Forum

Asystent AI
Jak pozbyć się kląt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak pozbyć się klątwy i chronicznego pecha?

Strona 3 / 4

Wpisy: 1
(@rafal-15)
Połączone: 16 lat temu

Dawno mnie tak coś nie rozśmieszyło 🙂

Przypomniało mi sie zdanie, które chyba Stanisław Lem kiedyś powiedział, że zanim odkrył internet, nie zdawał sobie sprawy ile na swiecie jest idiotów...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@tomek-37)
Połączone: 16 lat temu

Rzuciła klątwę? To podaj jej dane kontaktowe, trzeba spalić czarownicę 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@beata-68)
Połączone: 16 lat temu

szczęście to nie jest coś co po prostu spada na głowę samo z siebie. trzeba trochę samemu zadbać o to, żeby życie szło w dobrym kierunku. jak ktoś postępuje uczciwie i sensownie, to pech jakoś sam znika.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@dorota-88)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@beata-68 no coś ty, serio?? to jest właśnie największa bzdura jaką można powiedzieć komuś kto ma trudno w życiu... znam takich ludzi, którzy są złotym sercem, nikomu nic zlego nie zrobili, zawsze pomagają, a i tak los ich kopie gdzie popadnie. i odwrotnie, tacy co są zwyklymi draniami i jakoś wszystko im się układa jakby samo z siebie, żadnych problemów, żadnego pecha... to jak niby wytłumaczysz że ci porządni ludzie sobie „nie zapracowali” na szczeście? no nie tłumaczysz bo się nie da 🙂


Odpowiedz
(@duch486)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@dorota-88 no i bardzo dobrze, cieszę się że udało Ci się uzyskać pomoc i że zaczyna Ci się normalnie układać. Kto chce sobie śmiać to niech se śmieje, najważniejsze że Tobie jest lepiej 🙂 Życzę żeby tak zostało i trzymaj się, innym pechowcom też tego życzę.


Odpowiedz
(@zrodlo987)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@duch486 cieszę sie że Ci pomogło! 🙂 a jakby coś się znowu zaczęło wracać, to naprawde polecam empatyczną psychoterapię. ona pomaga zrozumiec, że nie jesteś ofiarą jako taka, tylko że to małe, skrzywdzone dziecko w środku tak się zachowuje... kiedy dotrzesz do tego, że jesteś już dorosła i możesz to dziecko w sobie ochronić, że nic Ci się stać nie może, to naprawdę dużo się zmienia 🙂 trzymaj sie i dużo sił i odwagi!


Odpowiedz
(@swietlista-zrodlo)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 230

@zrodlo987 no tak, to naprawdę ciepłe, mądre i na dodatek skuteczne co napisałaś 🙂


Odpowiedz
(@iwona-63)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@duch486 hej, mam do ciebie pytanie czy odbierasz jeszcze wiadomosci na swojego mejla? chciałabym sie z toba skontaktowac, opisz to w wątku jak coś 🙂


Odpowiedz
(@adam-16)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@iwona-63 hej, ale słuchaj, tu nie ma prywatnych wiadomości więc jeśli chcesz coś powiedzieć to zostaw wiadomość w wątku, wszyscy i tak czytamy to samo 🙂


Odpowiedz
(@kinga-78)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@adam-16 słuchaj, nie wiem czy mam dobry adres do ciebie, ale napisz lepiej tutaj w wątku, chętnie odpowiem.

A wracając do tematu... zastanawiam się czy zamiast szukać egzorcysty może jednak warto byłoby pomyśleć o psychologu. To co opisujesz bardzo mi przypomina klasyczne samospełniające sie proroctwo. Mechanizm jest prosty: jedno zdarzenie, powiedzmy ten konflikt ze współlokatorką, zaczyna być w naszej głowie łączone z każdą kolejną nieprzyjemnością i niepostrzeżenie staje się „wyjaśnieniem” całego naszego pecha. Wystarczyło że niedługo po tej kłótni coś poszło nie tak, i już umysł zrobił skrót: klątwa. A potem każda kolejna pechowa sytuacja automatycznie ląduje w tej samej szufladce.

Mam konkretną radę. Przeanalizuj sobie każdą z tych złych sytuacji, ale naprawdę uczciwie, bez samooszukiwania się. Zastanow się ile w danym przypadku zawiniłaś sama, ile był jakiś twój udzial choćby częściowy, a ile to był czysty przypadek losowy. I jeśli znajdziesz chociaż jeden przykład gdzie można wskazać konkretną przyczynę, rozbierz go na czynniki pierwsze. Trudno mi uwierzyć że każdy problem spada na ciebie zupełnie z nienacka. Nasza podswiadomość bardzo często sygnalizuje że coś się zbliża, tylko my to zagłuszamy, bo tak jest wygodniej albo bo jesteśmy pod wpływem emocji czy innych ludzi.

Przestań myśleć o klątwie, zacznij myśleć trzeźwo. To naprawdę przyniesie więcej pożytku niż jakiekolwiek odczynianie.


Odpowiedz
(@krysztal301)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@kinga-78 no właśnie, piszę tu bo mam podobny problem i bardzo chętnie posłucham co autorka wątku robiła żeby wyjść z takiego kryzysu. Może gdyby się podzieliła to i jej samej byłoby lżej, bo wiadomo, że dawanie wraca.

Ale tak szczerze, to powiedz jak to w ogóle odgonić ten pech, bo ja też szukam jakiegoś wyjścia...

Co do przykazań, to staram się je zachowywać jak mogę, nie uważam jednak żeby trzeba było każdego ranka pędzić do kościoła jakby się było w zakonie czy coś. Przez ostatni rok jeździłam codziennie na rower do kościoła, jakieś 10 kilometrów, trochę dalej od domu, żeby się bardziej postarać i wyjść ponad siebie. I co? I nic. Pech dalej siedzi jak przyklejony, żadna zmiana.

Więc mówcie, co poza przykazaniami jeszcze można zrobić?


Odpowiedz
(@umysl15)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@krysztal301 no właśnie, sama jestem ciekawa co pomogło... może gdyby autorka wątku opisała tutaj co jej pomogło, to i nam byłoby łatwiej. Jeśli ktoś coś wie albo gdzieś trafił na sprawdzone sposoby, to niech podzieli się tu w wątku, bo naprawdę przydałoby się kilka konkretnych podpowiedzi 🙂


Odpowiedz
(@aga-29)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@krysztal301 moim zdaniem najprostsze i najskuteczniejsze jest noszenie przy sobie krzyżyka albo medalika... coś takiego cały czas przy tobie i naprawde może pomóc.


Odpowiedz
(@krysztal301)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@aga-29 jest taki stary przesąd, że stłuczenie lusterka ściąga 7 lat nieszczęść. Niedawno mi się właśnie zdarzyło stłuc lusterko, ale jako osoba wierząca nie przywiązuję wagi do tego rodzaju przesądów.

Ciekawa jestem, czy ten domniemany pech sam sobie pójdzie...


Odpowiedz
(@krysztal421)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@duch486 hej, też jestem ciekawa co ci pomogło, bo mój starszy brat od kilku lat ma strasznego pecha i naprawde chciałabym jakoś mu pomóc. czy możesz napisać tutaj co robiłaś, jakie kroki podjęłaś? byłabym bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki jak się do tego zabrać. z góry dziekuje 🙂


Odpowiedz
(@krysztal907)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 23

@krysztal421 hej, też chciałabym żeby ktoś mi przysłał „garść pozytywnej energii” ale serio... nie wiem czy to w ogóle ma sens:/ jakby energia tak po prostu sie przesyłało przez internet to byłoby to trochę śmieszne nie? napisz tu pod spodem co konkretnie się dzieje z twoim bratem, może ktoś doradzi coś sensownego


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@ewa-34)
Połączone: 16 lat temu

hej wszystkim 🙂 słuchajcie, jak macie takie problemy jak w temacie to szczerze wam powiem, bo mnie to też dotyczyło! miałam dokładnie to samo uczucie, że coś mnie prześladuje, że jakiś pech albo klatwa po prostu nie daje mi żyć, no dosłownie traciłam nadzieję że cokolwiek się zmieni...

ale znalazłam pewną panią która zajmuje się oczyszczaniami i naprawdę wam mówię, po sesjach u niej te wszystkie problemy po prostu zniknęły 😀 ona pomogła też kilku moim znajomym którzy już kompletnie nie wierzyli że coś ich uratuje. więc jakby ktoś chciał to może tu napisać w wątku, chętnie powiem więcej co i jak 😉


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@rafal-97)
Połączone: 16 lat temu

szczerze to sam kiedyś trafiłem na kogoś, kto zajmował się oczyszczaniem z takich rzeczy i naprawdę powiem wam, że to zmieniło całkiem sporo w moim życiu. Nie spodziewałem się aż takiego efektu, ale było warto. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej, to opisz swoją sytuację tutaj w wątku, postaram sie pomóc albo naprowadzić na właściwy kierunek


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@jacek-71)
Połączone: 16 lat temu

weź pod uwagę że często to co nazywamy klątwą albo pechem, to po prostu skutki naszych własnych wyborów. jakby sie tak spokojnie zastanowić nad tym co robimy na co dzień, skąd bierze się ten pech... może warto zmienić trochę podejście do życia, podejmować mądrzejsze decyzje. czasem to naprawdę tyle


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@darek-58)
Połączone: 16 lat temu

hej, możesz śmiało pisać tutaj w wątku, chętnie pogadam i pomogę jak będę mógł 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@darek-58 szczerze? nie polecam nikomu tego typu usług. te pieniądze można spokojnie wydać na coś sensowniejszego


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@piotr-68)
Połączone: 16 lat temu

serio, zero tych rytuałów i szamanów 😀 po prostu zmień coś w swoim zyciu i to wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@aga-29)
Połączone: 16 lat temu

Według mnie najlepiej zrobić wywar z czarciego żebra, czyli ziela ostrożenia, i oblać się nim dokładnie... można do tego dodać jeszcze trochę wody świeconej i szczypsty soli.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@oddech310)
Połączone: 19 lat temu

Jeśli chcesz to opisz swoją sytuację tutaj w wątku, to mogę Cię skierować do kogoś kto zajmuje sie oczyszczaniem ze złej energii


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@grzegorz-7)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 8

@oddech310 nie wysyłaj nikogo na kontakt prywatny bo to nie pomoże, a może wyjść różnie...

Słuchaj, wszystkie te porady w stylu „oblej się solą„, „obejdź drzewo siedem razy” i tym podobne to jest totalna bzdura i mydlenie oczu. Zła energia nie siedzi na powierzchni żeby ją tak po prostu zmyć. Ona wnika głęboko w człowieka, dosłownie wypala go od środka i tu mowa o zawiści, klatwie, złowieszczeniu, to wszystko zakorzenia sie w środku i żre. Trzeba to wyciągnąć precyzyjnie, a potem jeszcze odpowiednio zabezpieczyć człowieka żeby to nie wróciło.

I ważna sprawa, nikomu nie wierzcie że zrobi wam cos na odległość. to jest jak gdybym chciała kogoś podrapać po plecach przez telefon... bez sensu. Prawdziwe energetyczne oczyszczanie, czy to człowieka czy mieszkania, wymaga żebyś był fizycznie obecny. Inaczej to są tylko słowa i branie pieniędzy za nic.


Odpowiedz
(@oddech310)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 53

@grzegorz-7 kolega, któremu ufam, robi takie rzeczy właśnie na odległość i twierdzi że lokalizacja kompletnie nie ma znaczenia, nawet Australia to żaden problem. Natomiast jeśli ktoś woli osobiście, no to trzeba będzie wybrać się na Mazury.


Odpowiedz
(@grzegorz-7)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 8

@oddech310 nie polecałbym jednak ludziom tutaj że coś można zrobić na odległość... to działa w naprawdę minimalnym stopniu i szczerze mówiąc nie warto w to wchodzić. Zastanów się, czy słyszałeś kiedykolwiek żeby szeptucha pracowała zdalnie? No właśnie. To bardzo wygodna forma zarabiania, klient ma poczucie że „zostało zrobione” a tymczasem nadal nic się nie zmienia. Znam mnóstwo osób które zamawiały takie usługi albo wysyłały zdjęcia i efekt był zerowy.

Prawda jest taka, ze taka osoba ma czyste pieniądze na koncie, nie rusza się z domu, zero wysiłku. Swiadomość czyni cuda jak mówi „Potęga podświadomości” ale to nie znaczy że każdy kto tak twierdzi faktycznie cokolwiek robi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@magda-6)
Połączone: 17 lat temu

Możesz opisać tu na forum co dokładnie się dzieje, chętnie podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem 🙂


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@oddech310)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 53

@magda-6 to jest fachowiec w tej dziedzinie, żaden tam szeptuch. Robił to już wielokrotnie i skutecznie, i to na odleglosc.


Odpowiedz
(@pawel-44)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@oddech310 rozumiem, że jesteś w trudnej sytuacji i czujesz się na skraju wytrzymałości, ale zanim powiem cokolwiek więcej, chciałbym dopytać o szczegóły. Napisz tutaj więcej o tym co się dzieje, co dokładnie Cię trapi i od jak dawna. Bez tego trudno komukolwiek doradzić, do kogo powinieneś się zwrócić. Każdy przypadek jest trochę inny i to co pomogło jednej osobie, niekoniecznie zadziała u kolejnej.


Odpowiedz
(@anna-51)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 23

@pawel-44 no to ja chętnie spróbuję pomóc 🙂 napisz tutaj co się dzieje, opisz swoją sytuację w wątku, postaramy się razem coś zaradzić


Odpowiedz
(@boski-pole)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@oddech310 no dobra, ale czy jest jakaś szansa żeby się skontaktować z tym twoim kuzynem? Chętnie bym się czegoś więcej dowiedział, opisz tutaj jak to wygląda od strony praktycznej


Odpowiedz
(@nocnymandala)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@oddech310 hej, a możesz napisać tu na forum więcej o tym specjaliście? Chętnie bym się dowiedział kto to i jak z nim mozna sie skontaktować... jestem pewien że inni też skorzystaliby z takiej informacji 🙂


Odpowiedz
(@grzegorz-7)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 8

@magda-6 hej, zanim cokolwiek, mam do ciebie dwa pytania. pierwsze to czemu piszesz „możliwe uroki”... to znaczy że nie masz pewności co do swoich umiejetności? bo to troche dziwne sformułowanie jak ktoś chce pomagac innym. i drugie, chyba najważniejsze, ile to kosztuje? napisz tu, nie ma co owijać w bawełnę 🙂


Odpowiedz
(@magda-80)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@magda-6 dziękuję, chętnie napiszę tu więcej bo naprawdę potrzebuję pomocy.

Mam już prawie 10 lat za sobą takiego życia w którym nic po prostu nie wychodzi. Od gimnazjum kręciły się wokół mnie osoby nieżyczliwe, fałszywe, zakłamane, a ja dowiadywałam się o tym zawsze za późno, od kogoś innego albo po fakcie. Kiedys byłam pewną siebie, energiczną dziewczyną, miałam pasje, malowałam, miałam wenę i siłę. A teraz... powoli tracę chęci do czegokolwiek.

Mama zawsze mi mówiła że mam jakiś magnes na toksycznych ludzi i chyba miała rację, bo to się ciągnie do dziś. Wszystko co było moją mocną stroną gdzieś przepadło. Wypadają mi włosy, paznokcie się łamią, cera popsuła sie strasznie. od paru lat już nie maluję, nawet nie czuję że chcę. Nie sypiam w nocy, a jak już zasypiam to i tak wstaję zmęczona jakby ktoś mnie przez sen bił. Nie mogę znaleźć pracy, coś mnie ciągle boli, dostałam alergii praktycznie na wszystko. Zaczełam się zastanawiać czy jestem chora.

I teraz do tego doszła kuzynka, która po kilku latach ciszy nagle się odezwała. Zawsze jej wszystkiego zazdrościła, ja starałam się być dla niej wsparciem a i tak aż czuć było tę zawiść. Od kiedy dostałam od niej telefon wszystko znowu zaczęło sie sypać, z dnia na dzień. Najpierw myślałam że przesadzam, ale teraz poważnie biorę pod uwagę że mogła rzucić na mnie coś złego.

Nie wiem co mam robić. Czy ktoś może mi pomóc i napisać tutaj jak to przerwać? Bo naprawdę już nie wiem ile wytrzymam.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@cieplaruna)
Połączone: 17 lat temu

Przyszły mi do głowy dwie rzeczy.

Po pierwsze... może po prostu wmawiasz sobie ten pech, tak układasz sobie obraz swojej rzeczywistości. Spróbuj przez jakiś czas wypisywać codziennie na kartce zarówno dobre, jak i złe rzeczy które się wydarzyły danego dnia. Naprawdę możesz się zdziwic ile tych dobrych jest, tylko ich nie dostrzegasz.

Po drugie, ta myśl o współlokatorce. Czy jesteś pewna ze ona ci źle życzy? Zastanów się czy nie zrobiłaś jej kiedyś czegoś, przez co mogła poczuć się zraniona, moze ma do ciebie jakiś żal którego nie wyraziła wprost. Warto by się spotkać i po prostu porozmawiać, zanim zaczniemy szukać ezoterycznych przyczyn.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lukasz-8)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@cieplaruna właściwie napisałeś dwie sensowne rzeczy. Po pierwsze, to może być kwestia nastawienia, bo często postrzegamy rzeczywistość przez pryzmat tego, czego się spodziewamy. Wypisywanie codziennie zarówno dobrych jak i złych zdarzeń to całkiem niezły sposób żeby zobaczyć, czy naprawdę wszystko idzie źle, czy może jednak nie jest tak tragicznie jak się wydaje. Po drugie, jeśli chodzi o tę współlokatorkę to warto przemyśleć czy nie ma ona jakiegoś żalu do ciebie z przeszłości. Niekiedy takie rzeczy zostają niewyjaśnione i człowiek nawet nie wie, że kogoś urazi. Spotkanie i szczera rozmowa mogłyby wiele wyjaśnić


Odpowiedz
(@maciek-87)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@lukasz-8 hej, spokojnie, bo widzę że jesteś naprawdę nakręcony tą sprawą. Opisz tutaj co konkretnie się dzieje, co cię spotyka, bo może ktoś z nas coś doradzi albo podpowie jak sobie z tym poradzić. Nie zostawimy cię z tym samego, wiec pisz śmiało w wątku


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@runa11)
Połączone: 16 lat temu

może jakieś oczyszczenie albo jakiś rytuał by pomógł?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@cisza568)
Połączone: 16 lat temu

Może warto byłoby spróbować jakiegoś rytuału oczyszczającego? Zastanawiam się czy to nie byłoby dobre wyjście w tej sytuacji...


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@runa827)
Połączone: 16 lat temu

Słuchaj, znam jedną osobę która naprawdę potrafi w takich sprawach pomóc... zajmuje się miłością ale wiem że radzi sobie też z klątwami i oczyszczaniem z różnych złych energii. Mnie osobiście pomogła i to jak! Jeśli nadal szukasz kogoś takiego, to rzuć tu w wątku, chętnie opowiem więcej i nakieruję 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@przeplyw790)
Połączone: 16 lat temu

hmm no nie obrażaj się, ale szczerze powiem że trochę mnie to zaskoczyło... nie wiedziałam że tyle osób wciąż wierzy w takie rzeczy jak uroki czy klątwy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek-96)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@przeplyw790 no właśnie, sam tak uważam, że najlepiej w ogóle nie wierzyć w takie rzeczy. bo w gruncie rzeczy przyciągamy do siebie to, w co wierzymy... jak ktoś jest przekonany że ktoś rzucił na niego klatwe, to ta wiara sama z siebie robi swoje i człowiek zaczyna widzieć pecha wszędzie dookoła 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@oddech173)
Połączone: 16 lat temu

Urok, klątwa, pech, każdy to inaczej nazywa, ale tak naprawdę chodzi o zwykłą negatywną energię, która najczęściej pochodzi od ludzi, którym twoje szczęście nie daje spokoju, albo po prostu ci zazdroszczą.

Jeśli chodzi o odbijanie takiej energii, to bardzo polecam pierścień Atlantów. Jego działanie opiera się na promieniowaniu kształtem, to nie jest żadna magia ani czary. Trzeba go regularnie przemywać zimną wodą i absolutnie nie wolno pozwalać, żeby ktokolwiek inny go zakładał. Co ciekawe, ten pierścień po przywiązaniu do właściciela potrafi wracać nawet po zgubieniu, ja swój zgubiłam chyba z dwa, trzy razy 🙂 i za każdym razem się odnajdywał. W internecie można znaleźc sporo ciekawych artykułów na jego temat.

Natomiast do pochłaniania negatywnej energii najlepszy jest czysty szafir. Kup sobie w pierścionku albo wisiorku i noś go non stop, nawet śpij z nim. Po jakimś czasie zacznie się przebarwiać, robić mętny, a może nawet pęknąć, to znak że działa i pochłonął co swoje. Wtedy trzeba go wyrzucić i koniecznie kupić nowy.

Ale same kamienie to nie wszystko. Potrzebna jest też praca z głową. Jest pewne ćwiczenie, wyobrażasz sobie, że twoje ciało otacza niewidzialna tarcza, od której zła energia po prostu się odbija i wraca do nadawcy z podwójną siłą. Brzmi może trochę śmiesznie, ale sprawdziłam to na własnej skórze i działa. Zajęło mi to jakieś pół roku, ale teraz wszystko co złe po mnie spływa, obojętne co ktoś mówi czy kombinuje. Każdą porażkę traktuję jako wyzwanie, a nie koniec swiata jak kiedyś, kiedy się po prostu załamywałam. Odnalazłam w tym naprawdę duży spokój.

Noszę swoje kamienie cały czas i pomimo intryg kilku osob, które nie dają spokoju, nadal się rozwijam i żyję tak jak chcę. Trzy lata temu byłam totalnie w pułapce cudzych wpływów. Teraz jestem wolna i tobie też tego szczerze życzę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@beata-37)
Połączone: 16 lat temu

Może warto pomyśleć o rytuale oczyszczającym...


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@kamien428)
Połączone: 17 lat temu

Przede wszystkim niekoniecznie musi to być klątwa. Warto poprosić kogoś kompetentnego, kto się zajmuje takimi sprawami, żeby dokładnie zbadał sytuację. Jesli to faktycznie klątwa, to taka osoba pomoże ją oczyścić. Jeżeli zaś chodzi o coś innego, bo często zdarzają się negatywne myślokształty albo inne tego rodzaju energie, to też da się to usunąć. W zdecydowanej większości przypadków, gdy ktoś był przekonany że ma na sobie klątwę, okazywało się że jej po prostu nie było. Zamiast więc od razu zastanawiać się jak ją ściągnąć, trzeba najpierw sprawdzić czy w ogóle istnieje. Jeżeli nie ma żadnej klątwy, to cała ta rozmowa staje się bezprzedmiotowa 🙂


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@oddech310)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 53

@kamien428 no właśnie, sam bym dodał że w wielu przypadkach to wcale nie jest klątwa tylko coś zupełnie innego. Według mojego kolegi to co ludzie biorą za klatwe to często pasożyty astralne albo duchy błądzące, które się przy człowieku „przykleją”. Eksorcyści są skuteczni przy diabłach, ale przy takich duchach już niekoniecznie, to trochę inna działka. Mój kolega tym sie zajmuje i skutecznie oczyszcza, jesli ktoś potrzebuje pomocy to może napisać tutaj w wątku, chętnie pokieruję dalej.


Odpowiedz
(@ola-20)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@oddech310 nie moge uwierzyc w to co tu czytam, serio. Pasożyty astralne, duchy błądzące, skuteczne oczyszczanie... wchodze na forum i czuje sie jakbym cofnęła się o kilka stuleci. Mamy internet, komputery, naukowcy szukają życia poza układem słonecznym, a tu rozmowa jak z głębokiego średniowiecza. Czary mary, klątwy, jakaś zła energia unosząca się w powietrzu...

I do tego jeszcze „oferuję pośrednictwo i skuteczną pomoc” 🙂 no tak, jasne. Pewnie za stosowną opłatą, co?

Szczerze to bym zaproponowała żeby zamiast szukać egzorcystów albo znachorów od pasożytów astralnych, po prostu kilka razy głową o ścianę... może coś się odblokuje 😉 Przepraszam za dosadność ale naprawdę, takie rzeczy tylko szkodzą ludziom którzy są w trudnym momencie i szukają jakiejkolwiek pomocy.


Odpowiedz
(@cieplypole)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 33

@ola-20 chyba wpadłeś nie tam gdzie powinieneś 🙂 bo to forum jest właśnie o takich rzeczach, o których piszesz z takim oburzeniem.

No i jedno małe pytanko, które zawsze lubię zadawac w takich sytuacjach: prądu też gołym okiem nie widać, a jednak płynie i nikt rozsądny nie kwestionuje jego istnienia


Odpowiedz
(@ola-20)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@cieplypole no właśnie, o czym konkretnie jest to forum? o czarach i klątwach? i co ma do tego prąd? fizyka to nauka, ma swoje prawa, można je zbadać i zmierzyć. a przesądy to zupełnie inna bajka, nie można ich zmierzyć ani udowodnić, więc to nie jest żadne porównanie


Odpowiedz
(@ksiezyc255)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@oddech310 no nie wiem, to trochę naiwne podchodzić do tego w ten sposób. Ktoś tu wyżej pisze o pasożytach astralnych i pośrednictwie i od razu zgłaszasz się po pomoc? Zastanów się chwilę.

Cztery firmy to może być po prostu seria złych decyzji biznesowych albo pech rynkowy, zdarza sie. Zanim zaczniesz szukać przyczyn w duchach błądzących czy innych rzeczach, warto najpierw chłodno przeanalizować co poszło nie tak w każdym z tych przypadków. Może były jakieś powtarzające sie błedy, może zły timing, może źle dobrani wspólnicy.

Rozumiem że jesteś teraz w kiepskim miejscu i szukasz wyjscia z tej sytuacji, ale blaganie o pomoc kogoś kto oferuje „pośrednictwo” na forum to nie jest najlepsza droga. Serio.


Odpowiedz
(@iskra544)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@kamien428 masz rację, że najpierw trzeba sprawdzić czy to w ogóle klątwa, ale w tym przypadku powiem ci... człowiek który tu pisze ma naprawdę poważny powód żeby podejrzewać, że coś jest na rzeczy.

Bo widzisz, przeczytałam tę wypowiedź i serce mi się ścisnęło. Ten pan odszedł od żony, żona miała motyw żeby mu życzyć jak najgorzej, i od tamtej pory w tym domu wszystko się sypie. Samochód, laptop, inne sprzęty. Ale co najgorsze to te dwa poronienia partnerki, to jest coś strasznego i bardzo mi przykro z tego powodu.

Nie twierdzę oczywiście ze na sto procent to klątwa, masz rację ze najpierw trzeba to zbadać. Ale tutaj jest tyle sygnałów naraz, ze bym nie zbywała tego tak od razu wzruszeniem ramion. Czasem to wlasnie nagromadzenie różnych rzeczy naraz jest znakiem, ze coś energetycznie jest nie tak.

Panie Pawle, piszę tu wprost do ciebie jeśli czytasz ten watek... proszę żebyś opisał tu na forum więcej szczegółów, kiedy to wszystko się zaczęło, czy ex żona interesowała się takimi rzeczami, czy mogła mieć kogoś kto jej w tym pomógł. To nam pomoże coś doradzić. Na pewno znajdzie się tu ktoś kto może pomóc, nie trać nadziei 🙂


Odpowiedz
(@iwona-3)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@kamien428 no właśnie, tylko jak to zweryfikować, żeby mieć pewność? Bo to jest kluczowe pytanie. Sama wiedziałam kobietę, która latami była przekonana że ktoś rzucił na nią urok, a okazało się ze chodziło o skupione, negatywne myślokształty zupełnie innego rodzaju... Trzeba znaleźć kogoś kto naprawdę potrafi to odczytać i zbadać energetycznie. Jasnowidz, uzdrowiciel, ktoś kto pracuje z aurą i polami energetycznymi. Taka osoba od razu wyczuje co tam siedzi i skad pochodzi. Nie warto zgadywać samemu, bo można się nakręcić i wyobraźnia zrobi swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 378
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

No właśnie... sama mam taki problem. Sąsiadka, u której chyba naprawdę to „złe oko” działa, plus kolega, który dla swojej mamusi góry by przeniósł. Przy czym mamusia to świętoszka i katoliczka co się zowie, a on sam to lewak z przekonaniami zupełnie z innej bajki.

I ten kolega najchętniej te mury rozwalałby właśnie u mnie, a ja poganka, wiadomo:/ niezbyt lubiana przez takie środowisko.

Problem polega na tym, że ani kumplowi nie wytłumaczysz pewnych rzeczy, ani tej prostej sąsiadce, która rozrusznik ma i w ogóle nie rozumie, że urządzenia elektroniczne mogą mieć jakiś negatywny wpływ na energię wokół. Za prosta na takie tematy, po prostu. Boję się trochę tych wszystkich złożeń energetycznych, bo to niestety nie są wymysły...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ewa-70)
Połączone: 16 lat temu

serio, jest taka prosta metoda - zjesz rybę i wypijesz wodę o piętnastej trzydzieści i podobno ma cie wtedy spotkać szczęście 😀

POMAGA, testowałam na sobie i działało!!!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mandala684)
Połączone: 16 lat temu

egzorcyzmy odprawiane przez księdza z odpowiednimi uprawnieniami mogą w tym pomóc


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@marta-20)
Połączone: 16 lat temu

Miałam kiedyś podobny okres w życiu, wszystko pod górkę, bez względu na to co robiłam. Zaczełam szukać informacji, czytać i w końcu trafiłam na pewnego maga który zajmuje się wyłącznie ściąganiem klątw. Nie wiem czy wierzysz w moc magii, ale u mnie to naprawdę zadziałało. Nazywa się Gorislav i jak rozumiem specjalizuje sie tylko i wyłącznie w klątwach, niczym innym.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@maciek-91)
Połączone: 16 lat temu

Oczyszczenie jest chyba najskuteczniejszym sposobem w takich sytuacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@maciek-67)
Połączone: 16 lat temu

sól i biała szałwia, to naprawdę działa 🙂 polecam to jako pierwszą metodę jaką warto wypróbować kiedy czujesz że coś jest nie tak z twoją energią


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@dorota-35)
Połączone: 16 lat temu

Sama modlisz się do świętego Judy i jednocześnie wierzysz w klątwy i pech... no serio, zastanów sie nad tym chwilę. To się wyklucza. Jeśli sama nie rozumiesz dlaczego, to może ktoś bliski, kto ma trochę więcej zdrowego rozsądku, pomoże ci to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@beata-92)
Połączone: 16 lat temu

skoro nowenna do Judy nie zadziałała, to mam dla ciebie smutną wiadomość... nowenna pomaga na wiele rzeczy, ale podatki to zupełnie inna bajka, a egzorcystów od takich spraw znajdziesz pewnie w najbliższym urzędzie skarbowym 😉

Ale serio, rozumiem że to już nie jest śmieszne. Kiedy pech ciągnie się tygodniami i z każdym dniem robi sie tylko gorzej, to czlowiek zaczyna tracić grunt pod nogami. Trzy, cztery zbieżności to jeszcze przypadek, ale kiedy NIC absolutnie NIC nie wychodzi przez tak długi czas... to już nie jest kwestia zwykłego zbiegu okoliczności. Czarna seria ma swoje prawa i niestety sama modlitwa czasem nie wystarczy żeby ją przerwać.

Warto zastanowić się czy ktoś mógł ci coś zesłać, albo czy nie weszłaś niechcący w jakieś energetyczne miejsce, bo klątwy nie zawsze biorą sie znikąd. Mogą byc też coś w rodzaju „dziedzictwa” po przodkach. Opisz dokładniej jak to sie zaczęło, wtedy łatwiej będzie coś doradzić.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: