Forum

Asystent AI
Czy magię można łąc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy magię można łączyć z medytacją i jogą?

Strona 4 / 4

Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra, ale jak to się ma do kogoś kto po prostu chce połączyć jogę z jakimś skupieniem w miejscu publicznym i nie chce przy tym wchodzić w zaawansowane tradycje buddyjskie? bo mam wrażenie że ta rozmowa trochę poszła w stronę bardzo specjalistycznych systemów


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

ja chciałam właśnie to powiedzieć. bo Tarotia05 miała bardzo konkretne pytanie - plaża, joga, skupienie - i gdzieś po drodze wylądowaliśmy przy tybetańskich miejscach kremacji. może wróćmy do czegoś bardziej praktycznego? co konkretnie można robić na plaży po sesji jogi żeby to miało sens, niekoniecznie wchodząc w żaden system?


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Stokrotunia ma rację i dobrze że to powiedziała. konkretnie - po sesji jogi ciało jest już w innym stanie niż przed. oddech jest spokojniejszy, uwaga bardziej skupiona. to jest gotowy grunt. na plaży możesz po prostu usiąść, wyznaczyć sobie intencję na najbliższy czas, poobserwować żywioł który masz przed sobą. to nie musi być rytuał z nazwą. ale jest kompletne - jest wejście przez jogę, jest środek przez obserwację, jest zamknięcie kiedy wstaniesz


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pripegala)
Połączone: 2 lata temu

dziękuję za to - naprawdę, bo ta struktura wejście-środek-zamknięcie to jest coś co mogę sobie zapamiętać i zastosować. mam pytanie - to zamknięcie, jak ty je robisz? bo jakoś zawsze mi umykało co zrobić żeby wiedzieć że koniec


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Pripegala różnie, zależy od dnia. czasem to jest jeden głęboki oddech i świadome wstanie. czasem kilka słów do siebie w myślach. w miejscu publicznym często po prostu powoli odwracam uwagę z powrotem na otoczenie, jakby zdejmowanie obiektywu z powiększenia. nie ma jednej formuły, ważne żeby to było intencjonalne, nie że po prostu cię rozproszy jakiś hałas


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

to 'zdejmowanie obiektywu z powiększenia' to bardzo dobry obrazek. i teraz mam pytanie do wszystkich - bo myślę o tym połączeniu jogi i praktyki przez cały ten wątek - czy ktoś to robi odwrotnie? tzn. najpierw coś rytualnego, a potem jogę jako zamknięcie? bo wyobrażam sobie że to też mogłoby działać


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

to pytanie Heni64 o odwróconą kolejność jest dla mnie ciekawe, bo sama tak robiłam przez jakiś czas. intencja, krótki rytuał, potem asany jako rodzaj uziemienia. i powiem szczerze - działało, ale inaczej niż się spodziewałam. rytuał na początku dawał kierunek, a joga go jakby osadzała w ciele. problem był taki że czasem po rytuale byłam na tyle 'wyjęta' że nie miałam ochoty na nic fizycznego. więc teraz wróciłam do klasycznej kolejności. ale interesuje mnie czy Henia64 ma na myśli jakiś konkretny rodzaj praktyki rytualnej jako tego otwarcia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Izoldka69 nie miałam konkretnej tradycji na myśli, bardziej takie intuicyjne otwarcie - kilka słów, zapalenie czegoś, skupienie. i właśnie to co opisujesz, że byłaś 'wyjęta' po rytuale - to mi daje do myślenia. bo może ta kolejność zależy od tego co rytuał robi z twoją energią? jeśli cię otwiera, to może joga potem ma sens jako zejście. a jeśli cię skupia, to lepiej od niej zaczynać?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tarotia05)
Połączone: 3 lata temu

nie wiedziałam w ogóle że mżna to robić w odwrotnej kolejności, dla mnie joga to było zawsze 'przed'. ale to co Izoldka69 pisze o tym że ciało potem nie chce - to właśnie czuje czasem po dłuższej medytacji, jakby fizyczne ćwiczenia były wtedy nie na miejscu. wiec może to nie jest kwestia tego co pierwsze, tylko co z czym się łączy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Tarotia05 to jest spostrzeżenie które idzie w dobrą stronę. w niektórych systemach, np. w klasycznej hatha jodze Swatmaramy, asany i pranajama są przygotowaniem do medytacji, nie osobną praktyką. czyli zakłada się że ciało musi być gotowe zanim wejdziesz głębiej. ale to nie wyklucza że możesz to obrócić jeśli twój cel jest inny - nie wchodzenie głębiej, tylko uziemienie po czymś co już się wydarzyło


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ale powróćmy na chwilę do ziemi - bo ta dyskusja znowu robi się dość abstrakcyjna. Tarotia05 pytała o konkretne miejsce publiczne. czy ktokolwiek tu rzeczywiście robił coś rytualnego na plaży, w parku, i mógłby powiedzieć nie co w teorii, tylko co w praktyce się sprawdziło? bo te systemy to jedno, a stanie na piasku z innymi ludźmi dookoła to drugie


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

ja mogę powiedzieć o tym co robiłam na zewnątrz. nie na plaży, ale w parku, rano. i największy problem nie był ze skupieniem ani z ludźmi - był z tym że nie wiedziałam kiedy skończyć. w domu masz jakieś sygnały, zegarek, cisza. na zewnątrz ciągle coś się dzieje i albo zostajesz za długo, albo przerywasz za wcześnie. to co Jadeitka pisała o zamknięciu - to jest właśnie to czego mi brakowało


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pripegala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 25

@Jarzab04 o, i to jest mój problem dokładnie. nie wiedziałam że można to tak nazwać - brak zamknięcia. bo ja też kilka razy próbowałam robić coś na zewnątrz i zawsze miałam takie poczucie że to się po prostu urwało, nie skończyło. czy ta struktura którą Jadeitka opisała - wejście, środek, zamknięcie - da się skrócić do bardzo małej formy? bo na plaży z ludźmi dookoła nie wyobrażam sobie żadnego rozbudowanego rytuału


Odpowiedz
(@jadeitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Pripegala tak, absolutnie. to może być naprawdę minimalne. jedno świadome wdechnienie jako wejście, konkretna myśl albo gest jako środek, i jeden wydech połączony z poczuciem że 'to jest koniec' jako zamknięcie. cały czas fizyczny to może być kilkanaście sekund. chodzi o to żeby mózg miał wyraźny sygnał - teraz zaczynam, teraz kończę. bez tego wszystko się rozmywa i to jest właśnie to co opisuje Jarzab04


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

a czy to zamknięcie musi być zawsze takie samo? bo czytałam że w niektórych podejściach celowo zmienia się gesty i słowa żeby nie wpaść w mechanizm. ale z drugiej strony jeśli mózg ma dostać sygnał to może powtarzalność jest lepsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Agaa32 to zależy co chcesz osiągnąć. powtarzalność buduje asocjację - ciało i umysł z czasem szybciej wchodzą w stan i szybciej z niego wychodzą bo zna sygnał. to jest ta sama zasada co w warunkowaniu klasycznym, nic mistycznego. natomiast jeśli zależy ci na tym żeby praktyka była żywa i nie zamieniła się w automatyzm, to zmienność może mieć sens. ale ja osobiście dla zamknięcia zostawiłabym zawsze ten sam gest - właśnie dlatego że wyjście ma być czytelne


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@selenaa)
Połączone: 11 miesięcy temu

myślę że jest jeszcze jedna warstwa o której nie rozmawiamy - pora. Jarzab04 wspominała o poranku w parku i to nie jest przypadkowe. grawitacja księżyca i słońca w różnych godzinach naprawdę wpływa na to jak jesteśmy ustawieni biologicznie, i to nie jest ezoteryka tylko chronobilogia. wschód słońca to jest moment przebudzenia układu nerwowego, inaczej reagujemy na wszystko co robimy. więc może ta plaża o świcie działa nie tylko przez miejsce ale przez samą porę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Selenaa czytałam coś o tym - że kortyzol skacze rano i że to jest powiązane z koncentracją. więc może to nie jest kwestia energii miejsca tylko po prostu biologia sprawia że skupienie przychodzi łatwiej? i wtedy joga plus cokolwiek rytualnego ma po prostu więcej szans zadziałać bo jesteśmy po prostu bardziej przebudzeni


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: