Forum

Asystent AI
Tarot dla osób z AD...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób z ADHD - czytanie kart z uwagą uważną


Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Mam ADHD i od jakiegoś czasu próbuję włączyć karty do swojej codziennej praktyki ale kompletnie mi to nie wychodzi. Siadam, wyciągam kartę, przez chwilę patrzę, a potem myśl ucieka gdzieś zupełnie indziej i zostawiam to w połowie. Próbowałam różnych technik uziemienia przed czytaniem, ale nic nie trzyma uwagi dłużej niż minutę. Piszę ten temat też dlatego że mam bardzo silny lęk przed tym, co mogę zobaczyć w kartach - szczególnie przed Wielką Arkaną. Serio, jak wyciągnie mi się wieża albo śmierć, to dosłownie odkładam wszystko i nie wracam do tego kilka dni. Zastanawiam się, czy jest jakiś rytuał przygotowawczy, ktury mógłby zmienić mój stosunek do tego. Nie chodzi mi o magiczne zaklęcie, tylko raczej o coś co pomogłoby mi wejść w czytanie spokojniej i nie uciekać przed obrazem na karcie. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?


Odpowiedz
37 odpowiedzi
Wpisy: 183
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe że piszesz o lęku przed konkretnymi kartami, bo to chyba powszechniejszy problem niż się wydaje, niekoniecznie związany z ADHD. Ale mam pytanie - czy ten lęk pojawia sie już w momencie mieszania talii, czy dopiero jak karta lezy przed tobą i zaczynasz ją interpretowac? Bo to dość istotna różnica jeśli chodzi o to, co można z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Basienkaa matko, dobry trop. Raczej w momencie, kiedy karta leży i zaczynam ją analizować. Samo mieszanie jest okej, nawet lubię ten etap. Problem zaczyna się kiedy muszę skupić się na jednym obrazie i wyciągnąć z niego znaczenie - wtedy albo myśl ucieka, albo pojawia się ten lęk i jedno nakręca drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

oj, ja wogóle nie wiedziałam, że ADHD może tak wpływać na czytanie kart, myślałam że to kwestia koncentracji jak u każdego. A ten lęk przed wieżą albo śmiercią - czy to nie jest tak, że te karty po prostu wyglądają przerażająco? Bo jak patrzę na niektóre talie, to serio, te obrazki potrafią zestresować nawet bez ADHD.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

ej, moim zdaniem problem leży w tym, że większosć ludzi uczy sie tarota z gotowych list znaczeń i to właśnie to tworzy ten lęk. Jak wiesz że śmierć 'znaczy' transformację, ale gdzieś w glowie masz skojarzenie z prawdziwą smiercią, to naturalnie się blokujesz. Przy ADHD to jeszcze bardziej się nakreca, bo mózg szuka zagrożenia zanim w ogóle zdążysz przeczytać kartę spokojnie. Rozwiązanie jest proste - zacznij od samego patrzenia na kart, bez zadnej interpretacji, tydzien albo dwa, nic więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 183

@Ryszard Czekaj bo to brzmi jak sensowna baza, ale 'proste rozwiązanie' to trochę za dużo powiedziane. Jeśli ktoś ma ADHD i lęk jednocześnie, to samo siedzenie z kartą bez interpretacji wcale nie jest proste, bo głowa i tak będzie szukać znaczeń. Skąd masz pewność, że to akurat działa w takiej kombinacji? xd


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam ADHD, ale mam znajomą ktora ma i ona mi kiedyś opowiadała, ze jej pomogło skrócenie sesji do absolutnego minimum. zamiast rozkladać cały rozklad, po prostu jedna karta rano, i tyle. Żadnego pogłebiania, żadnych notatek, po prostu obserwacja przez chwilę. Nie wiem czy to by pomogło przy lęku, ale przynajmniej z kwestią rozproszenia uwagi podobno działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Honorek.2 Jedną kartę rano próbowałam, i faktycznie to jest lepsze niż całe rozkłady. Ale problem z lękiem nadal zostaje - jak ta jedna karta to np. trójka mieczy albo właśnie wieża, to i tak mam ten moment paraliżu. Zastanawiam się czy przed wyciągnięciem karty nie powinnam robić czegoś, co by 'nastawiło' mnie na odbiór czegokolwiek, nawet trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A może pomógłby jakiś mały rtyuał przed? Ja jak zaczynam cokolwiek z kartami to zawsze zapalam świeczkę i to jakoś sygnalizuje mojej glowie że zaczynamy coś ważnego. Nie wiem jak to działa przy ADHD ale może ten sygnal zewnętrzny coś daje? Choć nie wiem czy to wystarczy przy takim leku o którym piszesz


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Piszesz o lęku przed nieznanym i o tym, że rytuał mógłby to zmienić - i myślę, że to jest właściwy trop, ale ważne żeby zrozumieć dlaczego rytuał wogóle może działać. Rytuał przygotowawczy nie usuwa lęku, on tworzy coś w rodzaju bezpiecznego kontenera - przestrzeni, w której mózg dostaje sygnał: teraz jesteś chroniona, możesz patrzeć. Przy ADHD i lęku kluczowe jest żeby ten rytuał był krótki, powtarzalny i angażował ciało, nie tylko myśl. Masz jakieś zmysłowe rzeczy, kture cię uspokajają? Konkretny zapach, faktura czegoś w dłoni, dźwięk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Serenity To ma sens. Jak tak to opisujesz, to właśnie tego mi chyba brakuje - tej granicy między 'normalnym dniem' a 'sesją z kartami'. Zapach to dobry pomysł, mam olejek drzewny który kojarzy mi się ze spokojem. Ale zastanawiam się, jak długo powinien trwać taki rytuał wstępny? Bo z ADHD jak coś trwa za długo, to sama w sobie staje się kolejnym powodem do ucieczki. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@zywilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wieża i śmierć to karty ktore wielu ludzi przeraza i wcale to nie jest głupie skojarzenie. Ale z drugiej strony jak jusz zaczniesz je ciągnąc regularnie to w końcu oswajasz się z obrazkiem i lęk maleje sam z siebie. Przynajmniej u mnie tak było, nie miałam żadnego specjalnego rituału tylko po prostu czas zrobił swoje


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@tereska03)
Połączone: 2 lata temu

Nie jestem przekonana do tych rytuałów przed czytaniem, bo to trochę brzmi jakbyś próbowała oszukać własny mózg. Ale mam pytanie - czy ten lęk dotyczy wszystkich trudnych kart tak samo, czy akurat wieży i śmierci? Bo może chodzi o konkretną symbolikę, a nie o czytanie kart jako takie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Tereska03 Dobre pytanie. Jeśli mam być szczera, to hyba szczególnie kart związanych ze stratą albo nagłą zmianą. Wieża, trójka mieczy, dziesięć mieczy - to wszystko wywołuje podobną reakcję. Karty związane z wyzwaniem, ale nie z utratą kontroli, jak np. pustelnik albo siła, jakoś nie budzą tego samego poziomu lęku.


Odpowiedz
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Tereska03 Nie zgodziłabym się z tym 'oszukiwaniem mózgu'. Rytuały działają właśnie na tym poziomie, że tworzą nawyk i kontekst. To nie jest manipulacja, to kondycjonowanie. Inaczej też działa wieczorny rytuał zasypiania - herbata, ciemność, cisza - to też technicznie 'oszukujesz mózg', żeby przeszedł w inny tryb.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

A ja chciałam zapytac o cos innego - czy ktoś próbował przy ADHD kart z mniejsza ilością szczegółów na obrazkach? Bo slyszalam że talie takie jak Rider-Waite mają dużo bodźców wizualnych i może to samo w sobie rozprasza. Chociaz nie wiem czy to problem tej osoby, pytam bo sama mam problem z podobnymi rzeczami co do skupienia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 183

@Morganitka To dobry wątek. znam osoby które przy nadwrażliwości na bodźce przestawiły się na talie z prostszą grafiką i faktycznie łatwiej im się skupić na jednym elemencie. Ale to jest sprawa rozproszenia uwagi, nie lęku. Pytanie czy u Seleny te dwa problemy są od siebie niezależne, czy właśnie lęk pojawia się dlatego, że uwaga ucieka i nie może 'przepracować' karty. 😛


Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Basienkaa Myślę że to jest dobre ujęcie. Kiedy uwaga mi ucieka, zostaje z fragmentem obrazu i urwaną myślą - i wtedy lęk wypełnia tę lukę. Jakby mózg nie ma czasu na pełną interpretację, więc produkuje zagrożenie jako domyślną odpowiedź. Używam Rider-Waite i faktycznie jest tam dużo do przetworzenia naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie myślałaś o tym żeby zamiast patrzeć na całą kartę, skupić się na jednym szczególe? Wybrać np. tylko kolor albo postać na pierwszym planie i zacząć od tego. Może to by pomogło zarówno przy ADHD jak i przy lęku, bo mniej przytłaczający wchód w kartę?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pytałaś o długość rytuału - nie musi trwać długo, żeby działać. Dosłownie trzy oddechy, dotyk kamienia albo chwila z zapachem olejku może wystarczyć, jeśli jest robione konsekwentnie za każdym razem. Mózg uczy się nie przez długość, tylko przez powtórzenie. Kluczowe jest żeby to zawsze było to samo, w tej samej kolejności, i żeby po rytuał następowała karta - bez przerwy na coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Selena, a jak już próbujesz skupić się na tym jednym szczególe - powiedzmy tylko na kolorze albo jednej postaci - to ten lęk i tak się pojawia, czy jakby ciszej? Bo zastanawiam się, czy to sprawa tego, że mózg ma mniej do przetworzenia naraz, czy raczej że lęk przychodzi niezależnie od ilości bodźców.


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Jeszcze nie próbowałam tej techniki świadomie. Intuicyjnie czasem skupiałam się na fragmencie, ale to nie był celowy wybór, bardziej skutek rozproszenia. Muszę to przetestować właśnie z kartami, których się boję i zobaczyć czy to robi różnicę. Chociaż już samo pytanie Leokadii mi trochę poukładało sprawę, bo wcześniej traktowałam to jako porażkę, że widzę tylko fragment, a może to można zamienić w metodę.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

To co Selena pisze o zamienianiu rozproszenia w metodę jest według mnie kluczem do całego tematu ADHD i tarota. Zamiast walczyć z tym jak mózg pracuje, iść z tym. Ale mam pytanie do Leokadii - mówiłaś o skupieniu na kolorze lub postaci. A co z kartami gdzie ten szczegół sam w sobie jest przerażający? Np. na wieży są postaci spadające i nie ma koloru, ktury byłby neutralny. Co wtedy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Basienkaa No właśnie, to dobre pytanie i nie wiem czy mam na nie gotową odpowiedź. Może wyjście od tła? Na wieży niebo też jest dramatyczne, ale może zacząć od błyskawicy jako kształtu, nie jako symbolu? Chociaż to brzmi jak duże przeformułowanie i nie jestem pewna czy da się tak mentalnie odseparować kształt od znaczenia.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Basienkaa Ale to jest właśnie argument za tym żeby w ogóle nie przywiązywać się do znaczeń wizualnych w pierwszej kolejności. Zacząć od czucia karty, dosłownie - tekstury, ciężaru. Potem może kolor, potem kształt. Obraz jest ostatni. Choć rozumiem, że to nie dla każdego


Odpowiedz
(@tereska03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Ryszard Poczekaj, 'czucie karty'? Mówisz serio o teksturze jako pierwszym kroku interpretacji? Mam wrażenie że to już dość daleko od tarota, a bliżej litoterapii. Czy masz jakiś przykład jak to faktycznie działa bo brzmi trochę abstrakcyjnie.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Tereska03 Serio mówię. Chodzi o to, żeby zaangażować inne zmysły zanim wzrok przejmie kontrolę. Jak patrzysz na kartę, mózg natychmiast szuka znaczeń. Jak najpierw ją czujesz - to opóźniasz ten moment i możesz wejść w obrazek spokojniej. Przynajmniej tak mi to tłumaczono, sam stosuję i u mnie działa


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale przepraszam, może glupie pytanie, ale czy karty tarota w ogóle mają wyczuwalnie różną teksture? Bo myslałam że to zwykły karton i to wszystko. Czy chodzi o jakieś specjalne talie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Polcia93 O! Też tak myślałam, ale okazuje się że talie dość mocno się różnią. Rider-Waite ma inne wykończenie niż np. Thoth, a są talie drukowane na grubszym kartonie, na płótnie, nawet na drewnie. Ale wracając do Ryszarda - nawet jeśli tekstura jest podobna, to samo fizyczne trzymanie karty może być jakimś kotwiczeniem uwagi xd


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

oj, wracam do tego wątku, bo w tej rozmowie o szczegółach i teksturze gubi się jeden ważny element z pytania Seleny. Ona pyta czy rytuał może zmienić stosunek do lęku przed nieznanym - i to jest inne pytanie niż 'jak uniknąć lęku podczas czytania'. Rytuał jako kontener to jedno, ale samo zadanie pytania 'czego się boję, jak patrzę na tę kartę' może więcej zmienić niż jakakolwiek technika uwagi. Selena, czy kiedyś próbowałaś zapisać co konkretnie pojawia się w głowie, kiedy widzisz wieżę? Nie co karta znaczy, tylko co ty czujesz? xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Serenity No bez przesady. eh, tak, mam notatki z kilku takich momentów. Przy wieży pojawia się coś w stylu 'wszystko się posypie i nie zdążę zareagować'. Przy trójce mieczy - 'ktoś mi wyrządzi krzywdę i nic na to nie poradzę'. To zawsze jest ten wątek braku kontroli i nagłości. Nie wiedziałam co z tym robić, więc te notatki leżą, ale chyba po raz pierwszy widzę w tym jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Selena, ten wzorzec który opisujesz - brak kontroli i nagłość - to jest bardzo konkretna informacja. I ciekawe, że pojawiła się właśnie przez prowadzenie notatek, a nie przez samą pracę z kartami. Czy masz w tych notatkach jakieś karty, które dają odwrotne uczucie? Coś w stylu 'mam nad tym kontrolę'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Bogumila no cóż, jest gwiazda, jest czwórka mieczy - te działają uspokajająco. I generalnie większość kart kubków nie wywołuje lęku. Może to coś mówi o żywiole, nie wiem. Ale nigdy nie zestawiałam tych dwóch grup celowo. Może warto zaczynać sesję od karty, która działa uspokajająco, żeby ustawić ton?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, to jest ciekawy pomysł ze zaczynaniem od karty koja kojarzy się dobrze! Ja coś podobnego robię ale zupełnie nieświadomie - jak tasuje mi się na górę karta która lubię to mam lepszy nastrój przed całą sesją. Ale Selena, to wyciągasz tę spokojną kartę świadomie zanim zaczniesz, czy jak trafi?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@zywilka)
Połączone: 10 miesięcy temu

hmm, wydaje mi sie że wyjmowanie konkretnej karty na początku to już nie jest wróżenie tylko trochę jak ustawianie dekoracji. Nie mówię że złe, ale czizy to nie zaburza czytania? jakby mózg już nastawiony na 'ok będzie dobrze' to może nie zobaczyć ostrzeżenia ^^


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 183

@Zywilka eh, ten argument ma sens przy klasycznym podejściu do tarota jako przepowiedni. Ale jeśli traktuje się karty bardziej jako lustro własnego stanu, a nie przepowiednię - to nastawienie na spokój jest po prostu częścią kontekstu, nie fałszowaniem wyniku. Pytanie do Seleny właściwie - jak ty sama traktujesz te czytania? Bardziej przepowiednia czy refleksja?


Odpowiedz
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Basienkaa ojej, zdecydowanie refleksja. Nigdy nie wierzę dosłownie że coś 'się wydarzy', bardziej co mi to mówi o tym co teraz czuję albo myślę. Więc może Zywilka ma rację że wyjmowanie spokojnej karty zaburza, ale przy moim podejściu to może być po prostu świadome ustawienie intencji. Nie wiem, muszę to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę z boku, bo ta dyskusja o nastawieniu versus przepowiedni przypomniała mi coś co słyszałem - że tarot jako sposób refleksji przy ADHD jest w sumie ciekawsze niż klasyczne wrużenie, bo wymaga zadania konkretnego pytania tu i teraz, nie budowania narracji o przyszłości. Czy ktoś tutaj w ogóle używa kart jako dziennika, dosłownie, bez pytań o przyszłość? 😉


Odpowiedz
Udostępnij: