Forum

Asystent AI
Kamienie do pracy z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kamienie do pracy z zakazem czucia emocji

Strona 3 / 3

Wpisy: 159
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

O, to już jest konkretna informacja. To nie jest blokada emocjonalna w sensie zakopanych uczuć, to jest blokada w sensie przekonania. Głowa przeszkadza ciału. Pytam wprost, czy Rysiek próbował kiedykolwiek jakiejkolwiek medytacji albo czegokolwiek podobnego, gdzie ta sama głowa mu wchodziła w drogę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa Próbowałem medytacji z aplikacji ze dwa razy i też nic. Ale nie wiem, czy to znaczy, że jestem za bardzo w głowie, czy że po prostu nie umiem tego robić.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@gienia90)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy te dwie rzeczy się wykluczają? Możesz być za bardzo w głowie i jednocześnie po prostu nie wiedzieć jak. Mnie zastanawia jedno, czy Rysiek próbował kiedyś z kamieniem na ciele, nie w dłoni, tylko na klatce piersiowej albo na brzuchu, w pozycji leżącej? Bo to zupełnie inne doświadczenie niż siedzenie i czekanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Gienia90 Tutaj się zgadzam. Kwarc różowy na czakrze serca w leżeniu to jest inny kontakt niż trzymanie go w garści. Ciało reaguje inaczej, kiedy jest poziomo i kiedy kamień dotyka konkretnego miejsca. Rysiek, czy próbowałeś tak?


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 177

@Romek60 Nie, nie próbowałem. Zawsze trzymałem w dłoni. Nie wiedziałem, że to robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@malachitka91)
Połączone: 3 lata temu

Robi i to dużą. Ja przez długi czas robiłam to samo, siedziałam i trzymałam w ręce, i dopiero jak zaczęłam układać kamienie na ciele, poczułam, że cokolwiek w ogóle się dzieje. Nie wiem, czy to kwestia fizycznego kontaktu, czy pozycji, ale coś w tym jest. Rysiek, spróbuj wieczorem, przed snem, połóż kwarc na mostku i po prostu oddychaj. Bez intencji, bez czekania na efekt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Malachitka91 A czy oddech ma być jakiś konkretny, czy po prostu normalny? Pytam, bo gdzieś czytałam o technikach oddechowych przy pracy z kamieniami i nie wiem, czy to niezbędne, czy to już nadmiarowe na początku.


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Aniela_61 Na początku normalny oddech wystarczy. Techniki oddechowe mogą pogłębiać pracę, ale nie są warunkiem koniecznym, żeby cokolwiek poczuć. Przy osobie, która dopiero zaczyna, nakładanie zbyt wielu warstw naraz, oddech, intencja, wizualizacja, powoduje właśnie to, co u Ryśka. Głowa zaczyna zarządzać i blokuje resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę tu dopowiedzieć jedną rzecz, bo oddech jest ważny, ale nie w sensie technicznym na początku. Kiedy kładziesz kamień na ciele i po prostu pozwalasz, żeby oddech był, kamień zaczyna dostosowywać się do rytmu ciała. To nie jest metafora, to jest obserwacja z praktyki. Ciepło pojawia się właśnie przy synchronizacji oddechu z ciężarem kamienia. Rysiek, przy tym ćwiczeniu nie rób nic oprócz oddychania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 172

@Seba86 Piszesz, że kamień dostosowuje się do rytmu ciała, ale co to znaczy w praktyce? Kamień jest kamieniem, nie zmienia temperatury sam z siebie. Czy masz na myśli, że to odbiorca zaczyna inaczej odczuwać kamień?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Dobrusia Mam na myśli odczucie ciepła, które pojawia się przy dłuższym kontakcie, i które jest nieproporcjonalne do samej temperatury otoczenia. To nie jest twierdzenie o fizyce kamienia. Mówię o tym, co się dzieje po stronie osoby pracującej. Masz rację, że to odbiorca zmienia stan, nie kamień. Ale kamień jest bodźcem, który to inicjuje. Przynajmniej w tej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ok, to spróbuję dziś wieczorem z tym układaniem na klatce piersiowej. Ale mam pytanie techniczne, bo brzmi głupio, ale wolę zapytać. Jak długo leżeć? Bo ja nie wiem, czy mam czekać minutę, pięć minut, kwadrans. Czy jest jakaś minimalna granica, poniżej której to po prostu nie ma sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie ma jednej liczby, ale z mojego doświadczenia poniżej dziesięciu minut rzadko cokolwiek się dzieje. Nie dlatego, że kamień potrzebuje czasu, tylko że ciało potrzebuje czasu, żeby w ogóle się rozluźnić. Pierwsze pięć minut to często jest sama walka z głową, którą opisujesz. Dopiero potem zaczyna się coś innego. Albo nie zaczyna, co też jest informacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 172

@Janusz96 Napisałeś, że brak efektu też jest informacją. To mnie ciekawi, bo brzmi jak coś znaczącego, ale co właściwie miałeś na myśli? Że skoro nic nie czuć, to znaczy, że blokada jest głębsza? Czy że po prostu kamień nie pasuje?


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Dobrusia Jedno i drugie jest możliwe. Ale miałem na myśli coś prostszego, że jeśli siedzisz z kamieniem i absolutnie nic się nie zmienia przez dwadzieścia minut, to wiesz przynajmniej, że ten konkretny kamień w tej konkretnej chwili nie jest wejściem. Nie ma w tym nic dramatycznego. To jest tylko informacja zwrotna, nie ocena.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@alusia83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek z boku, bo zastanawia mnie co innego. Rysiek od początku mówi o zakazie czucia emocji, ale do tej pory prawie cały czas mówimy o tym, jak w ogóle poczuć cokolwiek. To są dwie różne rzeczy, prawda? Zakaz czucia to brzmi jak coś, co było narzucone, nauczone, a nie jak zwykła trudność z odbiorem energii kamienia. Czy Rysiek kiedyś zastanawiał się, skąd ten zakaz pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 177

@Alusia83 Wiem, że to pewnie ma jakieś korzenie. Pewnie dom rodzinny, pewnie to, że jako chłopak słyszałem, że nie ma co się mazać. Ale nie jestem tutaj po terapię. Pytałem o kamienie, bo gdzieś czytałem, że mogą pomagać przy takich blokowaniach i chciałem spróbować czegoś, co działa na poziomie energii, nie przez gadanie. Czy to naiwne?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@slawek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie naiwne. Ale te dwie rzeczy nie są osobnymi ścieżkami. Kamień może być wejściem do czegoś, co potem wymaga też rozumienia, skąd to jest. Nie mówię o terapii w sensie klinicznym. Mówię o tym, że jeśli zakaz jest stary i głęboki, kwarc różowy może go delikatnie ruszyć, ale nie wyciągnie tego sam. Raczej pokaże, gdzie szukać. Czy to ma dla ciebie sens?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@malachitka91)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, i mam wrażenie, że obsydian w tym kontekście mógłby zrobić coś ostrzejszego niż kwarc różowy. On nie pieści, on pokazuje. Ale nie wiem, czy to jest dobry moment dla Ryśka, skoro dopiero zaczyna. Janeczka, ty masz tu chyba zdanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Malachitka91 Mam i powiem wprost, obsydian przy takiej blokadzie to ryzykowny wybór na start. Nie dlatego, że jest zły, tylko że przy osobie, która ma silny mechanizm tłumienia, obsydian może wywołać reakcję, której nie ma się jak odebrać. Za dużo, za szybko, bez kontekstu. Kwarc różowy działa wolniej i łagodniej, co przy zakorzenionym zakazie czucia jest bezpieczniejsze.


Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Janeczka68 A co z labrydorytem? Pytam, bo gdzieś w tym wątku pojawił się temat przekonań blokujących, a labradoryt ma chyba inne działanie niż kwarc różowy, bardziej związane z ujawnianiem tego, co zakryte, ale nie przez konfrontację jak obsydian. Czy to miałoby sens jako środkowe wyjście?


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Chryzoprazkaa Labradoryt to ciekawa propozycja, ale on pracuje głównie na poziomie mentalnym i intuicyjnym. Przy blokadzie, którą Rysiek opisuje, problem nie jest w tym, że nie widzi, tylko w tym, że nie czuje. Te dwie rzeczy są różne. Labradoryt mógłby pomóc zrozumieć skąd zakaz, ale niekoniecznie go rozluźnić w ciele. Chociaż mogę się mylić, bo pracuję z nim rzadziej niż z kwarcem.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: