Forum

Asystent AI
Magia przez ruchy c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez ruchy ciała - czy każdy gest coś zmienia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest chyba najtrudniejszy moment w całej tej rekonstrukcji - metafory, które miały sens tylko dla kogoś, kto już wiedział, o co chodzi. 'Jak przy odpływaniu wody' - to może być opis kierunku ruchu, tempa, napięcia mięśniowego, może stanu uwagi. Albo wszystkiego naraz. Jak to odtworzysz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Hilek79 ale czy odtworzenie w sensie 'dokładnie tak jak oryginał' jest tu jedyną opcją? Można potraktować tę metaforę jako wskazówkę dla własnego ciała - co u mnie odpowiada poczuciu 'odpływania wody'? I zobaczyć, co z tego wyniknie. To nie będzie to samo, ale może być coś własnego, zbudowanego na tej podpowiedzi.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Zdzislawa to jest bliskie temu, co w niektórych tradycjach tantrycznych nazywa się 'sadhana przez analogię' - kiedy nie masz dostępu do bezpośredniego przekazu, szukasz w sobie odpowiednika opisanego stanu. Ryzyko jest takie, że wchodzisz wtedy w swój własny system skojarzeń, który może nie mieć nic wspólnego z intencją autora notatek. Ale to nie jest powód, żeby nie próbować - to jest powód, żeby robić to z pełną świadomością tego ryzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które nie daje mi spokoju. Czy w ogóle jest możliwe, żeby gest - sam ruch ciała, bez żadnego kontekstu - nie robił niczego? Mam na myśli na poziomie czysto fizycznym: każdy ruch zmienia napięcie, oddech, może krążenie. Czy to nie jest jakiś minimalny 'efekt gestu', który istnieje niezależnie od wszystkiego innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Sigilia no właśnie - i to jest chyba to, co Hilek pisał wcześniej, że da się zweryfikować. Oddech się zmienia, to widać. Ale czy to 'magia', czy fizjologia? Nie rozstrzygam, pytam serio, bo mi to rozdwaja całą dyskusję.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

To rozdwojenie mnie nie dziwi, bo wiele tradycji celowo nie rozróżnia tych dwóch poziomów. W ajurwedzie na przykład pranajama jest jednocześnie techniką oddechową i praktyką duchową - i nie ma sensu pytać, który aspekt jest 'prawdziwy'. Obie warstwy są. Problem pojawia się dopiero, kiedy próbujesz oderwać gest od jego systemu i ocenić go w izolacji.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 2 lata temu

Ale Cyprian, to trochę zamknięte koło, nie? Jeśli gest ma sens tylko w swoim systemie, a my nie mamy dostępu do systemu, to możemy się kręcić wokół notatek Hortensji w nieskończoność i nic nie powiemy. Nie twierdzę, że masz złą odpowiedź, tylko że ona właściwie zamraża problem zamiast go otwierać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Celestynka75 może i tak, ale alternatywa - czyli szukanie 'efektu gestu' poza jego systemem - też ma cenę. Możemy coś zmierzyć, ale czy będziemy wiedzieć, co zmierzyliśmy? To jest trochę jak próba ocenienia słowa w języku, którego nie znamy, tylko na podstawie tego, jak brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 684
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie mnie zatrzymuje. Bo faktycznie - przez kilka tygodni ćwiczyłam dwa z tych gestów, tych z dokładnym opisem, i coś się zmieniało w skupieniu. Nie wiem, czy to efekt gestu, czy samego faktu, że rano robiłam cokolwiek z intencją. Ale zmiana była. Tylko dalej nie wiem, czy pracuję z czymś żywym, czy z moją własną projekcją na martwy zapis.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Hortensja_D A czy to rozróżnienie między 'czymś żywym' a 'własną projekcją' ma tu praktyczne znaczenie? Pytam bez ironii. Bo jeśli zmiana jest - to co by zmieniło w twoim podejściu, gdybyś wiedziała, że to 'projekcja'? Rzuciłabyś te gesty?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam cały ten wątek od początku i jakoś nie mogę się zdecydować, co myślę. Ale to zdanie o 'martwym zapisie' mnie uderzyło. Mam kilka rzeczy po babci, w tym stary modlitewnik z dopiskami na marginesach. Nie wiem, co te dopiski znaczyły dla niej, a jednak jak go otwieram, to jest jakieś poczucie kontaktu. Może to tylko moje, ale czy to wyklucza, że coś tam jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Izoldka75 to bardzo ważna obserwacja, bo dotykasz czegoś, o czym rzadko się mówi wprost - poczucie kontaktu przez przedmiot lub zapis może być formą pamięci ciała, nie tylko imaginacji. W różnych tradycjach funkcjonuje coś w rodzaju idei, że intencja wpisana w przedmiot lub tekst przez osobę, która go tworzyła, zostawia jakiś ślad. Czy to jest 'magia' czy psychologia - to już zależy od języka, którym chcesz o tym mówić.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: