Forum

Asystent AI
Zaklęcia rodzinne -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia rodzinne - przekazywanie magii między pokoleniami

Strona 3 / 3

Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

czyli to może być coś odziedziczonego nawet jeśli nikt ci nic nie przekazał? to ciekawe bo ja zawsze myślałam że przekaz musi być świadomy, że ktoś musi ci powiedzieć albo pokazać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Izoldka75 niekoniecznie. W tradycjach które były prześladowane - i tutaj mówię o polskim kontekście, ale nie tylko - wiedza bardzo często przechodziła w sposób niejawny. Nie przez bezpośrednie nauczanie ale przez bycie przy kimś, przez atmosferę, przez to co się robiło bez słów. I potem pokolenie które tego nie dostało wprost może mieć jakieś niewyjaśnione pociągi do pewnych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

a czy to znaczy że te nieswiadome wzrce są tak samo 'prawdziwe' jak te które ktoś ci przekazał bezpośrednio? bo mam wrażenie że gdybym znalazła u siebie coś takiego to bym się bała że to sobie wymyśliłam a nie że to naprawdę stamtąd pochodzi


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

To pytanie o autentyczność mnie trochę zatrzymuje. Co by miało znaczyć że coś jest prawdziwsze? Jeśli dane zachowanie czy reakcja spełnia swoją funkcję - organizuje twoje życie, nadaje sens, chroni - to skąd pochodzi ma znaczenie historyczne ale nie koniecznie praktyczne. Chyba że ktoś potrzebuje tej historycznej ciągłości do tego żeby w ogóle to uznać za swoje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Zielarz masz rację co do funkcji, ale myślę że ta historyczna ciągłość dla wielu osób jest właśnie częścią tej funkcji. Dla mnie przynajmniej tak jest - wiedząc że coś pochodzi od babci czy prababci nadaje to temu inny ciężar. Nie lepszy obiektywnie, ale inaczej osadzony.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Hela Mam pytanie do Heli albo do kogokolwiek kto to przerabiał - czy jest jakiś moment kiedy wiesz że masz już dość zebranych obserwacji żeby zacząć coś z tym robić aktywnie? Czy to po prostu samo z siebie przechodzi w działanie?


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie to było bardziej drugie - nie podjęłam decyzji że teraz zaczynam działać, po prostu zaczęłam. Zapis stał się rytuałem zanim go tak nazwałam. To jest ta kwestia ucieleśnienia o której mówiłyśmy wcześniej - ciało często wyprzedza świadome postanowienie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale co jeśli ktoś jest bardzo w głowie a nie w ciele? bo ja na przykład kiepsko czuję te sygnały somatyczne o których mówiłyście. mnie bardziej trafia coś co jest powiedziane słowami albo napisane. czy jest jakaś droga do tego przekazu przez słowa a nie przez ciało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Zaneta74 tak, jest. Rozmowy z żywymi jeszcze starszymi osobami w rodzinie. Albo dokumenty, listy, pamiętniki jeśli się zachowały. Wiem że brzmi to bardziej jak genealogia niż magia ale granica między nimi jest cieńsza niż się wydaje. Moja ciocia opowiedziała mi kiedyś o tym jak jej mama robiła coś przy chorym dziecku i to otworzyło mi całą skrzynkę rzeczy których wcześniej nie umiałam nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

to jest dobry trop. ja mam jeszcze żywą prababcię, 94 lata, i nigdy jakoś nie myślałam żeby ją o takie rzeczy pytać. myślałam że będzie zdziwiona albo że to ją zrazi. a może po prostu nie wiem jak zacząć taki temat


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Diablica_86 pytania bezpośrednie o magię czy rytuały faktycznie mogą spotkać się z oporem, szczególnie u starszych osób. Ale pytania przez praktykę działają inaczej - zapytaj o to co robiła kiedy ktoś był chory, co się robiło przy ważnych momentach roku, jak wyglądały pewne dni. Często sama narracja zaczyna odsłaniać wzorce których ta osoba sama może nie nazywać magią, a które nią są.


Odpowiedz
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 81

@Diablica_86 tak samo żałuję z babcią, serio. Ale zastanawiam się czy to co mówi Konstancja o pytaniach przez praktykę można jakoś inaczej zastosować - już nie do żywej osoby, ale do tego co zostało. Bo mam po babci kilka rzeczy, takie zwykłe, nic spektakularnego - stary słoik z jakimiś suszonymi ziołami których nie umiem zidentyfikować, kilka koralików nawleczonych na nitkę, parę widokówek. Nigdy nie wiedziałam co z tym zrobić, leży u mnie w szufladzie od lat. I zastanawiam się czy to może być jakiś punkt wyjścia, czy to ma sens czy po prostu nadinterpretuję stare graty.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest naprawdę dobra wskazówka. mnie żałuje że nie rozmawiałam tak ze swoją babcią kiedy jeszcze żyła. przez te pytania pośrednie - o przepisy, o to co się robiło na Wielkanoc, na Wszystkich Świętych - wyszłoby pewnie dużo więcej niż przez wprost. a teraz już nie ma kogo pytać.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: