Forum

Asystent AI
Talizm kontra amule...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Talizm kontra amulet - różnice i jak je samemu robić

Strona 2 / 2

Wpisy: 653
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Mam inne pytanie do Taurusa. Powiedział że etap chce zamknąć przy równonocy. Ale kiedy dokładnie? Równonoc marcowa to jedno, wrześniowa to drugie - energetycznie to są inne momenty. Jeden to wejście w przyrost, drugi w zanik. Dla zamknięcia intuicyjnie pasowałaby wrześniowa, ale nie wiem czy Taurus to rozważał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Gabka Myślałem o równonocy jesiennej właśnie z tego powodu - ten kierunek w stronę ciemności wydawał się odpowiedni dla zamknięcia. Wiosenna jakoś nie pasuje do tej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do kwestii samego robienia, bo zgubiłam się trochę w tych rozważaniach. Taurus mówił o obsydianie i o grawerowaniu - ale jak się w ogóle graweruje kamień w domu? Widziałam jakieś rysiowane igłą, ale nie wiem czy to wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Anima Na obsydianie igłą stalową raczej nic nie zrobisz, bo to twarde szkło. Używa się albo wiertła diamentowego - te do Dremel są tanie - albo graweruje się na rozgrzanym metalu który się odciska, ale to nie do kamienia. Do obsydianu najlepiej diamentowa końcówka do graweru albo po prostu nie grawerować, tylko namalować symbol farbą mineralną i zabezpieczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 236
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Malowanie na kamieniu brzmi dziwnie - nie zetrze się? Przy zakopaniu w ziemi to chyba by po jakimś czasie znikło całkowicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Sura Jeśli ma być zakopany, to grawerowanie ma większy sens właśnie z tego powodu - jest trwałe. Farba mineralna z utrwalaczem wytrzymuje, ale pod ziemią w wilgoci to kwestia czasu. Choć tu pojawia się pytanie czy talizman zakopany do ziemi ma być wieczny. Jeśli ma się z czasem rozpadać, może to jest zamierzone?


Odpowiedz
Wpisy: 1461
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Jest tradycja w której talizman zakopuje się właśnie po to, żeby ziemia go pochłonęła i przetrawiła razem z tym co zamknął. Wersja "nie chcę tego z powrotem". Nie wszystkie kultury zakopują żeby zachować - część zakopuje żeby przekazać ziemi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Herga Myśląc o tym - chyba nie chcę żeby talizman się rozpadał. Bardziej mnie ciągnie wersja zakopania w ziemi jak Herga opisywała, to przekazanie a nie zniszczenie. Choć jeśli obsydian jest szkłem wulkanicznym to i tak w ziemi nic mu się nie stanie przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

A są jakieś tradycje gdzie talizman się niszczy celowo? Spala albo rozbija? Wydaje mi się że widziałem coś takiego ale nie pamiętam w jakim kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 990

@Elfin Tak, w kilku. W hoodoo jest praktyka rozkruszania gris-gris kiedy praca jest skończona, szczególnie jeśli dotyczyła czegoś negatywnego. W ceremonializmie zachodnim talizman Saturna można spalić kiedy cel jest osiągnięty. Różnica polega na tym co chcesz zrobić z energią która była w obiekcie - ziemia ją wchłania, ogień uwalnia.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Mam głupie pytanie - jeśli talizman się spala, to czy ta energia idzie gdzieś konkretnie, czy po prostu znika? Bo mam wrażenie że to jest ważne a nikt o tym nie mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 653

@Riksza To nie jest głupie pytanie, ale nie ma na nie jednej odpowiedzi - zależy od systemu który stosujesz. W animizmie ta energia wraca do źródła. W podejściu bardziej psychologicznym nie ma energii do uwalniania, jest tylko symbol i jego zniszczenie jako akt psychiczny. Oba działają, jeśli wiesz w co wierzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 1063
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Obsydian w ziemi faktycznie jest bardzo trwały. Ale to otwiera kwestię której jeszcze nie było w tej rozmowie - gdzie zakopujesz? Własny ogród to jedno. Jakiś las albo miejsce które ma dla ciebie znaczenie to drugie. Miejsce też jest częścią rytuału.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Bryza I tu wchodzi cały temat genius loci. Jeśli zakopujesz w miejscu które coś dla ciebie znaczy, to to miejsce też staje się częścią intencji. Nie wiem czy Taurus o tym myślał, ale wybór miejsca to nie szczegół logistyczny.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Krysztal Miejsce faktycznie jest czymś o czym nie myślałem tak konkretnie. Mam działkę za miastem, gdzie byłem wiele razy w ważnych momentach. To pierwsze co mi przyszło do głowy, ale teraz zastanawiam się czy to nie jest za oczywiste. Z drugiej strony - może to właśnie o to chodzi, żeby to miejsce miało historię.


Odpowiedz
Wpisy: 1461
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Nie istnieje coś takiego jak "za oczywiste" w wyborze miejsca. Pytanie jest inne - czy to miejsce ma dla ciebie skojarzenia z tym co chcesz zamknąć, czy jest od tego oddzielone? Bo to robi różnicę. Zakopanie w miejscu powiązanym z etapem może działać inaczej niż w miejscu neutralnym albo w miejscu które kojarzy ci się z siłą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Herga Skrzyżowanie mnie trochę odpycha, nie wiem czemu. Może właśnie dlatego że to nie jest moje miejsce. Działka ma coś czego skrzyżowanie nie ma - byłem tam w momentach które coś dla mnie znaczyły, niekoniecznie związanych z tym co chcę zamknąć. Może to jest właśnie odpowiedź na pytanie Hergi.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo zgubiłam wątek - mówiliście o genius loci, ale ja nie wiem co to znaczy w praktyce. Że miejsce ma jakąś energię samo z siebie? Czy to się da jakoś sprawdzić czy po prostu się czuje?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 990

@Riksza Genius loci to dosłownie "duch miejsca", koncept który ma korzenie w rzymskiej religijności, ale funkcjonuje w bardzo różnych tradycjach. W praktyce oznacza to, że miejsce ma charakter - historię, skojarzenia, specyficzną atmosferę. Część osób to czuje intuicyjnie, część pracuje z tym bardziej świadomie. Nie ma jednej metody żeby to "zmierzyć".


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 344

@Rasphul Ale czy genius loci to coś obiektywnego, czy to tylko nasze skojarzenia z miejscem? Bo jeśli zakopuję coś na działce, którą znam od dziecka, to może to po prostu moje wspomnienia robią swoje, a nie jakiś duch miejsca?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Young To jest jedno z fundamentalnych pytań w całej magii, nie tylko przy talizmanach. Czy energia miejsca jest "tam" niezależnie od nas, czy my ją projek tujemy. Szczerze mówiąc - praktycznie nie ma to znaczenia jeśli chodzi o skuteczność pracy. Twoje wspomnienia i skojarzenia z działką są częścią tego co to miejsce dla ciebie znaczy i to jest właśnie genius loci w sensie osobistym.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 653

@Krysztal Zgadzam się z Kryształem, ale chciałam dodać jedną rzecz. Są miejsca które mają reputację wykraczającą poza jedną osobę - stare cmentarze, ruiny, skrzyżowania dróg, miejsca przy wodzie. W tradycji słowiańskiej skrzyżowanie miało bardzo konkretne znaczenie magiczne, niezależnie od tego czy ktoś tam miał wspomnienia. To inne użycie genius loci.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Gabka Skrzyżowania to dobry przykład, bo to akurat tradycja bardzo szeroka geograficznie. Hoodoo, Santeria, słowiańskie praktyki - wszędzie skrzyżowanie jest miejscem gdzie zostawia się rzeczy do zabrania albo transformacji. Dla Taurusa to by znaczyło coś innego niż działka - to miejsce bez historii osobistej, ale z symboliką.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do samego talizmanu bo mam pytanie które mi się kręci po głowie. Taurus mówił o obsydianie, ale skąd w ogóle decyzja akurat o kamieniu? Czy to jest kwestia tradycji, intuicji, czy jest jakiś powód dla którego do zamknięcia kamień pasuje bardziej niż coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 1018
Rozpoczynający temat
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze - trochę intuicja, trochę to co czytałem o obsydianie jako kamieniu związanym z przemianą i zakończeniami. Ale nie jestem do niego przywiązany. Jeśli ktoś ma inny pomysł na materiał, chętnie posłucham.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Obsydian jest dobrym wyborem do tego celu, ale nie dlatego że jest "kamieniem zakończeń" w jakimś ogólnym sensie - to jest duże uproszczenie. W magii ceremonialnej kamienie nie mają stałych przypisań. Obsydian działa tu przez swój charakter - jest wulkaniczny, pochodzi z gwałtownej przemiany, jest szkłem a nie minerałem w ścisłym sensie. To nie przypadkowe skojarzenia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Rasphul A czy inne kamienie byłyby gorsze do tego samego celu? Pytam bo mam w domu kilka rzeczy i zastanawiam się czy mogę coś podobnego zrobić dla siebie, ale obsydianu akurat nie mam.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 990

@Elfin Zależy co masz. Oniks jest tradycyjnie przypisany do Saturna i do kończenia spraw, więc pasowałby. Czarny turmalin jest inaczej opisywany - bardziej jako ochrona niż zamknięcie. Hematyt ma ciężar dosłownie i w symbolice. Co masz konkretnie?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Rasphul Mam hematyt i coś co myślę że jest kwarcem dymnym, chociaż nie jestem pewien. I kilka mniejszych kamieni których nie rozpoznałem.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1429

@Elfin Kwarc dymny byłby całkiem dobry do pracy z tym co chcesz odpuścić. To koloryt od dymu i cienia, tradycyjnie wiązany z przejściem między stanami. Ale to jest już oddzielny wątek od tego co robi Taurus - warto nie mieszać dwóch intencji w jednej rozmowie bo się pogubimy.


Odpowiedz
Wpisy: 236
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że zagubiliśmy się trochę w kamieniach. Miał być talizman kontra amulet. Taurus robi talizman czy amulet? Bo słyszę "obsydian z intencją" ale nie wiem jak to zaklasyfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Sura To jest dobre pytanie i wraca do początku rozmowy. Talizman ma konkretny cel i kiedy ten cel jest zrealizowany - albo zostaje zakopany, albo zniszczony. Amulet to coś co nosisz przez długi czas i ma chronić ogólnie. To co Taurus opisuje brzmi jak talizman zamknięcia, nie amulet - bo ma jednorazową intencję i planowane zakończenie przez zakopanie.


Odpowiedz
Wpisy: 653
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Chociaż zakopanie talizmanu na własnej działce trochę zaciera granicę, bo to nie jest pozbycie się go w sensie przekazania ziemi - wiesz gdzie jest, możesz do tego miejsca wracać. To już prawie robi z tego coś między talizmanem a amuletem miejsca, jeśli taki termin ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Gabka To co powiedziałaś zatrzymało mnie. Nie myślałem o tym że wiedząc gdzie zakopałem, to miejsce samo staje się częścią tego. Działka mogłaby być nie tylko miejscem zakopania ale miejscem zamknięcia - kimś tam wrócę, kimś nie, to będzie mój wybór. Tego nie planowałem ale chyba o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To co Taurus napisał o działce jako miejscu zamknięcia, a nie tylko miejscu zakopania, to zmienia trochę całą logikę. Bo jeśli to miejsce staje się częścią intencji, to czy sam talizman w ogóle jest tu główny? Może to bardziej o wybraniu miejsca i akcie zakopania niż o tym co zakopujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1063

@Anima To jest ciekawe przesunięcie, ale bym z nim polemizowała. W tradycji zachodniej masz dwa odrębne nurty - jeden gdzie obiekt jest nośnikiem intencji i to w nim siedzi praca, drugi gdzie akt jest wszystkim i obiekt jest tylko rekwizytem. Taurus chyba robi coś pośredniego, bo obsydian nie jest tu przypadkowy. Gdyby chodziło tylko o akt zakopania, mógłby zakopać kamyk z drogi.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1018

@Bryza ma rację. Obsydian nie jest przypadkowy. Ale Anima też gdzieś mnie złapała - nie myślałem wcześniej że miejsce może być równorzędne z obiektem. Myślę że to obie rzeczy muszą działać razem. Sam kamień zakopany gdziekolwiek to za mało. Sama działka bez kamienia to też za mało. Może talizman to tu cały układ, nie tylko kawałek szkła wulkanicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To co Taurus opisuje ma swoją nazwę w starszej literaturze - mówi się o "locus consecratus" albo po prostu o miejscu naładowanym intencją. Grimuar Picatrix opisuje to przy niektórych pracach jako konieczność wybrania miejsca przed wyborem materiału. Obiekt i miejsce mają razem tworzyć układ, nie zastępować się nawzajem. Więc tak, Taurus, to ma tradycję za sobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 344

@Rasphul Ale jak to działa kiedy nie masz swojego miejsca? Mieszkam w bloku, nie mam działki, żadnego stałego kawałka ziemi który byłby mój. Czy taki talizman-układ można w ogóle zrobić w czyimś miejscu albo na przykład w lesie?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 653

@Young Las ma własną historię i to nie twoje miejsce w sensie własności, ale w tradycji słowiańskiej las był miejscem transformacji właśnie dlatego że nie należał do nikogo i do wszystkich jednocześnie. Granica między wsią a lasem miała znaczenie rytualne. Myślę że kwestia nie jest posiadanie, tylko relacja z miejscem. Czy tam byłeś? Czy coś tam się stało? Czy to miejsce cię zna, umownie mówiąc.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: