Zmiana tła to według mnie dobry obraz. Przeprowadzka sama w sobie nie nadpisuje niczego co zostało świadomie wbudowane w przedmiot. Zmienia kontekst użytkowania, może zmienić twoje nastawienie, ale nie wchodzi do środka. Środek to ty i twoja praca z tym przedmiotem.
Ale czy nowe miejsce nie ma swojej własnej energii, która może być w konflikcie z tym co jest w przedmiocie? Tzn. wyobraźmy sobie że przeprowadzasz się w miejsce które jest dla ciebie trudne, stresujące. Czy to nie wpłynie na to jak te runy będą działać?
To trochę uspokajające co Liliana mówi, ale mam pytanie - czy są sytuacje kiedy jednak miejsce ma znaczenie? Kasjan wspominał o nowym miejscu jako o 'nowym rozdziale', co sugeruje że dla niego ta przeprowadzka to coś więcej niż zmiana adresu. Czy to nie zmienia rachunku?
Tak, to nie jest neutralna przeprowadzka. Zmieniam miasto, branżę, właściwie cały rytm życia. I właśnie dlatego te runy są dla mnie ważne jako punkt stały - ale jednocześnie zastanawiam się czy to uczciwe wobec samego siebie, żeby szukać stałości w czymś co dostałem od kogoś innego.
To jest naprawdę ciekawe napięcie. Szukasz stałości, ale masz wątpliwości co do źródła tej stałości. Powiedz mi - kiedy używałeś tych run przed decyzją o przeprowadzce, to czułeś że wyniki były twoje czy miałeś podobne wątpliwości już wtedy?
Uczciwa odpowiedź - wątpliwości były już wcześniej, ale były ciche. Teraz przeprowadzka je nagłośniła. I może to jest właśnie odpowiedź - nie że runy straciły coś przez zmianę miejsca, ale że ja zmieniam się na tyle że muszę na nowo zdecydować czy w ogóle chcę z nimi pracować. To jest inne pytanie niż to z którym zacząłem ten wątek.
