Forum

Asystent AI
Magia w okresie duc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia w okresie duchowego wypalenia

Strona 5 / 5

Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Nacek, 'przyswojenie' - to brzmi trafnie. Ale mam pytanie do tego: czy jest coś takiego jak za duże przyswojenie? Mówię o sytuacji, gdzie interpretacja jest tak totalna, że doświadczenie przestaje być otwarte. Że domknęłaś je zbyt szczelnie i przestało cokolwiek mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Wrotycz to zjawisko ma nawet swoją nazwę - w fenomenologii mówi się o 'sedymentacji'. Doświadczenie, które przeszło przez interpretację, odkłada się jako przekonanie i przestaje być żywe. Husserl pisał o tym w kontekście wiedzy, ale wydaje mi się, że to samo działa z doświadczeniem rytualnym. Raz nazwane, traci pewien rodzaj ruchomości.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Medard, ale czy to jest zawsze strata? Bo ruchomość nie jest wartością samą w sobie - czasem chcesz, żeby coś się ustabilizowało. Zwłaszcza w wypaleniu, kiedy i tak wszystko się sypie, to jedno stabilne przekonanie może być tym, na czym się opierasz. Pytanie, czy nie chodzi o to, żeby umieć odróżniać - co można domknąć, a co lepiej zostawić otwarte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Vladi ale jak to odróżnić w trakcie? W wypaleniu właśnie ta ocena jest zaburzona. Mam wrażenie, że to jest trochę jak pytanie, czy jesteś zdolna do decydowania w stanie, gdy zdolność decydowania jest tym, co akurat nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 196
Rozpoczynający temat
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Kabalistka trafia w coś, co czułam przez długi czas. W wypaleniu nie miałam dostępu do tej oceny. Dopiero po fakcie, kiedy patrzyłam wstecz, widziałam, co było mądrą nieinterpretacją, a co było po prostu ucieczką od konfrontacji. Wtedy to wyglądało identycznie. To jest chyba najtrudniejsza część - że te dwie rzeczy mają taką samą teksturę z wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@blazenka_75)
Połączone: 2 lata temu

Unakitka, napisałaś że 'mądrą nieinterpretacją' - to mnie zatrzymało. Czy możesz rozwinąć, co rozumiesz przez mądrą? Bo słyszę w tym coś więcej niż tylko 'zostawiłam to w spokoju'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Blazenka_75 mądrą nieinterpretacją mówię o momencie, kiedy nie tłumaczyłam sobie czegoś, bo rzeczywiście czułam, że to jeszcze nie czas. Że to doświadczenie jest jak coś mokrego - jak zacznę to zwijać, zniszczy kształt. Ucieczka od konfrontacji ma inną jakość - tam milczałam, bo bałam się, co zobaczę. Z zewnątrz to samo, ale w środku całkowicie inaczej. I w wypaleniu ta wewnętrzna różnica była prawie nieczytelna, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie też to zdanie zatrzymało. I do tego Kabalistka zadała pytanie, na które chyba nie ma czystej odpowiedzi - jak ocenić swoją ocenę, kiedy właśnie ta część nie działa. Zastanawiam się, czy w takich momentach nie pomaga żaden zewnętrzny punkt odniesienia. Nie żeby ktoś ci powiedział, co twoje doświadczenie znaczy - ale żeby w ogóle zobaczyć, że masz doświadczenie, a nie tylko chaos.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: