Forum

Asystent AI
Kriolid - kamień Ar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kriolid - kamień Arktyki i chłodu emocjonalnego

Strona 1 / 2

Wpisy: 509
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Kriolid to kamień, który ostatnio coraz częściej pojawia się w różnych źródłach, ale w Polsce mało kto go zna. Biały, matowy, lekko opalizujący - wizualnie przypomina zamarznięte mleko. Jego nazwa pochodzi od greckiego słowa na lód i moim zdaniem to nie przypadek. Kiedy trzymam go w dłoni, mam wrażenie jakby coś zwalniało - oddech, myśli, tempo. Pracuję z nim od jakichś trzech miesięcy przy medytacjach na wyciszenie i chciałem zapytać, czy ktoś tu miał z nim do czynienia. Bo o cytrynie, ametystie czy różowym kwarcu można przeczytać wszędzie, a kriolid jakby nie istniał w polskiej litoterapii.


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 184
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kriolid to mineralnie fluorek sodu i glinu, spotykany głównie w Grenlandii. To akurat fakt geologiczny. W tradycji litoterapeutycznej nie ma go za wiele, bo to kamień stosunkowo rzadki i niemal cały wydobyty surowiec trafił do przemysłu. Mam jedno nieduże cięte kawałki z kolekcji i faktycznie jest w nim coś osobliwego - ta matowość, ten chłód fizyczny. Ale ciekawi mnie, co rozumiesz przez 'chłód emocjonalny' w tytule. Czy chodzi o wyciszanie emocji, czy raczej o jakiś rodzaj ochrony przed emocjami innych?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

mnie też ten opis 'coś zwalniało' trafia. Mam podobne odczucia przy larimaru, który też jest kamieniem kojarzonym z wodą i spokojem. Ale kriolidu nigdy nie trzymałam w rękach. Czy ten chłód jest stały czy tylko na początku kontaktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Henryka59 na początku jest wyraźny, potem zanika tak jak przy każdym kamieniu, bo ciało oddaje ciepło. Ale wrażenie spowolnienia zostaje dłużej niż przy innych minerałach. Larimar znam - jest miękki i wodny, kriolid działa inaczej. Bardziej... sucho. Jakby zatrzymanie niż przepływ.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wchodząc w temat - nigdy nie spotkałam się z kryolitrem przypisanym konkretnej czakrze w żadnym systemie, który znam. Większość opracowań idzie przez kolor: biały to korona, ale ten opis 'chłodu emocjonalnego' sugeruje mi raczej pracę z czakrą gardła albo serca. Pranava, z której czakrą pracowałeś świadomie czy po prostu kładłeś go przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Kriolid jest w litoterapii zaliczany do kamieni liminalnych - tych, które stoją na granicy. Właśnie dlatego rzadko trafia do prostych kategorii. Granica między poruszeniem a spokojem, między uczuciem a obserwacją. Bogumil napisał o chłodzie fizycznym - to ważne, bo mineralny chłód tego kamienia był historycznie używany w Grenlandii dosłownie, nie metaforycznie. Szamańskie zastosowania kryolitu są słabo udokumentowane, ale fragmenty wskazują na używanie go przy stanach gorączkowych i ekstatycznych żeby 'schłodzić' świadomość. Czy ten chłód emocjonalny działa podobnie - wyłącza nadmiar?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Jaromir63 'szamańskie zastosowania kryolitu słabo udokumentowane' - ostrożnie z tym. Z tego co wiem, Inuici używali go jako materiału, nie jako kamienia obrzędowego. Masz jakieś konkretne źródło do tych fragmentów o schładzaniu świadomości? Bo to brzmi jak retroaktywna interpretacja nałożona na minerał.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Bogumil masz rację, że dokumentacja jest cienka. Nie będę twierdzić, że to pewnik - to interpretacje z kilku angielskich opracowań litoterapeutycznych i przyznam, że nie weryfikowałem ich podstaw etnograficznie. Pytanie pozostaje aktualne: czy ten 'chłód' jest cechą użyteczną w praktyce, czy tylko skojarzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@wiesia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam pytanie bardziej praktyczne - czy kriolid można dostać w Polsce? Bo szukałam ostatnio i sklepy ze skałami albo go nie mają, albo sprzedają coś opisanego jako 'syntetyczny kriolit' i nie wiem czy to w ogóle ma jakikolwiek sens energetyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Wiesia.2 syntetyczny kriolit to produkt przemysłowy, nie mineralogiczny. Nie ma sensu energetycznego ani kolekcjonerskiego. Naturalny jest rzadki i drogi. Jak widzisz cenę poniżej 80-100 zł za kawałek, to sprawdź dokładnie - możliwe, że to szkło barwione albo inny biały minerał.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czytam i nie rozumiem jednej rzeczy. Piszecie o 'chłodzie emocjonalnym' - to znaczy, że ten kamień wycisza emocje czy je blokuje? Bo dla mnie to brzmi jak dwie różne rzeczy i nie chciałabym pracować z czymś, co by po prostu odcinało uczucia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Lunaki76 to bardzo dobre pytanie i właśnie o to chodzi w litoterapii - żeby rozróżniać. Wyciszanie to praca z intensywnością emocji, blokowanie to zamrożenie. Kamienie, które blokują, często działają jak tymczasowa ulga, ale potem emocja wraca mocniej. Z opisu Pranawny brzmi to raczej jak spowolnienie i obserwacja. Ale on sam powinien odpowiedzieć.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Lunaki76 dla mnie to zdecydowanie wyciszanie, nie blokowanie. Mogę poczuć emocję, ale jakby z większym dystansem. Nie znika, jest obecna, ale mniej mnie niesie. To trochę jak różnica między byciem w rzece a patrzeniem na rzekę z brzegu.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i jestem sceptyczna, ale ciekawa. To znaczy rozumiem, że odczucia są subiektywne i że kamień sam w sobie jest po prostu minerałem. Ale to co Pranava opisuje - ta zmiana perspektywy, patrzenie z brzegu - to jest coś, czego szukam od dawna przy stanach nadmiernego pobudzenia. Tylko nie wiem czy przypisuję to kamieniowi czy może samej praktyce medytacyjnej, w której kamień jest tylko punktem skupienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Stefcia_Z to uczciwe pytanie i sam go sobie zadaję. Nie wiem ile daje kamień, a ile rytuał skupienia. Ale powiem ci, że z innymi kamieniami przy tej samej medytacji mam inne jakości. Przezroczysty kwarc - ostrzejszy, bardziej analityczny. Kriolid - właśnie to spowolnienie. Może to placebo, może sugestia, ale jakość jest dla mnie wyraźnie różna.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wrócę do rzeczy. Kriolid w tradycji kamieni Arktyki - bo to jest faktyczny kontekst tego minerału - niesie ze sobą coś, o czym tu jeszcze nie padło słowo: izolację. Nie jako coś negatywnego, ale jako właściwość. Arktyka izoluje. Biała pustka, cisza, żaden nadmiar. Jeśli ktoś pracuje z tym kamieniem przy 'chłodzie emocjonalnym', powinien mieć świadomość, że może wzmacniać izolację - zarówno od natłoku, jak i od kontaktu. To ma znaczenie przy doborze kamienia do intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 444

@Opalinka72 to co piszesz trochę mnie przeraża. Czy to znaczy, że osoba która jest już skłonna do zamykania się w sobie nie powinna pracować z tym kamieniem? Bo znam kilka osób z mojego otoczenia i nie chciałabym im polecić czegoś, co to pogłębi.


Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Agaa32 właśnie o to chodzi - dobór kamienia do osoby i sytuacji. Nie każdy kamień jest dla każdego. Kriolid przy chłodzie emocjonalnym jako blokadzie u kogoś, kto już jest odcięty - to może wzmocnić problem. Przy nadmiarze emocji, przy przytłoczeniu - może być pomocny. To jest litoterapia, nie tabletki na receptę. Ale intencja i samoświadomość są tu kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@romek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A pytanie ode mnie konkretne - ile czasu trzeba pracować z kryolitem żeby poczuć efekty? Bo czytam że trzy miesiące, ale to długo. Są jakieś szybsze metody aktywacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Romek 'szybsze metody aktywacji' to nie jest kategoria w litoterapii. Kamień nie ma przełącznika. Trzy miesiące Pranawny to czas pracy, nie czekania na efekt - to różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@romek)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, rozumiem że to nie przełącznik, ale Pranava - jak to wyglądało u ciebie w pierwszych tygodniach? Był jakiś moment kiedy poczułeś że coś się zmienia, czy to przychodziło tak stopniowo że w ogóle nie wiesz kiedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Romek szczerze? Przez pierwsze tygodnie myślałem że nic nie działa. Zmiany były tak subtelne że nie dałoby się ich opisać jako 'efekt'. Dopiero po jakimś czasie - patrząc wstecz - zobaczyłem że coś się przesunęło. Ale to nie był jeden moment. Bardziej jak zmiana ostrości w aparacie, powolna.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale to trochę bez sensu, bo jak masz wiedzieć czy to kamień działa czy po prostu życie idzie do przodu? Nie ma jakiegoś testu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Lowczyni to jest fundamentalny problem całej litoterapii i dobrze, że go stawiasz, bo nikt tu nie powinien udawać, że go nie ma. Nie ma testu. Można prowadzić dziennik, można pracować z jednym kamieniem i bez niego naprzemiennie, można próbować izolować zmienne. Ale gwarancji nie ma i każdy, kto mówi inaczej, coś sprzedaje.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@stefcia_z)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Bogumil pisze jest uczciwe i dlatego go szanuję w tej dyskusji. Ale mam inne pytanie - Pranava, czy próbowałeś kiedyś celowo przerwać pracę z kryolitem i wrócić do jakiegoś innego kamienia żeby porównać? Bo to byłoby chociaż jakieś przybliżenie do testu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Stefcia_Z tak, robiłem właśnie coś takiego. Wróciłem na jakiś czas do obsydianu, który znam od dawna. Jakość energetyczna była zupełnie inna - ostrzejsza, bardziej konfrontacyjna. Potem z powrotem kriolid i ta różnica była dla mnie wyraźna. Oczywiście - moje własne odczucia, nie dowód, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie z obsydianem jest dla mnie ciekawe. Obsydian to kamień, który wielu praktyków opisuje jako wycinający, demaskujący. Kriolid jako jego przeciwieństwo w spektrum działania - to ma spójność. Jeden pokazuje, drugi pozwala patrzeć z dystansu. Czy ktoś jeszcze pracował z obydwoma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Galaktyka_F ja miałem oba w pracy jednocześnie i to był eksperyment, którego bym nie powtórzył zbyt szybko. Obsydian i kriolid w tym samym czasie to jak mieć reflektor i mgłę równocześnie. Jedno chce obnażać, drugie chce zasłaniać. U mnie skończyło się na bardzo dezorientującym stanie przez kilka dni.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 444

@Jaromir63 dezorientującym to znaczy nieprzyjemnym? Czy po prostu trudnym do opisania? Bo trochę się boję takich eksperymentów i chciałabym wiedzieć czy to bezpieczne.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Agaa32 bardziej trudnym niż nieprzyjemnym, choć nie powiem że przyjemnym. Czułem się jakby część mnie chciała wyjaśnień, a część odpychała każde wyjaśnienie. Po kilku dniach rozdzieliłem je w praktyce i zaczęło być spokojniej. Nie twierdzę że to niebezpieczne, ale praca z kontrastowymi kamieniami jednocześnie to nie jest coś dla osób, które dopiero zaczynają.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do kwestii, która tutaj gdzieś się rozmyła. Mówiliśmy o izolacji jako właściwości kriolidu. I teraz Jaromir pisze o dezorientacji przy łączeniu z obsydianem - to się spaja. Kriolid nie jest kamieniem syntezy. On nie łączy, on rozgranicza. Używanie go z kamieniami, które działają przez integrację, to naturalnie będzie tarcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Opalinka72 to jest bardzo ciekawa obserwacja. Czyli według ciebie kriolid powinno się stosować solo, bez kombinowania z innymi kamieniami? Czy to zasada ogólna dla kamieni 'rozgraniczających'?


Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Henryka59 nie twierdzę, że zasada absolutna, bo nic w litoterapii nie jest absolutem. Ale powiedziałabym, że kriolid lepiej poznać osobno najpierw. Zrozumieć jak działa w izolacji, zanim się zacznie testować połączenia. Tak samo jak nie uczysz się jazdy na lodzie podczas wyścigu.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@wiesia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

A skoro wróciliśmy do praktyki - mam pytanie do Bogumila. Pisałeś wcześniej o tym, że naturalny kriolid jest rzadki. Jak w ogóle rozpoznać czy to co się kupuje jest prawdziwe? Bo na allegro widziałam 'kryolit surowy' za 40 zł i nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Wiesia.2 za 40 zł to prawie na pewno nie jest naturalny kriolid mineralogiczny. Naturalny ma specyficzny wygląd - często mlecznobiały, tłusty połysk, łupliwość. Jeśli nie masz pewności, idź do mineraloga lub kupuj od sprawdzonych kolekcjonerów ze zdjęciami certyfikatu. Allegro nie jest miejscem do kupowania rzadkich minerałów bez weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie może głupie, ale - czy do tej pracy z emocjami, o której tu mówicie, trzeba mieć prawdziwy kriolid, czy ta właściwość jest przypisana nazwie i intencji? Pytam bo czytałam że niektóre szkoły mówią, że kamień to tylko symbol i intencja robi całą robotę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Lunaki76 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z najważniejszych pytań w litoterapii. I są szkoły, które odpowiedzą ci bardzo różnie. Część mówi, że minerał ma własną strukturę krystaliczną i to ona wpływa na pole energetyczne. Część mówi, że to intencja pracownika. Większość praktykujących, których znam, trzyma się gdzieś pośrodku.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. I dlatego ta dyskusja kręci się w kółko. Jeśli intencja robi całą robotę, to rozmawiamy o medytacji skupionej, nie o litoterapii. Jeśli mineralny skład ma znaczenie, to wchodzimy w dziedzinę, gdzie przynajmniej próbujemy coś ugruntować. Warto to sobie rozstrzygnąć zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Kartomanta54 u mnie to nie jest rozstrzygnięte i nie udaję, że jest. Doświadczam różnicy między kamieniami przy tej samej intencji. Czy to struktura, czy skojarzenie psychiczne, które sobie zbudowałem - nie wiem. Ale różnica jest i dla mnie to wystarczy do praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inny pogląd na to wszystko. Kriolid to kamień polarny i działa na piąte oko, nie na serce jak tu niektórzy sugerują. Widziałam to w kilku systemach, które znam i raczej bym nie mieszała z kwestią emocjonalną za bardzo. To jest kamień wizji, nie uczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Roksanka_69 a możesz podać te systemy? Bo to ważne skąd pochodzi taki podział. 'Kamień polarny działa na piąte oko' - to może być uzasadnione przez kolor, przez element, przez coś innego. Ale bez źródła to jest po prostu jedna z wielu możliwych interpretacji, nie pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

System, który znam, jest oparty na klasyfikacji według żywiołów i temperatur energetycznych. Kamienie polarne - a kriolid do nich należy przez barwę i geografię złóż - mają przypisanie do czakry trzeciego oka w tym układzie. To nie jest mój wymysł, tylko interpretacja, którą spotkałam w kilku różnych źródłach dotyczących litoterapii skandynawskiej. Ale rozumiem, że bez nazwy źródła to brzmi jak gdybanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Roksanka_69 'litoterapia skandynawska' - czy to jest uznany system z konkretną nazwą i autorem? Pytam serio, bo nie spotkałem tego określenia w żadnym opracowaniu, które znam, a znam ich kilka. Jeśli masz tytuł albo autora, chętnie spojrzę. Klasyfikacja przez geografię złóż to metodologia, którą sam kwestionuję - kriolid wydobywano głównie w Grenlandii, ale to nie znaczy, że kamień 'jest polarny' energetycznie w jakimś ustalonym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

I tu dochodzimy do czegoś, co mnie zawsze interesuje w tych rozmowach. Skąd w ogóle biorą się przypisania czakrowe dla kamieni? Kolor? Miejsce wydobycia? Chemiczny skład? Tradycja przekazywana ustnie? Bo jeśli kolor, to kriolid jest mlecznobiały, co by wskazywało na koronę, nie trzecie oko. Jeśli temperatura energetyczna - to kto i jak ją mierzył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Jaromir63 to pytanie stawiam sobie od dawna i uczciwie mówiąc - nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi. W większości książek, które czytałam, przypisania są po prostu podawane jak fakty, bez wyjaśnienia metodologii. Jeden autor pisze, że ametyst to szósta czakra przez kolor, inny pisze, że przez działanie uspokajające. A co jeśli kolor i działanie wskazują na różne czakry? Który klucz jest nadrzędny?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ten problem, który sprawia, że litoterapia jest trudna do traktowania jako spójny system. Ale może nie musi być spójna systemowo? Może każde podejście jest wewnętrznie spójne i po prostu pracujemy z różnymi mapami tej samej przestrzeni? Nie bronię tego poglądu, tylko go wyciągam na stół, bo widzę, że Roksanka i Jaromir mówią jakby te systemy musiały się zgadzać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Galaktyka_F 'różne mapy tej samej przestrzeni' to brzmi elegancko, ale jeśli mapy prowadzą w przeciwnych kierunkach, to przynajmniej jedna jest błędna. Albo obie są umowne i żadna nie opisuje rzeczywistości obiektywnej. To drugie jest możliwe, ale wtedy cała rozmowa o tym, czy kriolid działa na trzecie oko czy na serce, staje się rozmową o konwencjach, nie o kamieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 509
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wracam do pytania Roksanki, bo ono mnie rzeczywiście zatrzymało. Pracuję z kryolitem przez jakiś czas i nie miałem poczucia pracy z trzecim okiem w klasycznym sensie - wizji, jasności percepcji, tego rodzaju efektów. Mam raczej wrażenie działania na poziomie emocjonalnym, chłodzącym. Ale może to kwestia tego, jak go używam, a nie jego właściwości samych w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

ale jak go używasz? Gdzie go kładziesz, w jakiej pozycji, w jakim czasie? Bo kriolid położony na klatce piersiowej będzie działał inaczej niż na czole. To chyba oczywiste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 509

@Roksanka_69 trzymam go w dłoni podczas medytacji, nie na konkretnym punkcie ciała. To może tłumaczyć różnicę. Ale to też znaczy, że moje obserwacje i twoje mogą być po prostu obserwacjami różnych praktyk, nie różnych właściwości kamienia.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

To co Pranava teraz powiedział jest istotne. Sposób pracy zmienia doświadczenie. I dlatego tak trudno porównywać obserwacje między praktykami, bo rzadko kiedy warunki są zbliżone. Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś pracował z kryolitem w pozycji leżącej, na konkretnym punkcie ciała, przez dłuższy czas? To byłoby bardziej porównywalne niż trzymanie w dłoni kontra leżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że przerywam, bo jestem na początku drogi z kamieniami - czy to znaczy, że trzymanie kamienia w dłoni to mniej 'precyzyjna' forma pracy? Jakoś wydawało mi się, że to standard, ale z tego co tu czytam rozumiem, że jest jednak różnica?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@galaktyka_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Lunaki76 nie powiedziałabym, że mniej precyzyjna - raczej bardziej ogólna. Dłoń to punkt wejścia energii, ale nie kieruje jej konkretnie. Kładzenie kamienia na ciele to próba adresowania go do konkretnego obszaru. Które działa lepiej? To zależy od intencji i od kamienia. Przy kriolicie mam wrażenie, że trzymanie w dłoni może być nawet właściwsze, bo to kamień chłodzący - nie chcesz go może przykładać bezpośrednio do czakr bez wcześniejszego oswojenia.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Galaktyka_F a to mnie trochę niepokoi - co znaczy 'oswojenie' w tym kontekście? Że może być jakiś efekt uboczny jeśli się kryolitu użyje za szybko?


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Wiesia.2 powiedziałbym ostrożnie - nie tyle efekt uboczny, co nieoczekiwana reakcja. Przy moich eksperymentach z kryolitem i obsydianem razem miałem dokładnie to. Nie był to ból ani nic fizycznego, ale nieprzyjemna dezorientacja. Gdybym wcześniej poznał oba kamienie oddzielnie, może bym lepiej rozumiał co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i trochę się boję. Mam w domu kilka kamieni, które dostałam w prezencie i nigdy nie byłam pewna jak z nimi pracować. Czy to znaczy, że samo trzymanie ich bez żadnej wiedzy może coś nieprzyjemnego wywołać? Czy trzeba się jakoś przygotować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Agaa32 samo trzymanie kamienia bez intencji i bez skupienia raczej nie wywoła nic intensywnego. To praca świadoma, z intencją, w medytacji - wtedy kamień staje się katalizatorem i wtedy też można poczuć coś nieoczekiwanego. Bez tego to jest jak trzymanie kawałka minerału, bo nim właśnie jest. Nie chcę umniejszać litoterapii, ale strach jest tu złym doradcą.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: