umysł analityczny nie blokuje w stanie półsnu, to czy to nie znaczy, że wtedy możemy wchłonąć też negatywne treści równie łatwo? Słyszałam ostrzeżenia, żeby uważać co się słucha zasypiając, właśnie z tego powodu.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Piolun To bardzo dobre pytanie i rzadko ktoś o tym mówi w tych dyskusjach. Stan alfa i theta przy zasypianiu rzeczywiście otwiera nas szerzej, a to działa w obie strony. Dlatego dobór afirmacji pod czakrę podstawy musi być przemyślany, żadnych treści, które choćby pośrednio wzmacniają poczucie zagrożenia. Nawet "pokonuję swoje lęki" może się odbić rykoszetem, bo umysł w tym stanie łapie "lęk", nie "pokonuję".


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Filomena_67 To mnie trochę niepokoi, bo właśnie używałam afirmacji typu "nie boję się" albo "przezwyciężam blokady korzenia". Masz na myśli, że to mogło mi zaszkodzić zamiast pomóc? Może dlatego mam ten problem z odpływaniem podczas medytacji?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Weszłam tu przez przypadek, bo szukałam info o czakrach, ale ta rozmowa mnie wciągnęła. Ja mam trochę inne pytanie, czy te afirmacje pod snem muszą dotyczyć konkretnej czakry, czy można słuchać ogólnych i to samo zadziała na zakorzenienie? Bo znajoma mi polecała takie gotowe nagrania z YouTube i nie wiem czy nie są za bardzo ogólne.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

A po ilu dniach właściwie coś powinno się poczuć? Bo słucham takich nagrań z 396 Hz już od tygodnia i nic. Medytacja nadal mi nie wychodzi, odpływam myślami tak samo jak wcześniej. Kiedy to w ogóle zaczyna działać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lelum Tydzień to zdecydowanie za krótko, żeby oceniać cokolwiek. Ale bardziej niż czas, interesuje mnie jak ty rozumiesz "odpływanie myślami". Bo w medytacji uważności samo zauważenie, że odpłynąłeś i powrót do punktu skupienia, to jest właśnie ta praktyka. Czakra podstawy to nie jest wyłącznik, który klikniesz i będziesz skupiony. Co dokładnie się dzieje, kiedy próbujesz się zakorzenić?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra, rozumiem że tydzień to mało, ale ile właściwie? Miesiąc? Pół roku? Bo jak mam odpływać myślami przez rok i twierdzić że to jest właśnie ta praktyka, to chyba nie o to chodzi.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Lelum Nie pytałem po to, żeby cię zganić. Pytałem, bo "odpływanie" w medytacji uważności to nie zawsze problem z czakrą podstawy. Czasem to po prostu umysł, który nie jest jeszcze przyzwyczajony do zatrzymania. Powiedz mi, co się dzieje zanim odpłyniesz. Masz jakiś konkretny moment, kiedy to następuje?


Odpowiedz
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 184

@Rasphul Przepraszam, bo może pytanie głupie, ale jak te karteczki pod poduszką mają się do tego zakorzenienia? Rasphul wcześniej mówił o polu energetycznym podczas snu, ale czy karteczka z afirmacją na muladharę działa inaczej niż karteczka z czymkolwiek innym? Czy to musi być pod poduszką czy może gdzieś przy łóżku?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Izuska Dobre pytanie, nie głupie. Lokalizacja ma znaczenie, bo chodzi o bliskość pola aury. Pod poduszką to blisko głowy, centrum świadomości, ale przy czakrze podstawy logiczniejsza byłaby bliskość nóg lub dołu pleców podczas snu. Czy ktoś tu w ogóle próbował kłaść karteczki w okolicach kości ogonowej podczas leżenia?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Rasphul, to brzmi już bardzo konkretnie. Sam tego nie próbowałem, ale czy to nie by się zsuwało w nocy jak się człowiek przekręca? I co to w ogóle miałoby znaczyć jeśli karteczka wypadnie w nocy, czy intencja przepada?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Idzi68 Praktyczne pytanie. Niektóre tradycje mówią, że jeśli to co napisałeś czyniłeś z intencją, to intencja pozostaje aktywna niezależnie od fizycznego przemieszczenia karteczki. Porównaj to do sigila, który po zapisaniu może być schowany, spalony nawet, a jego działanie trwa. Ale nie chcę tu mieszać systemów, bo karteczka z afirmacją to jednak inna mechanika niż sigil.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Lelum Właśnie, i tu wchodzi kwestia zakorzenienia. Jeśli muladhara jest nieaktywna albo zablokowana, to umysł po prostu nie ma punktu zakotwiczenia podczas medytacji. Stąd to odpływanie. Lelum, próbowałeś w ogóle jakichś afirmacji pod tę czakrę, nie tylko samego dźwięku?


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Nikodem71 Nie, tylko te nagrania z YouTube z 396 Hz, nic więcej. A jak mam wiedzieć czy moja muladhara jest zablokowana czy nie? Bo to brzmi jak duże słowa, ale nie wiem jak to sprawdzić.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Lelum, żeby sprawdzić czy masz problem z zakorzenieniem, możesz zacząć od prostej obserwacji ciała, nie od czakr. Czy podczas siedzenia w medytacji czujesz ciężar bioder, kontakt z podłożem? Czy nogi są ciepłe? Dobre zakorzenienie zaczyna się od fizycznego odczucia, nim w ogóle dochodzimy do energetyki.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Filomena_67 To ciekawe co mówi Filomena, bo ja też mam problem z tym fizycznym odczuciem. Usiądę do medytacji i po chwili zaczynam czuć jakby nogi mi znikały, jakby było ich nie ma. Myślałam że to coś złego, ale może to właśnie sygnał, że muladhara potrzebuje pracy?


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Aurelinda Mam inne pytanie, może nie do końca w temacie, ale mnie to nurtuje. Aurelinda mówiła wcześniej, że przy czakrze serca i gardła łatwiej jej się skupić. Czy to znaczy, że każdy ma jakieś czakry, przy których medytacja idzie łatwiej? Jakby naturalnie otwarte? I czy to jest coś stałego czy zmienia się z dnia na dzień?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Anielka71, właśnie tak to u mnie odczuwam, że jedne idą łatwiej inne gorzej. I tak, zdaje się, że to zmienia się w czasie, bo pamiętam okresy kiedy i serce było ciężkie. Ale muladhara chyba od zawsze jest u mnie trudna. Zastanawiam się teraz czy te afirmacje z negacją, które wcześniej stosowałam, mogły coś zablokować zamiast otworzyć.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Nikodem71 Zatrzymaj się chwilę, bo napisałeś "nieaktywna albo zablokowana" jak gdyby to były synonimy, a to dwie różne rzeczy, co? Nieaktywna czakra to jeszcze nie blokada, to może być po prostu zaniedbanie energetyczne. Blokada to głębszy problem, często z konkretnym źródłem. Czy nie mieszasz tych pojęć?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Piolun Racja, trochę skróciłem myśl. Masz rację, że to nie to samo. Ale w praktyce, jeśli ktoś ma problem z zakorzenieniem w medytacji, obie te sytuacje dają podobne objawy właśnie ten brak punktu zakotwiczenia. Rozróżnienie ma znaczenie przy doborze pracy, zgadzam się.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja miałam dokładnie to samo z tymi "znikającymi nogami". Zaczęłam słuchać afirmacji zakorzenień wieczorami i po jakimś czasie to przeszło. Nie wiem czy to czakra, czy po prostu rozluźnienie, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do tego co pytałam wcześniej, bo nikt mi nie odpowiedział do końca. Czy afirmacje ogólne, nie pod konkretną czakrę, też mogą pomagać w zakorzenieniu? Znajoma poleca mi nagranie z ogólnymi afirmacjami o spokoju i pewności siebie, i mówi że to wystarcza. Ale z tej rozmowy wynika, że czakra podstawy to coś specyficznego i może potrzebować konkretnych słów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Apolonia99 Ogólne afirmacje o spokoju trafiają raczej w czakrę serca albo gardła, zależy od treści. Przy muladharze naprawdę liczy się tematyka przetrwania, fizycznego bezpieczeństwa, domu, ciała. Afirmacje typu "jestem bezpieczna", "moje ciało jest moim domem", "stoję twardo na ziemi" to jest właśnie ten rejestr. Twoja znajoma może mieć rację dla siebie, ale to nie jest to samo co praca z podstawą.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Nikodem71 Ale jak to wiesz, które czakry odpowiadają za jakie treści? Skąd pochodzi to przypisanie? Pytam serio, bo słyszałam różne wersje i nie wiem co jest pierwotnym źródłem, a co późniejszą interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Na to właśnie zwracałam uwagę wcześniej. Afirmacje z "nie" wchodzą w stan półsnu jako "boję się", "blokady korzenia", bo umysł w tamtym stanie ma trudność z przetwarzaniem zaprzecze. To znana zasada w pracy z podświadomością, nie tylko w ezoteryce, psychologia też o tym mówi. Spróbuj przeformułować na twierdzące: "jestem bezpieczna", "czuję grunt pod stopami".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Filomena_67, to z tą trudnością umysłu w przetwarzaniu zaprzeczeń to już brzmi jak coś sprawdzalnego, nie czysto ezoterycznego. Czy macie na myśli coś w stylu sugestii hipnotycznych? Bo w hipnozie też podobno nie używa się zaprzeczeń. Pytam, bo to mi jakoś bardziej trzyma się kupy niż pole energetyczne karteczki.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Leopold78 Tak, to jest dokładnie ta sama zasada. W hipnozie, NLP i pracy z podświadomością podczas stanów granicznych umysł przetwarza obraz, nie negację. Powiedz sobie "nie myśl o różowym słoniu" i wiesz co się dzieje. Przy afirmacjach zakorzenień to ma konkretne przełożenie, bo jeśli w stanie półsnu mówisz "nie boję się", umysł może rejestrować sam lęk jako punkt odniesienia. Ale wróćmy do czakr, bo to co powiedziałeś otwiera ciekawe pytanie, jak to się ma do muladhary konkretnie? Czy afirmacja "jestem zakorzeniony" działa inaczej niż "nie odpływam" przy pracy z tą czakrą?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rozumiem to ze słoniem, to akurat logiczne. Ale nadal nie jestem przekonany do całej reszty, do czakr jako takich. Rozumiem że afirmacje mogą działać przez mechanizmy psychologiczne, powtarzanie, autosugestię i tak dalej. Ale że jakaś karteczka pod poduszką przy nogach wpływa na energię muladhary, to już inna historia. Czy ktoś tutaj rozróżnia te dwie rzeczy, psychologię od energetyki? Bo mam wrażenie że są mieszane w jednym worku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Leopold78 Mnie też to zastanawia i myślę, że to nie jest złe pytanie, a wręcz kluczowe dla całej tej rozmowy. Czy my mówimy o czakrach jako metaforze procesów wewnętrznych, czy jako realnych centrach energetycznych? Bo jeśli to metafora, to karteczka pod poduszką przy nogach to po prostu przypomnienie intencji. Jeśli to coś realnego, to już zupełnie inna rozmowa. Aurelinda, ty zaczynałaś ten temat, jak ty to rozumiesz?


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Piolun Właśnie to pytanie Piolun mnie też bardzo nurtuje. Bo jak czytam o czakrach, to jedne źródła mówią że to centra energetyczne z konkretnymi lokalizacjami w ciele, inne że to archetypy, jeszcze inne że to nakładka z tradycji tantry na anatomię subtelną i nie powinno się tego przenosić wprost na zachodnie praktyki. Nikodem, wcześniej mówiłeś pewnie o przypisaniu treści afirmacji do czakr, skąd to pochodzi pierwotnie?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Mistika Tradycja tantry i systemów jogi, głównie przez pryzmat Sata Chakra Nirupana, to szesnastowieczny tekst, przez który na Zachód trafiło większość tych opisów. Problem polega na tym, że po drodze nastąpiło dużo uproszczeń i dodań, zwłaszcza w XX wieku przez New Age. Oryginalne przypisania były bardziej złożone i nie zawsze pokrywają się z tym co teraz krąży po internetowych forach. Muladhara jako "ziemia, przetrwanie, korzeń" to uproszczenie, ale funkcjonalne.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Nikodem71 Dziękuję, że to powiedziałeś, bo właśnie o to mi chodziło. Uproszczenie funkcjonalne to jedno, ale kiedy ktoś zaczyna dopasowywać afirmacje pod te uproszczone kategorie, może trafić obok. Aurelinda pyta o zakorzenienie w medytacji, i tu wchodzi pytanie praktyczne, czy lepiej pracować z systemem takim jaki jest, uproszczonym, ale dostępnym, czy próbować dotrzeć do pierwotnych źródeł?


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie jestem pewna. Chyba dla mnie to jest gdzieś pomiędzy. Czuję że coś tam jest, te różne miejsca w ciele podczas medytacji, różne blokady, ale nie potrafię powiedzieć czy to energia czy po prostu napięcie mięśni i skojarzenia. I właśnie dlatego pytałam o te afirmacje, bo chciałam czegoś co może działać na obu poziomach jednocześnie, i fizycznym i energetycznym jeśli to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie to wszystko trochę przytłacza, szczerze mówiąc. Szesnastowieczne teksty, tantra, archetypy, ja chciałem tylko wiedzieć czy te 396 Hz mi pomogą siedzieć w medytacji bez odpływania. Czy ktoś może powiedzieć wprost, czy te dźwięki robią cokolwiek z zakorzenieniem, czy to tylko tło?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 198

@Lelum Rozumiem tę frustrację, sama przez to przechodziłam. U mnie dźwięki działały jako punkt skupienia uwagi, miałam na czym "zawiesić" myśl zamiast odpływać. Ale nie wiem czy to muladhara, czy po prostu mózg lubi mieć jakiś stały sygnał. Efekt był taki sam, mniej odpływania. Czy to wystarczy żeby to uznać za działające?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Stokroteczka A ja mam pytanie do Stokroteczki, bo to ciekawe co mówisz. Czy jak słuchałaś tych afirmacji wieczorami, to zasypiałaś przy nich, czy starałaś się nie zasnąć? Bo mnie właśnie to nurtuje w tej całej rozmowie o stanie półsnu, czy ma być sen, półsen, czy pełna świadomość?


Odpowiedz
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 198

@Idzi68 Zasypiałam przy nich, nie starałam się trzymać przytomności. I właśnie przez to nie wiem czy działały przez treść afirmacji, czy przez sam spokojny głos i rytm. Rasphul mówił wcześniej o tym polu podczas snu, może właśnie o to chodzi i treść dociera nawet kiedy nie słyszysz świadomie?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Stokroteczka To co mówi Stokroteczka jest bliskie temu co rozumiem przez pracę z podświadomością w stanach granicznych. Ale chcę doprecyzować, bo wcześniej ktoś pytał o karteczki przy nogach. Jeśli intencja jest ustawiona przed zaśnięciem, fizyczne położenie karteczki to tylko kotwica, nie nośnik energii sam w sobie. Pytanie do tych którzy to próbowali, czy intencja była ustawiana świadomie przed zaśnięciem, czy karteczka szła pod poduszkę bez rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nie miałam żadnego rytuału, po prostu napisałam i położyłam. Może dlatego nic nie poczułam? Ale jak ma wyglądać ten rytuał ustawiania intencji, coś konkretnego, czy to można samemu wymyślić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Apolonia99 Ja też się zastanawiam nad tym rytuałem, bo chyba właśnie w tym tkwi różnica. Ale Rasphul, jak ustawia się intencję pod czakrę zakorzenień, to czy to ma być coś wypowiedzianego, wizualizacja, czy wystarczy samo silne postanowienie? Bo wyobrażam sobie że różne osoby to robią różnie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Anielka71 Nie ma jednego sposobu i to jest uczciwa odpowiedź. W tradycjach tantrycznych byłaby to wizualizacja koła muladhary z mantrą, ale w praktyce zachodniej wystarczy świadome skupienie przy kładzeniu karteczki, kilka oddechów i jasno sformułowana myśl czego oczekujesz. Sam mechanizm to ustawienie uwagi podświadomości na określony temat przed wejściem w sen. Tantra czy nie, ten mechanizm jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, ale to wychodzi na to że karteczka jest właściwie niepotrzebna, wystarczy ta intencja przed zaśnięciem? Pytam serio, bo nie rozumiem co ta karteczka dodaje ponad samo myślenie o zakorzenieniu przed snem.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Izuska Karteczka to fizyczne zakotwiczenie intencji. Gest pisania angażuje ciało, nie tylko umysł, a to jest ważne właśnie przy muladharze, bo ta czakra jest czakrą fizyczności. Sama myśl zostaje w głowie, ale zapisane słowo przechodzi przez rękę, przez ciało. To nie jest ozdoba rytuału.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Nikodem71 Zgadzam się z tym co mówi Nikodem o fizycznym wymiarze pisania, ale chcę dodać coś od strony run, bo pracuję z nimi od dłuższego czasu. Isa czy Fehu przy tematyce zakorzenień działają podobnie jak ta karteczka, materializujesz intencję w symbolice. I tu właśnie widać że różne systemy dotykają tego samego miejsca, tylko innym językiem. Lelum, wróćmy do ciebie, bo pytałeś o te dźwięki, czy próbowałeś kiedyś medytować bez dźwięków w ogóle, w ciszy?


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Filomena_67 Próbowałem i było gorzej. W ciszy natychmiast zaczyna się ta gonitwa myśli i po minucie jestem już gdzieś zupełnie indziej. Dźwięki przynajmniej dają mi coś do trzymania się. Ale jak słyszę że powinienem pisać karteczki i robić rytuały to już trochę za dużo kroków naraz.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Lelum, naprawdę cię rozumiem, bo sama zaczynałam od poczucia że za dużo naraz. Ale może nie trzeba wszystkiego na raz? Filomena wcześniej mówiła o prostej obserwacji ciała, Stokroteczka o afirmacjach wieczorami, to chyba można zacząć od jednego. Dla mnie praca z muladharą zaczęła się właśnie od słuchania i dopiero potem doszły inne rzeczy. Nie wiem czy karteczki są konieczne, ale może są jedną z opcji, nie obowiązkiem?


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Aurelinda, okej, rozumiem że można zacząć od jednego. Ale od czego konkretnie? Bo mam wrażenie że każdy tu mówi co innego i nadal nie wiem czy te 396 Hz mi dadzą to zakorzenienie czy nie. Może po prostu zacznę słuchać wieczorami i tyle.


Odpowiedz
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 198

@Lelum Spróbuj, naprawdę. Ja zaczęłam właśnie od samego słuchania wieczorami, żadnych karteczek, żadnych rytuałów. I coś się zaczęło dziać. Nie powiem że to na pewno przez czakrę, ale spanie było spokojniejsze. Może właśnie od tego?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Stokroteczka A jak długo trzeba słuchać żeby cokolwiek poczuć? Bo to mnie zawsze zastanawia przy takich praktykach, czy to kwestia dni, tygodni, miesięcy? Nie mam cierpliwości do rzeczy które działają po roku.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Idzi68 To zależy od tego co rozumiesz przez "poczuć". Jeśli szukasz fizycznego odczucia zakorzenienia, ciepła w okolicach kości ogonowej, stabilności w nogach podczas siedzenia, to przy regularnej praktyce może pojawić się szybciej niż myślisz. Ale co konkretnie chciałbyś poczuć?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Rasphul No właśnie nie wiem, bo nigdy tego nie czułem. To ciepło przy kości ogonowej to ma być jak prawdziwe ciepło fizyczne, czy bardziej jakieś wewnętrzne poczucie?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Idzi68 To bywa różnie u różnych osób. Część ludzi czuje to dosłownie jako ciepło, inni jako wibrację albo po prostu jako poczucie że są mocniej "w ciele". Ale muszę powiedzieć że skupianie się na tym szukaniu doznań to trochę pułapka przy muladharze, bo ta czakra chodzi bardziej o bycie niż o odczuwanie.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Nikodem71 Ale Nikodem, jak mamy wiedzieć że cokolwiek się dzieje, skoro mamy nie szukać doznań? To trochę sprzeczne, nie?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Mistika Nie do końca. Chodzi o to żeby nie siedzieć i intensywnie nasłuchiwać "no i co, czuję już coś?", bo to samo w sobie jest napięciem, a napięcie blokuje zakorzenienie. Doznanie może przyjść ale jako produkt uboczny, nie jako cel.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Nikodem71 To co mówi Nikodem o szukaniu doznań jako pułapce akurat mi się zgadza z doświadczeniem. Ale wracając do karteczek i afirmacji pod poduszką, bo trochę od tego odeszliśmy. Czy ktoś próbował pisać afirmacje pod muladharę i faktycznie je pod sobą kłaść, nie gdzieś z boku? Filomena wspominała że lokalizacja może mieć znaczenie.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Piolun Tak, właśnie o to mi chodziło. Jeśli pracujemy z czakrą zakorzenień, to logiczne że karteczka pod dolną częścią ciała ma inne znaczenie symboliczne niż pod głową. Ale to jest moja interpretacja przez runy, czy ktoś z tradycji jogi powiedziałby to samo?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Filomena_67 W tradycji tantry nie ma dosłownie czegoś takiego jak "karteczka pod pośladkami", więc nie będę udawał że to stary przekaz. Ale jest coś takiego jak nyasa, czyli dotykowe przypisywanie energii do części ciała. I tu jest pewna analogia, fizyczny kontakt z miejscem czakry jako świadome ustawienie intencji. Czy to odpowiada temu co masz na myśli, Filomena?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Rasphul Tak, dokładnie o coś takiego mi chodziło. Ta nyasa to ciekawe pojęcie, bo pokazuje że fizyczność nie jest tu dekoracją tylko częścią samej praktyki. Czyli karteczka pod dolną częścią ciała mogłaby mieć sens właśnie w tym sensie?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, już się trochę gubię. Mam rozumieć że karteczka pod poduszką to nie to samo co karteczka pod plecami albo pod biodrami podczas snu? Bo jak śpię na boku to połowa ciała jest w powietrzu i nie wiem gdzie jej wtedy szukać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izuska)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 184

@Apolonia99 Ja mam dokładnie to samo pytanie i trochę głupio mi było pytać bo myślałam że to oczywiste. Jak ktoś śpi na boku to cała ta lokalizacja chyba traci sens?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Izuska Intencja jest ważniejsza niż geometria. Jeśli kładziesz karteczkę z jasną świadomością co i po co, to pozycja ciała podczas snu nie unieważni tej intencji. Ale rozumiem że to brzmi jak wymijająca odpowiedź, więc powiem inaczej: jeśli możesz, połóż pod materacem w okolicach dolnej połowy ciała. Jeśli nie możesz, połóż gdzie chcesz ale z uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

A właśnie, bo mnie nurtuje jedno. Wszyscy mówimy o karteczkach i lokalizacji, ale co ma być na tej karteczce napisane jeśli chodzi konkretnie o zakorzenienie? Czy coś w stylu "jestem zakorzeniona" wystarczy, czy powinna być jakaś bardziej rozbudowana formuła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Anielka71, też się nad tym zastanawiałam. Próbowałam krótkich afirmacji i jakoś mi nie siadały, czułam że powtarzam słowa bez sensu. Dopiero jak zaczęłam pisać coś bardziej swojego, coś co faktycznie znaczyło dla mnie bezpieczeństwo, to coś się zmieniło. Chyba nie ma gotowej formuły.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Aurelinda Czyli piszesz własnym językiem, nie gotowymi afirmacjami z internetu? To ciekawe, bo ja zawsze szukałam jakiegoś sprawdzonego tekstu i może właśnie w tym był błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, cały ten wątek zaczął się od czakr i zakorzenienia w medytacji uważności, a teraz rozmawiamy głównie o karteczkach i gdzie je kłaść. Nie mówię że to nieważne, ale czy ktoś mógłby powiedzieć jak to wszystko, te afirmacje, dźwięki, karteczki, ma się łączyć z samą praktyką medytacji? Bo mam wrażenie że to dwie osobne rzeczy.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Leopold78 Masz rację że trochę odeszliśmy, ale myślę że to jest właśnie sedno tego tematu. Czy te wieczorne afirmacje i karteczki to przygotowanie do medytacji następnego dnia, czy to osobna praktyka? Bo jeśli to przygotowanie, to może właśnie o to chodzi z tym zakorzenieniem, żeby wejść rano w medytację z czymś już ustawionym w ciele przez noc.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Piolun No dobra, ale to jest właśnie moje pytanie. Jeśli karteczki i afirmacje to przygotowanie do jutrzejszej medytacji, to czy muladhara w ogóle na tym zyskuje, czy to bardziej efekt placebo który pomaga nam się lepiej skoncentrować? Bo jakoś nie mogę się przekonać że kawałek papieru pod materacem ma realny wpływ na czakrę.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Leopold78 To nie jest kwestia papieru jako takiego, tylko tego co ten papier uruchamia w tobie przed snem. Stan półsnu, hipnagogia, to moment kiedy umysł jest bardziej przepuszczalny na sugestię. Muladhara jest czakrą która odpowiada za poczucie bezpieczeństwa, a właśnie wtedy to poczucie jest najbardziej podatne na przeprogramowanie. Papier jest tylko punktem skupienia.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Nikodem71 Dobra, ale "bardziej przepuszczalny na sugestię" brzmi dla mnie jak autosugestia, nie jak praca z czakrą. Czy to nie jest po prostu technika psychologiczna ubrana w ezoteryk język?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 553

@Mistika A czy to jest problem jeśli działa? Szczerze, zastanawiam się czy to rozróżnienie w ogóle ma znaczenie praktyczne. Jeśli hipnagogia otwiera dostęp do głębszych warstw i przy okazji aktywuje muladharę, to nie ma znaczenia jak to nazwiemy, prawda? Chyba że ktoś ma inną teorię skąd bierze się to zakorzenienie.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Piolun Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam ten temat. Czy te dwa podejścia, mindfulness z uważnością na ciało i praca z czakrami przez sen i afirmacje, w ogóle się uzupełniają, czy to są dwie osobne ścieżki. Bo jak próbuję je łączyć to nie wiem czy to co czuję to zakorzenienie czy po prostu relaks.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Aurelinda Aurelinda porusza coś ważnego. Uważność w sensie mindfulness jest z założenia niekonceptualna, po prostu obserwujesz co jest. Praca z czakrami wnosi już pewien framework, mapę energetyczną ciała. To nie musi być sprzeczne, ale mam pytanie do ciebie: kiedy medytujesz uważnościowo i skupiasz się na obszarze muladhary, czy szukasz konkretnego doznania które masz w głowie, czy po prostu obserwujesz co tam jest?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Rasphul Szczerze? Chyba szukam. Mam w głowie to ciepło o którym pisał wcześniej Nikodem i chyba pod tym kątem słucham. Może dlatego tak rzadko cokolwiek czuję, bo szukam konkretnej rzeczy zamiast być otwarta na to co przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie tutaj chyba leży pies pogrzebany, bo ja mam dokładnie tak samo. Słyszę że ma być ciepło albo wibracja, więc siedzę i czekam na ciepło albo wibrację i nic. A może coś się tam dzieje ale ja to przepuszczam bo szukam czego innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Idzi68 To co opisujesz jest naprawdę częstą pułapką i przy runach mam podobnie. Kiedy rzucasz runy z głową pełną oczekiwań, czytasz je przez filtr tego czego chcesz. Tutaj analogicznie. Przy muladharze jest jeszcze to że ziemia nie "krzyczy", jest cicha i spokojna z natury, więc doznanie zakorzenienia może być bardzo subtelne, prawie niezauważalne.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Filomena_67 To jak w ogóle odróżnić że coś się zmieniło, jeśli doznanie jest subtelne? Znaczy, chodzi mi o to w kontekście tych afirmacji na noc, skąd wiem że karteczka i słuchanie cokolwiek zrobiło z tą czakrą, jeśli nie ma wyraźnego sygnału?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Anielka71 Zakorzenienie rzadko objawia się podczas samej medytacji. Częściej zauważasz je w ciągu dnia, że jakoś lepiej stoisz na nogach w trudnej sytuacji, mniej się urywasz, spokojniej reagujesz. To nie jest efekt który widzisz w trakcie praktyki, tylko w życiu. Chociaż muszę przyznać że długość tego procesu jest naprawdę bardzo indywidualna i nie chcę tu obiecywać konkretnych ram.


Odpowiedz
Udostępnij: