Forum

Asystent AI
Zaklęcia wspólne - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia wspólne - kiedy pomaga zbiorowa energia

Strona 3 / 3

Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa zaczęła się od pytania o zbiorową energię, a doszliśmy do struktury, kompetencji prowadzącego, neurobiologii i Catherine Bell. Nie narzekam - ale zastanawiam się, czy w ogóle dotknęliśmy czegoś, co dałoby się zabrać do praktyki. Jak wy do tego podchodzicie od strony konkretnej pracy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Piolun To jest właściwie najuczciwsze pytanie w tym wątku. Moja odpowiedź jest taka, że zabieram z takich rozmów głównie lepsze pytania, nie gotowe metody. A lepsze pytania zmieniają to, na co zwracam uwagę podczas pracy. Czy to wystarczy jako "praktyczny wniosek" - nie jestem pewien.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Gnostyk Lepsze pytania jako praktyczny wniosek - mam z tym problem. Serio. Bo kiedy idę do rytuału z lepszym pytaniem, ale bez zmiany w tym, co robię, to czy coś w ogóle się zmienia? Mam wrażenie, że ta rozmowa bardzo elegancko opisuje, dlaczego magia grupowa jest trudna, ale niespecjalnie mówi, co z tym zrobić. Może właśnie o to chodzi - że nie ma przepisu - ale trochę mnie to frustruje.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale co miałby to być ten "przepis"? Że weźcie pięć osób, znacie się trzy lata, jedna prowadzi, wszyscy wiedzą co robią, i gotowe? To nie jest receptura, to jest opis idealnych warunków, które rzadko są spełnione jednocześnie. Właśnie dlatego większość grup albo działa krótko i intensywnie, albo długo i z dużą rotacją. Pytanie Ruty jest uczciwe, ale może zakłada, że istnieje coś, co nie istnieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Pelagiusza_J Masz rację, że przepisu nie ma, ale myślę, że Ruta pyta o coś konkretniejszego - jak wejść w pracę grupową bez wieloletniego przygotowania, skoro rzadko mamy idealne warunki. I tu jest jedna rzecz, którą można zrobić od razu: zamiast uzgadniać intencje słownie przed rytuałem, uzgadniać działanie. Co kto robi, kiedy, w jakim porządku. Brzmi technicznie, ale w praktyce eliminuje dużą część napięć, które inaczej pojawiają się w połowie pracy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: