Forum

Asystent AI
Magia a zapachy - w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a zapachy - właściwe i niewłaściwe dla praktyki

Strona 6 / 6

Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to jest ważne skąd pochodzi przypisanie jeśli ono działa? Znaczy jeśli ktoś używa cedru do zaziemienia i czuje się zaziemiony, to czy ma znaczenie że lista przypisań była z 2008 roku z jakiejś strony o kryształach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Magini59 ma znaczenie wtedy gdy chcesz rozumieć dlaczego działa i czy zadziała w innym kontekście. Kotwica wyrobiona na cedrze zadziała u tej osoby bo jej mózg to skojarzył. Ale jeśli ona idzie do kogoś innego i mówi 'cedr jest do zaziemienia' jako obiektywny fakt, to już jest dezinformacja.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak w ogóle wygląda sprawa z zapachami które działają odwrotnie do oczekiwań? Bo na przykład podobno paczula jest do uziemienia i stabilizacji, a mnie ona po prostu pobudza i lekko drażni. Zawsze się zastanawiałam czy to mój 'błąd' czy jest jakieś wyjaśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Paczula to akurat ciekawy przypadek bo ma bardzo podzieloną grupę odbiorców - jedni ją uwielbiają, inni nie znoszą i to nie jest rzadkość. Myślę że tu nakłada się kilka rzeczy naraz - składniki aktywne paczulolu działają różnie u różnych ludzi, do tego historycznie była mocno kojarzona z konkretną subkulturą i jeśli masz z nią jakiekolwiek negatywne skojarzenia, to żadne przypisanie ci nie pomoże.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@juliusz-2)
Połączone: 3 lata temu

Czyli są zapachy które fizjologicznie mają bardziej jednolite działanie u większości ludzi i takie które są bardzo podatne na skojarzenia osobiste? Mam wrażenie że lawenda i mięta są dość przewidywalne, a paczula czy benzoes to już bardziej 'twoje musi być twoje'?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest chyba dobre rozróżnienie. Mięta i eukaliptus mają silne mentolopochodne które działają na receptory chłodu i trigeminalnie - trudno to zignorować, większość ludzi czuje pobudzenie. Ale żywice balsamiczne są bardziej subtelne i tu skojarzenia mogą łatwo przykryć fizjologię.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

Dobra to teraz jestem ciekawa - czy jest jakiś zapach który jest wyjątkowo niedobry do praktyki? Nie ze względu na tradycję czy przypisania, ale tak czysto - że wiadomo że przeszkadza w skupieniu albo wywołuje coś niepożądanego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Danielka_A jest kilka kandydatów. Pierwsza rzecz która przychodzi mi do głowy to kamfora w dużych stężeniach - ona działa na układ nerwowy i przy naprawdę intensywnej ekspozycji może wywołać coś w rodzaju lekkiego odrealnienia, nie tego 'dobrego' transowego, tylko takiego nieprzyjemnego zawrotu. Ale mówię o dużych stężeniach, nie o śladowych ilościach w mieszankach. Druga kwestia to wszystko co ma bardzo wysoką zawartość pinenów przy słabej wentylacji - sosna, jałowiec w zamkniętych pomieszczeniach. Nie chodzi o to że są złe, ale że przy braku świeżego powietrza mózg po prostu zaczyna pracować gorzej a nie lepiej.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Ewunia_J a co z piżmem syntetycznym? Mam wrażenie że to jest coś co w ogóle jest rzadko omawiane w kontekście praktyki, a sporo współczesnych kadzideł tanich ma właśnie syntetyczne piżmo zamiast naturalnego. Czytałem że niektóre muskopochodne syntetyki są kontrowersyjne nawet pod względem bezpieczeństwa przy regularnym używaniu.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Sewer76 tak, to jest temat sam w sobie. Nitropiżma na przykład - część z nich jest już zakazana w kosmetykach UE, ale jakoś nadal można trafić na nie w tanich kadzidłach z importu. Polifluorowane piżma makrocykliczne są generalnie bezpieczniejsze, ale i tak przy regularnym używaniu w zamkniętym pomieszczeniu bym była ostrożna. I tu właśnie taniocha robi różnicę - kupując kadzidła nie wiemy co tak naprawdę jest w środku jeśli nie ma składu.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i Danielka trafia w coś co mnie też od dawna zastanawia. Czy jest coś co obiektywnie przeszkadza, nie w sensie 'ta tradycja tego nie zaleca', tylko tak czysto sensorycznie. Czytałam gdzieś że niektóre związki chemiczne w zapachach mogą wywoływać niepokój albo nawet lekkie uczucie dezorientacji przy dłuższym wdychaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz - czyli taniocha z castoramy albo z allegro za 5 zł paczka to może być realnie szkodliwa, nie tylko 'o słabszym działaniu'? Bo mam wrażenie że dużo osób zaczyna od właśnie takich rzeczy i nikt nigdy tego wprost nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja też miałam taki etap z tymi kadzidłami po złotówce i pamiętam że po dłuższym siedzeniu bolała mnie głowa. Myślałam że to kwestia stężenia, ale może chodziło właśnie o te syntetyki. Teraz jak używam naturalnych żywic bezpośrednio na węgielku to zupełnie inne odczucie, nawet przy intensywnym zapachu głowa nie boli.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Paprotka ma rację i to jest coś o czym warto gadać głośno bo naprawdę mało kto to rozróżnia na początku. Kadzidełko bambusowe z syntetycznym olejkiem to jest zupełnie inna substancja niż żywica kadzidłowca na węglu. Dym z bambusa i spoiwa kadzidła bywa bardziej drażniący dla dróg oddechowych niż sam aromat. I do praktyki - nie ma sensu siedzieć godzinę w kłębach dymu z czegoś czego składu nie znamy, bo efekt skupienia zostaje szybko zastąpiony efektem bólowym.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@helga07)
Połączone: 2 lata temu

A jest jakiś sposób żeby w ogóle sprawdzić skład kadzidła? Bo jak patrzę na opakowania to albo nie ma nic, albo jest napisane 'natural ingredients' bez żadnego uszczegółowienia i nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
Strona 6 / 6
Udostępnij: