Forum

Asystent AI
Konsekracja nowego ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Konsekracja nowego zestawu run - od czego zaczynacie?


Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Witam wszystkich. Składam swój pierwszy własny zestaw run - jabłoń, ręcznie strugane, jutro kończę ostatnie ryty. Weekend mam wolny i chciałbym podejść do konsekracji. Pytanie do bardziej doświadczonych - od czego zaczynacie? Bo w sieci jest masa wersji i każdy autor ma inną kolejność. Interesuje mnie, jak to wygląda u ludzi, którzy robili to nie raz i nie dwa.


Odpowiedz
33 odpowiedzi
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Faddi Jabłoń to bardzo dobre drewno na runy. Pierwsza rzecz, którą bym zrobił - wieczorem przed konsekracją położył je obok siebie i po prostu spał. Brzmi prosto, ale to robi swoje. Rano widzisz je inaczej niż w trakcie struganie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Faddi Najprościej to robię tak - płótno na stole, runy ułożone w trzy aetty, świeca z prawej, miska z czystą wodą z lewej. Zaczynam od wody - delikatnie zwilżam palec, dotykam każdej runy raz, mówię jej imię cicho. To jest moja inicjacja zestawu. Reszta to już barwienie, pieczęć, schowanie do woreczka.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

kończyłem niedawno strugać zestaw z gałęzi jabłoni i mam już wszystkie dwadzieścia cztery sztuki. Wyszły porządnie, podobają mi się. Teraz stoję przed konsekracją i przyznam, że mam zamulone myśli - w głowie kotłują mi się różne podejścia, każde z innej strony. Jak to robicie u siebie? Najbardziej ciekaw jestem, od czego konkretnie zaczynacie, jaki jest ten pierwszy krok. Nie chcę walnąć w taką robotę z marszu i potem żałować.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Pierwszy krok u mnie zawsze ten sam - siadam i jeszcze raz idę po każdej rune palcem, żeby się upewnić, że strona ryta jest tą stroną, którą widzę jako wierzchnią. Brzmi banalnie, ale ten jeden moment „zapoznania się” z fizycznością zestawu ustawia mi resztę. Dopiero potem przestrzeń, dopiero potem barwienie.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Klasycznie pracę zaczyna się od oczyszczenia drewna - sucha ścierka, lekkie przetarcie, nic mokrego. Potem przestrzeń, potem znak młota nad płótnem, na którym leżą runy, potem dopiero galdr i barwienie. Kolejność jest istotna, bo każdy etap zamyka poprzedni.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

U mnie pierwszy krok to oczyszczenie siebie, nie run. Kąpiel, świeże ubranie, godzina ciszy. Runy poczekają. Zanim się weźmie do nich brudnymi rękami i głową pełną dnia, nic z tego nie wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Najważniejsza rzecz, której nikt jeszcze nie napisał - zaplanuj sobie dzień wolny. Konsekracja w pośpiechu między pracą a obiadem nie ma sensu. Trzeba mieć kilka godzin na sam rytuał plus przerwę na schnięcie barwnika, plus drugą część, czyli pieczętowanie. To minimum dwa wejścia w przestrzeń sakralną, w odstępie kilku godzin.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Sauwak Tak, to wiem. Mam zaplanowaną sobotę całą wolną, niedzielę też. Bardziej chodziło mi o zawartość niż o czas.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Faddi To podaj jeszcze, czym chcesz barwić. Bo to zmienia wszystko - krew, ochra, akryl, mieszanka. Inne procedury się stosuje przy każdej z opcji.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania o pierwszy krok - ja zaczynam od ognia. Świeca albo mała miska z drobnym ogniem na ołtarzu, zanim w ogóle dotknę run. Bez ognia nie zaczynam, bo to jego brakuje w skupieniu, gdy jest tylko stół i kawałki drewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kapturek Też u mnie ogień najpierw. I co ważne - nie dmucham na świecę, jeśli muszę ją zgasić. Albo gasi się palcami, albo zostawia do wypalenia. Świeca zapalona pod konsekrację ma być pełna od początku do końca rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ja w ogóle bez oleju lnianego idę. Sama ochra z wodą, kropla krwi, koniec. Olej daje połysk i trwałość, ale dla mnie to już efekt komercyjny. Drewno chłonie suchy proszek nasączony minimalnie i to wystarcza na lata.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Indaphoros Zgadzam się. Mam zestaw bez oleju lnianego od ponad dziesięciu lat i barwa nie zeszła. Trochę zmatowiała, ale to dobrze, nie wygląda jak nowe.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Ja olejem lnianym dopiero pieczętuję na końcu, po wyschnięciu krwi i ochry. To wtedy ma sens - zamyka, nie barwi.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ciekawi temat krwi. Zawsze się tego trochę bałam i odkładałam. Czy ślina zamiast krwi to faktycznie wystarczające zastępstwo, czy to taka pociecha dla niezdecydowanych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Lalik Krew menstruacyjna jest pełnoprawna i nie wymaga się kłucia. Jeżeli akurat masz cykl w odpowiednim czasie, korzystaj. Wiele kobiet tak robi i runy są tak samo „ich” jak po nakłutym palcu.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Shangie Tu się rozejdziemy. W starszej literaturze krew menstruacyjna nie była używana do tego typu rytuałów. To jest dorobek nowszy, w sumie z drugiej połowy XX wieku. Nie odbieram tego, ale to nie jest „tradycja”, to konkretna szkoła.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Hellan W starszej literaturze nie była używana do niczego, bo o niej milczano. To nie znaczy, że nie była. Niemniej zgadzam się, że to nie jest udokumentowane. Ja tylko zaznaczam dla pytającej, że taka opcja istnieje i działa u wielu praktykujących.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję obojgu. Skłaniam się do nakłucia palca, jak będzie czas na własny zestaw. Brzmi mi to czyściej w sensie procedury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Lalik Nakłucie palca lancetem do glukometru. Higienicznie, ledwo czujesz, dwie krople - wystarcza na całe dwadzieścia cztery runy, jak rozcieńczysz w ochrze. Lancet kupisz w aptece za grosze.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Ważna rzecz przy krwi - co potem ze szmatą i miseczką. U mnie szmata leci do ognia tego samego dnia, a miseczka nie służy już do niczego innego. Stoi w pracowni do ewentualnej rekonsekracji albo do bindrun.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kobalt Spalenie szmaty od razu? To ważne?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Faddi Tak. Twoja krew nie powinna lądować w koszu na śmieci ani być zostawiona na wierzchu. Ogień zamyka cykl. Gdyby ktoś nie miał gdzie palić, można zakopać, ale ogień jest czystszy.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Faddi Jeszcze jedno - jak będziesz pracować z krwią, miej obok wodę i czystą ścierkę do palca. Brzmi banalnie, ale w trakcie skupienia łatwo zapomnieć, że ręka cieknie i można się umazać.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

Z innej beczki - kierunek rycia. Jeżeli @Faddi jeszcze nie skończył całkowicie i tylko ryje na surowo, to każdy ruch noża powinien iść w dół. Pionowe kreski od góry do dołu, ukośne od góry. Nigdy w górę. Ja wiem, że runy on już ma wycięte, ale jak ktoś czyta i jeszcze przed nim ten etap, to trzymać tę zasadę.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do galdru - nie wszyscy go używają. Sam zacząłem od głośnego intonowania i po latach przeszedłem na szept. Dla mnie to działa lepiej, dźwięk jest bardziej w ciele niż w powietrzu. Nie jest to konieczność, że musisz krzyczeć w pustym pokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Vladi U mnie głośno, ale w niskim rejestrze. Wibracja klatki piersiowej jest bardziej istotna niż słyszalność. Można robić nawet w mieszkaniu, sąsiedzi nic nie usłyszą, jak się nauczysz prowadzić dźwięk w kościach, nie w gardle.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Seid Można prosić o szczegóły? Nie mam tego nigdzie opisanego dokładnie. Bo z gardła to ja umiem, ale z klatki to już sam się bawię na słuch.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

@Whisper Najprościej tak - usiądź prosto, weź długi wdech, wypuść powietrze na samogłosce nazwy runy, ale przy zamkniętych prawie ustach. Dłoń trzymaj na mostku. Jak dłoń wibruje, jesteś dobrze. Jak wibruje tylko gardło, źle. Reszta to praktyka.


Odpowiedz
Udostępnij: