Forum

Asystent AI
Tarot nocą versus t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot nocą versus tarot za dnia - czy czas doby wpływa na odczyt?

Strona 1 / 3

Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy pora dnia naprawdę ma znaczenie przy rozkładaniu kart. Ostatnio robiłam rozkład w nocy, już po północy, i karty jakby... mówiły inaczej niż zwykle. Więcej kart związanych z czekaniem, z Księżycem, z zatrzymaniem. Czy to zbieg okoliczności, czy noc naprawdę coś zmienia w odczycie? Ktoś to obserwował?


Odpowiedz
230 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Moim zdaniem pora dnia może wpływać na nasz stan mentalny, a to z kolei przekłada się na to, jak interpretujemy karty. W nocy jesteśmy bardziej introspektywni, ciszej wokół nas, więc może łatwiej wyciągamy takie a nie inne wnioski. Ale czy karty same w sobie wypadają inaczej? Nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie no, karty nie wypadają inaczej dlatego, że jest ciemno za oknem 🙂 To nie tak działa. Talia nie wie, która jest godzina. To my się zmieniamy i dlatego inaczej odbieramy przekaz. Noc sprawia, że jesteśmy bardziej otwarci na te spokojniejsze, głębsze treści, stąd pewnie ta koncentracja na kartach czekania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Lipka ale właśnie, czy nie jest tak, że jeśli my się zmieniamy zależnie od pory, to może i energia, którą wnosimy do rozkładu, jest inna? Tzn. pytam serio - jeśli w nocy jesteś spokojniejsza i bardziej skupiona na wnętrzu, to czy nie 'przyciągasz' wtedy innych kart? W sensie energetycznym?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Prowadzę notatki z moich rozkładów od dłuższego czasu i faktycznie zaczęłam oznaczać porę dnia. Nie mam jeszcze twardych wniosków, ale rzeczywiście w rozkładach nocnych częściej pojawiają mi się Księżyc, Pustelnik i różne Dwójki z Małych Arkanów - czyli właśnie te karty czekania i refleksji. Zbieżność? Może. Ale obserwuję to dalej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Judytka67 a ile masz już takich zanotowanych rozkładów? Bo żeby to miało sens statystycznie, to chyba trzeba ich sporo, nie? Pytam bo sam dopiero zaczynam i zastanawiam się, czy w ogóle warto tak prowadzić dziennik.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Bolek50 mam może z siedemdziesiąt, osiemdziesiąt wpisów, z czego tylko część ma oznaczoną dokładną godzinę, reszta to wczesne notatki bez tej informacji. Dziennik tarota polecam zdecydowanie - nie dla statystyk, ale żeby widzieć, jak twoja interpretacja kart zmienia się z czasem. To naprawdę uczy.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Judytka67 Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale co to znaczy 'karty czekania'? Czy to jest jakaś konkretna kategoria, bo w książkach o tarocie nie widziałam takiego pojęcia. Lunarna napisała o tym na początku i teraz Judytka też o tym mówi.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Hortensja to nie jest oficjalna kategoria, bardziej potoczne określenie na karty, które w kontekście pytania o działanie czy decyzję sugerują wstrzymanie się, cierpliwość, obserwację. Klasycznie to Księżyc, Pustelnik, Koło Fortuny w pewnych pozycjach, ale też Dwójka Mieczy, Czwórka Kielichów. Zależy od rozkładu i pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

U mnie ostatnio za każdym razem jak pytam o pewną osobę wychodzi mi Księżyc albo Dwójka Mieczy i dopiero teraz po tym co tu piszecie zaczynam się zastanawiać czy to dlatego, że robię te rozkłady zawsze wieczorami. Może powinnam spróbować w ciągu dnia i zobaczyć czy coś się zmieni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Sandra_xx jeśli za każdym razem wychodzi ci to samo, to moim zdaniem karty wysyłają konkretny sygnał, niezależnie od pory. Dwójka Mieczy to przymknięcie oczu na coś, co widzieć nie chcemy. A Księżyc to złudzenia. Raczej nie zrzucałabym tego na porę dnia.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Lipka No właśnie, ale Lipka skąd możesz wiedzieć, że to sygnał, a nie właśnie efekt stanu, w którym Sandra jest wieczorami? Bo może wieczorami jest bardziej emocjonalna i dlatego 'wyciąga' właśnie takie karty, a w południe wyszłoby coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja szczerze to nigdy nie myślałam o tym, żeby w ogóle zwracać uwagę na porę. Zawsze jak mam ochotę, wtedy rozkładam. Może coś tracę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza nie sądzę, żeby to był problem. Bardziej chodzi o to, że warto przynajmniej mieć świadomość, w jakim stanie siadasz do kart. Zmęczenie nocne, pośpiech poranny, popołudniowa głowa pełna spraw - to wszystko może wpływać na skupienie i na to, co w końcu odczytujesz z karty.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktos próbował robić ten sam rozkłd o różnych porach dnia, tj. dosłownie to samo pytanie rano i w nocy? Ciekaw jestem czy karty by sie różniły. Chociaż rozumiem że to trochu bez sensu, bo nie pyta sie dwa razy o to samo...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Okultysta robiłam coś podobnego, ale nie tego samego dnia - wróciłam do tego samego pytania po kilku dniach w różnych porach i rzeczywiście wynik był inny. Tylko nie wiem, czy to pora, czy po prostu sytuacja się zmieniła i energia poszła w inną stronę. To trudne do rozdzielenia.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Judytka67 Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczęłam ten temat - jak odróżnić, co wpływa na wynik? Bo z tymi kartami czekania mam konkretny problem. Pytam o pewną sprawę od jakiegoś czasu i ciągle wychodzi mi, że trzeba czekać. I zaczynam się zastanawiać, czy te karty faktycznie mówią 'czekaj', czy ja po prostu za każdym razem siadam do rozkładu w nocy, w takim wyciszonym, niepewnym nastroju, i wtedy 'wyciągam' właśnie takie karty.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właściwie sedno całej rozmowy i dobrze, że to wróciło. Bo tutaj jest ważne pytanie - czy czekanie, które karty pokazują, to instrukcja do działania, czy raczej odzwierciedlenie twojego stanu? Kartom trudno zaufać, jeśli nie wiesz, czy czytasz sytuację, czy własne emocje. Czy próbowałaś robić rozkład w warunkach dla ciebie neutralnych, w ciągu dnia, w spokojnym ale nie sennym stanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Donat55 to jest naprawdę mądre co napisałaś, dziękuję bardzo za to ujęcie! Ja sama nigdy tak o tym nie myślałam - że karty mogą odzwierciedlać stan, a nie sytuację. Chyba za bardzo zakładałam, że to zawsze 'z zewnątrz' przychodzi odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam takie wrażenie, że to może zależeć też od talie - podobno niektóre są bardziej 'nocne' z charakteru, np. te z ciemniejszą symboliką, i może przy nich pora dnia bardziej gra rolę? Albo to tylko coś, co gdzieś kiedyś wyczytałam i niekoniecznie ma sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kasieczka a skąd to wyczytałaś, bo to mnie ciekawi? Bo ja słyszałam podobnie - że talie z ciemniejszą symboliką jakby lepiej 'pracują' wieczorami, ale nigdy nie spotkałam żadnego konkretnego uzasadnienia, dlaczego tak miałoby być. Czy to nie jest przypadkiem tylko kwestia estetyki i nastroju, który taka talia wywołuje?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Lipka szczerze? Nie pamiętam skąd, może jakiś blog albo coś na Instagramie. Może to faktycznie bardziej mit niż prawda. Ale intuicyjnie jakoś do mnie trafia, że np. Thoth czuje się inaczej niż takie klasyczne Rider-Waite.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Kasieczka z tym Thotem to ciekawa obserwacja, bo rzeczywiście ta talia ma inną energię - bardziej hermetyczną, gęstą. Ale czy myślisz, że to pora dnia robi różnicę, czy po prostu sama symbolika jest trudniejsza i wymaga innego skupienia, które akurat łatwiej osiągnąć wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego, co napisała Lunarna, bo to chyba najważniejsze w całym wątku - pytasz o tę sprawę od jakiegoś czasu i wciąż wychodzi czekanie. Ale ile to jest 'jakiś czas'? Tygodnie, miesiące? Bo to zmienia zupełnie interpretację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Donat55 mniej więcej trzy, cztery miesiące. I nie pytam codziennie, staram się zachować odstępy, ale kiedy coś się dzieje w tej sprawie i siadam do kart, to zawsze wychodzi to samo. Księżyc, albo Czwórka Kielichów, albo Wisielec. I zaczynam się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens, żeby dalej pytać.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Donat55 i Lunarna - właśnie to mnie uderza w tym, co opisujesz. Trzy, cztery miesiące tej samej odpowiedzi to już nie jest przypadek. Ja miałam kiedyś podobnie z jednym pytaniem i w pewnym momencie przestałam pytać, bo uznałam, że karty powiedzały już co miały powiedzieć, a ja po prostu nie chciałam tego słuchać. Czy zastanawiałaś się nad tym?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy nie może być tak, że trzy, cztery miesiące tych samych kart to właśnie jest odpowiedź na pytanie o porę dnia? Tzn. jeśli Lunarna pyta wieczorami, a wieczorami 'przyciąga' karty wyciszenia i czekania, to może nie dowiaduje się nic o sytuacji, tylko o swoim wieczornym stanie emocjonalnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Madzialena to brzmi logicznie, ale Wisielec to nie jest po prostu 'karta wieczoru'. To karta zatrzymania, zmiany perspektywy, zawieszenia. Nawet gdyby Lunarna pytała w południe, ta karta miałaby swoje znaczenie. Nie wszystko da się sprowadzić do pory dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

O, mam podobnie z tą Dwójką Mieczy, o której już pisałam. I teraz jak czytam co mówi Lunarna, to sama się zastanawiam czy moje wieczorne rozkłady naprawdę mi coś mówią o tej osobie, czy tylko o tym jak ja się czuję wieczorami myśląc o niej. Bo może to jest ta sama pułapka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sandra_xx ale jak w ogóle rozpoznać, czy karta mówi o sytuacji zewnętrznej czy o twoim stanie wewnętrznym? Mnie to bardzo nurtuje od kiedy tu czytam, bo wydawało mi się, że karty po prostu odpowiadają na pytanie, a tu wychodzi, że to bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Hortensja to jest chyba jedno z najtrudniejszych pytań w tarocie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale wiele osób radzi, żeby zwracać uwagę na pozycję w rozkładzie. Jeśli masz np. rozkład z wyraźną pozycją 'ty' i pozycją 'sytuacja zewnętrzna', to karta w pozycji 'ty' prawie zawsze mówi o stanie wewnętrznym. Ale przy prostym rozkładzie jednokartowym to jest już dużo trudniej odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pory dnia - czy ktoś keidykolwiek próbował pytać o to samo o różnych porach w ciągu jednego dnia dosłownie? Np. rano pytanie, potem wieczorem to samo? Bo teoretycznie jeśli by wyszło zupełnie co innego, to by udowadniało, że coś się zmienia, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Okultysta no ale to chyba nie ma sensu, bo tarotowi to się nie poleca, żeby pytać dwa razy o to samo. Przynajmniej tak wszędzie słyszałam.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Riksza a skąd ta zasada w ogóle pochodzi? Szczerze pytam, bo dla mnie jako początkującego to jest zupełnie niejasne - dlaczego nie wolno pytać drugi raz? Co się wtedy złego dzieje?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bolek50 to nie jest zakaz w sensie że coś złego się stanie, bardziej chodzi o to, że pytając drugi raz zazwyczaj szukasz innej odpowiedzi niż ta, którą dostałeś. I wtedy nie czytasz kart, tylko próbujesz je 'przekonać'. Ale eksperyment, o którym mówi Okultysta, to inna sprawa - tam intencją jest obserwacja, nie ominięcie wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Lunarna - mam do ciebie konkretne pytanie. Czy te karty czekania, które wychodzą od miesięcy, są dla ciebie nieprzyjemne? Tzn. czy masz poczucie, że czekasz wbrew sobie, czy raczej że ta odpowiedź jakoś gdzieś ci pasuje?


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i chyba uczciwie muszę powiedzieć, że gdzieś mi to pasuje, bo ta sytuacja jest naprawdę niepewna i 'nie czas jeszcze' jest odpowiedzią, która mnie w jakiś sposób uspokaja. I właśnie dlatego zaczynam się zastanawiać, czy karty mi to mówią, czy ja to sobie sama nakładam na karty.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Bardzo to uczciwe co napisałaś i myślę, że ta świadomość jest już sporym krokiem. Ja przez długi czas robiłam rozkłady dla potwierdzenia, nie dla odpowiedzi, i dopiero dziennik mi to pokazał - jak zobaczyłam że przez miesiące ciągnę ciągle te same karty przy jednym temacie, to zrozumiałam że to o mnie, nie o sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Judytka67 to jest naprawdę mądre i dziękuję ci za tę szczerość, bo to mi też dużo daje do myślenia. Ale chcę zapytać - czy w takim razie dziennik tarota to najlepszy sposób, żeby to zauważyć? Bo sama teraz myślę, że może powinnam zacząć tak prowadzić swoje rozkłady.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale wracając do pytania z tytułu wątku - bo trochę odpłynęliśmy - czy to co mówimy o Lunarnie i o tym samopotwierdzaniu się nie jest właśnie odpowiedzią na to, czy pora dnia ma znaczenie? Tzn. może pora dnia nie zmienia kart, ale zmienia to, jak interpretujemy to co widzimy, i w nocy bardziej nakładamy swoje lęki i nadzieje na rozkład?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Madzialena To co napisała Madzialena jest ciekawe, ale trochę to odwraca problem do góry nogami. Mówimy teraz o tym, że pora dnia zmienia interpretację, nie same karty. Ale czy to nie jest to samo co powiedzieć, że pora dnia jednak ma znaczenie? Bo jeśli o 22:00 czytam Wisielca jako 'czekaj i odpoczywaj', a o 12:00 jako 'zmień perspektywę i działaj', to technicznie te same karty, ale zupełnie inna odpowiedź.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Lipka no właśnie, i to jest według mnie clou tej całej dyskusji. Karta to nie jest obiekt z jedną definicją przyklejoną na stałe. Wisielec ma wiele warstw i to, do której sięgniemy, zależy od kontekstu - w tym też pewnie od pory dnia, samopoczucia, światła, ciszy. Pytanie tylko czy to jest wada systemu czy jego cecha?


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Kasiulka25 poczekaj, bo mnie to trochę kręci w głowie. Mówisz 'cecha systemu', ale czy to nie znaczy, że tarot nie daje jednej odpowiedzi, tylko daje tyle odpowiedzi ile razy zapytamy? Bo wtedy jak w ogóle ufać jakiemukolwiek odczytowi?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Hortensja to jest bardzo dobre pytanie, ale myślę że pytasz o pewność tam, gdzie jej nie ma i być nie może. Tarot nie działa jak test ciążowy, gdzie wynik jest jeden. Bardziej jak rozmowa - ta sama rozmowa rano i wieczorem może pójść inaczej, ale obie są prawdziwe.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Donat55 ale właśnie - jeśli obie są prawdziwe, to jak Lunarna ma wiedzieć, czy jej wieczorne czytania mówią prawdę o sytuacji? Może rano dostałaby zupełnie inne karty i też byłyby prawdziwe?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Madzialena Właśnie nad tym siedzę od jakiegoś czasu i nie umiem tego rozstrzygnąć. Próbowałam raz zapytać o tę sprawę przed południem i wyszła mi Gwiazda. I nie wiedziałam co z tym zrobić, bo to było tak inne od wszystkiego co wychodziło wcześniej. Zignorowałam to chyba, bo nie pasowało do tego jak wtedy czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie to jest ten moment, który opisujesz, Lunarna - zignorowałaś Gwiazdę, bo nie pasowała. A co gdyby to była jedyna uczciwa odpowiedź, którą dostałaś przez te miesiące? Mam wrażenie, że to jest ważniejsze niż pytanie o porę dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

O matko, to mnie uderzyło. Bo ja też raz dostałam kartę, która była pozytywna i jakoś ją 'przykryłam' w głowie innymi kartami z rozkładu. I teraz się zastanawiam czy robiłam to samo co Lunarna, tzn. wybierałam co chcę widzieć. Ale jak to w ogóle kontrolować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Sandra_xx właśnie dlatego dziennik robi różnicę, o którym mówiła Judytka. Bo sama przy czytaniu nie zauważasz że ignorujesz - dopiero jak patrzysz na zapiski z tygodnia wstecz widać wzorzec. Ale chcę wrócić do Gwiazdy, bo to ciekawe - w jakiej porze dnia to było?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Kasiulka25 przed południem, może 10:00 albo 11:00. I pamiętam, że byłam wtedy spokojniejsza niż zwykle, mniej nakręcona tą całą sytuacją. Może dlatego wyszło co innego, a może właśnie dlatego dałam radę to zignorować - bo nie byłam w tym swoim wieczornym 'trybie'.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę mi głupio pytać, bo to pewnie podstawy, ale co ta Gwiazda oznacza w kontekście czekania? Bo słyszę że jest pozytywna, ale nie rozumiem czemu wymagała zignorowania, skoro poprzednie karty mówiły żeby czekać, a czekanie chyba nie jest złe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Bolek50 Gwiazda to nadzieja, odnowa, ale też wiara że coś się uda - zupełnie inne przesłanie niż Wisielec czy Księżyc. Wisielec mówi 'zatrzymaj się', Gwiazda mówi 'jest dobrze, zmierzasz w dobrą stronę'. To nie jest ta sama wiadomość, rozumiesz? Dlatego mogła być trudna do przyjęcia, jeśli ktoś jest w trybie niepewności.


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Lipka Ale chwilka - czy Gwiazda nie może też mówić o czekaniu? Jak jakaś gwiazda jest daleko to czekasz aż jej swiatło dotrze, nie? Może to nie jest sprzeczność z Wisielcem tylko inne ujęcie tego samego.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Okultysta to jest kreatywna interpretacja, ale trochę ryzykowna, bo w ten sposób można każdą kartę dopasować do tego co się chce usłyszeć. Właśnie o tym rozmawiamy - o tym, że nadinterpretujemy żeby uzasadnić to co już myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam takie pytanie do wszystkich - czy kiedykolwiek ktoś dostał kartę, której zupełnie nie rozumiał i zamiast szukać pasującego znaczenia powiedział sobie 'nie wiem co to znaczy'? Bo mi się wydaje że zazwyczaj zawsze coś wymyślamy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Riksza o, to jest świetne pytanie i bardzo mi to dało do myślenia! Ja chyba nigdy nie pozwoliłam sobie na takie 'nie wiem', zawsze szukałam jakiegoś wyjaśnienia. Może właśnie to powinnam ćwiczyć zanim w ogóle zacznę się zastanawiać o której godzinie siadam do kart?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Riksza To co mówi Riksza jest w sumie odpowiedzią na temat z wątku, jeśli się dobrze zastanowię. Może pora dnia nie zmienia kart, ale zmienia naszą gotowość do powiedzenia 'nie wiem'. W nocy bardziej szukamy potwierdzenia, w dzień możemy być bardziej otwarci na zaskoczenie. Czy to ma sens dla kogoś kto praktykuje dłużej?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Madzialena dla mnie ma sens i chyba to jest najcelniejsza obserwacja w tym wątku od dłuższego czasu. Nie pora dnia zmienia przekaz kart, tylko zmienia nasz filtr przez który go przepuszczamy. A to z kolei znaczy, że praca powinna iść nie w stronę 'kiedy czytać', tylko 'jak czytać żeby nie szukać potwierdzenia'.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie, że rozmawiacie głównie o sytuacjach uczuciowych. Czy to znaczy że przy innych pytaniach - nie wiem, praca, zdrowie - ten problem z porą dnia i samopotwierdzaniem się mniej dotyczy? Bo może emocje przy miłości są po prostu silniejsze i dlatego tak to wpływa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Hilary99 myślę że masz rację, że emocje robią różnicę, ale nie nazwałbym tego 'mniej dotyczy'. Przy pytaniach o pracę też ludzie szukają potwierdzenia - że dostanę tę pracę, że awansuję. Różnica jest chyba w intensywności. Miłość wywołuje mocniejsze emocje, więc filtr jest grubszy. Ale mechanizm ten sam.


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Donat55 dobra, ale to co mówisz o intensywności emocji - czy to znaczy, że przy pytaniach o miłość w nocy jesteśmy jeszcze bardziej podatni na to samopotwierdzanie niż przy pytaniach o pracę w nocy? Bo to by znaczyło, że Lunarna miała podwójnie pod górkę.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Hilary99 Właśnie. Miłość w nocy, emocje nakręcone do maksimum i jeszcze ta chęć żeby coś wyszło konkretnie. Jak tak to układam to się nie dziwię, że ta Gwiazda rano była dla mnie jak obcy język.


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Hilary99 tak, dokładnie to miałem na myśli. Podwójne utrudnienie - pora i temat. I nie mówię, że w nocy nie wolno czytać o miłości, tylko że trzeba być wtedy szczególnie uważnym. Co jest akurat najtrudniejsze kiedy się jest najbardziej przejętym.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

A ja się zastanawiam, czy to w ogóle da się obejść. Tzn. czy można być zakochaną albo bać się o związek i jednocześnie czytać dla siebie bez filtrowania? Bo mi się wydaje, że to może być strukturalnie niemożliwe i żadna pora dnia tego nie naprawia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Kasiulka25 'strukturalnie niemożliwe' - to mocne słowa. Naprawdę uważasz, że ktoś nie jest w stanie czytać uczciwie dla siebie w sprawach sercowych? To po co w ogóle to robić?


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Riksza no właśnie, to jest dobre pytanie i sama nie wiem. Może chodzi nie o wynik czytania, tylko o sam proces - że patrzysz na coś z zewnątrz, nawet jeśli wiesz że nie jesteś obiektywna. Trochę jak pisanie w dzienniku - wiesz że to twoja perspektywa, ale i tak pomaga.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Kasiulka25 To co Kasiulka mówi o dzienniku ma sens, ale chcę wrócić do Lunarnej i tej Gwiazdy, bo mam wrażenie że to jest coś konkretnego, co można przepracować. Zignorowanie jej raz - rozumiem. Ale czy wróciłaś do tej karty po czasie? Teraz, z dystansu, co ona ci mówi?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 904

@Judytka67 Nie wróciłam. Serio, nie wróciłam do tego zapisu i teraz żałuję. Judytko, masz rację że to był konkretny moment. Może Gwiazda mówiła dokładnie to - masz nadzieję, nie porzucaj jej, tylko ja wtedy potrzebowałam czegoś bardziej jednoznacznego i ją odpuściłam.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Lunarna, to jest taki piękny wniosek, że aż mi się łezka kręci. I dziękuję że tak szczerze o tym piszesz, bo to chyba pomaga wszystkim tu rozumieć siebie przy kartach. Mam pytanie - czy teraz, po tej całej rozmowie, myślisz że siadłabyś do czytania tej samej sprawy jeszcze raz? I kiedy?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Też jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie. I tak się zastanawiam, czy to by było w ogóle dobrze wracać do tej samej sprawy po tygodniach lub miesiącach pytania o nią? Bo może właśnie tutaj jest ta granica której potrzeba - nie pora dnia, tylko czas od ostatniego czytania.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Madzialena a skąd wiadomo ile powinno minąć? Tydzień, miesiąc? Czy jest jakiś sposób żeby to ocenić, czy to czysto intuicyjne?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Bolek50 nie ma jednej reguły, ale generalnie mówi się żeby nie pytać o tę samą sprawę częściej niż raz na miesiąc księżycowy. Choć ja osobiście uważam, że to zależy bardziej od tego, czy coś w sytuacji się zmieniło. Jeśli nie - czytanie nie ma sensu, bo karty powiedzą to samo.


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Lipka Ale skąd wiesz że powiedzą to samo? Może włanie zmiana pory dnia albo nastój sprawi że karta będzie inna? Trochę sprzeczne z tym co Lipka powiedział wcześniej o miesiącu.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Okultysta to nie jest sprzeczność - inna karta w tej samej sprawie bez zmiany w sytuacji to nie jest nowa informacja, tylko szum. O tym właśnie rozmawiamy od kilkudziesięciu postów w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale ja cały czas nie rozumiem jednego. Jak Lunarna mówi że Gwiazda była 'inna od wszystkiego co wychodziło wcześniej' - to czy to znaczy, że tamte wcześniejsze karty były tym szumem? Że przez kilka miesięcy dostała same nieużyteczne informacje bo pytała za często?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Hortensja nie wiem czy powiedziałabym 'nieużyteczne', ale na pewno warto się nad tym zastanowić. Lunarna, ile razy mniej więcej pytałaś o tę sprawę? I czy to były zawsze wieczorne sesje?


Odpowiedz
Wpisy: 904
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Dużo. Naprawdę dużo. I tak, prawie zawsze wieczorami. Teraz jak to piszę to trochę mi głupio, ale chyba wiedziałam wtedy że to za dużo i jakoś sobie tłumaczyłam, że 'no ale może tym razem będzie inaczej'.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: