Forum

Asystent AI
Wielkie Arkany a fa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielkie Arkany a fazy księżyca - karty z cyklami naturalnymi

Strona 2 / 3

Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Solstice i dodam jedno. Przy osobie z depresją robiłabym czytanie z pytaniem "co ja mogę zrobic" albo "jak moge być teraz obecna", a nie "co z nim będzie" czy "kiedy wyzdrowieje". Te pytania są poza zasięgiem katr i mogą tylko frustrować. Co do rytualow, to bym zostawila to na bok, dopóki nie zobaczysz, że ta osoba jest stabilna i świadoma. xd


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Nie chcę gasic dobrego impulsu, ale szczerze, jak ktos bliski ma depresje, to żaden rtyuał ani czytanie nie da mu realnej pomocy. Rozumiem że to wynika z troski i bezsilności. Ale czy nie lepiej skupic energie na tym, żeby ta osoba miała dobrego terapeute, niż na synchronizowaniu czytania z fazami księżyca? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Wahadelka.pl Oczywiscie że jest pod opieka lekarza to nie jest alternatywa. Mnie chodzilo bardziej o to, czy moge cos zrobić dla siebie żey lepiej go wspierrac i nie czuć się tak bezsilna. Może źle to napisałam.


Odpowiedz
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Egzorcystka87 Rozumiem cie teaz lepiej i to ma sens. Czytanie dla siebie z pytaniem jak wspierac bliską osobe to cos zupelnie innego niz proa naprawienia kogoś przez rytuał. przy takim pytaniu karty moga być naprawde pomocne bo zmuszaja do refleksji nad własną postawą.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

kurcze wracam do glownego wątku, bo mam wrażenie, że nie dokończyliśmy sprawy tematycznej. Kartomanta mówił o przypisaniach w Thocie, ale nie poruszyliśmy jeszcze tego jak się mają przypisania astrologiczne do konkretnych faz. To znaczy, czy Slonce jako patron Słońca lepiej "pracuje" w pełni niż w nowiu, bo pelnia jest kiedy Słońce i Księżyc są po przeciwnych stronach? Czy to wogóle jest używane w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Pawelek.2 Uzywam tego, ale ostrożnie, bo to szybko robi sie bardzo zlożone. Krótko, tak, Słońce przy pelni jest w opozycji do Ksieżyca, więc jest pewne napiecie miedzy swiadomym a nieswiadomym. Czytanie z kartą Słońce przy pełni czesto daje obraz tego co jest widoczne i co chcemy pokazać swiatu ale z pytaniem czego nie widzimy. To cos innego niż Słońce przy nowiu, gdzie wszystko jest bardziej skierowane do wewnatrz.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

oj pawelek trafił w coś ważnego i cieszę się że wracamy do sedna. Właśnie o to mi chodzilo kiedy zaczynałam ten wątek. Wielkie Arkanny nie są statycznymi symbolami ich znaczenie pulsuje razem z cyklem. I nie dotyczy to tylko Księżyca ale całego astronomicznego kontekstu w jakim się znajdujemy. Słońce w opozycji do Ksiezyca przy pełni to zupełnie inna ramka interpretacyjna niż Slonce w koniunkcji przy nowiu


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, melanijka poruszyla cos, o czym rzadko sie mowi, czyli że cykl księżycowy to tylko jeden z rytmów astronomicznych, z którym można pracowac. mam pytanie do calej grupy: czy ktoś probował synchronizować czytania z węzłami księżycowymi? Bo Głowa i Ogon Smoka to punkty, które w astrologii maa badzo wyrazne przypisania karmiczne, a przy kartach rzadko ktoś o tym wspomina.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Swiatowid91 Węzły to temat rzeka i nie jestem pewna, czy to nie rozmyje za bardzo tej dyskusji. Ale powiedz, jak to w praktyce stosujesz? Bo w przypadku faz księżyca mamy wyrazny rytm wizualny, księżyc wisi na niebie i wiadomo co to jest. Węzly są abstrakcyjne, matematyczne. Jak to przekłada się na moment, w którym siadasz z kartami?


Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Filomena.1 Racja, że są abstrakcyjne, ale śledze je przez aplikację astrologiczną i mam zaznaczone, kiedy Slonce lub ważne planety aspektuja węzły. I wtedy czytania mają dla mnie inny charakter, bardziej... długofalowy. Jakby karty bardziej mówily o wzorcach niż o biezacej sytuacji. Ale przyznam że to moze być sugestia wynikająca z wiedzy, że pracuję z węzłami 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

kurczę ten wątek o węzłach jest o tyle sensowny, że Hermit i Wheel of Fortune w Thocie mają wyraźne powiązania z Saturnem i Jowiszem, kture rządzą cyklami długofalowymi. ale właściwie wróćmy na chwilę do kwestii, którą Melanijka skwitowała haslem o "całym astronomicznym rytmie". co konkretnie miałaś na myśli poza księżycem? Jakieś inne rytmy, z którymi pracujesz regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Kartomanta dobrze pyta. Miałam na myśli głównie przesilenia i równonoce jako naturalne punkty zwrotne przy których Wielkie Arakny nabierają innego głosu. Koło Fortuny przy zrównaniu dnia z nocą ma dla mnie zupełnie inny ciężar niz w środku zimy. Ale też obserwuję zaćmienia. Przy zacmieniu słońca unikam czytań dla siebie, bo mam wrażenie, że wtedy mogę być mocno subiektywna. czy ktoś inny tak to czuje?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy zaćmieniach też coś czuje ale powiem odwrotnie niż ty mam wrażenie że to jest właśnie dobry moment na bardzo glebokie pytania bo to jakby nautralne "pekniecie" w cyklu, przez kture może wyjść cos co normalnie zostaje zakryte. ale może dlatego wlasnie masz racje i dla siebie to jest ryzykowne, bo możesz zobaczyć więcej niż jesteś gotowa przyjąć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elara87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Strzaska57 To jest ciekawe napięcie miedzy wami i teraz nie wiem co myslec. znaczy rozumiem obie perspektywy, ale jak w praktyce ma sie zdecydowac, czy przy zacmieniu czytac czy nie? Czy to jest sprawa tego, z jaką karta się pracuje, czy raczej stanu wewnetrznego w danym momencie?


Odpowiedz
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Elara87 Myślę, ze to sprawa stanu wewnetrznego przede wszystkim. Sama robiłam czytanie przy zacmieniu pare lat teu i wyszla mi wieża, co na poczatku mnie przeraziło. Ale potem okazało się, że to był bardzo trafny obraz tego co się naprawde działo w moim zyciu. Nie zaluje. Pytanie tylko czy byłam gotowa to przyjąć, a odpowiedź jest że nie do końca, bo kilka tygodni to leżało 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

Przegladam ten watek od jakiegso czasu i mam takie wrazenie że im bardziej precyzyjnie chcecie to usystematyzowac, tym bardziej to staje sie skomplikowane. czy nie jest tak, że te przypisania planet do kart, faz do rozkładów, zaćmień do gotowości, to są po prostu nsze wlasne systemy które nakładamy na coś co samo w sobie jest plynne? Nie krytykuję, naprawdę pytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Pyromantka03 Oczywiście, że to nasze systemy. Ale każda tradycja interpretacyjna jest ludzkim systemem nałożonym na coś płynnego. Pytanie nie brzim "czy to nasz system" bo odpowiedź zawsze brzmi tak. Pytanie brzmi, czy ten systeem jest wewnętrznie spójny i czy pomaga w praktyce. I tu zaczyna się prawdziwa rozmowa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dołaczam bo Pyromantka dotknela czegos waznego a Kartomanta odpowiedzial zbyt defensywnie moim zdaniem. Spójność systemu to jedno ale mozna miec spojny system ktury kompletnie nie pomaga. mam pytanie do Melanijki: czy w ciagu tych lat pracy z fazami i porami roku widzisz faktyczna zmiane w jakosci swoich czytan, czy raczej zmiane w tym jak interpretujesz to co dostalas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Dionizy To dobre rozróżnienie i wymaga uczciwej odpowiedzi. Powiem tak: zmiana jest przede wszystkim w tym, jak interpretuję, ale to nie jest dla mnie argument przeciwko tej metodzie. Zmiana interpretacji to zmiana wrażliwości i głębokości, a o to mi wlsnie chodzi. Nie oczekuję, że ksieżyc zmieni układ kart mechanicznie. Oczekuję, że moja uwaga będzie lepiej ukierunkowana.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zerkam na te dyskusję i zastanawiam się nad czyms. Czy ktoś próbował połączyć pracę z fazami księżyca z regularną medytacją przed czytaniem? Bo to co opisuje Melanijka, czyli lepsza uwaga i wrażliwość brzmi dla mnie jak efekt intencjonalnego wyciszenia, który mozna osiągnać niezależnie od fazy. I pytam serio, bo interesuje mnie, co jest przyczyna a co tylko kontekstem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Brzoskwinka U mnie medytacja i fazy ksiezyca ida razem, wiec nie potrafie ich rozdzielic ale twoje pytanie jest naprawdę celne bo ja tez nie wiem, czy to księżyc czy to medytacja daje mi tę jakosc skupienia. Może gyby ktoś przez rok medytował przed czytaniem i nie patrzył wogole na faze, a potem rok z faza bez medytacji, to by było widać. ale kto to zrobi?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do czegoś co mi zostało w głowie po tym co Swiatowid powiedział o węzłach. Jedno pytanie, kture mam do kwestii Wielkich Arkanów i cykli: czy jest jakaś karta spośród Wielkich Arkanów, którą uważacie za szczególnie "cykliczną" w sensie, że sama w sobie koduje ten temat rytmu i powrotu? Koło Fortuny wydaje sie oczywistym kandydatem, ale może jest coś mniej oczywistego? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Pawelek.2 Serio tak myslisz? Ja bym powiedzial że Sad Ostateczny jest bardziej cykliczny niż Kolo, bo Kolo opisuje ruch w obrębie jednego cyklu, a Sad to moment przejscia miezdy cyklami. Jest tam wyraźna symbolika odrodzenia budzenia sie do nowej fazy. Przy pracy z rytmem roku to ma dla mnie duży sens, szczegolnie przy przesileniu zimowym.


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Arnold59 To jest interesujące rozróżnienie, ale nie jestem pewna czy się z tobą zgadzam. Koło Fortuny też przecież opisuje przejścia, nie tylko ruch wewnątrz. W Thocie jest tam wyraźna symbolika Sfinksa, który stoi poza kołem, czyli jest coś co nie podlega cyklowi i patrzy na niego z zewnątrz. Czy to nie jest właśnie karta meta-cykliczna?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtracam, bo dopiero śledzę ten watek i dużo nie wiem. Ale przy okazji Kola Fortuny i Sdu mam pytanie do was obojga: czy te przypisania, o których mowicie są specyficzne dla Thotha czy działają też w Rider-Waite? Ktoś tu wczesniej wspominał, że różne talie moga miec rozne logiki i chcialbym wiedzieć czy to co Filomena i Arnold mówią, ma zastosowanie do talii, z której ja korzystam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Dadzbog68 Ogólna symbolika Kola i Sadu jest w duzej mierze wspolna, bo oba systemy wyrastaja z tej samej tradycji hermetycznej. Różnice sa w szczeegółach i w sposobie akcentowania. W Rider-Waite Sąd jest bardzo biblijny wizualnie co może przeslaniać starsza symbolikę cykliczną. Ale zasada odrodzenia jest tam, tylko musisz ja odczytac przez tę warstwę chrześcijanską. 😀 😀


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

hmm, bardzo dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi wczśniej w tym wątku, bardzo mi pomogły. I śledzę tę dyskusje z dużą uwaga bo powoli rozumiem że karty to nie są tylko odpowiedzi na pytania ale caly system myślenia. mam jeszcze jedno pytanie moze dla Melanijki albo dla kogokolwiek kto to czuje: czy praca z cyklami naturalnymi pomaga też w codziennym zyciu poza czytaniem? Znaczy czy zmienił sie sposob, w jaki przeżywacie miesiąc czy rok?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Melanijka pytalam wczesniej o to czy karty mogą cos powiedziec o kimś bliskim nie bezposrednio o nas i trochę chodzi mi o kokretna sytuacje, bo moj partner ma teraz bardzo ciężki czas depresje, i zastanawiam sie czy robienie jakiichś rytualow lub czytan przy okreslonych fazach księżyca mogloby mu w jakis sposob pomóc. Czy to w ogóle ma sens? Czuje sie troche zagubiona, bo nie wiem czy to nie jest wchodzenie w czyjas przestrzeń bez zgody


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważne pytanie i rozumiem, że boli. Ale chcę powiedzieć jeddno na wstępie: karty i rytuały to nie jest leczenie depresji. Jeśli partner ma diagnozę lub poważne objawy, to profesjonalna pomoc psychologiczna czy psychiatryczna jest absolutnie priorytetem i żadna faza księżyca tego nie zastąpi. Powiedziawszy to, rozumiem że pytasz o coś innego, o towarzyszenie, o intencję, o pracę na sobie w zwiazku z tą sytuacją. I to jest zupełnie inna rozmowa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że Melanijka to powiedziała wprost. Chce dodać od siebie, że sama przechodziłam przez coś podobnego, bliski w depresji, a ja bezradna z talią kart w ręku. Robiłam czytania ale dla siebie żeby zrozumieć, co ja moge zrobić, jak się w tym odnalezc. Nie pod kątem "naprawienia" partnera. I to miało sens. Ale czy robiłaś juz jakiekolwiek czytanie w tej intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Granacik69 Nie jeszce nie robiłam żadnego czytania w tej sprawie wlasnie dlatego pytam. Boje sie ze zrobie coś nie tak alob że to w ogole nie jest moje miejsce, zeby sięgać po karty w czyjejs sprawie ale to co mówisz, że czytałaś dla siebie, zeby zrozumieć swoja role to brzmi inaczej. czy możessz powiedziec jakie karty wtedy wychodziły i czy to faktycznie cos ci dalo?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę się tu wtrącić, bo to jest kwestia, która pojawia się przy Wielkich Arkanach bardzo konkretnie. jeśli pytasz o czytanie dla kogoś bez jego zgody, to jest to temat etyczny, który różne szkoły traktują różnie. część tradycji mówi, że czytanie "o" kimś jest zawsze możliwe, bo pyta czytający, nie osoba czytana. Inna linia mówi, że wchodzisz wtedy w energię kogoś bez zaproszenia. Ja osobiście trzymam się zasady, że mogę czytać o sytuacji, w której uczestniczę, ale nie o wewnętrznym świecie drugiej osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Filomena.1 To rozróżnienie "o sytuacji" versus "o wewnętrznym świecie" jest naprawdę użyteczne. Ale jak to w praktyce wygląda przy formułowaniu pytania? Bo granica wydaje mi się płynna. Jeśli pytam "co mogę zrobić zeby wspierać partnera" to jest o mnie. jeśli pytam "co przeżywa mój partner", to jest o nim. Ale co z pytaniem "co jest potrzebne w tej relacji teraz"? To już jest o obu stronach jednocześnie.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Kartomanta54 Mam w notatkach kilka takich czytań i włłaśnie to pytanie o relacje nie o osobę dawalo mi zawsze najbardziej użyteczne odpowiedzi. przy nowiu robilam raz rozklad z pytaniem o to, czego ta relacja potrzebuje w tym momencie, i wyszedl Eremita. i to byl dla mnie bardzo jasny sygnal że tu chodzi o danie przestrzeni nie o działanie. czyli karta odpowiedziała mi cos o mojej postawie, nie o partnerze.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Strzaska opisuje z Ereemitą bardzo mi odpowiada. Mam wrażenie, że Wielkie Arkany w takich trudnych sytuacjach emocjonalnych często mówią właśnie to, czego nie chcemy usłyszeć, czyli że naszą rolą jest odpuścić kontrole. Ale mam pytanie do was czy przy takiej pracy nad relacją w trudnym czasie polecacie konkretną fazę księżyca? Bo intuicyjnie myślę o nowiu, ale nie wiem, czy to ma jakieś uzasadnienie poza "nów to nowe początki".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Brzoskwinka Now ma sens przy intencjach dotyczących poczatku czegos, ale przy sytuacji gdize ktos bliski zmaga się z depresja, wolałbym patrzeć na to inaczej. księzyc w pelni lepiej oświetla to co już jest, a nie co ma byc. jeśli chcesz zobaczyć, co sie naprawde dzieje w tej relacji, to pełnia może dać bardziej szczere czytanie. Now jest bardziej o kierunku, pełnia bardziej o prawdzie


Odpowiedz
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Swiatowid91 matko okej, to jest dla mnie nowa perspektywa. Ale jeśli pełnia oświetla prawdę, to czy to nie jest za duzo na raz kiedy i tak jest ciezko? Trochę sie boję że czytanie przy pelni wywoła cos z czym nie bede umiała sobie poradzić. Czy to jest irracjonalne?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 12 miesięcy temu

E tam, nie jest irracjonalne Egzorcystko. to jest bardzo dojrzałe pytanie o wlasne granice i gotowość. I wracając do sedna bo myślę że troche tutaj zmieniamy temat z kart i cykli na rytuały dla partnera a to sa jednak rożne rzeczy. chcę zpaytać Melanijke: czy w twojej praktyce zdarzalo ci sie że konkretna karta z Wielkich Arkanow wychodziła konsekwentnie przy czytaniach o relacji z ossoba w kryzysie? I czy faza ksiezyca przy tym miała znaczenie dla tonu tej karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Dionizy Tak i to jest właśnie coś, o czym mogę mówić z własnego doświadczenia. gwiazda pojawia mi się często przy czytaniach o opiece nad kimś bliskim w trudnym czasie. Przy pełni ta karta ma u mnie ton bardziej melancholijny, taki który mówi "trwa" przy nowiu jest bardziej otwarty, jakby pytała "co możliwe". To nie jest coś, co mogę udowodnić ale wzorzec jest powtarzalny na tyle, żeby go zauwazyc.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Gwiazda w tym kontekście ma sens bo to karta towarzyszenia bez działania obecnosci bez naprawiania. Ale zastanawiam sie czy przy takich czytaniach nie pojawia sie wam Wisielec? Bo to jest karta zawieszenia czekania, patrzenia inaczej na sytuację, i przy pracy nad relacja w kryzysie to by bylo bardzo adekwatne. czy ktoś mial Wisielca w takiej konfiguracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Arnold59 No bez przesady. Tak dokładnie Wisielec. Wychodził mi raz przy czytaniu, kture robiłam dla siebie kiedy bliski mial bardzo zly czas. i długo nie wiedziałam, co z nim zrobic, bo kojarzy się z bezruchem, a ja chciałam działać. Ale potem zrozumiałam, że to właśnie o to chodzilo. Nie rób nic. Badz. I to była najlepsza rzecz, jką mogłam wtedy zrobic.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam jedno pytanie do całej grupy, bo ta dyskusja płynie ciekawie. Skoro mówimy o Wielkich Arkanach i cyklach to czy przy czytaiach w takich emocjonalnie naładowanych sytuacjach stosujecie jakieś uproszczone rozklady? Bo wyobrażam sobie, że pelny rozkład celtycki przy czymś tak osobistym jak depresja partnera mógłby być po prostu za dużo informacji naraz. :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Pawelek.2 Dobry punkt. Pzry takich czytaniach używam maksymalnie trzech kart. Jedna: co widzę w tej sytuacji. Druga: czego nie widzę. Trzecia: co moge zrobić ze swojej strony. I tylko Wielkie Arkany, żadnych Małych bo przy emocjonalnie trudnych sprawach Małe Arkany przytłaczają detalami. masz wtedy cztery miecze i trójkę kielichow i zaczynasz analizować, zamiast czuc.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Strzaska mówi o ograniczeniu do Wielkich Arkanów jest dla mnie bardzo sensowne właśnie dlatego, że Wielkie mówią o archetypach i procesach, a nie o zdarzeniach. A przy depresji, która jest przecież procesem, nie zdarzeniem, to jest właściwy poziom rozmowy. Małe Arkany mogą poczekać. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za to rozróżnienie miedzy Małymi a Wielkimi Arkanami w trudnych sytuacjach naprawde mi to dużo daje. mam jeszcze jedno pytanie moze naiwne, ale czy przy takiej pracy z trzema kartami ma znaczenie, w ktorym kierunku sie je układa? Znaczy czy jest jakas paktyka dotycząca orientacji wobec siebie, wobec okna, czegos zewnętrznego? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Dadzbog68 Różne tradycje mówią różne rzeczy, ale szczerze, przy czytaniach dla siebie w trudnych chwilach nie skupiam się na kierunkach. Skupiam się na tym, żeby usiąść spokojnie, najlepiej przy nowiu lub pełni, i zeby pytanie było naprawde szczere, nie życzeniowe. Kierunek kart mniej mi przeszkadza niż nieprecyzyjne pytanie. Lepiej siedzieć tyłem do onka z dobrym pytaniem niż twarzą do wschodu z pytaniem które tak naprawdę jest prośbą o koknretną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Melanijka mowi o pytaniu życzeniowym trafia mnie mocno, bo hyba wlasnie to jest największa pułapka przy czytaniach dla kogoś bliskiego w kryzysie. Pytamy, a tak naprawdę prosimy o potwierdzenie, że wszystko będzie dobrze. I wtedy Gwiazda czy Wisielec mogą powiedzieć coś zupełnie innego niż chcemy usłyszeć. Egzorcystko, czy wiesz już, jak chciałabyś sformułowwać pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

To co Brzoskwinka napisała na koncu mnie zatrzymało. Czy to znaczy że jesli pytam kart i wyjdzie mi pozytywna odpowiedz to i tak nie wiem, czy to prawdziwa odpowiedz czy moje życzenie? Jak wy wogole to rozrozniacie? Bo ja hyba jeszcze nie mam tego wyczucia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Egzorcystka87 To jest pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi ale jest jeden sygnał, ktury mi zawsze pomagał. Jeśli karta mnie uspokaja, to pytam siebie, czy czuję spokój, czy ulgę. Spokój jest głęboki, ulga jest płytka i trochę nerwowa. Przy Gwieździe czuję spokój. Przy Słońcu wychodzącym w trudnej sprawie często czuję ulgę, i wtedy wiem, że mogę projektować ^^


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Serio mam w notatkach z kilku czzytań cos podobnego i powiem tak: dla mnie sygnalem życzenia jest to kiedy karta "pasuje" za dobrze. znaczy, wszystko się zgadza, narracja jest spójna, wygodna. Przy prawdziwej odpowiedzi prawie zawsze jest cos, co mnie uwiera albo czego nie rozumiem od razu. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 444

@Strzaska57 To bardzo trafne. Mnie też to "uwieranie" sygnalizuje, że dotknęłam czegoś prawdziwego. Ale wracając do wątku kart i faz, bo troche odpłynęłyśmy, czy uważasz, że ta pułapka życzeniowa jest bardziej aktywna przy któriejś konkretnej fazie? Mam wrażenie, że przy nowiu, kiedy jest ta energia intencji, łatwiej pytać życzeniowo 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: