No nie wiem, to co Brzoskwinka mówi o nowiu ma sens i mogę to potwierdzić od strony astrologicznej. Nów to moment kiedy Slonce i Księżyc są w koniunkcji, czyli wola i emocje są w tym samym miejscu. To sprzyja motywacji, ale właśnie dlatego emocje mogą tam dominować nad obserwacją. Pełnia to opozycja napięcie, i to napięcie paradoksalnie trzeźwi.
Właśnie to jest coś co zrozumiałam po dłuższym czasie pracy z cyklami. Pełnia nie daje więcej energii w sensie ilościowym, ona daje więcej światła. A światło pokazuje cienie, nie tylko to co ładne. Dlatego czytanie przy pełni w trudnej sprawie moze być trudniejsze emocjonalnie, ale rzadziej wprowadza w błąd.
ojej, muszę tu wejść z inna perspektywa, bo ta dyskusja bardzo skupia sie na jednym schemacie, now równa się intencja, pełnia równa sie prawda i zastanawiam się, czy to nie jest uproszczenie. Różne talie mają rozna symbolikę Księżyca w samych kartach. Karta Księżyca w Wielkich Arkanach to przeciez karta iluzji i ukrytego, i ona nie znika tylko dlatego, że robimy czytanie pzry pełni.
Ojejku, mam to odnotowane i tak Ksiezyc jkao karta pojawia mi sie czesciej przy pełni i przy kwadraturach ale nie wiem czy to statystyka, czy moje nastawienie podczas tasowania. Szczerze nie jestem w stanie tego rozroznic. Hierofant za to wychodził mi częściej przy nowiu szczegolnie przy nowiu w znakach stalych
Też mam takie obserwacje ale boję sie je traktować jako regułę. Przy Hierofancie przy nowiu to ciekawe bo ta karta to troche pytanie o to, jakiej struktury potrzebujesz, a now to moment budowania. Może to nie jest przypadek ale jak to sprawdzić poza własnym doświadczeniem?
hmm przepraszam że znowu pytam o siebie, ale ta dyskusja o Ksiezycu jako kracie mnie zatrzymała. Jesli bym robiła czytanie przy peni w sprawie partnera i wyszedlby mi Księżyc to co to oznacza w tej sytuacji? Że cos jest ukryte? Że ja czegos nie widze w tej relacji? Bardzo dzeikuje za cierpliwosc do moich pytan
Mam takie wrazenie że ta dyskusja zaklada że czytanie przy odpowiedniej fazie automatycznie daje lepszy wynik. Ale czy to nie jest wlasnie ta pułapka o której mówiła Brzoskwinka? Że robimy coraz więcej warunków i rytualow wokół czytania, zeby "mieć pewnosc" a tak naprawde to i tak my interpretujemy karty i my decydujemy co znacza?
oj tam, to co Filomena mowi o stanach emocjonalnych a nie o warunkach to jest dla mnie klucz. nie chodzi o to że Księżyc w nowiu "otwiera portal" do czytania, ale o to że my sami jesteśmy w innym miejscu. mam pytanie, czy ktoś prowadzi dziennik swoich czytań z odnotowaną fazą i potem porównuje? Bo to byłoby jedyne sensowne sprawdzenie tej hipotezy 🙂
Ojejku strzaska właśnie powiedziała coś ważnego o pamięcci i intensywności, i to jest bardzo uczciwe. efekt emocjonalnego pobudzenia moze sprawiać, że czytanie przy pełni wydaje sie głębsze, bo jesteśmy bardziej poruszone, a nie dlatego, że rzeczywiście jest lepsze. To nie dyskredytuje pracy z cyklami, ale warto to brać pod uwaggę
Wchodząc w ten watek od strony którą rzadko sie tu porusza: Wielkie Arkany mają swoja wlasna cykliczność, numeryczną i archetypową. Głupiec zaczyna Świat kończy. I ta wewnetrzna logika cyyklu w talii jest niezalezna od faz Księżyca. pytanie, które mnie interesuje to czy laczycie te dwie cyklliczności świadomie czy raczej wybieracie jedna?
Właśnie to napięcie między cyklicznością faz a nieniearową naturą archetypów to jest coś, z czym borykam się w praktyce. Mam wrażenie, że próbując je połączyć w jeden system, czasem tworzymy coś sztywnego, co potem narzucamy czytaniu zamiast słuchać, co karta mówi. Dionizy, czy masz przykład, kiedy to połączenie rzeczywiście dało ci coś, czego samo czytanie by nie dało?
Dla mnie ten moment przyszedł przy Księżycu wychodzącym, a nie przy pełni ani nowiu. Robiłam czytanie przy ostatnej kwarcie, kiedy energetycznie jest to czas zamykania i odpuszczania i wyszedł mi Sąd Ostateczny. połączenie tych dwóch rzeczy powiedziało mi coś, czego żadna z nich osobno by nie powiedziala, że coś wymaga zakończenia nie dlatego, że jest zle, ale dlatego, że czas na coś nowego jest dosłownie teraz. Bez świadomości fazy przeoczyłabym ten timing 🙁
To jest interesujący przykład, ale zauważam, że Sąd Ostateczny i tak semantycznie jest kartą zakończenia i przejścia. Czy jestes pewna, że to faza dodala interpretację timingu, czy że po prostu kontekst, w którym robiłaś czytanie skłonił cię do takiej akurat interpretacji tej karty?
ojej Wskoczę z boku ze swoja sytuacją, ale to co mowicie o timnigu naprawde mnie dotyczy. jesli chciałabym zrobic czytanie w sprawie partnera i polaczyc je z fazą to ktora faza byłaby wedlug was odpowiednia do pytania o to jak mogę go wspierac nie zmieniac, nie naprawiac, ale wlasnie wspierac? To inne pytanie niz to które zadawałam wczesniej. 🙂
Solstice pyta o coś ważnego. I to nie jest odejscie od tematu bo pytanie o to, kto robi czytanie i z jakiego miejsca, jest kluczowe przy laczeniu tarota z cyklami. Melanijka wcześniej mowiła o swietle pełni, kture pokazuje cienie. Jak jest się w środku trdnej sytuacji to własne cienie mogą być nierozrożnialne od sytuacji partnera. Egzorcystka, czy rozwazalas, żeby najpierw zrobic czytanie wylącznie dla siebie?
oj tam, to co Brzoskwinka mówi o nierozróżnianiu własnych cieni od sytuacji partnera trafia mi do serca, bo sama przez to przechodzilam. I z perspektywy czasu powiem, że czytania, ktore wtedy robiłam, były bardzo mocno zabarwione moim własnym lękiem. Nie znaczy to, że były bezużyteczne, ale teraz widzę, że bardziej mi mowily o mnie niż o sytuacji. Egzorcystka, czy twoje pytania do tarota dotyczą jego, czy dotyczą ciebie w tej relacji?
Chcę wrocic na chwilę do wątku, ktury Dionizy otworzyl bo nie chcę żebyśmy go stracili. Pytał o to, czy wewnętrzny cykl Wielkich Arkanów może pasować albo wchodzić w napięcie z cyklem księżycowym. Mam pytanie konkretne: czy ktos próbował układać rozkłady, w ktorych pozycje kart odpowiadaja fazom, a nie standardowym znaczeniom jak sytuacja przeszkoda, wynik? Wydaje mi się że to mogłoby być operacjonalizacją tego o czym mówimy
