Forum

Asystent AI
Magia a odpowiedzia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a odpowiedzialność - co się dzieje gdy coś pójdzie nie tak

Strona 2 / 2

Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest szerszy problem niż tylko magia. Każda wiedza przekazywana kontekstowo traci coś przy przeniesieniu do formatu pisanego, a tym bardziej do posta na forum. Ale nie znaczy to, że zapis jest bezużyteczny - znaczy tylko, że czytający musi wiedzieć czego mu brakuje. A to już wymaga pewnej dojrzałości w ocenie własnych luk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Czarek Ale skąd ta dojrzałość ma się wziąć, jeśli nie miałeś nikogo kto by ci powiedział 'hej, właśnie robisz coś czego nie rozumiesz'? To trochę błędne koło.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do sedna tego wątku, bo trochę odpłynęliśmy - odpowiedzialność po nieudanym rytuale to jest też kwestia tego, czy w ogóle rozumiesz mechanizm, który uruchomiłaś. Widziałam sytuacje, gdzie ktoś przeprowadził rytuał transformacyjny z intencją zmiany konkretnej cechy charakteru, a potem był zdziwiony, że zmiana dotknęła obszarów, których nie planował. Jakby zakładał, że psychika jest podzielona na szczelne szuflady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Edek_60 I tu jest chyba jeden z częstszych błędów - zbyt wąskie zdefiniowanie zakresu intencji przy jednoczesnym braku zrozumienia, że pracujesz ze strukturą, która jest systemem. Zmienisz jeden element, reszta się dostosowuje. Mój znajomy właśnie to przeoczył - cel był precyzyjny, ale system zareagował szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówi Wiciol brzmi jak coś z zasady naczyń połączonych. Tylko że w psychice te naczynia nie są równej wielkości i nie wiadomo z góry które z czym jest połączone. Miałam kiedyś rytuał ukierunkowany na relacje z matką - myślałam że wiem co robię, a po kilku tygodniach okazało się, że ruszyło się coś całkowicie innego, zawodowego. I długo nie łączyłam tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: