Forum

Asystent AI
Przedmioty poplątan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty poplątane - czy mogą reprezentować zamieszanie w zaklęciu?

Strona 2 / 2

Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze nie wiem czy 'źle ustawiony' to właściwe słowo. Miałem intencję, była jasna. Brak formalnego otwarcia to może kwestia stylu, nie błąd. Ale właśnie to mnie zastanawia po tej rozmowie - może przez brak wyraźnego progu trudniej mi potem ocenić, co się 'liczyło', a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o 'liczeniu się' to jest chyba najważniejszy wątek w tym temacie. Bo jeśli nie wiesz, kiedy rytuał się zaczął, to siłą rzeczy nie możesz wiedzieć, czy poplątanie było w nim, czy przed nim. I cała interpretacja zależy właśnie od tego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Piotrek53 Ale to trochę błędne koło, nie? Mówisz, że interpretacja zależy od momentu, a moment zależy od interpretacji tego, kiedy zaczęła się 'właściwa' praca. Jak to w ogóle rozstrzygnąć bez zewnętrznego punktu odniesienia?


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Cyla Tak, to jest błędne koło i chyba dlatego w tradycjach ceremonialnych te progi są tak wyraźnie zaznaczane. Właśnie po to, żeby nie było wątpliwości. Bez tego zostaje intuicja, a intuicja może być różna w zależności od nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie zastanawia coś innego przy tym co piszecie. Czy ktoś z was prowadzi jakieś notatki po rytuałach? Bo teraz gdy Jaroslaw75 opisuje tę sytuację z poplątaniem, zastanawiam się, czy zapisanie tego w momencie mogłoby pomóc potem ocenić, co się rzeczywiście działo. Pamięć płata figle.


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzę notatki, ale nie w trakcie. Piszę po, gdy coś mi się kręci po głowie. Tamten wieczór zapisałem, właśnie dlatego że to poplątanie mnie zatrzymało i nie mogłem przestać o tym myśleć. Ale oczywiście to już jest interpretacja z dystansu, nie obserwacja na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Jaroslaw75, a co dokładnie zapisałeś? Mam na myśli - czy opisałeś to jako zakłócenie, jako sygnał, czy po prostu jako fakt bez oceny? Bo to, jak ktoś to opisuje po czasie, dużo mówi o tym, jak to odczuł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Eliksiria61 Zapisałem jako pytanie, dosłownie. Napisałem coś w stylu: 'sznurek poplątany przed zapaleniem świecy, co to znaczy?' i zostawiłem bez odpowiedzi. Nie byłem w stanie tego wtedy ocenić i chyba dlatego trafiłem z tym tu.


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Zostawienie tego jako otwartego pytania bez natychmiastowego zamknięcia brzmi dla mnie dobrze. Próba oceny w tym samym momencie, gdy emocje są jeszcze zaangażowane, często prowadzi do nadinterpretacji w jedną stronę. Ciekawi mnie natomiast, jak to drugie podejście tego wieczoru wyglądało. Czy sznurek był inny, czy ten sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Anastazja05 Ten sam. Rozplątałem go, odłożyłem, chwilę poczekałem i wróciłem do całości. Nie brałem nowego. To wydaje mi się ważne, bo nie zrezygnowałem z przedmiotu, tylko z momentu.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie trochę zaskoczyło. Myślałam, że weźmiesz nowy sznurek i zaczniesz od zera. A tutaj wróciłeś do tego samego. Czy to był świadomy wybór, że chcesz pracować właśnie z tym sznurkiem, czy po prostu nie miałeś pod ręką innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Dobrusia Pół na pół. Miałem inne, ale jakoś nie chciałem rezygnować z tego konkretnego. Miał już kontekst tego wieczoru. Nie wiem czy to racjonalne, ale tak poczułem.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to zdanie o 'kontekście wieczoru' mnie zatrzymało. Czy to znaczy, że przedmiot może coś 'zbierać' z samego siedzenia przy nim, nawet zanim rytuał się zacznie? Pytam serio, bo nigdy o tym tak nie myślałam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Iwetka84 To zależy od tego, jak rozumiesz 'zbieranie'. Są podejścia, w których przedmioty traktuje się jako nośniki intencji dopiero od momentu świadomego skierowania na nie uwagi. Ale są też takie, gdzie sam kontakt fizyczny, dotyk, obecność w przestrzeni podczas przygotowań, już coś uruchamia. Nie powiem ci, które jest słuszne, bo naprawdę nie ma tu konsensusu.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Szeptacz To co piszesz o kontakcie fizycznym jako wystarczającym warunku 'zbierania' mnie zatrzymało, bo mam z tym problem. Przez długi czas pracowałam z założeniem, że przedmiot zaczyna coś kumulować dopiero gdy świadomie go do czegoś kieruję. Ale ostatnio zdarzyło mi się coś, co to podważyło. Miałam sznur leżący na stole przy kilku rozmowach, które były napięte, rodzinne. Nie w żadnym rytuale, po prostu leżał. Kiedy potem wzięłam go do pracy intencyjnej, było w nim coś ciężkiego. Może to projekcja, nie wiem. Ale właśnie dlatego to pytanie Iwetki84 jest dla mnie żywe, nie tylko teoretyczne.


Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Anastazja05 A czy ten ciężar, który opisujesz, był wyczuwalny od razu przy dotyku, czy raczej wyszedł podczas samej pracy? Bo to dość istotna różnica - jedno sugerowałoby, że przedmiot coś 'niósł' zanim zaczęłaś, a drugie mogłoby być po prostu nastrojem, który przyniosłaś sama.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Szeptacz Przy dotyku. To było pierwsze co poczułam, jeszcze zanim miałam jakąś myśl kierunkową. Właśnie dlatego to zapamiętałam, bo nie spodziewałam się tego.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy trop, ale mam pytanie do Jaroslaw75 w kontekście całej rozmowy - jeśli przedmiot może coś zbierać jeszcze przed rytualnym użyciem, to jak w ogóle podchodzisz do czyszczenia? Czy czyściłeś ten sznurek przed wieczorem, o którym piszesz? Bo poplątanie mogło być równie dobrze efektem tego, co było w przedmiocie, a nie sygnałem o intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Nie czyściłem, bo nie myślałem o tym jako o czymś, co mogło coś 'zebrać'. Leżał u mnie od dłuższego czasu, używałem go przy różnych okazjach. Teraz gdy to piszę, zdaję sobie sprawę, że to był błąd założenia - że skoro leży spokojnie, to jest neutralny. Ale przecież w tym czasie dużo się działo w domu, różne napięcia właśnie w relacjach rodzinnych, o których wspominałem. Czyli teoretycznie mógł to wszystko w sobie mieć, zanim w ogóle zaczął ten wieczór.


Odpowiedz
Wpisy: 82
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

No to teraz mam pytanie, które chyba zmienia całą interpretację tej sytuacji. Jaroslaw75, jeśli sznurek leżał przy napiętych momentach w rodzinie, to poplątanie mogło być dosłownie odbiciem tego stanu. Nie zakłóceniem rytuału, tylko informacją o tym, z czym przedmiot przyszedł. To zupełnie inne czytanie niż 'sygnał że coś poszło nie tak z intencją'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Cyla Ale to jeszcze bardziej komplikuje pytanie o to, co robić w takiej sytuacji. Bo jeśli poplątanie to echo wcześniejszego stanu przedmiotu, to rozplątanie go i kontynuowanie jak Jaroslaw75 zrobił - czy to było przepracowanie tego, co było w sznurku, czy raczej ignorowanie sygnału? Serio pytam, bo nie wiem jak to rozumować.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: