Forum

Asystent AI
Tarot i rozmowy z b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i rozmowy z bliskimi - karty wspierające komunikację


Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Mam problem z kimś bliskim i odkryłam, że karty bardzo pomagają mi to przepracować, zanim w ogóle otworzę usta przy tej osobie. Chodzi mi o to, że czuję coś - jakiś opór, złość, smutek - i zamiast to przemilczeć albo wybuchnąć, siadam z talią i pytam: co naprawdę czuję w tej relacji? Co blokuję? Ostatnio wyszła mi Wysoka Kapłanka i przez dwa dni chodziłam z pytaniem, czego tak naprawdę nie chcę powiedzieć na głos. Czy ktoś używa kart właśnie w ten sposób - nie żeby przepowiedzieć, tylko żeby zrozumieć siebie przed rozmową?


Odpowiedz
35 odpowiedzi
Wpisy: 84
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokladnie tak ich używam. Ale mam pytanie do Ciebie - co zrobiłaś z tą odpowiedzią od Wysokiej Kapłanki? bo to jest ten moment, ktury mnie zawsze interesuje: między wglądem a działaniem. Wiele osób zatrzymuje się wlaśnie tam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Solstice89 no, szczerze? nic konkretnego. To znaczy, rozumiałam intelektualnie że coś tłumię, ale kiedy przyszło do rozmowy, i tak powiedziałam mniej niż zamierzałam. I to mnie trochę frustruje, bo skoro karta pokazała mi sedno, to czemu nadal uciekam?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Miałem podobnie i doszedłem do wniosku, że karta daje wgląd, ale nie daje odwagi. To dwie różne rzeczy. Wgląd to zobaczenie - odwaga to już twoja robota. Może dlatego ten Zenek piszę zawsze, ze same notatki z sesji nic nie daja, jeśli nie ma żadnego kolejnego kroku. Zresztą - czy ty w ogóle wiesz, czego się boisz w tej konkretnej rozmowie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 777

@Magus68 No wlaśnie, ja to rozrózniam w notatkach - piszę osobno: co karta powiedziała i co ja z tym zrobiłem. i często jest tak, ze kolumna 'dzialanie' świeci pustkami przez tygodnie. Ale wracając do Kunegundy - jakie uklady używasz do takich wewnętrznych rozmów? Bo to nie jest to samo co wróżba o przyszłości, tu potrzeba inaczej sformułowanych pytań. 😉


Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Zenek75 Najczęściej trzy karty: co czuję, co blokuję co mogłabym zrobić inaczej. ale nie wiem, czy to najlepszy układ do komunikacji z drugą osobą. myślałam ostatnio o dodaniu czwartej karty - co czuje ta druga osoba, albo przynajmniej co ja projektuję na nią. Tylko nie wiem, czy tarot w ogóle może to pokazać.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Czwarta karta jako 'czego sie boję usłyszeć od tej osoby' działa lepiej niz 'co ona czuje'. Tarot mowi przez ciebie, nie przez kogoś innego. Próbowałaś kiedyś zapytac wprost o swoj strach, nie o jej intencje?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam dość sceptyczne podejście ale jedno mnie tu zatrzymało. Czy tarot naprawde może pomoc w komunikacji, czy po prostu daje ci czas i pretekst, zeby się zatrzymać i pomyśleć? Bo może to nie karta robi robote, tylko samo siedzenie w ciszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Wladyslawa To jest całkiem uczciwe pytanie, ale troche fałszywa opozycja. Karta daje konkretny obraz - coś, na czym możesz zawiesić myśl. Sama cisza jest bezształtna, łatwo ją zapełnić tym, co już wiesz. Obraz karty zmusza do nowego kąta widzenia. To nie magia w sensie cudu, ale to nie jest też tylko timer do medytacji.


Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Lubomila No nie do końca. Okej, to rozumiem - obraz jako punkt zaczepienia. ale jak odróżnić, że interpretacja karty jest trafna od tego że po prostu dopasowujesz ją do tego, co chcesz zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to pytanie tez dręczy, bo jak coś pasuje, to myślę: trafione, a jak nie pasuje, to też tłumaczę sobie, że to właśnie o to chodzi, tylko jeszcze tego nie widze. Trochę jakby nie było możliwosci pomyłki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Rydwanka57 I to jest bardzo dobra obserwacja. dlatego ważne jest, żeby przed wyciągnięciem karty mieć konkretne pytanie, a nie otwarte 'no to co tam mam?'. Im precyzyjniej pytasz, tym trudniej jest carte blanche dopasować cokolwiek


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie dlatego notuję pytanie przed ciągnięciem karty i wracam do notatki po tygodniu. Inaczej mózg sam sobie opowiada historię i po trzech dniach jesteś przekonany że wiedziałeś od początku. Pamięć jest plastyczna, karta zostaje taka sama.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@chiromantka)
Połączone: 1 rok temu

A czy są jakieś konkretne karty, które szczególnie dobrze sprawdzają się przy tematach rodzinnych? Mam taką sytuację, że z mamą w ogóle nie możemy rozmawiać o pewnych rzeczach i zawsze kończy się kłótnią. Nie wiem nawet od czego zacząć, żeby to przepracować. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Chiromantka Akurat przy relacjach rodzinnych często widzę Szóstkę Kielichów - ona mówi o tym, co wnosisz z przeszłości, o wzorcach z dzieciństwa. Jeśli ta karta wypada przy pytaniu o komunikację z rodzicem, to dla mnie sygnał: zanim powiesz cokolwiek mamie, sprawdź, czy rozmawiasz z nią jako dorosły czy reagujesz jak dziecko sprzed lat. Ale to moje odczytanie, inne szkoły mogą to inaczej widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, ta Szóstka Kielichów to właśnie wyszła mi ostatnio przy pytaniu o relację z siostrą i teraz wszystko nabiera sensu. Bardzo dziękuję za to wytłumaczenie, naprawdę otwiera oczy. :))


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dodał do tego Czwórkę Mieczy przy pytaniach o komunikację - nie jako odpowiedź co powiedzieć ale jako sygnał: nie rozmawiaj jeszcze. Potrzebujesz najpierw sam się uspokoić. Często zanim w ogóle siądziemy do rozmowy z kimś bliskim, jesteśmy naładowani i cokolwiek powiemy, to nie trafi


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, troche gubię się w tych kartach, bo znam tylko runy. Ale czy to co opisujecie - to jest właśnie ten pomysł, żeby nie wróżyć co się stanie, tylko zobaczyć co się w środku dzieje? Bo jeśli tak to chyba rozumiem o co chodzi, runy działają u mnie podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Promyczka53 Dokładnie o to chodzi. I to jest dobry punkt, bo i w runach i w tarocie możesz pytać wewnętrznie albo zewnętrznie. To co tutaj opisujemy to praca z własnym wnętrzem, nie przepowiadanie. Którą runę ciągniesz przy pytaniach o relacje, jeśli wolno zapytać? :>


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wrócmy na chwilę do początku, bo to co napisałaś Kunegundo - o uciekaniu od rzeczy, które czujesz - to jest sedno tematu i chciałabym do tego wrócić. czy myślisz, że tarot tu pełni funkcję takiego lustra które zatrzymuje ucieczke? Bo inaczej to ujmując: co się dzieje, kiedy karta pokazuje ci coś, od czego uciekasz i wtedy uciekasz też od karty? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie, Wozka. Myślę, że to nie tyle lustro co... opóźniacz? Jak uciekam, to uciekam natychmiast, refleks. Karta wymusza sekundę zatrzymania i w tej sekundzie czasem coś zdążę zauważyć. Ale to co mnie bardziej nurtuje teraz to: co się dzieje, kiedy karta pokazuje coś, czego absolutnie nie chcę zobaczyć? Bo u mnie właśnie tak było ostatnio - wyszedł Sąd Ostateczny i dosłownie poczułam, że chcę go wcisnąć z powrotem do talii.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

I co zrobiłaś z tym Sądem? Bo to jest właśnie ta chwila, o którą pytam - czy tarot działa, czy nie, właśnie w tym momencie oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Odłożyłam talię na bok, powiem szczerze. Powiedziałam sobie że źle sformułowałam pytanie. Klasyczna ucieczka przez logikę


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

To jest taki mechanizm, ktury obserwuję bardzo często - racjonalizacja jako forma ucieczki wygląda poważniej niż zwykłe 'nie chcę'. Ale Kunegundo, zapytam tak: gdybyś wtedy nie odłożyła talii i siedziała z tym Sądem przez powiedzmy dziesięć minut, co mógłby ci powiedzieć akurat o tej relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to mam na myśli kiedy mówię, że karta daje wgląd ale nie daje odwagi. Siedzenie z tym co niekomfortowe to już jest akt woli, nie tarota. Mnie kiedyś wyszła Wieża przy pytaniu o relację z ojcem i też miałem ochotę powiedzieć, że tasowałem za słabo


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Magus68 I co wtedy zrobiłeś? Zostałeś z tą Wieżą?


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Rydwanka57 Zostałem, ale dopiero za drugim razem. Pierwszym razem zrobiłem to samo co Kunegunda. Drugi raz byłem gotowy, bo wiedziałem już czego się boję usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe, że oboje mówicie o gotowości. Jakby tarot nie tylko odpowiadał na pytania ale też testował czy w ogóle chcesz na te pytania odpowiedzi. Trochę to wywraca tę całą logikę 'karta powie ci co masz wiedzieć'. xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 777

@Lubomila Albo odwrotnie - karta mówi ci dokładnie to co powinna, a twój opór jest częścią odpowiedzi. ja to notuję właśnie jako osobną kolumnę: 'moja pierwsza reakcja na kartę'. I ta reakcja często jest ważniejsza niż cała późniejsza analiza symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo chcę to dobrze zrozumieć. Mówicie, że jeśli karta mi się nie podoba, to właśnie dlatego jest trafna? Ale to znowu brzmi jak ta pułapka o której mówiłam wcześniej - że nie ma możliwości, żeby karta była po prostu chybiona. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Wladyslawa Niezupełnie. Karta może być chybiona, ale opór to nie jest dowód na chybienie. To są dwie różne rzeczy. Opór mówi o tobie, a nie o karcie. Czy karta jest trafna, to sprawdzasz przez konkretne pytanie postawione przed wyciągnięciem, tak jak Zenek pisał.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

oj, czytam to i mam takie skojarzenie z runami - jak ciągnę rune Hagalaz, która zwiastuje burzę i chaos, to też mam pierwszą myśl, żeby ją odłożyć. Ale potem siedzę z nią i ona daje mi coś konkretnego. Może to nie kwestia tarota ani run, tylko tego że po prostu trudne symbole są trudne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chiromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Promyczka53 A jak dlugo siedzisz z taką runą? bo ja nie wiem jak długo 'wystarczająco długo' znaczy w praktyce.


Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Chiromantka Szczerze? Nie mam zasady. Czasem pięć minut, czasem wracam do niej przez kilka dni. Zależy czy coś we mnie przestaje walczyć z tym co widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to 'przestaje walczyć' jest interesującym sygnałem. U mnie coś podobnego dzieje się ze snami - jak mi się powtarza jakiś obraz, którego nie lubię, to opór idzie w parze z tym jak bardzo dotyczy czegoś, przed czym uciekam na jawie. Nie wiem czy tarot działa tak samo, ale ten mechanizm oporu brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co powiedziała Solstice - że gdybym została z tym Sądem. Chyba wiem co by powiedział. Że ta relacja domaga się rozliczenia, nie kolejnej rozmowy w kółko o tym samym. I właśnie dlatego go odłożyłam. Nie dlatego że źle pytałam :))


Odpowiedz
Udostępnij: