Forum

Asystent AI
Tarot nocą versus t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot nocą versus tarot za dnia - czy czas doby wpływa na odczyt?

Strona 2 / 3

Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

To jest dokładnie to co ja robiłam. Dosłownie to samo zdanie w głowie - 'może tym razem będzie inaczej'. I zawsze wieczorami. Czy to jest coś co przyciąga do kart w nocy? Ten stan kiedy jesteś zmęczona i chcesz jakiejś odpowiedzi żeby móc iść spać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Sandra_xx myślę że trafiłaś w sedno tego wątku lepiej niż niejeden dłuższy wywód. Czytanie w nocy jako szukanie uspokojenia, nie informacji. To zmienia zupełnie czego tak naprawdę oczekujemy od kart o danej porze dnia.


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Sandra_xx Czytam to wszystko i mam takie dziwne uczucie, że sama robiłam podobnie z innymi metodami wróżenia. Nie kartami, ale podobnie. I to pytanie Sandry o 'żeby móc iść spać' - to jest chyba najszczersze co tu padło. Czy Lunarna czujesz że tak to wyglądało?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Bazylia, tak. Dokładnie tak to wyglądało. Siadałam z kartami nie po to żeby się dowiedzieć, tylko żeby poczuć że mogę iść spać z jakimś 'okej, będzie dobrze'. I jak karta nie dawała tego poczucia, to tasowałam jeszcze raz. To chyba jest odpowiedź na pytanie o porę dnia - wieczór przyciągał mnie właśnie dlatego, że wtedy tego najbardziej potrzebowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To co Lunarna właśnie opisała to jest dla mnie clou tej dyskusji. Nie pytamy 'czy pora dnia wpływa na odczyt' - pytamy 'dlaczego wybieramy konkretną porę'. I okazuje się, że ta pora jest symptomem, a nie przyczyną. Wieczór nie psuje czytania, ale jest momentem w którym najczęściej robimy to z niewłaściwych powodów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Kasiulka25 Ale chwilę - to czy w takim razie wieczorne czytanie jest zawsze podejrzane? Bo ja na przykład normalnie siadam do kart wieczorami po pracy, kiedy mam czas i spokój, i nie szukam uspokojenia tylko po prostu mam wtedy wolną chwilę. Czy to też jest 'złe'?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bolek50 nie, to jest zupełnie inna sytuacja. Mówisz o spokoju i czasie, a nie o potrzebie uspokojenia przed snem. To są dwie różne rzeczy, nawet jeśli brzmią podobnie. Pytanie brzmi: siadasz do kart bo masz chwilę, czy siadasz do kart bo coś cię gryzie i nie możesz odejść od tematu?


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Bolek50 i właśnie dlatego to jest trudne, bo na zewnątrz wygląda tak samo - wieczór, karty, pytanie. Ale w środku jest albo spokój, albo ta dziwna nerwowość że 'może tym razem'. Sama nie zawsze umiałam rozróżnić te dwa stany szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

A da się to w ogóle rozróżnić przed czytaniem, czy dopiero po? Bo jak mi to teraz tłumaczycie, to brzmi tak, że żeby wiedzieć czy siadać do kart trzeba już mieć tę samoświadomość, którą podobno dają karty. Trochę błędne koło?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Hortensja to jest dobre spostrzeżenie i chyba nie ma z tego wyjścia innego niż praktyka. Ja zaczęłam prowadzić notatki właśnie po to - żeby zobaczyć schematy po czasie. Nie widać tego przy jednym czytaniu, ale jak masz dwadzieścia wpisów i widzisz że osiemnaście jest wieczorami i dotyczy jednej osoby, to już trochę trudniej to sobie wytłumaczyć.


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Judytka67, a prowadzisz te notatki w jakims specjalnym zeszycie czy może apce? Bo mnie zawsze ciekwiło jak to robić żeby potem to miało sens i dało się porównywać.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Okultysta zwykły zeszyt, ale z datą, godziną i stanem emocjonalnym przed czytaniem - to ostatnie jest kluczowe. Godzina to właśnie odpowiedź na pytanie z tego wątku. Jak masz godziny przy każdym wpisie to widzisz od razu czy masz 'wieczorowy schemat'.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Judytka67 To co Judytka mówi o godzinie jest ciekawe, ale mam pytanie - czy sama godzina mówi ci coś, czy dopiero w połączeniu z tematem? Bo może masz wieczorne wpisy o różnych sprawach i to jest okej, a może masz wieczorne wpisy tylko o jednej konkretnej sprawie - i to dopiero jest ten sygnał?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Madzialena dokładnie, godzina bez kontekstu nic nie powie. Chodzi o wzorzec: ta sama pora, ten sam temat, te same karty albo podobne. Właśnie kiedy wychodzi Gwiazda, albo cokolwiek co mówi 'czekaj' - i ty to odrzucasz i tastujesz dalej - to jest moment w którym pora i temat razem robią robotę.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Lipka Ale to co Lipka opisuje to brzmi jakby karty dawały jakiś 'poprawny' wynik, który trzeba przyjąć, i każde ponowne tasowanie było błędem. A co jeśli za pierwszym razem po prostu wyciągnie się nieodpowiednią kartę? Czy to w ogóle możliwe?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza to zależy od tego w co wierzysz jeśli chodzi o mechanikę tarota. Jeśli uważasz że karty są sposóbm rzutowania własnej psychiki, to 'nieodpowiednia karta' za pierwszym razem i tak niesie informację - tylko nie tę którą chcesz usłyszeć. Jeśli wierzysz w coś zewnętrznego, to i tak raczej nie zakładasz że los się pomylił i trzeba spróbować jeszcze raz.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Kasiulka25, to jest tak mądrze powiedziane że muszę to przepisać do notatek. I właśnie dlatego tak cenię tę rozmowę, bo sama bym na to nie wpadła. Mam pytanie do Lunarnej - czy teraz jak rozumiesz już skąd brało się to wieczorne tasowanie, to czy jakoś zmieniłaś swoją praktykę? Cokolwiek inaczej robisz?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Pelagiusza_R, zmieniłam trochę. Staram się nie siadać do kart w sprawach osobistych po zmroku, przynajmniej nie impulsywnie. Jak mam ochotę wieczorami, to czekam do rana i sprawdzam czy nadal chcę pytać. Często okazuje się że nie - że to był tylko ten stan przed snem który Sandra opisała.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lunarna, to co robisz - czekanie do rana - to jest chyba jeden z lepszych sposobów jakie słyszałam. Ale mam pytanie: czy to nie zmienia trochę samego pytania? Bo jak rano siadasz do tej samej sprawy co wieczorem chciałaś zapytać, to czy to jest to samo pytanie w tym samym stanie emocjonalnym?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Tola.2 i właśnie to jest ciekawe, bo jeśli rano pytanie brzmi inaczej albo nie czujesz już potrzeby żeby pytać - to co się tak naprawdę stało? Minęła noc i wszystko, czy to znaczy że wieczorny niepokój był 'prawdziwszy' a poranek go wyciszył, czy odwrotnie?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bazylia To pytanie Bazylii brzmi filozoficznie ale jest bardzo praktyczne. Ja bym powiedział że jeśli rano pytanie znika, to prawdopodobnie chodziło o stan, a nie o realny problem wymagający wróżby. To trochę jak z pisaniem gniewnych wiadomości - jak napiszesz i zostawisz na noc, często rano nie wysyłasz.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Donat55 To co Donat mówi ma sens, ale mam wątpliwość - co jeśli pytanie rano nie znika, ale zmienia charakter? Bo na przykład wieczorem pytałem 'czy ona do mnie wróci' a rano pytanie brzmiałoby 'czy powinienem do niej napisać'. To jest ta sama sprawa, ale jakby z innej strony.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Hilary99 i to jest właśnie coś. Wieczorne pytanie jest reaktywne - czekam na coś. Poranne jest aktywne - co mogę zrobić. I może właśnie to jest ta różnica w odczytach o której rozmawiamy od początku. Nie pora dnia zmienia karty, tylko pora dnia zmienia to czego szukamy w kartach.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Kasiulka25, to co mówisz o reaktywnym i aktywnym pytaniu to chyba najlepsza rzecz powiedziana w tym wątku. Ale czy to nie oznacza, że tak naprawdę temat pory dnia jest trochę mylący? Bo nie chodzi o to że jest noc albo ranek, tylko o to w jakim trybie jesteśmy - czekania czy działania?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza może tak, ale pora dnia i tryb są ze sobą mocno powiązane i chyba nie przypadkowo. Wieczór naturalnie sprzyja temu czekaniu, oczekiwaniu, analizowaniu. Ranek jest bardziej nastawiony na to co zrobię. Więc mówienie o porze dnia to może skrót, ale nie mylący skrót.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Kasiulka25 To co Kasiulka mówi ma sens, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli jeśli pytam rano 'czy powinienem napisać' i wyskakuje mi Wiszący, to rozumiem go inaczej niż gdybym wyciągnął go wieczorem przy pytaniu 'czy ona wróci'? Nawet jeśli to ta sama karta i ta sama sytuacja?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bolek50 tak, właśnie tak. Wiszący przy 'czy ona wróci' to klasyczny znak czekania - i możesz go czytać jako 'poczekaj'. Ale Wiszący przy 'czy mam napisać' to raczej 'zatrzymaj się i pomyśl zanim działasz'. To nie jest ta sama informacja, nawet jeśli karta jest identyczna.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Kasiulka25 a skąd wiadomo które znaczenie wybrać? Bo ja jak pytam karty to nigdy nie jestem pewny czy dobrze interpretuję. Szczególnie jak Wiszący - to jest karta którą zawsze rozumiem jako 'czekaj' i tyle. Nie wiedziałem że ma aż tyle odcieni.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Hilary99 Wiszący to jedna z tych kart, która prawie zawsze mówi o zawieszeniu, ale kontekst pytania naprawdę zmienia kierunek. Poza tym nie zapominaj o kartach obok - samotny Wiszący to jedno, a Wiszący obok Księżyca to już coś innego, szczególnie w czytaniu wieczornym.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się czy rozmowa nie ucieka nam trochę w interpretację samych kart. Bo temat jest o porze doby - czy ta sama karta znaczy cos innego o różnych porach, czy jednak niezależnie od godziny Wiszący to Wiszący i koniec?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Madzialena i to jest bardzo dobre pytanie na ten wątek. Bo jeśli karta zmienia znaczenie w zależności od pory - to jest jedna rozmowa. A jeśli nie zmienia znaczenia, ale my jesteśmy różnymi odbiorcami o różnych porach - to jest zupełnie inna rozmowa. I chyba przez cały wątek mieszamy te dwie rzeczy.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Donat55 ma rację i właśnie o to mi chodziło na początku kiedy zakładałam wątek. Nie pytałam czy karta zmienia znaczenie, tylko czy ja zmieniam się na tyle że odczytuję ją inaczej. I chyba ta rozmowa powiedziała mi więcej niż się spodziewałam, bo okazało się że to drugie jest odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Lunarna, ale to otwiera kolejne pytanie. Jeśli my jesteśmy zmienną, a nie karta - to czy w ogóle jest jakaś pora dnia która jest 'lepsza' do wróżenia, czy to jest zawsze indywidualne i nie da się generalizować?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Tola.2 na podstawie moich notatek powiem tyle - u mnie wyraźnie widać że poranne czytania są spokojniejsze w tonie. Nie twierdzę że są trafniejsze, bo nie wiem jak to zmierzyć. Ale jeśli mam poczucie że coś mi 'kliknęło' przy czytaniu, to znacznie częściej trafia się to przed południem.


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Judytka67 a co masz na mysli ze 'kliknelo'? Bo to brzmi jak intuicja, ale czy sie da to jakos opisac dokładniej? Pytam bo sam nie wiem czy moje czytania kiedy klikaja, czy po prostu dostaję karte która mi sie podoba 🙂


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Okultysta to dobre pytanie i nie jest łatwe. Dla mnie 'kliknęło' to moment kiedy czytam kartę i od razu wiem co do mnie mówi, bez zastanawiania się nad symboliką. Jakby odpowiedź była gotowa zanim zdążyłam pomyśleć. W przeciwieństwie do sytuacji kiedy gapię się na kartę i próbuję na siłę coś z niej wyciągnąć.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Judytka67 Ale moment, bo ja zupełnie nie rozumiem jednej rzeczy. Wszyscy mówicie o tym jak wy odbieracie czytanie, jak się czujecie, co czujecie że kliknęło. Ale przecież nie wiemy czy ta intuicja jest dobra czy nie. Może właśnie to wieczorne niespokojne czytanie daje trafniejszy wynik, bo jesteśmy bardziej otwarci? Skąd pewność że spokój jest lepszy?


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Hortensja to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i nikt go porządnie nie zadał wcześniej. Sama też się nad tym zastanawiałam. Może właśnie ten wieczorny niepokój to rodzaj wrażliwości, a nie zakłócenia?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bazylia tylko że wtedy wchodzimy w błędne koło. Każdy stan emocjonalny można nazwać 'wrażliwością' i każde czytanie można uznać za dobre. Ja jednak myślę że jest różnica między otwartością a desperacją, choć nie zawsze łatwo ją poczuć od wewnątrz.


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Donat55 mówi o desperacji i to słowo mnie uderzyło. Bo ja jak siadam do kart wieczorami w sprawach uczuciowych, to chyba właśnie to jest - desperacja że potrzebuję odpowiedzi teraz. I zawsze jak tak siadam to potem żałuję, bo albo nie rozumiem kart, albo wyciągam takie co mi się nie podobają i zaczynam tasować od nowa.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Sandra_xx i właśnie to co opisujesz - tasowanie od nowa bo nie podoba ci się wynik - to chyba jest sedno tego wątku. To nie jest już kwestia pory dnia, to jest kwestia tego że pytamy nie po odpowiedź, tylko po potwierdzenie. I piszę to bo sama tak robiłam i to było straszne uczucie gdy w końcu to sobie uświadomiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno przemyślenie. Wszyscy tutaj mówią o Wiszącym i o czekaniu jako o sygnale stopu. Ale czy ktoś pomyślał że może ten znak czekania z kart wieczornych jest akurat trafiony - że kartom chodzi o to żebyś poczekała do rana właśnie? I to jest dosłowna odpowiedź, nie metafora?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kasieczka to ciekawy trop, ale trochę za dosłowny moim zdaniem. Wiszący nie mówi 'poczekaj do rana', tylko 'zatrzymaj się i zmień perspektywę'. To jest różnica. Choć rozumiem co masz na myśli i jest w tym pewna logika - może karta faktycznie odpowiada na pytanie o czytanie, a nie na to co myślisz że jest pytaniem.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Lipka Dobra, ale ja chcę wrócić do tego co Kasieczka powiedziała, bo mnie to uderzyło. Że może Wiszący wieczorem dosłownie mówi 'poczekaj do rana'. Lipka mówi że to za dosłowne, ale skąd pewność? Ja jako początkujący właśnie tak myślę o kartach - że mówią konkretnie. Czy to jest błąd?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bolek50 nie powiedziałabym że błąd, powiedziałabym że to jest jeden poziom czytania. Karta może mówić dosłownie i symbolicznie jednocześnie. Tylko że jeśli zawsze wybierasz dosłowność, to tracisz dużo informacji. Wiszący wieczorem przy pytaniu o relację to nie jest instrukcja obsługi, to obraz.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Kasiulka25 a jak się uczy tego przechodzenia między poziomami? Bo to brzmi jakby wymagało dużego doświadczenia. Ja jak patrzę na kartę to widzę co widzę i tyle.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Hilary99 Ale chwila - wracając do sedna tematu. Czy ktoś ma konkretny przykład kiedy ta sama karta o tej samej porze dnia znaczyła dla was zupełnie coś innego przy różnych pytaniach? Bo mi się zdaje że o to chodzi - nie o porę samą w sobie, tylko o to jak pora wpływa na to co wnosimy do czytania.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Madzialena tak, mam taki przykład. Dwójka Różdżek - rano przy pytaniu o decyzję zawodową wyglądała jak zaproszenie do planowania. Wieczorem przy tym samym typie pytania, ale w sprawie osobistej, czytałam ją jako niepewność i stanie w miejscu. Karta identyczna, ale mój stan zupełnie inny.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Judytka67 tylko że Dwójka Różdżek ma oba te znaczenia w standardowej symbolice, więc trudno tu mówić że pora coś zmieniła. Może po prostu trafiłaś w odpowiednie znaczenie przy odpowiednim pytaniu?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Lipka no właśnie to jest mój punkt - że pora wpłynęła na to które znaczenie 'widziałam'. Nie że karta się zmieniła, tylko że ja się zmieniłam. Czy to nie jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Judytka67 Myślę że Judytka trafia w sedno. Pytanie z tytułu można rozumieć dwojako i przez ostatnie sto kilkadziesiąt postów odpowiadamy na oba naraz bez rozróżnienia. Pora doby wpływa na odczyt - tak, ale przez nas, nie przez kartę. I chyba na tym możemy się zgodzić, czy ktoś ma inną tezę?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Ja mam inną tezę, ale może głupią. A co jeśli pora wpływa na same karty, nie na nas? Czytałam gdzieś że talia 'wchłania' energię otoczenia. Więc może karta wyciągnięta nocą jest dosłownie naładowana inaczej niż ta sama karta rano?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sandra_xx sorry ale to brzmi dla mnie jak science fiction. Karton 'wchłania' energię? Jak to miałoby działać fizycznie? Pytam serio, bo może coś rozumiem nie tak.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Hortensja w ezoteryce nie wszystko musi działać fizycznie w takim sensie jak rozumie to fizyka. Ale przyznam że sama też nie wiem czy karty 'wchłaniają' cokolwiek, czy to bardziej metafora opisująca naszą relację z talią.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja gdzies czytalem o czymś takim jak 'nabijanie' obiektow energia. Talie mozna podobno czyścic i nabijac na nowo. Jesli to działa, to logiczne ze pora dnia przy nabijaniu miałaby znaczenie. Ale nie wiem czy to ma zwiazek z normalnym codziennym czytaniem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Okultysta a wiesz może jak się robi to czyszczenie? Bo mam talię od dłuższego czasu i nigdy jej nie czyściłam, nie wiedziałam że to w ogóle jest praktykowane.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Bazylia czyszczenie talii to osobny temat i jest kilka metod - dym z kadzidła, sól, księżycowe światło, ale naprawdę nie chciałabym tu otwierać kolejnego wątku w wątku. Wróćcie do pory czytania, bo to jest bardziej związane z tematem.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 326

@Kunia ma rację, wróćmy. Mnie ciekawi coś innego - czy ktoś z was celowo zmienił porę swoich czytań i poczuł różnicę? Nie chodzi mi o jednorazowe doświadczenie, tylko o świadomą zmianę nawyku.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Tola.2 o, to jest świetne pytanie! Ja właśnie niedawno próbowałam przenieść czytania z wieczoru na poranek po tym jak ktoś wcześniej w tym wątku o tym pisał. I powiem szczerze - pierwsze trzy razy czułam się dziwnie, jakby czegoś brakowało. Dopiero potem zaczęłam rozumieć karty spokojniej. Czy inni mieli tak samo?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Pelagiusza_R, właśnie tego szukałam na początku zakładając ten wątek - prawdziwych doświadczeń z przestawieniem rytmu. To co piszesz o tym że 'czegoś brakowało' jest bardzo ciekawe. Jakbyś wróciła do wieczornych czytań z jakiegoś powodu?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Lunarna, na razie nie wróciłam, ale szczerze? Trochę za nimi tęsknię. Wieczorne czytania były bardziej... intensywne? Nawet jeśli byłam w złym stanie, to coś się działo. Teraz jest spokojniej, ale czy trafniej - naprawdę nie wiem. Dziękuję że zapytałaś, bo sama sobie teraz to układam w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam proste pytanie do wszystkich - czy w ogóle ważne jest kiedy czytacie, skoro i tak nie wiecie czy czytacie dobrze? Mam wrażenie że wszyscy zakładamy że nasze interpretacje są trafne, ale skąd to wiemy.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza to jest pytanie które rozbija cały temat od podstaw i rozumiem po co je zadajesz, ale myślę że idzie w złą stronę. Nie da się 'udowodnić' trafności interpretacji tarotem, tak jak nie da się udowodnić trafności intuicji. Możesz tylko sprawdzać z czasem, notować i porównywać. Dlatego właśnie pora dnia ma znaczenie dla procesu, nawet jeśli nie możesz go zmierzyć.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza masz rację że to trudne do zweryfikowania, ale myślę że to nie jest powód żeby w ogóle nie rozmawiać o niuansach czytania. Pytanie z tytułu wątku jest sensowne nawet jeśli nie mamy twardych dowodów. A wracając do tego co Pelagiusza pisała o tęsknocie za wieczornymi czytaniami - mnie zastanawia jedna rzecz. Czy to może być po prostu nawyk, a nie sama pora?


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Kasiulka25 o, to bardzo dobre pytanie! Sama się nad tym zastanawiałam. Może rzeczywiście chodzi o to, że wieczorem byłam przyzwyczajona do pewnego rytmu - herbata, cisza, zapalona świeczka - i te wszystkie rzeczy razem tworzyły nastrój do czytania. Rano brakuje mi tego zestawu. Ale co ciekawe, nie da się chyba tak łatwo oddzielić nawyku od pory, bo nawyk jest właśnie zakorzeniony w tej konkretnej godzinie.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pelagiusza_R A czy mógłbym zapytać - bo może to głupie - ale czy te wieczorne 'zestawy' jak Pelagiusza opisuje, herbata, świeczka i tak dalej, są ważne? Znaczy, czy bez tego czytanie jest gorsze, czy to po prostu przyjemniejszy klimat?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Hilary99 z mojego doświadczenia - nie 'gorsze', ale inne. Mam notatki z czytań w różnych warunkach i szczerze mówiąc wyniki nie są wcale bardziej trafne kiedy mam pełen rytuał. Za to sama czuję się spokojniejsza i bardziej skupiona. Może to wpływa na to, co wybieram do zinterpretowania w danej chwili.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Judytka67 ale czekaj - piszesz że masz notatki. Czy porównywałaś je pod kątem pory dnia? To jest właśnie coś co mnie od początku ciekawi w tym wątku - czy ktoś ma takie dane, nie tylko wrażenia.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Madzialena szczerze? Nie analizowałam tego tak systematycznie. Mam zapisane godziny czytań, ale nigdy nie zestawiałam ich ze sobą. Teraz mi pokazujesz że mogłam to zrobić przez te kilka lat. Może faktycznie warto by to przejrzeć, tylko nie wiem czy to da jakiś wyraźny wzorzec.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Judytka67 Nawet jeśli Judytka przejrzy notatki to i tak nie będzie to żaden dowód na nic, bo zmienna jest za dużo. Pytanie, nastrój, etap życia, konkretna talia. Nie da się tego odizolować tak żeby powiedzieć że pora cokolwiek zrobiła sama z siebie.


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Lipka masz rację co do metodologii, ale myślę że trochę za wysoko stawiasz poprzeczkę. Nikt tu nie prowadzi eksperymentu naukowego. Wzorce z notatek mogą dać coś cennego nawet jeśli nie są dowodem - mogą pokazać tendencje w tym jak dana osoba czyta o różnych porach. To nie musi być nauka, żeby być użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

No ale właśnie tu leży problem który próbowałam poruszyć wcześniej. Jeśli nie możemy sprawdzić trafności, a tendencje w notatkami są subiektywne, to co tak naprawdę ustalamy w tym wątku? Nie pytam złośliwie, serio chcę zrozumieć co chcemy z tej rozmowy wyciągnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Riksza, jak zakładałam ten wątek to nie szukałam odpowiedzi naukowej. Szukałam właśnie takich rzeczy jak to co opisała Pelagiusza - że ktoś faktycznie zmienił nawyk i poczuł różnicę. Albo jak Judytka, że ta sama karta o różnych porach dała inne znaczenie. To są doświadczenia, nie dowody, ale dla mnie jako osoby która chce się rozwijać w tarocie to jest wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Może to głupie pytanie ale - a co z tymi znakami czekania? Bo tytuł wątku mówi o porze dnia, ale gdzieś na początku był dodatkowy kontekst o kartach które mówią 'czekaj'. Czy pora ma wpływ na to jak czytamy takie karty? Bo wyobrażam sobie że nocą taka karta może być bardziej niepokojąca.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Hortensja o, dobrze że to wróciłaś, bo rzeczywiście ten wątek trochę odpłynął. Karty 'czekania' to ciekawy przypadek właśnie przy porze dnia. Rano mogłabym przeczytać Księżyc jako 'jeszcze nie czas, poczekaj na jasność', a wieczorem ta sama karta mogłaby czuć się bardziej jak 'ten stan jest teraz właściwy'. Choć nie wiem czy to dobra interpretacja.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Kasieczka Księżyc to akurat świetny przykład, bo jest kartą par excellence nocną w swojej symbolice. Jak ją ciągniesz w południe to jest pewien dysonans z jej naturalną atmosferą. Ale - i tu jest pytanie do wszystkich - czy ten dysonans przeszkadza w czytaniu, czy może wręcz coś wnosi?


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Kasiulka25 o tym dysonansie to coś powiem bo miałam dokładnie taką sytuację. Ciągnęłam Księżyc w środku dnia przy pytaniu o związek i najpierw pomyślałam że karta jest 'nie na miejscu'. A potem przyszło mi do głowy że może właśnie to jest przekaz - że wnoszę do tej sprawy coś nocnego, ukrytego, niewyjaśnionego, kiedy powinnam być w pełnym świetle. Nie wiem czy to trafne ale jakoś mi pasowało.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Sandra_xx Przepraszam że się wtrącę bo jestem dość nowy w tarocie. To co Sandra opisuje - że karta 'nie na miejscu' może być właśnie informacją - to jest coś czego się nie spodziewałem. Czy to jest normalna technika interpretacji? Że kontekst zewnętrzny, tu pora dnia, staje się częścią odczytu?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bolek50 tak, to jest jedna z podejść. Niektórzy interpretatorzy biorą pod uwagę dosłownie wszystko - gdzie siedzisz, jaka jest pogoda, jaki masz nastrój. Pora dnia wpisuje się w ten szerszy kontekst. Ale trzeba uważać żeby nie doczytywać zbyt wiele, bo wtedy każda karta może znaczyć cokolwiek.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 326

@Kasiulka25 Ale chyba właśnie o to chodzi w tarocie, nie? Że to nie jest sztywny słownik znaczeń tylko żywa interpretacja. Mnie bardziej zastanawia co się dzieje kiedy karta 'czekania' pojawia się wieczorem przy pytaniu o coś pilnego. Czy noc sprawia że to czekanie czujemy jako dłuższe, bardziej beznadziejne?


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Tola.2 mnie sie wydaje ze tak. Jak cos ciagne wieczorem przed snem i wychodzi cos w rodzaju Wisielca czy Ermity, to czuje to jak ciezar ktory ide spac. Rano ta sama karta pewnie bardziej jako 'ok, dzis sie zatrzymaj'. Choc moge sie mylic, bo malo czytam tarotem, bardziej numerologia.


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Okultysta a Eremita mi się zawsze kojarzył właśnie z nocą. To jest ta karta gdzie starzec idzie sam z latarnią, prawda? Czytałam że to symbol szukania wewnętrznego. Jak taką kartę dostanę przy pytaniu kiedy zacząć coś nowego, to co to znaczy - czekaj, czy idź własną drogą?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Bazylia to pytanie jest właśnie o to, o czym rozmawiamy od początku. Eremita nocą może znaczyć 'jesteś już w swoim miejscu, czekanie jest teraz właściwe'. Eremita rano może znaczyć 'rusz się, czas na własną ścieżkę'. Ale czy to pora robi tę różnicę, czy to pytanie które zadajesz, czy ty sama w tym momencie? I czy w ogóle da się to rozdzielić?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Madzialena To co Madzialena napisała o Ermicie to mnie trochę zatrzymało. Bo właśnie - czy to pytanie robi różnicę, czy pora? Bo jeśli to pytanie, to pora jest nieistotna. Ale co jeśli to pora zmienia to, jak formułujemy pytanie? Wieczorem pytam inaczej niż rano, bo jestem w innym stanie. Może pora nie działa na kartę, tylko na mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie trop, który mi się wydaje najbardziej sensowny w całej tej dyskusji. Nie karta się zmienia, tylko my się zmieniamy. A skoro my czytamy, to wynik jest inny. Tylko - jak to sprawdzić? Nie da się zadać dokładnie tego samego pytania dwa razy, bo między porankiem a wieczorem coś się zawsze wydarzy.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Kasiulka25 ale jeśli tak, to co ma do rzeczy rytuał, świeczka, herbata? Jeśli chodzi tylko o nasz stan, to te rzeczy mogą pomagać się skupić, ale nie mają znaczenia same w sobie, tak? Pytam bo trochę kręcimy się w kółko między 'pora ma znaczenie' a 'to tylko my', i nie wiem gdzie jest konkluzja.


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bolek50 myślę że nie ma konkluzji i to jest ok. Te dwie rzeczy nie wykluczają się. Rytuał pomaga zejść do innego stanu, pora dnia naturalnie na ten stan wpływa, stan wpływa na czytanie. To jest jeden łańcuch. Pytanie tylko czy wejście w ten łańcuch w środku pomaga, czy trzeba rozumieć całość.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 326

@Donat55 Ale wróćmy do kart czekania, bo to było w opisie wątku i jakoś znowu nam umknęło. Jak Eremita albo Księżyc wychodzi wieczorem przy pilnym pytaniu, to czy noc sprawia, że to czekanie jest łatwiejsze do przyjęcia? Wieczorem jesteś bardziej zmęczona, może mniej walczysz z odpowiedzią?


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Tola.2 u mnie tak było. Ciągnęłam Wiszącego przy pytaniu o związek, było późno, i jakoś nie miałam siły się kłócić z tą kartą. Przyjęłam że trzeba poczekać. Rano pewnie bym szukała jakiegoś wyjścia z tej interpretacji. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale wieczorem te karty czekania jakoś mniej bolą.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sandra_xx to co opisujesz jest dla mnie ważne. Czy Wisielec to karta czekania? Ja myślałam że to karta poświęcenia albo czegoś złego. Czy ona może znaczyć 'poczekaj' w kontekście związku?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Hortensja Wisielec jest często czytany właśnie jako zawieszenie, pauza, czas między jednym a drugim. Nie złe, tylko zatrzymane. Stąd to czekanie. Choć interpretacje się różnią i nie ma jednej słusznej odpowiedzi, przynajmniej u większości tarocistów których znam.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wisielec jako 'poczekaj' to uproszczenie, ale rozumiem skąd pochodzi. Problem z kartami czekania jest taki, że często wygodnie je ciągniemy kiedy nie chcemy działać. I wtedy wieczorem, zmęczona, ciągniesz cokolwiek i interpretujesz jako sygnał żeby nic nie robić. To nie tarot, to prokrastynacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Lipka no ale jak to rozróżnić? Serio pytam, bo nie wiem. Jak wiem czy naprawdę czytam kartę, czy szukam alibi?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Sandra_xx to jest jedno z lepszych pytań jakie padły w tym wątku. Ja sobie robię taki test - zadaję pytanie i patrzę co czuję zanim obejrzę kartę. Jeśli już wiem czego 'chcę' żeby wyszło, to nie czytam tego dnia. Bo i tak zdecyduję po swojemu.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Judytka67 ale wieczorem ten test może być trudniejszy, bo jesteś bardziej emocjonalna i mniej obiektywna. Więc może pytanie o porę dnia to właśnie o to - kiedy jesteśmy w stanie uczciwie zapytać kartę, bez już gotowej odpowiedzi w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie sie wydaje ze wieczorem mam wlasnie te gotowe odpowiedzi bardziej niz rano. Rano jestem pusty, nie mysle jeszcze o niczym. Moze dlatego porannek jest lepszy dla szczerzych pytan? Ale wcale nie wiem czy to cokolwiek znaczy, bo malo robie rozkladow.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Okultysta to ciekawe co mówisz o tym 'pustym' poranku. Ja mam odwrotnie - rano mam głowę pełną planów i myśli, a wieczorem jestem spokojniejsza. Czy to kwestia osobowości? Bo może każdy ma swój optymalny czas i nie ma jednej zasady dla wszystkich?


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Bazylia dziękuję że to powiedziałaś, bo właśnie to czułam odkąd czytam ten wątek i nie wiedziałam jak to ująć! Ja też jestem wieczornym człowiekiem i moje czytania wieczorne są dla mnie bardziej trafne. Ale moja znajoma przysięga że tylko rano. Może to jest odpowiedź - że nie pora sama, tylko ta nasza własna pora?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i zastanawiam się - czy ktoś próbował dopasować porę czytania do swojego znaku zodiaku albo do fazy księżyca? Bo może to nie jest godzina zegarowa tylko jakiś szerszy rytm.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Karinka to już chyba wychodzi poza temat tego wątku? Choć rozumiem skąd to pytanie. Fazy księżyca to jednak dość osobna sprawa od pory dnia.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Riksza Właśnie wrócilam do tego wątku po przerwie i widzę że rozmawiacie o kartach czekania. Miałam ostatnio dokładnie taką sytuację - Księżyc wieczorem przy pytaniu kiedy podjąć decyzję. I naprawdę nie wiedziałam czy to znak żeby poczekać, czy to karta po prostu 'pasuję do pory'. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Jolanta_M to jest właśnie ten dysonans o którym mówiłyśmy. Dla mnie kluczowe jest drugie pytanie kontrolne - ciągnę jeszcze jedną kartę z myślą 'co mi da to czekanie'. Jak wyjdzie coś konstruktywnego, to czekanie ma sens. Jak wyjdzie coś zatrzymanego, to może karta mówi o strachu, nie o strategii.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Kasiulka25 Właściwie chciałem zapytać o to drugie pytanie kontrolne, które opisała Kasiulka25. Ciągniesz kartę 'co mi da czekanie' - ale jak interpretujesz tę kartę jeśli wyjdzie coś dualnego, jak Kochankowie albo Sprawiedliwość? Bo to nie jest ani czysto konstruktywne, ani zatrzymane.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bolek50 dobre pytanie, bo właśnie te karty są najtrudniejsze w takim pytaniu pomocniczym. Sprawiedliwość przy czekaniu czytam zwykle jako 'czekanie pozwoli ocenić sytuację trzeźwiej', ale Kochankowie to już zależy od kontekstu całego pytania. Nie mam na to jednej zasady szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Jolanta_M I to jest chyba to, czego szukałam w tym wątku. Nie odpowiedź czy rano czy wieczorem, ale właśnie takie konkretne sposoby na to, żeby nie dać się zwieść własnemu nastrojowi podczas czytania. Pora dnia to tylko jeden z czynników, ale może właśnie przez nią zaczęłam o tym myśleć. Jolanta, a co ostatecznie poczułaś z tym Księżycem?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

A mnie ciekawi czy ktoś ma tak, że ta sama karta w pytaniu głównym i pytaniu kontrolnym zmienia znaczenie? Jak ciągnę Księżyc na główne pytanie, a potem znowu Księżyc na kontrolne, to mam wrażenie że karta krzyczy 'serio mówię, czekaj', ale może to tylko moje myślenie życzeniowe. Nie wiem.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Sandra_xx zapisuję takie rzeczy i u mnie powtarzające się karty w tym samym czytaniu to rzeczywiście jakiś sygnał. Ale nie zawsze 'czekaj', czasem raczej 'ten temat jest ważniejszy niż myślisz'. Czy przy tym czytaniu czułaś że pytasz o coś co już wiedzisz?


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Judytka67 tak, właściwie tak. Wiedziałam że powinnam poczekać, ale chciałam potwierdzenia. I dostałam dwa razy Księżyc. To trochę śmieszne jak to teraz piszę.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Sandra_xx No właśnie o tym mówiłam wcześniej. Karta powtórzona to często echo naszego własnego przekonania, nie jakiś mistyczny sygnał. Dlatego to pytanie kontrolne jest ryzykowne - możesz całkowicie nieświadomie ciągnąć to samo, bo tego chcesz. Jak w ogóle oddzielasz intuicję od autosugestii przy losowaniu?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Lipka ale czy to w ogóle możliwe żeby oddzielić? Mam wrażenie że każde losowanie jest trochę zabarwione tym czego chcemy, bo inaczej nie pytałybyśmy. Może to nie jest błąd tylko nieodłączna część metody?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Madzialena masz rację że nie da się pytać z zerowym zaangażowaniem emocjonalnym. Ale to nie znaczy, że wszystkie odczyty są jednakowo subiektywne. Chodzi raczej o stopień - między 'lekko zainwestowana w temat' a 'desperacko szukam konkretnej odpowiedzi' jest spora różnica. I właśnie pora dnia może ten stopień zmieniać.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 326

@Donat55 Ale to wracamy do punktu wyjścia tego wątku, co mi się podoba. Wieczorem jesteś bardziej emocjonalnie zainwestowana, więc bardziej desperacka. Rano mniej. Czy to znaczy że poranne odczyty są z definicji bardziej wiarygodne dla pilnych pytań?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym sie nie zgodizl z tym ze rano jestesmy mniej emocjonalni. Mi rano bywa ze budze sie z jakims wewnetrznym niepokojem i nie wiem nawet skad. Moze sen zostawia emocje? Jak wtedy robic odczyt?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Okultysta o, to ciekawe bo ja też tak mam! Czasem wstaję z jakimś ciężarem i nie wiem czy to ze snu, czy już z myślenia o problemie. I właśnie wtedy mam ochotę ciągnąć karty. Ale nie wiem czy to dobry moment.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Hortensja to jest chyba jeden z gorszych momentów, przynajmniej u mnie. Kiedy nie wiesz skąd emocja, to nie wiesz też czy pytasz o właściwą rzecz. Karty mogą odpowiadać na lęk ze snu, a nie na twoje faktyczne pytanie. Zapisujesz sny? Bo to by mogło pomóc rozeznać co właściwie niesiesz.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Judytka67 nie zapisuję, nigdy mi to nie przyszło do głowy. Myślisz że to zmienia coś w czytaniu kart? Czyli że sen i karta są jakoś powiązane?


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ten wątek z porannym lękiem po śnie jest naprawdę trafiony, bo chyba o to mi też chodziło kiedy zaczynałam ten temat. Pytałam o porę, ale właściwie pytałam o stan w którym czytamy. I rano po niepokojącym śnie wcale nie jest lepiej niż wieczorem zmęczoną. To bardziej skomplikowane niż po prostu godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam się czy ktoś próbował zapisywać po prostu godzinę każdego odczytu razem z tym jaką kartę dostał i jak się potem wydarzyło. Takie proste śledzenie przez kilka tygodni. Bo całą tę rozmowę prowadzimy trochę z pamięci, a pamięć jest selektywna.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Kasieczka ja mam dziennik z datą i godziną przy każdym czytaniu. Ale robię to od niedługo, za mało próbek żeby powiedzieć coś konkretnego. Zapisujesz swoje?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Judytka67 nie, właśnie dlatego pytam innych. Sama tego nie robię konsekwentnie i zawsze żałuję. Masz jakiś wzór jak to prowadzisz? Znaczy co konkretnie zapisujesz przy każdym odczycie?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Kasieczka Wracając do tego co Kasieczka pytała o mój dziennik - zapisuję datę, godzinę, pytanie, wyciągniętą kartę, swoje pierwsze wrażenie i krótko stan przed czytaniem. Kilka zdań. Nie robię z tego wielkiej analizy, ale po kilku tygodniach widać czy są jakieś wzorce. Na razie widzę że moje odczyty wieczorne są bardziej poetyckie, tak to nazywam.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Judytka67 poetyckie - to dobre słowo. Co przez to rozumiesz? Że interpretujesz szerzej, mniej dosłownie?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Kasieczka dokładnie. Rano piszę coś w stylu 'karta sugeruje że warto poczekać na więcej informacji'. Wieczorem to samo czytanie kończy się na 'jest jakaś mgła i coś się skrywa za zasłoną'. Treść podobna, ale język i odczucie zupełnie inne. I ciekawi mnie czy ta poetyckość wieczorna to głębszy kontakt czy raczej mniej trzeźwa ocena.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Judytka67 to jest naprawdę ciekawe, to co opisujesz. Że treść podobna, a język inny. Ale czy myślisz, że ten poetycki język wieczorem sprawia, że interpretacja jest lepsza, czy tylko... inna? Bo nie wiem czy 'mgła za zasłoną' to głębszy wgląd, czy po prostu rozmycie znaczenia.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Kasieczka szczera odpowiedź - nie wiem. I to mnie właśnie zastanawia od jakiegoś czasu. Czasem wydaje mi się, że wieczorny odczyt trafia głębiej, ale może to tylko dlatego że jest bardziej otwarty na interpretację, czyli w sumie mniej konkretny. Rano piszę 'poczekaj na informacje', a to jest po prostu użyteczniejsze w praktyce.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Judytka67 O, właśnie tego mi brakowało w tej rozmowie! Judytka, to naprawdę świetny pomysł z godziną, ja w ogóle nie wpadłam na coś tak prostego. Czy zapisujesz też to jak się czułaś przed ciągnięciem? Bo właśnie to wydaje mi się ważne po tej całej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do kart czekania, bo jakoś znowu zeszliśmy - czy Eremita i Księżyc 'czekają' tak samo? Bo mam wrażenie że Eremita to czekanie świadome, z wyboru, a Księżyc to bardziej czekanie bo coś jest niejasne i nie możesz ruszyć. To trochę różne rzeczy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Jolanta_M to rozróżnienie ma sens. Eremita sam stoi z latarnią, sam wybrał tę drogę. Księżyc to bardziej że nie widzisz gdzie iść. Czyli przy pytaniu 'kiedy działać' te dwie karty dawałyby różne odpowiedzi nawet jeśli obie sugerują czekanie?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Bolek50 dokładnie to mam na myśli! I teraz pytanie do tej dyskusji o porze dnia - czy to ma znaczenie, którą z tych kart dostaniesz wieczorem, a którą rano? Bo jeśli Eremita to świadome czekanie, to może pojawia się częściej kiedy jesteś spokojniejsza i masz dystans? A Księżyc właśnie wieczorem, kiedy wszystko jest bardziej mgliste?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Jolanta_M to ciekawe zestawienie ale trochę upraszczasz. Eremita nie musi znaczyć czekaj świadomie, to zależy mocno od pozycji w układzie i od otaczających kart. Widziałam Eremitę jako ostrzeżenie przed izolacją, nie jako spokojne czekanie. Więc przypisywanie go porom dnia to chyba za duży skrót.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Kasiulka25 masz rację że upraszczam, ale mnie bardziej chodziło o ogólne odczucie tej karty niż ścisłą interpretację. Jak dostajesz Eremitę, to czy masz wrażenie że to inne czekanie niż przy Księżycu? Nie chodzi mi o układ, tylko o pierwsze wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

O, nie pomyślałem o tym tak. Czyli Eremita rano, Księżyc wieczorem jako jakiś wzorzec? Ale to by znaczyło że karta zależy od pory, a nie od pytania. Czy to nie odwraca całej logiki tarota?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Pierwsze wrażenie to tak, jest inne. Eremita ma w sobie jakiś spokój, Księżyc bardziej niepewność. Ale właśnie pytanie czy to nasze projekcje na symbolikę, czy coś co karta faktycznie niesie. I to wracamy do rdzenia tego wątku - czy stan w jakim patrzymy na kartę zmienia to co widzimy?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i tu jest pies pogrzebany. Wieczorem to Księżyc będzie wyglądał inaczej niż rano, bo wy go będziecie inaczej widzieć. To nie karta się zmienia, to wy się zmieniacie. Dlatego mówię od początku - pora dnia wpływa na odczyt, ale nie przez jakieś energetyczne dopasowanie, tylko przez wasz stan psychiczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Lipka ale czy to rozróżnienie w ogóle jest ważne? Jeśli efekt jest taki sam - czyli wieczorem dostajesz Księżyc i czujesz niepewność - to czy ma znaczenie dlaczego tak jest? Czy to energia karty, czy twój stan?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Madzialena ma znaczenie jeśli chcesz wyciągać jakieś wnioski praktyczne. Jeśli to tylko twój stan, to można ten stan regulować. Jeśli to energia kart, to co, czekasz na właściwą porę kosmiczną? To trochę bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy te dwa wyjaśnienia tak bardzo się wykluczają. Możemy powiedzieć że wieczorem jesteś w innym stanie i że ten stan jest bardziej otwarty na pewne treści. Niekoniecznie trzeba rozstrzygać czy to twoja psychika czy coś więcej. Ważne że odczyt działa inaczej i warto być tego świadomą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 326

@Donat55 ale właśnie to jest wygodna odpowiedź, nie? Nie rozstrzygamy, bo obie opcje są ok. Mnie jednak interesuje co to znaczy praktycznie przy znakach czekania. Jeśli rano dostaję Eremitę i wieczorem Księżyc na to samo pytanie, to któremu ufam?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Tola.2 pytasz o to żebym ci powiedział któremu ufać, ale to nie jest pytanie na które ktoś inny może odpowiedzieć za ciebie. Mogę powiedzieć co bym rozważył - który z tych odczytów był w spokojniejszym stanie, przy lepszym skupieniu. Ale nie ma reguły że rano zawsze wygrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam głupie pytanie może - czy w ogóle powinno się pytać o to samo dwa razy? Znaczy, skoro dostałaś odpowiedź rano, to po co wieczorem znowu? Czy to nie jest właśnie ten znak że nie chcemy zaakceptować odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 50

@Hortensja nie głupie pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. Ale chyba pytamy drugi raz bo albo nie rozumiemy pierwszej odpowiedzi, albo nie podoba nam się. I tu właśnie wychodzi to co pisałam o swoim Księżycu - wiedziałam co dostałam, ale chciałam żeby karta mi to potwierdziła jeszcze raz.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: