Forum

Asystent AI
Tarot a zmiana zawo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a zmiana zawodu - rozkład do przejścia między pracami


Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, cześć wszystkim. Mam trochę chaotyczną sytuację i nie wiem od czego zacząć, więc piszę tutaj. Od kilku miesięcy wiem, że muszę zmienić pracę, ale nie chodzi tylko o stanowisko czy branżę - czuję że zmienia się coś głębszego we mnie. Jakby stara wersja mnie już nie pasowała do tego, co teraz czuję i chcę robić. Zaczęłam pracować z tarotem jakiś rok temu i zastanawiam się, czy jest jakiś konkretny rozkład, który pomógłby mi to poukładać. Nie chodzi mi o to, żeby karty powiedziały mi 'idź do tej firmy', ale żeby pomogły mi zrozumieć co się naprawdę dzieje w środku i dokąd to zmierza. Ktoś miał podobne przejście i korzystał przy tym z tarota? ^^


Odpowiedz
35 odpowiedzi
Wpisy: 568
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Opisujesz coś, co w tarocie pojawia się bardzo wyraźnie - zmiana, ktura zaczyna się od środka, a dopiero potem wychodzi na zewnątrz. Zanim zaproponuję konkretny rozkład, chciałabym wiedzieć więcej. Mówisz, że stara wersja ciebie 'nie pasuje' - czy masz jakiś pomysł, co ją zastępuje? Bo to kluczowe przy doborze układu. Inaczej kladzie się karty dla kogoś, kto wie, dokąd idzie, a tylko potrzebuje potwierdzenia, a inaczej dla kogoś, kto jest dopiero w środku przejścia i nie widzi jeszcze drugiego brzegu. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Helenka50 Szczerze? Bardziej to drugie. Czuję że stary brzeg odpłynął, ale nowego jeszcze nie widać. Mam kilka kierunków, które mnie ciągną, ale każdy z nich to inne życie, i nie wiem, który jest 'mój'. Stąd moje pytanie - czy tarot może pomóc właśnie w takim momencie zawieszenia, czy lepiej poczekać, aż coś się skrystalizuje?


Odpowiedz
Wpisy: 568
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wlaśnie w takim momencie tarot działa często najlepiej, bo nie ma gotowej odpowiedzi, którą podświadomie chcesz potwierdzić. Jesteś naprawde otwarta. Powiedziałabym, ze klasyczny Celtycki Krzyz jest tu trochę za cięzki - daje dużo informacji, ale przy takim rozchwianiu może bardziej pogmatwać niż pomóc. Ja bym zaczęła od czegoś prostszego: trzy karty na os czasu, ale nie przeszłość-teraźniejszośc-przyszłość, tylko: 'co odchodzi', 'co trwa', 'co przychodzi'. To bardziej odpowiada temu, co opisujesz. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

ehh, ja bym jeszcze dodała do tego rozkładu czwartą kartę - coś w rodzaju 'czego nie widzę'. Sama tak robię przy większych zmianach i zawsze wychodzi z niej coś, czego kompletnie nie brałam pod uwagę. Przy zmianie zawodu często jest tak, że blokada nie leży tam, gdzie myślimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Wahadelka A skąd wiesz, jak interpretowac tę czwartą karte? Pytam, bo to mi się wydaje bardzo subiektywne - jedna osoba powie, ze to cień, inna ze to zasób, którego nie używa. Jak ty to odczytujesz w praktyce?


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Romcia03 Stawiam ją zawsze w pozycji leżącej, odwróconej od siebie, i pytam dosłownie: co jest przede mną, czego nie chcę zobaczyć. potem patrzę na kartę i staram się nie racjonalizować pierwszej reakcji. wiem, że to brzmi prosto, ale właśnie o to chodzi


Odpowiedz
Wpisy: 568
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie jestem pewna, czy ta metoda z odwracaniem karty od siebie ma jakieś głębsze uzasadnienie w tradycji tarota, czy to raczej intuicyjna technika? Pytam bez złośliwości, tylko chce rozróżnić, co jest systemowe, a co autorskie. Dla osoby, ktura dopiero zaczyna, to może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że trochę uciekamy od tego, co napisała autorka wątku. to zdanie o tożsamości, ktura się zmienia - to jest clou. i tarot może to ładnie uchwycić, ale zastanawiam się, czy nie warto do tego rozkładu włączyć też pytania o wartości, a nie tylko o zawód. Bo zawód to zewnętrzna forma, a tożsamość to coś głębszego. Który Wielki Arkan najczęściej pojawia się wam przy tego typu pytaniach o zmianę?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@genek74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, można zapytać coś podstawowego? Nie do końca rozumiem, jak działa to pytanie do kart. Tzn. czy ktoś musi głośno zadać pytanie przed ciągnięciem, czy to tylko w myślach? I czy jeśli pytanie jest niejasne, to karty też dają niejasną odpowiedź, czy jakoś to omijają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 82

@Genek74 Mnie też to ciekawi, bo w runach, którymi się zajmuję, mówi się że im precyzyjniejsze pytanie, tym czytelniejszy przekaz. Ale nie wiem, czy w tarocie jest tak samo - może ktoś tu wie więcej?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 568

@Genek74 Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, bo szkoły się róznią. Część praktyków mówi glośno, częśc zapisuje pytanie na kartce przed rozkladem. To, co jest wazniejsze, to intencja i skupienie, nie forma. Ale wrócę do oryginalnego watku, bo to dla niego ważne - przy zmianie tozsamości pytanie nie musi być precyzyjne. Ono może brzmieć: 'co teraz kształtuje moja droge'. I to wystarczy


Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Helenka50 To trochę mnie uspokaja, bo balam się, że źle zadam pytanie i w ogóle nie uda się nic odczytać. A wracając do tego rozkładu - czy bys mogła powiedzieć, jak konkretnie rozkładać te trzy karty? Tzn. czy mają być w linii, czy w jakimś układzie przestrzennym?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@topielica_77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie troche denerwuje, jak takie rozmowy zamieniają się w wykłady o technikach. Pytałaś, czy tarot może pomóc w przejściu między pracami - może po prostu usiądź, przetasuj i ciągnij? jak będziesz za dużo myśleć o metodzie, to karty i tak nic nie powiedzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 568

@Topielica_77 Rozumiem tę niecierpliwość, ale przy takiej zmianie jak ta, którą opisuje autorka, nieprzemyślany rozkład może dać odpowiedź na zupełnie inne pytanie niż to, które chciałaś zadać. Wolę chwilę poczekać i dobrze ustawić intencję niż ciągnąć w kółko i się frustrować, że nic nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Ja przy zmianie zawodu zawsze polecam rozkład podkowy, siedem kart. Daje naprawdę pełny obraz sytuacji, co za tobą, co przed tobą, co możesz, czego nie możesz. Robiłam to kilka razy i zawsze trafiało w sedno. Myślę, że trzy karty to za mało przy tak poważnej decyzji 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Wrozka matko, podkowa to klasyk ale czy przy pytaniu o tożsamość, a nie o konkretną decyzję, nie ginie troche ten głebszy wymiar? Mam wrażenie, ze podkowa dobrze działa, kiedy jest jakiś wybór do podjecia, a tutaj autorka mówi raczej o procesie, który się toczy, a nie o decyzji zero-jedynkowej.


Odpowiedz
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Telepatka78 Zgadzam się z tym rozróżnieniem. Przy procesie ja bym sugerowała nawet serię rozkładów w czasie - np. raz na kilka tygodni te same trzy pozycje, żeby śledzić, jak obraz się zmienia. To daje poczucie ruchu, a nie tylko jedną fotografię.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Seria rozkładów w czasie to ciekawy pomysł, ale jak potem nie wpaść w pułapkę, że przy każdym kolejnym rozkładzie szukasz potwierdzenia tego, czego już chcesz? Bo przy zmianie tożsamości jest chyba ryzyko, że będziesz ciągnąć tak długo, aż wyjdzie to, co chcesz zobaczyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Romcia03 O, to właśnie mój strach. Już raz ciągnęłam kartę kilka razy z rzędu, bo nie podobało mi się to, co wyszło, i w końcu nie wiedziałam, którą wziąć. Jak sobie z tym radzicie? Czy jest jakaś zasada żeby się przy tym nie kręcić w kółko?


Odpowiedz
Wpisy: 568
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo ważne że to nazwałaś. Ciągnięcie kilka razy z rzędu to klasyczna pułapka i prawie każda z nas przez to przechodziła. Zasada, której trzymam się od lat: pierwsza karta to odpowiedź. Jeśli nie rozumiesz - pytasz o wyjaśnienie drugą. Ale nie ciągniesz 'zamiast'. I zapisujesz wszystko, nawet jeśli nie podoba ci się to, co widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@topielica_77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale właśnie - jak masz zapisać coś, czego nie rozumiesz? Bo ja jak ciągnę i wychodzi mi karta, która zupełnie do mnie nie przemawia, to co mi da zapis?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 568

@Topielica_77 I to jest dobre pytanie, serio. Zapisujesz właśnie to: 'nie rozumiem'. Data, karta, pierwsze odczucie, nawet jeśli jest nim dezorientacja. Sens często przychodzi po kilku dniach. Ale to trochę inna rozmowa, bo tutaj chodzi o konkretny rozkład dla Elary, nie o dziennik.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy więc do jej pytania. Bo ona napisała, że ciągnęła kilka razy bo nie podobało jej się to, co wyszlo. Elaro, możesz powiedzieć, jaka to była karta? Albo jakiego rodzaju odpowiedź cię wtedy niepokoila?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Romcia03 Wyszedł mi Księżyc. i jakoś tak... przestraszyłam się. pomyślałam że to zły znak, że coś jest ukryte, że nie widzę czegoś ważnego. Więc ciągnęłam dalej. W sumie nie wiem, czy to była dobra interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Ksieżyc przy pytaniu o zmianę zawodu to wcale nie jest zły znak. To karta złudzenia i nieświadomości ale też intuicji. Przy takim pytaniu jak twoje, Elaro, to wręcz logiczne, ze wychodzi - jestes dokładnie w tej fazie. Ja bym to wzięla jako potwierdzenie, że pytanie jest we właściwym momencie zadane


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Wahadelka Poczekaj, bo to trochę duże uproszczenie. Księżyc to też karta dezorientacji i lęku, który zniekształca obraz sytuacji. Może właśnie to ją przestraszyło, bo cos trafnie chwyciło? Nie zawsze 'logiczne, że wychodzi' znaczy 'potwierdza dobry moment'. Skąd ta pewnosć?


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Telepatka78 No dobra, może powiedziałam to zbyt pewnie. Ale podtrzymuję, że Księżyc nie jest od razu złowróżbny. To zależy od kontekstu całego rozkładu i od pozycji. A tutaj Elara ciągnęła w zasadzie bez rozkładu, prawda? Czyli jedna karta bez pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to było bez zadnego rozkładu. Po prostu zadałam pytanie w myślach i wyciągnęłam. Teraz rozumiem, że to mogło być bez sensu metodologicznie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@genek74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja mam może glupie pytanie, ale co to znaczy 'bez pozycji'? Czy karta znaczy inaczej w zależnosci od tego, gdzie leży na stole? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 568

@Genek74 Tak, dokładnie. W rozkładzie każda pozycja ma przypisane znaczenie - na przykład 'co cię blokuje', 'czego chcesz', 'co możliwe'. Ta sama karta w pozycji 'blokada' i w pozycji 'cel' mówi coś innego. Jedna karta bez pozycji to jak jedno słowo bez zdania - może znaczyć wszystko i nic


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Helenka50 To teraz rozumiem, dlaczego moje losowania zawsze wyglądają jak losowanie. Ciągnę i patrzę, i nie wiem, co mam z tym zrobić


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

ehh, wróćmy do Elary, bo troche odeszlismy. Elaro, skoro Księżyc cię przestraszył - czy teraz, po tym, co napisaly tutaj inne osoby, widzisz to inaczej? Pytam, bo mam wrażenie, że twój lęk przed błędną interpretacja może być ważniejszą informacją niż sama karta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Gonia_C ojejku, szczerze? Trochę tak. Ale też zastanawiam się, czy nie robię teraz tego samego - szukam interpretacji, która mi bardziej odpowiada. Bo 'Księżyc jako potwierdzenie właściwego momentu' brzmi lepiej niż 'Księżyc jako dezorientacja'.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

eh, to jest naprawdę uczciwe spostrzeżenie. I w sumie odpowiada na moje wcześniejsze pytanie o pułapkę w serii rozkładów. Jeśli jesteśmy w stanie zreinterpretować jedną kartę tak, żeby nam pasowała, to co dopiero serię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 194

@Romcia03 Z tym sie zgadzam ale nie wiem, czy odpowiedzią jest rezygnacja z tarota w takich momentach. Może raczej chodzi o to, żeby mieć kogoś z zewnątrz do rozmowy o rozkładzie? Ktoś, kto nie jest emocjonalnie w środku tej zmiany, zobaczy inaczej.


Odpowiedz
Udostępnij: