Forum

Asystent AI
Wielkie Arkany a kr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielkie Arkany a kryzys wiary - karty dla szukających

Strona 3 / 3

Wpisy: 245
(@dewanna)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to co Faustynka teraz powiedziała jest ważniejsze niż samo zdarzenie z Pustelnikiem. że przyznaje, że mogła pamiętać wybiórczo. W pracy z Wielkimi Arkanami w kryzysie wiary ta uczciwość wobec siebie jest absolutnie kluczowa. Bo kryzys często sprawia, że desperacko szukamy potwierdzenia i widzimy wzorce, których nie ma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Dewanna Ale czy to nie dotyczy całej tej pracy w ogóle, nie tylko kryzysu? znaczy - zawsze mogę pamiętać wybiórczo, zawsze mogę dopasować interpretację. co sprawia, że praca z Wielkimi Arkanami ma jakiś sens jeśli mogę siebie cały czas okłamywać? 🙂


Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Eweliniunia_H To jest pytanie, które filozofia zadaje od dawna o każdą introspekcję. Dziennik też możesz pisać wybiórczo. Rozmowę z przyjaciółką też możesz pamiętać wybiórczo. Karty nie są tutaj gorsze ani lepsze od innych metod samoobserwacji. Ale mają jedną zaletę - coś zewnętrznego inicjuje skojarzenie, nie twoja własna myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam głupie pytanie. Czy jak ktoś jest w kryzysie wiary, to wogóle powinien sięgać po karty? Bo mam wrażenie, że to trochę jak pytanie chorego co lubi jeść - ma odpowiedź, ale niekoniecznie trafną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Rezeda65 To nie jest głupie pytanie, ale myślę, że metafora trochę kuleie. Kryzys wiary w kontekście tarota to nie choroba, ktura zaburza odczyt. To bardziej jak - siadasz do rozmowy, kiedy masz coś naprawdę ważnego do powiedzenia. Właśnie wtedy karty mogą dać coś innego niż przy rutynowym ćwiczeniu


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Mam inne zdanie. Myślę, że kryzys wiary to akurat zły moment na karty, bo interpretacja jest zabarwiona tym, czego desperacko szukasz. Żeby dobrze czytać, potrzebujesz troche neutralności. A w kryzysie tej neutralności po prostu nie ma. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1565

@Gozdzika Nie zgodziłabym się z tezą o neutralności jako warunku. W tradycji tarota nie ma czegoś takiego jak 'neutralny moment'. Każde pytanie do karty jest zabarwione emocją. Kwestia nie jest, żeby emocję wyeliminować, ale żeby ją rozpoznać i uwzględnić w odczycie. Kryzys wiary jest emocją jak każda inna - głębszą może ale nie dyskwalifikującą


Odpowiedz
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Lady To brzmi spójnie ale mam wątpliwość. Jesli kryzys wiary to emocja jak każda inna, to po co w temacie wątku sa w ogóle 'Wielkie Arkany dla szukajacych'? Co takiego mają te konkretne 22 karty, czego nie mają zwykłe Male Arkany przy odczytywaniu kryzysu?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To pytanie Albinka wraca do czegoś, o czym pisałyśmy duzo wczesniej w tym wątku. wielkie Arkany mają tę specyfikę, że nie mówia o sytuacjach, tylko o stanach i przejściach. kryzys wiary to właśnie przejście, nie sytuacja. Dlatego Papieżyca, Głupiec albo Pustelnik mówią tu innym językiem niż Trójka Mieczy. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Fluorytka.1 To co napisałaś o przejściach a nie sytuacjach - to mnie uderzyło. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówisz, że Małe Arkany opisują co się dzieje, a Wielkie Arkany opisuja to, przez co się przechodzi wewnętrznie? Czy dobrze to łapię? 😛


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 370

@Rezeda65 Dokładnie tak to rozumiem. Pięć Mieczy mówi ci coś o konflikcie, który masz przed sobą. Ale Wieża mówi o tym, że coś w tobie się wali. To zupełnie inny poziom. I w kryzysie wiary to drugie jest chyba bliższe prawdy niż pierwsze


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

kurczę, chcę tu coś dodać do tego wątku, bo myślę, że za dużo upraszczamy to rozróżnienie. Małe Arkany też potrafią dotknąć czegoś głębokiego - Ósemka Mieczy to klasyczny przykład uwięzienia we własnym umyśle. Więc pytanie nie brzmi 'Wielkie czy Małe', tylko: co w danym momencie bardziej przemawia do konkretnej osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Pietruszka no, to ma sens, ale właśnie w tym kontekście - Azuryt pracuje z Papieżycą, bo sama ją wylosowała. Czyli jakby to nie byl wybór, co przemawia, tylko to, co wyszło. Czy uważasz, że w kryzysie wiary powinno się celowo wybierać kartę do pracy, czy losować?


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Eweliniunia_H To zależy od tego, do czego chcesz karty użyć. Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć - losujesz. Jeśli chcesz pracować z konkretną energią albo symbolem - wybierasz. W kryzysie wiary oba podejścia mają sens, tylko mają różne pytania wyjściowe.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, to ciekawe pytanie. Ja losowalam, bo nie wiedziałam co wybrać. Ale teraz zastanawiam się, czy gdybym wybrała świadomie - czy to byłoby inne doswiadczenie? Czy wybierając sama, nie narzuciłabym od razu interpretacji zanim jeszcze zaczełam?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

no cóż, ale wroćmy do czegos, co zostało pominięte. W temacie wątku jest 'karty dla szukających' i to 'szukających' mnie zatrzymuje. Bo szukanie wiary to nie to samo co szukanie odpowiedzi na pytanie. Wiara to nie jest coś, co karta ci da albo potwierdzi. Skąd w ogóle ten pomysł, że Wielkie Arkany mają coś wspólnego z wiarą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Gozdzika A jak rozumiesz 'wiarę' w tym kontekście? Bo jeśli mówisz o wierze religijnej, to masz rację, że to inne terytorium. Ale kryzys wiary w sensie - utrata zaufania do czegokolwiek, do sensu, do siebie - to już jest dokładnie to, czego dotykają Wielkie Arkany.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 253

@Fiolkowa58 No to właśnie pytam, bo nie wiem, w którym sensie Azuryt używa tego słowa. I myślę, że to jest ważne zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moje pytanie o wiarę dotyczyło konkretnie takiego poczucia, ze nie ma sensu nic robić bo nie wiadomo w co w ogóle wierzyć - ani w siebie, ani w jakikolwiek kierunek. Nie chodzi mi o religie. Bardziej o coś, co mozna by nazwać utratą orientacji. I wlaśnie wtedy siegnełam po karty


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

ej, to co Azuryt opisuje brzmi trochę jak paraliż decyzyjny, a nie tylko kryzys wiary. Pytam, bo to ważne do rozmowy o kartach - czy chciałaś przez karty znaleźć kierunek, czy raczej po prostu cokolwiek poczuć, żeby nie być w tej pustce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Kunisia Szczerze - chyba to drugie. Nie szukałam odpowiedzi. Szukałam czegokolwiek, co sprawi że coś poczuję. I Papieżyca to dała. Nie wiem czy to 'poprawne' użycie tarota, ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dewanna)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne, co mówi Azuryt. I muszę tu powiedzieć coś, co może zabrzmieć ostro - nie każde użycie tarota musi być 'poprawne' według jakiegoś podręcznika. jeśli karta dała ci kontakt z własnym odczuciem w momencie, gdy byłaś odcięta od wszystkiego, to jest to całkowicie uzasadnione użycie. Nie ma sensu mierzyć tego kryterium wróżbiarskim


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Dewanna Ale to trochę otwiera drzwi do wszystkiego, nie? Jeśli każde użycie tarota jest dobre, jeśli coś poczujesz, to po co w ogóle jakieś systemy, symbole, Wielkie Arkany kontra Małe? Wszystko staje się subiektywne do tego stopnia, że każda karta jest dobra.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1565

@Albinek.x Nie, to nie znaczy że kazda karta jest jednakowo dobra w każdej sytuacji. Dewanna nie powiedziała że wszystko jest rownoważne. Powiedziała, że kryterium 'poprawności' nie jest tu najważniejsze. To różnica. Symbolika Wielkich Arkanów jest głębsza i bardziej wieloznaczna wlaśnie dlatego że te karty były projektowane do pracy z archetypami, nie z codziennymi zdarzeniami


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@promyczkaa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ze wrócę do czegoś sprzed kilku postów, ale to pytanie Kunisi mnie nie opuszcza. Pytała czy Azuryt chciała znalezć kierunek czy cokolwiek poczuć. I teraz mysle - czy Wielkie Arkany wogóle mogą dać kierunek? Czy one nie są bardziej o tym, żeby cos poczuć i zobaczyc, niż żeby dostać odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Promyczkaa Z mojego doświadczenia - Wielkie Arkany rzadko dają mi odpowiedź w stylu 'zrób to i to'. Częściej dostanę obraz albo skojarzenie, które potem pracuje w tle. Papieżyca dla mnie to jest karta, ktura mówi 'jest więcej niż to, co widzisz'. Ale to jest bardzo niekonkretne jako kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

ojej, wchodze tutaj z boku bo zastanawia mnie cos innego. Azuryt mowila wczesniej ze nie potrafi wizualizowac i ze wiele instrukcji tego wymaga. Nikt nie podal jej jeszcze konkretnej alternatywy. Moze zamiast gadac o filozofii wiary pogadajmy o tym co ona moze zrobic praktycznie jak nie umie wizualizowac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 75

@Lutoslaw Tak, to bylo moje pierwotne pytanie i trochę się zgubiłam w tej rozmowie. Rzeczywiście - co zamiast wizualizacji? Bo kiedy patrzę na Papieżycę i staram sie ją 'zobaczyć' wewnętrznie, to czuję tylko presje, że robie to zle.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To wracamy do sedna. Azuryt, wizualizacja to jeden ze sposobów wchodzenia w kontakt z kartą, ale nie jedyny. spróbuj zamiast tego opisać kartę słowami - na głos albo w notatniku. Co widzisz, co ci to przypomina, co czujesz w ciele patrząc na konkretny element. To nie wymaga żadnego wewnętrznego obrazu, tylko uwagi na to, co jest przed tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę w środek, ale własnie przeczytałam cały wątek i utknęłam na tym co napisała Pietruszka. Opisywanie karty słowami - to znaczy dosłownie na głos mówic co widze na obrazku? Jak do dziecka opisujesz ilustrację? Brzmi dziwnie, ale... może o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Rezeda65 Dokładnie tak. Dosłownie. 'Widzę kobietę siedzącą między dwiema kolumnami. Ma koronę. Trzyma księgę.' I potem - co ci to przypomina, co czujesz mówiąc to na głos. Dziwność tego ćwiczenia jest często właśnie tym co je uruchamia. Azuryt, próbowałaś już czegoś w tym stylu?


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@azuryt)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie próbowałam, ale teraz myślę że to może być coś dla mnie. Mam jedno pytanie - czy to lepiej robić mówiony czy pisać? Bo mówieniu na głos się troche opiera, nie wiem czemu.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Ja pisałam. Przez długi czas tylko pisałam, bo mówienie na głos wydawało mi się... sztuczne. A potem zrobiłam odwrotnie i okazało się, że mówienie daje coś innego - jakieś inne tempo, inne skojarzenia. Ale to nie jest zasada. Azuryt, co bardziej lubisz - pisać czy mówić, kiedy próbujesz coś przemyśleć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Faustynka_08 To ciekawe, że tempo robi różnicę. Sama to zauważyłam przy notatkach - kiedy piszę odręcznie, zatrzymuję się w innych miejscach niż kiedy piszę na komputerze. Zastanawiam się, czy przy karcie to nie jest podobne - zatrzymujesz się na innym elemencie obrazu zależnie od medium.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale tutaj wychodzi inne pytanie, które mnie trochę gryzie. Czy opisując kartę słowami, nie przyklejasz jej od razu własnego znaczenia, zanim jeszcze 'wejdziesz głębiej'? Mówisz 'kobieta z koroną' i już masz jakieś skojarzenia z koroną, z kobietą. To nie zakłóca tego co karta 'chce' powiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Albinek.x A co to znaczy, że karta 'chce' powiedzieć? To jest właśnie pytanie które decyduje o całym podejściu. Jeśli uważasz że karta ma jedno obiektywne znaczenie, które możesz zakłócić - to jedno. Jeśli uważasz, że karta jest lustrem - to twoje skojarzenia są celem, nie przeszkodą. :>


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Ja tego nie rozumiem do końca. tzn. rozumiem co piszesz Fiolkowa58 ale mam wrazenie, ze jeśli karta jest tylko lustrem, to czytasz siebie, nie kartę. I po co wtedy w ogóle talia, symbolika, Wielkie Arkany - skoro i tak wychodzi to co ty wnosisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 253

@Dagma ojejku, no właśnie, i tu jest dla mnie sedno tej dyskusji. Jeśli Azuryt patrzy na Papieżycę i czuje coś - skąd wiadomo, że to karta zadziałała, a nie po prostu moment skupienia na czymkolwiek? Świeca by wystarczyła. Albo kamień. Co robi ten konkretny obraz?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: