Forum

Asystent AI
Zaklęcia dla osób, ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia dla osób, które nas zazdroszczą - jak się chronić?


Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam ostatnio dziwną sytuację i nie wiem, co o tym myśleć. Moja siostra od jakiegoś czasu dziwnie się zachowuje, jak rozmawiamy o czymkolwiek, co mi idzie dobrze - awans, nowe auto, cokolwiek. Czuję, że po takich rozmowach coś mi ciąży, jakby energia odpływała. Nie chcę od razu myśleć źle, ale zastanawiam się, czy można jakoś zabezpieczyć się przed zawiścią bliskich, nie robiąc przy tym nic złego tej osobie. Słyszałam, że są jakieś przedmioty, które mogą w tym pomóc, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
43 odpowiedzi
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz z tą energią po rozmowach brzmi znajomo. Zanim przejdziemy do przedmiotów - czy to jest tak, że po konkretnych rozmowach z tą osobą fizycznie czujesz się gorzej, czy raczej zaczynają ci się psuć sprawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Malachitka98 i jedno i drugie, szczerze mówiąc. Fizycznie - robi mi się jakaś taka ciężkość w klatce, a potem jakby przez kilka dni wszystko idzie pod górkę. Ostatnio po jednej takiej rozmowie auto mi się zepsuło i zgubiłam portfel tego samego tygodnia. Może to zbieg okoliczności, ale już kilka razy tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Zbieg okoliczności być może, ale warto się zabezpieczyć tak czy inaczej - szczególnie jeśli sam kontakt z daną osobą daje ci to poczucie. Co do przedmiotów, to jest kilka kierunków. Oko proroka, czyli hamsa albo nazar, to jedno z bardziej rozpowszechnionych rozwiązań i ma długą historię w kulturach basenu Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu. Ale uwaga - samo kupienie breloka z tureckim bazaru to nie to samo co świadome użycie symbolu. Materiał ma znaczenie. Szklane nazary robione ręcznie działają zupełnie inaczej niż plastikowe chińskie kopie, bo w tradycji tureckiej samo dmuchanie szkła przez rzemieślnika jest częścią intencji włożonej w przedmiot.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Martusia.2 a skąd wiadomo, że szklany jest 'ręcznie robiony' w tym sensie, o którym mówisz? Bo teraz można kupić cokolwiek przez internet i każdy pisze, że ręcznie. Mnie bardziej zastanawia to co Fiolek opisała z tą ciężkością w klatce - to brzmi jak coś z czwartą czakrą, nie tylko jako kwestia przedmiotu ochronnego.


Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Michasia99 właśnie też tak pomyślałam. Ta ciężkość w klatce piersiowej po kontakcie z konkretną osobą... czy pracowałaś kiedyś z czakrą serca? Czasem takie odczucia po rozmowie z kimś bliskim, kto zazdrości, to jest coś w rodzaju energetycznego wycieku właśnie przez czwartą czakrę. To nie znaczy, że trzeba zaraz sięgać po amulety.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szczerze - nie pracowałam świadomie z żadną czakrą. Medytowałam trochę ogólnie, ale nie skupiałam się na tym. Czy możesz powiedzieć więcej co to znaczy 'wyciek przez czwartą czakrę'? Bo to brzmi poważnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Fiolek69 Ja bym jednak została przy wątku ochrony, bo to jest temat tego wątku. Czakry to osobna historia i można odejść bardzo daleko. Fiolek - wracając do przedmiotów, bo to wydaje się być kierunek, który cię interesuje. Sól jest jednym z najprostszych materiałów ochronnych jakie istnieją i jest w tym coś konkretnego - sól absorbuje wilgoć, a w starych tradycjach europejskich, od słowiańskich po celtyckie, to właśnie absorbcja była metaforą pochłaniania negatywnej energii. Masz w domu grubą sól kamienną czy morską?


Odpowiedz
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Fiolek69 Słuchajcie, a co z tymi wszystkimi konkretnymi ziołami? Bo czytałam gdzieś, że rozmaryn był używany od wieków jako ochrona przed zawiścią, ale nie wiem czy to nie jest wishful thinking. Fiolek, czy słyszałaś coś o stosowaniu ziół przy takich rzeczach?


Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Kminek99 słyszałam o rozmarynie, ale głównie w kontekście gotowania 🙂 Serio nie wiem jak się tego używa magicznie. Czy się go nosi przy sobie, pali, kładzie gdzieś w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę w słowo, ale trochę mnie to zastanawia. Sól absorbuje wilgoć - to fakt chemiczny. Ale jak to przeskakuje do 'pochłaniania negatywnej energii'? To brzmi jak post hoc rationalization, gdzie bierze się coś co działa fizycznie i dokłada do tego interpretację magiczną. Pytam szczerze, bo chcę zrozumieć jak to działa w praktyce według was.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Strzaska96 to uczciwe pytanie. Właśnie chodzi o to, że w symbolice magicznej właściwości fizyczne przedmiotu są punktem wyjścia, nie coincydencją. Sól w wielu tradycjach nie była wybrana losowo - była wybrana dlatego, że faktycznie coś robi ze swoim otoczeniem. Konserwuje mięso, zatrzymuje gnicie, wysusza. Magia dużo częściej działa na zasadzie analogii niż czegoś zupełnie oderwanego od fizyki. To nie jest racjonalizacja post hoc - to jest cała filozofia 'jak na górze, tak na dole'.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Martusia.2 Przy ochronie osobistej, jeśli idziesz do kogoś, kamienie sprawdzają się lepiej niż zioła, bo je po prostu masz przy sobie. Obsydian jest pierwszym, który przychodzi mi do głowy - czarny turmalin to drugie. Ale to są zupełnie inne materiały. Turmalin to jest coś, co ma wyraźnie słoistą, piezoelektryczną strukturę - dosłownie generuje małe ładunki elektryczne pod wpływem nacisku. To nie jest żaden mit, to fizyka. I tu wracam do tego co Martusia mówiła - właściwości fizyczne nie są oderwane od magicznych skojarzeń. Czarny turmalin właśnie przez tę strukturę był w wielu tradycjach używany jako odpychający, a nie tylko pochłaniający. To różnica.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Ametystia a jak w praktyce nosisz turmalin? Czy on musi być w kontakcie ze skórą, czy może być w torebce, w kieszeni? Bo mi się wydaje, że ludzie mają różne podejścia do tego.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Michasia99 różne szkoły, różne odpowiedzi. Ja osobiście noszę w kontakcie ze skórą kiedy idę w miejsce, gdzie spodziewam się trudnej energii. Ale słyszałam też argumenty, że sama intencja jest ważniejsza niż fizyczne umiejscowienie. Z drugiej strony - skoro mówimy o piezoelektryczności, to kontakt ze skórą ma pewien sens dosłowny, bo ciepło ciała i ruch generują ten efekt. Nie chcę mówić, że jedna metoda jest jedyna słuszna.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Rozmaryn to dość ciekawa roślina pod tym kątem. W tradycji śródziemnomorskiej, szczególnie greckiej i włoskiej, wiązano go z pamięcią i czystością, ale też z odpieraniem złego spojrzenia - mal'occhio we Włoszech. Suszone gałązki wieszano nad drzwiami wejściowymi. Ale to co mnie bardziej zastanawia w całej tej rozmowie - czy chodzi o ochronę przestrzeni w domu, czy o ochronę osobistą kiedy jesteś przy tej osobie? Bo to trochę różne podejścia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Michalinka_00 dobre pytanie. Chyba głównie osobistą, bo siostra bywa u mnie rzadko, ale ja bywam u niej. Więc ochrona podczas kontaktu bardziej niż ochrona domu.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Fiolek69 Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie do Fiolek - czy próbowałaś kiedyś porozmawiać z siostrą wprost o tym jak się czujesz? Pytam, bo pracuję z energetyką od dłuższego czasu i zauważam, że często amulety i ochrony działają lepiej, kiedy jednocześnie adresujemy źródło. Kamień czy sól to wsparcie, nie rozwiązanie relacji. Nie mówię żebyś rezygnowała z ochrony - po prostu zastanawiam się czy ta płaszczyzna była przemyślana.


Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Edek_70 próbowałam, ale siostra nie jest osobą, która przyjmuje takie rozmowy dobrze. Zaprzecza, zmienia temat albo odwraca sytuację. Dlatego szukam czegoś co mogę zrobić sama, bez angażowania jej w to.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Fiolek69 To mi zmienia trochę myślenie o tej całej ochronie. Zawsze wydawało mi się, że chodzi o zbudowanie bariery, a tu mówisz o regularnym czyszczeniu. Pytanie do Fiolek - czy masz jakiś rytuał po powrocie od siostry, czy raczej po prostu wracasz do domu i to wszystko?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Przy ciężkości którą opisujesz po kontaktach z konkretną osobą - jest jedna rzecz, o której jeszcze nikt nie wspomniał, a mam z nią dobre doświadczenia. Chodzi o to co się robi po takim kontakcie, nie tylko przed. Sól w kąpieli albo samo mycie rąk z intencją po wyjściu od tej osoby. Brzmni prosto, ale to właśnie prostota jest tu kluczem. Mycie jako oczyszczenie ma bardzo głębokie korzenie - od starożytnego Egiptu przez judaizm po Japonię. Misogi w shintoizmie, netilat yadayim. To nie jest coś wymyślonego - to jest wzorzec który pojawia się niezależnie w wielu kulturach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Mistique94 to ciekawe, że wspominasz o tym co się robi po. Bo ja zawsze myślałam o ochronie jako czymś co zakłada się przed wyjściem jak tarczę. A tu zupełnie inne podejście - bardziej jak prysznic po pracy niż kamizelka kuloodporna. Czy ty łączysz jedno z drugim, czy stosujesz jedno albo drugie?


Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Vinta tak, łączę jedno z drugim. Tarczę zakładam przed, prysznic biorę po - i szczerze, ten prysznic po jest dla mnie ważniejszy. Bo nawet jeśli coś przejdzie przez ochronę, to zmywasz to zanim osiądzie. Z solą działa to tak, że dajesz garść do wody, czasem z dodatkowym ziołem, i masz intencję żeby to co przykleiło się do ciebie w ciągu dnia - wyszło. Brzmi prosto, ale ta prostota jest właśnie sednem.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szczerze? Nic. Wróciłam, byłam zmęczona i smutna, i tyle. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak oczyszczanie po kontakcie istnieje. Czyli rozumiem, że mogłam przez lata kumulować to u siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Fiolek69 Dla mnie te dwie rzeczy się nie wykluczają. Możesz mieć efekt psychologiczny i energetyczny jednocześnie - jedno nie unieważnia drugiego. Ale wracając do Fiolek i tej jej sytuacji z siostrą - czy ta ciężkość w klatce pojawia się tylko u siostry, czy też przy innych trudnych osobach?


Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Wisnia właściwie to teraz kiedy pytasz - głównie przy siostrze. Przy innych ludziach, nawet przy kimś kto mi nie sprzyja w pracy, tego nie czuję tak wyraźnie. To mnie trochę niepokoi, bo skoro jest tak specyficzne, to może to jest coś bardziej osobistego między nami niż energetycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

możliwe. Choć nie powiedziałabym 'kumulować' w sensie dosłownym, żeby nie straszyć. Chodzi bardziej o to, że napięcie energetyczne po trudnych kontaktach nie znika samo z siebie automatycznie, a to czyszczenie jest właśnie świadomym zamknięciem kontaktu. Zioła przy takim oczyszczaniu po - szałwia jest klasyczna, ale piołun działa mocniej. Piołun jest przy tym nieprzyjemny w zapachu dla wielu osób, więc nie każda wytrzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, piołun? Myślałam, że to jest do rytuałów przepowiedni, do snów, coś w tym stylu. Nie wiedziałam, że używa się go do oczyszczania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Kminek99 piołun ma bardzo szerokie zastosowanie w tradycjach europejskich, właśnie dlatego, że był traktowany jako roślina 'odpychająca' - i to w kilku sensach jednocześnie. Odpychał owady, miał gorzki smak który odpychał od zjedzenia, więc skojarzenie z odpychaniem czegoś niechcianego jest logiczne. W tradycji słowiańskiej wiązano go z ochroną przed czymś, co się przykleiło.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, tu wchodzę z pytaniem. Czy ktoś kiedyś próbował porównać - te same sytuacje, z ziołem i bez? Bo to jest jedyna metoda żeby stwierdzić czy efekt jest realny czy to po prostu lepsze samopoczucie przez placebo. Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Strzaska96 nie da się tego porównać metodycznie, bo każdy kontakt z siostrą czy kimś trudnym jest inny. Ale mam coś innego do powiedzenia - sama przez pewien czas nie robiłam nic po trudnych spotkaniach i po pewnym czasie zaczęłam odczuwać takie chroniczne otępienie. Kiedy wróciłam do praktyki oczyszczania, tamto minęło. Czy to był piołun? Nie. Czy to był zbieg okoliczności? Możliwe. Ale nie mam potrzeby tego rozstrzygać.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Strzaska96 Strzaska zadała dobre pytanie, ale moim zdaniem stawia je odwrotnie. Pytanie nie jest czy zioło działa chemicznie na energię, tylko czy rytuał wokół zioła zmienia twój stan. I to jest już coś, co można sprawdzić subiektywnie. Neurologia ma sporo do powiedzenia o tym jak rytuały powtarzalne wyciszają układ nerwowy.


Odpowiedz
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Edek_70 okej, to jest uczciwa odpowiedź i rozumiem to rozróżnienie. Znaczy - jeśli mówimy o psychologicznym efekcie świadomego zamknięcia kontaktu, to w to wierzę bez problemu. Miałam wrażenie, że mówimy o czymś bardziej dosłownym.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna obserwacja, że to specyficzne dla jednej osoby. Może to oznaczać, że powiązanie emocjonalne wzmacnia odczucia. Ktoś obcy ci energetycznie może coś wysłać i po prostu nie złapie - siostra traf ia w coś głębszego. Kamień przy takiej sytuacji to nie jest tylko amulet, to jest też punkt skupienia dla własnej intencji. Mam pytanie - czy kiedy byłaś ostatnio u siostry, miałaś przy sobie cokolwiek, co traktujesz jako swoje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Ametystia miałam kolczyki po babci. Nie wiem czy to się liczy, ale to jedyna biżuteria którą zawsze noszę.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Biżuteria po bliskiej osobie to zupełnie osobna kategoria. Z jednej strony niesie ze sobą coś z tej osoby, z drugiej - jeśli babcia była ci bliska i miała mocny charakter, to może być całkiem sensowna naturalna ochrona. Są tradycje, które mówią że przedmioty po zmarłych bliskich odpychają zawiść od żywych, bo łączność z przodkami działa jak wzmocnienie. Nie wiem jak to jest w twoim przypadku, ale warto to wziąć pod uwagę zanim zaczniesz szukać nowych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

A czy miałaś ostatnio te kolczyki przy sobie kiedy ciężkość była najmocniejsza, czy akurat nie? Bo to by powiedziało coś więcej o tym czy działają czy nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 96

@Modrzewka79 miałam je za każdym razem. Więc albo nie pomagają, albo bez nich byłoby gorzej - nie wiem jak to rozstrzygnąć.


Odpowiedz
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Fiolek69 Skoro masz te kolczyki po babci - czy wiesz coś o samej babci, czy ona miała jakiś stosunek do takich rzeczy? Pytam bo słyszałam, że intencja osoby która nosiła przedmiot wcześniej też ma znaczenie, i zastanawiam się czy to prawda czy kolejna ładna teoria.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Kminek99 To ma ogromne znaczenie i właśnie o to chodziło w pytaniu Kminek. Przedmioty nie są puste - niosą ze sobą warstwę intencji i energii osoby, która je przez lata posiadała. A jeśli ta osoba sama miała jakąś świadomą praktykę, nawet jeśli nie używała słowa 'magia', to ten ładunek jest jeszcze wyraźniejszy. Woda na noc, zioła nad drzwiami - to są bardzo konkretne działania ochronne, znane w polskiej tradycji ludowej. Szklanka wody to klasyczny absorber, który rano wylewano. Zioła nad drzwiami to dosłownie próg jako granica, którą się wzmacniało. Twoja babcia wiedziała co robi, tylko mówiła o tym innym językiem. Kolczyki po kimś takim to nie jest neutralny przedmiot. Pytanie do ciebie - czy czujesz się przy nich jakoś inaczej niż przy zwykłej biżuterii, czy po prostu je nosisz bo mają wartość sentymentalną?


Odpowiedz
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Martusia.2 ten absorber z wody mnie zatrzymał - wylewała ją rano znaczy co, że woda przez noc wchłaniała coś złego i trzeba się jej było pozbyć? Pytam bo to brzmi logicznie jako system, ale nigdy nie słyszałam tego wyjaśnienia, zawsze mi mówiono tylko że 'tak się robi'.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może nie chodzi o to żeby całkowicie zablokować to odczucie, tylko żeby je skrócić? Znaczy - przychodzisz, czujesz ciężkość, ale po wyjściu mija po godzinie zamiast siedzieć z tobą dwa dni? Ja przy takich obserwacjach zaczęłam mierzyć czas, nie intensywność i to mi dało lepszy obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Michasia99 to jest bardzo praktyczne podejście i rzadko ktoś o tym mówi. Większość skupia się na tym czy odczucie jest czy go nie ma, a czas trwania jest często ważniejszym wskaźnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@fiolek69)
Połączone: 12 miesięcy temu

Babcia była bardzo religijna, ale jednocześnie zawsze miała te swoje 'sposoby'. Wieszała nad drzwiami suszone zioła, trzymała przy łóżku szklankę wody na noc, odmawiała coś szeptem jak komuś działo się coś złego. Nigdy nie nazywała tego magią, ale teraz kiedy tak patrzę wstecz, to jednak coś tam było. Czy to ma znaczenie dla tych kolczyków, że ona sama coś praktykowała, nawet jeśli o tym nie mówiła wprost?


Odpowiedz
Udostępnij: