Forum

Asystent AI
Magia a sen - wpływ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a sen - wpływ na pracę nocną i wspomnienia ze snów

Strona 5 / 6

Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Ja się tu trochę zastanawiam nad czymś innym. Jasiek, ten jeden wyraźny sen który zostaje z tobą przez cały dzień, co w nim jest takiego że żałujesz że go nie masz zapisanego? Chodzi o samą treść, o uczucie, o coś co czujesz że straciłeś? Bo to może zmienić to jak w ogóle do tego podejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Wrozbitka Bardziej uczucie. Pamiętam że coś się w nim działo, coś ważnego, ale konkretów nie ma. Zostaje mi tylko wrażenie że coś wiedziałem, a potem to znika. I to jest frustrujące, to poczucie że coś się wymknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany, to dokładnie to samo co ja czuję po niektórych snach. To uczucie że wiedziałam coś przez chwilę i potem jak gdyby ktoś to zabrał. Dziękuję że to nazwałeś Jasiek, bo ja nie umiałam tego opisać. Mam pytanie, czy to uczucie też można jakoś zatrzymać, skoro samego snu nie pamiętamy?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie, to uczucie 'wiedziałam a teraz nie wiem', ma trochę wspólnego z tym jak hipnagogiczne i hipnopompiczne stany są opisywane w literaturze dotyczącej świadomości. Granica między snem a jawą jest momentem gdzie część informacji jest dostępna i szybko znika. Niezależnie od tego jak to interpretujesz, jest jedna rzecz która działa: zanim się ruszysz, zanim otworzysz telefon, zostań w tej samej pozycji i pozwól żeby to samo przyszło. Ruch ciała bardzo szybko kasuje ten stan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Astral00 Bardzo dziękuję, to jest konkretna wskazówka. Ale chciałam dopytać, czy to bezruch działa zawsze, czy tylko przy niektórych snach? Bo ja czasem leżę i nic nie wraca, a czasem wraca samo.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Ulcia, z mojego doświadczenia to zależy od fazy snu i od tego jak się wybudziłaś. Jeśli budzik wyrwał cię ze środka czegoś, bezruch może nie wystarczyć, bo przerwanie było zbyt gwałtowne. Lepiej to działa przy naturalnym wybudzeniu. Nie mam na to dowodów, to jest obserwacja z kilku lat zapisywania.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze, ale co z tymi którzy budzą się o konkretnej godzinie bo muszą? Połowa z nas ma alarm i nie ma opcji żeby leżeć i czekać. Czy to znaczy że ta cała praca ze snami jest dla tych którzy nie pracują rano?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Bernadka87 Jest coś takiego jak technika budzenia WBTB, wake back to bed, która polega na krótkim wybudzeniu w środku nocy, kilka godzin przed właściwym wstawaniem. Stosowana głównie w kontekście świadomego śnienia, ale część osób używa jej też do pracy z materiałem onirycznym właśnie dlatego że daje wybudzenie naturalne, w środku cyklu. Alarm możesz nastawić dużo wcześniej niż zwykle, na jeden zapis, a potem wrócić spać.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wahadlarz56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czekajcie, to już brzmi jak dość skomplikowana logistyka dla kogoś kto chce tylko nie stracić jednego snu na kilka tygodni. Może jest jakiś prostszy punkt wejścia dla Jaśka niż środkonocne budzenia i szkicowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, Wahadlarz ma rację że to brzmi jak za dużo roboty. Mnie nie chodzi o zostanie ekspertem od świadomych snów ani o budzenie się w nocy według harmonogramu. Chodzi mi tylko o to żeby ten jeden konkretny sen, który zostaje ze mną jako uczucie, jakoś zatrzymać. Jak ktoś ma naprawdę prosty sposób na to jedno, to chętnie. Ale nie chcę systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To uczucie które opisujesz, że coś wiedziałeś i zaraz znikło, to jest moim zdaniem osobna rzecz niż samo pamiętanie treści snu. Możesz nie pamiętać co się działo, a mimo to pracować z tym co zostało. Pytanie tylko co chcesz z tym zrobić, bo to zmienia odpowiedź na twoje pytanie o prostotę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wrozbitka Ale jak on ma wiedzieć co chce z tym zrobić, skoro nie wie co to jest? Trochę to zamknięte koło. Jasiek, masz jakieś przeczucie w jakim kierunku to idzie, czy to jest bardziej że po prostu nie lubisz gubić rzeczy?


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Nie wiem. Może to drugie. Ale to uczucie jest naprawdę specyficzne, jakbym przez chwilę po przebudzeniu był gdzieś indziej i potem wracam i tamto znika. I denerwuje mnie że to znika.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to może być po prostu efekt przejścia między stanami. W niektórych tradycjach pracy onirycznej, nie tylko szamańskich, mówi się że to co czujesz zaraz po przebudzeniu to jest oddzielna informacja od treści snu. Można próbować pracować tylko z tym uczuciem, bez odtwarzania obrazów. Tylko pytanie do ciebie, jak długo to uczucie zostaje zanim znika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Astral00 Może kilka minut. Jak leżę i nie ruszam się to trochę dłużej, ale jak tylko wstanę albo spojrzę w telefon to już po wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Telefon. No i mamy odpowiedź na połowę problemu. Jasiek, to jest naprawdę istotna rzecz, bo ekran rano to jest prawie gwarantowany reset wszystkiego co zostało ze snu. Nie mówię żebyś teraz zmieniał całe poranne życie, ale to jedna konkretna zmienna którą możesz sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Nekromantka98 Ale to wszyscy wiemy, nie patrz w telefon od razu. Jasiek pewnie też wie. Pytanie jest o to co zrobić w tych kilku minutach zanim uczucie zniknie, bo jeśli nie ma pisania notatek to co właściwie?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Można po prostu poleżeć z tym uczuciem i nic nie robić. To brzmi banalnie, ale w niektórych podejściach rytualnych samo świadome towarzyszenie temu stanowi jest pracą, nie ma do tego potrzebna żadna czynność zewnętrzna. Nie każda praca ze snem musi produkować notatkę ani rysunek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Stefcia04 A co to daje konkretnie? Bo rozumiem że leżysz i jesteś z tym uczuciem, ale co się potem z tym dzieje? Zostaje coś z tego czy też znika i tylko wolniej?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Wahadlarz56 Nie wiem czy znika wolniej, ale zmienia się to że nie traktujesz tego jako straty. To jest różnica mentalna. Choć przyznam że nie mam dowodów że to działa inaczej niż zmiana nastawienia, więc jeśli ktoś chce konkretnych efektów to może to być za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Jest coś w literaturze o pracy z hypnagogią i hypnopompią, czyli tymi stanami przejściowymi, co sugeruje że te kilka minut po przebudzeniu to jest czas kiedy mózg jest w stanie theta. Część badaczy, między innymi Andrew Holecek w kontekście jogi snów, mówi że intencja ustawiona przed zaśnięciem może się aktywować właśnie w tym oknie. Więc jeśli Jasiek chce mieć punkt wejścia bez systemu, to może być samo pytanie do siebie przed zaśnięciem, bez żadnych notatek rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Heksanka54 Czekaj, czyli ustawiasz intencję wieczorem i to zmienia co poczujesz rano? Rozumiem to dobrze? Bo to by znaczyło że problem Jaśka jest na innym końcu niż myśleliśmy przez ostatnią godzinę.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Ilonka65 Mniej więcej tak, choć to nie jest mechanizm zero-jedynkowy. Chodzi bardziej o to że mózg w stanie theta jest bardziej otwarty na material który sam sobie zasugerowałeś wcześniej. Nie gwarantuję że działa, ale jest prostsze niż WBTB i nie wymaga wstawania w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to jest coś co chciałabym spróbować. Ale jak ta intencja powinna wyglądać, dosłownie? Mówisz do siebie coś konkretnego, czy to bardziej poczucie? Bo ja jak próbuję czegoś podobnego przy zasypianiu to często mi umysł ucieka na zakupy albo czy wyłączyłam żelazko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Ulcia To jest normalne i większość podejść to uwzględnia. Intencja nie musi być zdaniem, może być obrazem, pytaniem, nawet słowem. Ważniejsze jest żeby pojawić się z tym tuż przed samym zaśnięciem, nie pięć minut wcześniej przy pełnej uwadze. Holecek pisze o tym w kontekście buddyjskiej jogi snów, ale mechanizm sam w sobie nie wymaga żadnego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale to nadal jest coś co trzeba robić systematycznie, prawda? Pytam bo Jasiek mówił że nie chce systemu, a to brzmi jak jednak system, tylko mniejszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Bernadka87 Właściwie to nie przeszkadza mi robić czegoś wieczorem, problemem było wstawanie w nocy i pisanie notatek rano. Jak coś dzieje się przed zaśnięciem to mogę spróbować. Heksanka, to pytanie które do siebie zadajesz ma być o tym konkretnym śnie który straciłeś, czy o śnieniu w ogóle?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

To zależy czego szukasz. Jeśli chcesz odzyskać to konkretne uczucie które pamiętasz z tamtego snu, pytanie może być o to. Jeśli chodzi ci o to żeby następnym razem nie tracić takich momentów, to pytanie będzie szersze. Ale szczerze, nie wiem czy da się odtworzyć coś co już zniknęło. Można zaprosić podobne, ale to nie będzie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Heksanka ma rację i to jest ważna granica. Ja przez jakiś czas próbowałam wracać do konkretnych snów z przeszłości przez intencję i efekt był taki że dostawałam coś tematycznie podobnego ale nigdy tego samego. Co samo w sobie bywa ciekawe, ale nie jeśli ktoś ma konkretny cel.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wahadlarz56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, ale jak rozumiem to co Nekromantka napisała, to znaczy że te próby odtwarzania konkretnych snów to trochę ślepa uliczka? Ja sam nie wiem co właściwie bym chciał odtworzyć, ale wydaje mi się że to co Jasiek opisuje, to uczucie po przebudzeniu, może być ciekawsze niż sam sen. Czy ktoś kiedyś skupiał się tylko na tym uczuciu i zostawiał treść w spokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak i to jest według mnie bardziej sensowne podejście niż ganianie za konkretnymi snami. Uczucie po przebudzeniu to nie jest tylko resztka snu, to bywa coś jakościowo innego. Mam wrażenie że ludzie za bardzo koncentrują się na narracji, co się śniło, a pomijają tę warstwę somatyczną i emocjonalną. Ona jest krótsza, szybciej znika, ale nie dlatego że jest mniej ważna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Stefcia04 No ale to wróciłyśmy do punktu wyjścia. Skoro uczucie szybko znika i nie ma sensu go zapisywać ani gonić za snem, to co Jasiek ma konkretnie robić? Bo poleżeć to on może, ale co to zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to pytanie też siedzi w głowie. Bo słucham tego wszystkiego i każde podejście ma sens, ale jak je zestawiam, to jedno wyklucza drugie. Heksanka mówi żeby ustawiać intencję wieczorem, Stefcia żeby po prostu być z uczuciem rano, Nekromantka że i tak nie wrócę do tego konkretnego momentu. No to co, wybieram jedno?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Nie muszą się wykluczać. Intencja wieczorem to inny etap pracy niż to co robisz rano z uczuciem. Jedno dotyczy tego co się może pojawić, drugie jak z tym siedzisz po fakcie. Można robić obydwa naraz, tylko pytanie czy chcesz w ogóle zaczynać od dwóch rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Heksanka54 Zgadzam się, że to nie jest sprzeczność, ale widzę inny problem. Jasiek mówił wcześniej że nie lubi systemów. Jak dodamy intencję wieczorem do siedzenia z uczuciem rano, to jest już jakiś system, nawet jeśli mały. Jasiek, czy dla ciebie liczy się forma tej czynności, czy bardziej to że w ogóle coś musisz pamiętać?


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Nekromantka98 Chyba że muszę pamiętać. Jak coś jest naturalne i po prostu się dzieje, to nie przeszkadza mi. Ale jak mam coś zaplanować i przypomnieć sobie o tym wieczorem, to już zaczynam to traktować jak zadanie domowe i odechciewa mi się.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo konkretna informacja i myślę że zmienia podejście do tematu. Jeśli intencja wieczorem jest dla ciebie zadaniem, to może zamiast ustawiania intencji chodzi o coś prostszego, na przykład zmianę jednego nawyku który już masz. Jasiek, czy coś robisz regularnie tuż przed zaśnięciem? Czytasz, słuchasz czegoś, siedzisz w telefonie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ilonka65 Telefon zwykle. Albo jakiś serial. Rzadko kiedy po prostu leżę bez niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja miałam podobnie i przez długi czas w ogóle nie pamiętałam snów. Zmieniłam tylko tyle że zanim zasnę, przez chwilę po prostu leżę w ciemności bez słuchawek i bez ekranu. Nie zadaję sobie żadnych pytań, nic nie planuję, po prostu leżę. I zaczęłam pamiętać więcej, nie wiem czy to jest zbieżność czy coś innego, ale się zmieniło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ulcia Przez jak długo to robiłaś zanim coś się zmieniło? Bo to brzmi dobrze, ale chcę wiedzieć czy to kwestia jednego wieczoru czy jednak kilku tygodni.


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Bernadka87 Nie pamiętam dokładnie, ale po kilku dniach coś poczułam różnicę. Chociaż mogłam się też wtedy po prostu lepiej wysypiać, trudno powiedzieć co było przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Jest coś w tej logice o ograniczaniu bodźców przed snem, ale nie sprowadzałbym tego do magii. To bardziej kwestia tego co dostarcza mózgowi materiału na granicy zasypiania. Serial albo social media to jest dużo narracji i emocji z zewnątrz, a ciemność i cisza zostawia mózg sam ze sobą. Skąd bierze się wtedy theta i co z niej wychodzi, to już bardziej interesujące pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Astral00 A to jest jakoś związane z tym co Heksanka pisała wcześniej o stanie theta? Bo rozumiem że theta to jest ten stan po przebudzeniu, ale chyba też przed zaśnięciem jest coś podobnego?


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Wahadlarz56 Tak, oba przejścia, zasypianie i budzenie się, przechodzą przez theta. Hypnagogia to wejście w sen, hypnopompia to wyjście. One mają podobną charakterystykę falową, ale nie są identyczne pod kątem treści która się pojawia. Holecek i kilku innych badaczy jogi snów sugeruje że materiał z hypnopompii jest bardziej związany z tym co było w głębokiej fazie snu, nie ze snami REM. To może tłumaczyć dlaczego Jasiek nie ma narracji, tylko uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę na tym co Heksanka powiedziała, bo to jest ważne. Jeśli to uczucie pochodzi z głębokiej fazy, to szukanie jego źródła w treści snów jest szukaniem w złym miejscu. Jasiek, czy masz czasem wrażenie że to uczucie po przebudzeniu jest beztreściowe? Znaczy, jest jako coś, ale bez obrazów czy słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Stefcia04 Tak, dokładnie. Nie ma obrazów. Czasem jest coś jakby przestrzeń, ale to chyba za duże słowo na coś co trwa chwilę. Bardziej nastrój niż wspomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

To opisujesz coś co w niektórych podejściach do snu lucydnego nazywa się residue, czyli resztka stanu a nie treści. I właśnie z tym najtrudniej pracować przez notowanie, bo notatki są sposóbm narracyjnym. Ciekawe czy ktoś miał jakieś doświadczenie z próbą pracy z czymś co jest tylko nastrojem bez historii za nim.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam kilka razy coś podobnego i przez długi czas w ogóle nie wiedziałam jak to traktować. Nie sen, nie wizja, po prostu jakieś zabarwienie poranka. Zaczęłam to zapisywać jednym słowem albo kolorem, nie zdaniem, i to okazało się bardziej użyteczne niż rozpisywanie czegokolwiek. Po kilku tygodniach zobaczyłam że te jednosłowne zapisy mają swoje wzorce. Nie wiem czy to magia czy zwykła obserwacja siebie, ale coś z tego wynikło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wrozbitka Jeden kolor? Czy to jest coś co robiłaś intuicyjnie, czy gdzieś o tym czytałaś? Bo to brzmi prosto, ale zastanawiam się czy to nie jest jednak jakaś forma notowania, na którą Jasiek też może nie mieć ochoty.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Ilonka65 To było intuicyjne, ale gdzieś potem trafiłam na coś podobnego w opisach pracy ze snami w podejściu tybetańskim, gdzie zamiast narracji zapisuje się stan. Nie wiem czy to jest ta sama logika, ale mnie to jakoś powiązało. A do Jaśka, bo Bernadka słusznie zauważyła, nie każdy chce się zapisywać, to może zamiast koloru spróbować czy to uczucie ma jakąś temperaturę. Ciepłe, zimne, coś pomiędzy. To jeszcze mniej narracyjne niż kolor.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Wrozbitka A nie myślałaś że robisz z tego kolejny system? Temperatura, kolor, to nadal jest jakieś kodowanie. Mnie ciekawi inna rzecz, czy Jasiek w ogóle chce coś z tym uczuciem robić, czy bardziej go interesuje skąd ono pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to żeby było jasne co rozumiem przez to co opisałem wcześniej. To nie jest tak że czuję coś konkretnego, jakiś nastrój który dałoby się nazwać. To jest bardziej jak gdyby coś zostało, ale nie wiem co. Jak po kimś zostaje zapach w pokoju po tym jak wyjdzie. Nie wiem czy to ma w ogóle jakiś kierunek.


Odpowiedz
Strona 5 / 6
Udostępnij: