Forum

Asystent AI
Tarot dla osób z ch...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób z chronicznym bólem - karty wspierające

Strona 1 / 2

Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać was o konkretne karty, które wyciągacie podczas rozkładów dla siebie, kiedy jesteście w środku silnego bólu lub zmęczenia przewlekłego. Sama mam fibromyalgię od kilku lat i zauważyłam, że pewne karty pojawiają się u mnie niemal zawsze kiedy jest gorzej. Ciekawi mnie czy ktoś jeszcze prowadzi takie obserwacje i czy wypracowałyście jakiś system pracy z tarotem specyficznie pod kąt chronicznego bólu, a nie tylko ogólnego wsparcia.


Odpowiedz
67 odpowiedzi
Wpisy: 784
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Temat bardzo mi bliski. U mnie pojawia się dużo Dziewiątka Mieczy i przez długi czas brałam to jako zły znak, ale z czasem zaczęłam rozumieć tę kartę inaczej, jako informację o tym że mój umysł jest przeciążony, nie że coś złego nadchodzi. Zmieniło to całkowicie to jak siedzę z tą kartą podczas bólu. A ty, jakie karty widzisz najczęściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Kamilka51 kurczę, właśnie ta karta i u mnie! Ale też dużo Pustelnika. Długo nie wiedziałam co z nim robić w kontekście bólu bo zazwyczaj kojarzy się z szukaniem mądrości, a nie z chorym ciałem. Ale potem ktoś mi powiedział żeby patrzeć na to światło które on trzyma jako lampę pokazującą drogę przez ciemność bólu, i to mi bardzo pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

oj tam, pustelnik to bardzo ciekawa karta w tym kontekście. Mam w notatkach kilka rozkładow z okresu kiedy miałam zapalenie stawów i rzeczywiście pojawiał się często. Ale zastanawia mnie jedno, czy wy traktujecie pojawianie się konkretnych kart jako opis stanu czy jako wskazówkę co robić? Bo to hyba duża róznica w podejściu. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

To świetne pytanie bo odpowiedź zmienia calą praktykę. Moim zdaniem karta w kontekście bólu robi obie rzeczy naraz, tylko w różnych momentach rozkładu. Jeśli pytasz o to co sie dzieje to karta opisuje. Jeśli pytasz co robić to ta sama karta może wskazać kierunek. Dlatego intencja przed tasowaniem jest tutaj kluczowa, szczegolnie kiedy jesteście w złym stanie fizycznym i umysł jest mniej skupiony


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś z was robi rozkłady kiedy jest w środku ataku bólu, czy raczej kiedy jest trochę lepiej? Pytam bo próbowałam kilka razy kiedy bardzo bolało i miałam wrażenie że karty nic mi nie mówiły, byłam za bardzo w ciele żeby w ogóle cokolwiek z tego odczytac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 784

@Apolonka96 ja właśnie odwrotnie, w środku ataku wyciągam jedną kartę, tylko jedną, i siedzę z nią bez interpretowania. Nie staram się nic odczytać, po prostu patrzę na obrazek. To trochę jak trzymanie czegoś w dłoni. Dopiero kiedy ból trochę odpuszcza wracam do notatek i wtedy karta nagle mówi dużo więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@madzialena90)
Połączone: 2 miesiące temu

Własciwie to nie chodzi o to że karty cokolwiek mowią, prawda? To nasz umysł szuka wzorców i nadaje sens obrazom. Pytam szczerze, bez zlośliwości, bo sama używam tarota, ale zastanawiam się czy w przypadku bólu to nie jest głownie efekt placebo i skupienia uwagi na czymś innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Madzialena90 eh, ale nawet jeśli to efekt skupienia uwagi, to i tak ma wartość dla osoby w bólu, nie? Jeśli siedzenie z kartą przez pięć minut obniża napięcie i daje chwilę skupienia poza samym bólem, to ta technika działa niezależnie od tego jak ją nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Dokładnie to samo myślę co Madzialena, ale z drugiej strony widzę sens w tym co pisze Edytka. Sceptyczna jestem wobec samego mechanizmu, ale nie wobec skutku. Ciekawi mnie tylko jak wy odróżniacie moment kiedy karta was wspiera od momentu kiedy wchodzicie w pętlę i zaczyna was nakręcać? Bo przy chronicznym bólu to chyba łatwo o to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

O, to bardzo ważne pytanie. Ja miałam takie etapy że ciągle wyciągałam kolejne karty bo pierwsza mnie nie zadowalała i kończyłam z rozłożoną połową talii i jeszcze gorszym nastrojem. Teraz mam zasadę, jedna karta na pytanie i koniec, bez tasowania ponownego tego samego dnia jeśli dotyczy tej samej sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

ojej, znaczy z tym Pustelnikiem to trzeba uważać bo on w odwróceniu oznacza izolację i zamknięcie sie w sobie, co przy chorobie przewleklej jest akurat prawdziwym zagrożeniem. Jeśli sie często pojawia odwrócony to bym się zastanowiła czy to nie sygnał że trzeba wyjść do ludzi zamiast siedzieć sam na sam z kartami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 222

@Halszeczka.x a skąd to przekonanie że odwrócony Pustelnik zawsze oznacza izolację? Ja spotkałam się z bardzo różnymi interpretacjami tej karty w odwróceniu i nie wszystkie są negatywne. Niektóre szkoły w ogóle nie pracują z odwróceniami. Jaką talią i systemem interpretujesz?


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 279

@Cefeida98 korzystam głównie z Rider-Waite i z kilku książek które mam. Może rzeczywiście różne szkoły mają różne podejście, ale mi się zawsze tak mówiło na kursie że odwrócenie to napięcie danej energii


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę w temat bo to dotyczy mnie badzrzo bezpośrednio. Mam CRPS i szukam od dawna jakiegoś rytuału z kartami który mógłby byc częścia codziennego radzenia sobie. Ale mam problem z jedną konkretną karta której symbolika mi przeszkadza, a chciałabym żeby była częścia rytualu. Jak wy sobie radzicie kiedy jakaś karta was blokuje? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe. Możesz powiedzieć jaka to karta, nie musisz jeśli nie chcesz, ale może łatwiej będzie pogadać konkretnie? Bo różne karty blokują z różnych powodów i to co pomogło przy jednej może nie pasować do innej.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

to Dziesiatka Mieczy. Wiem że dla rytuału ktury sobie wymyśliłam potrzebuję karty końca cierpienia i przełomu, bo taki jest sens tej karty, ale ten obraz z mieczami w plecach jest dla mnie bardzo ciężki fizycznie, jakby go czułam w ciele. Dosłownie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 784

@Lumina_F rozumiem to bardzo. Przy tej karcie wiele osób właśnie to czuje. Ja przez długi czas wywracałam ją do góry nogami na stole kiedy wyciągałam, żeby nie patrzeć na obraz, i skupiałam się tylko na znaczeniu. Może to nie idealne rozwiązanie ale dawało jakiś dystans


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Jest też sprawa wybrania innej talii. Są wydania w których Dziesiątka Mieczy jest przedstawiona zupełnie inaczej, łagodniej. Na przykład w niektórych tarotach ta karta pokazuje świt nad wodą i koniec nocy, bez tej dosłownej przemocy wizualnej. Jeśli rytuał ma pomagać a nie blokować to kwestia obrazu ma znaczenie. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest sens używać do takiego rytuału karty ktura na początku az tak mocno dziala? Pytam bo czytałam gdzieś że przy pracy z bólem lepiej zaczynać od kart ktore dają poczucie stabilnosci, a Dziesiatka Mieczy to jednak bardzo intensywna energia nawet jeśli ma pozytywne znaczenie przelomu.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Tak, dokłądnie o to mi chodzi. Ten obraz jest dla mnie fizycznie nieznośny i nie wiem jak go obejść bo samego znaczenia nie chcę wyrzucać z rytuału. Mieczy jako koniec bólu, przełom, świt po najgorszej nocy, tego potrzebuję. Ale patrzenie na tę kartę to jak dodatkowa dawka bólu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Lumina_F matko, muszę dopytać o ten rytuał, bo to ważne zanim cokolwiek zaproponuję. Czy karta ma być fizycznie przed tobą podczas rytuału, czy chodzi bardziej o to żeby była w nim jej energia, jej znaczenie? Bo to zmienia bardzo co można zrobić


Odpowiedz
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Edytka83 ma być fizycznie. Chcę ją trzymać albo mieć przed sobą. To jest warunek który sobie postawiłam, bo inaczej to tylko myślenie o karcie a nie praca z nią. Ale może się mylę i da się inaczej?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 784

@Lumina_F a skąd wziął się ten warunek? Pytam serio, nie żeby podważać, ale żeby zrozumieć. Bo jeśli to twój własny wymóg to może da się go trochę rozluźnić bez szkody dla samego rytuału. A jeśli to wynika z jakiegoś systemu ktury stosujesz, to inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

eh, mam w notatkach coś co może być tutaj przydatne. Czytałam o pracy z cieniem w tarocie i jedna autorka pisała o tym że fizyczna obecnosć karty nie musi oznaczać patrzenia na nią przez cały czas. Można ją odwrócić obrazem w dół i dotykać tylko tylnej strony. Energetycznie jest, wizualnie nie przytłacza. Czy coś takiego miałoby sens w tym co opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Cefeida jest ciekwe ale mnie zastanawia jedna rzecz. Czy problem jest wyłącznie wizualny, czy ta karta wywołuje jakiś inny rodzaj reakcji? Bo jeśli samo myślenie o niej jest już trudne, to odwrócenie jej może nie wystarczyć. Mam na myśli że chodzi mi o to czy jak piszesz ze czujesz to w ciele, to czy to dzieje się już kiedy wyciągasz kartę, czy dopiero kiedy na nią patrzysz?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

bardziej kiedy patrzę. Sama świadomość że tę kartę wyciągnęłam jest ok, nawet wiem że to dobra karta dla mnie. Ale ten obraz, te miecze w plecach, wiesz, przy CRPS to jest dosłowne. Moje ciało to czyta inaczej niż myśl o symbolice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Lumina_F to brzmi jakby ciało mialo osobną interpretację niż twój umysł. Czytałam coś o tym ze przy chorobach przewleklych nerwowy uklad jest nadwrażliwy i obrazy z przemocą, nawet symboliczną, mogą być odbierane jak bodziec bólowy. czy rozmawiałaś z kims, psychologiem albo terapeuta, o tej warstwie? Nie pytam żeby odsyłać od tarota, po prostu ciekawi mnie czy jest też jakieś wsparcie obok rytualu.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@madzialena90)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ważne co pisze Wezuwianit. Ale też chce zapytać o coś innego. Skoro ta konkretna karta ma dla ciebie oznaczać koniec cierpienia i przełom, to czy to jest twoja własna interpretacja, czy tradycyjna? Bo Dziesiątka Mieczy ma różne odczytania i nie wszystkie są takie pozytywne. Skąd wzięłaś to konkretne znaczenie dla swojego rytuału? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Madzialena90 oj, to akurat jedno z klasycznych odczytań, koniec cyklu miecza, najgorsze już za tobą, świt. Ta karta w wielu systemach symbolizuje właśnie dotknięcie dna po którym zaczyna się wychodzenie. Więc Lumina ma rację co do znaczenia, problem jest tylko z obrazem.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale wlaśnie dlatego mówiłam wcześniej o innych taliach. W Thoth Tarot ta karta jest zupełnie inna wizualnie, bardziej abstrakcyjna, bez tej doslownosci Rider-Waite. Choć Thoth to bardziej zaawansowany system i nie wiem czy na początku pracy z tarotem to dobry pomysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 222

@Halszeczka.x No bez przesady. mam inne zdanie. Nie trzeba znać calego systemu żeby używać jednej karty z danej talii do konkretnego rytuału. To nie jest nauka tarota od zera, to praca z jednym obrazem. Jeśli konkretna wersja wizualna jest potrzebna, to mozna sięgnąć po nią selektywnie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 533
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę bo temat mnie wciągnął. Przy rytuałach które znam, fizyczna obecność przedmiotu jest ważna ale jego forma może być różna. Można też samodzielnie stworzyć reprezentację karty, narysować albo zapisać jej znaczenie na kartce i to traktować jako nośnik tej energii podczas rytuału. Czy taka substytucja w ogóle wchodziłaby w grę? :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Malgosia_B no cóż, to jest pomysł który mi nie przyszedł do głowy i... właściwe nie wiem co o tym myśleć. Czy to byłoby nadal ta sama karta? Czy coś się nie traci kiedy się podmienia obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 784
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

To zależy od tego jak patrzysz na to czym jest karta. Czy to kawałek zadrukowanej tektury z której znaczenie pochodzi z zewnątrz, z tradycji, z systemu, czy to coś do czego twoja własna intencja i praca wnosi znaczenie. Oba podejścia są możliwe, ale dają różne odpowiedzi na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać coś z boku? Czy ktoś próbował przy pracy z trudną kartą używać kamienia albo kryształu jako czegoś co absorbuje tę intensywność? Czytałam że czarny turmalin przy energiach które są ciężkie działa jak bufor. Może gdyby Lumina trzymała coś takiego obok karty to ten obraz byłby mniej przytłaczający fizycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Apolonka96 eh, to interesujący pomysł, choć trochę wychodzi poza tarota jako taki. Ale przy bólu przewlekłym chyba nie ma sensu trzymać się jednej szufladki jeśli połączenie kilku rzeczy działa lepiej. Lumina, co ty na to?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Mnie to nie przeszkadza że to poza tarotem. Szukam tego co działa. Tylko ze nie wiem czy to nie jest za dużo elementów naraz, karta, kamien, rytuał, i czy nie zgubie przez to co w tym wszystkim jest najważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie do wszystkich bo nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro ta karta ma oznaczać koniec cierpienia, to czy w rytuałach związanych z bólem chodzi o to żeby prosić o koniec bólu, czy o to żeby jakoś z nim żyć na co dzień? Bo widzę że to dwa różne cele i może to zmienia którą kartę wogóle wybrać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Wrzosowa to jest naprawde dobre pytanie i myślę że różne osoby w tym wątku mają różne odpowiedzi. Przy chorobie przewlekłej jak CRPS często nie chodzi o wyleczenie bo to może być niemożliwe, tylko o znalezienie jakości życia mimo bólu. Dziesiątka Mieczy jako symbol przełomu może oznaczać właśnie ten moment, nie że ból znika, ale że coś w relacji z bólem się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Edytka jest ważne, bo często przy chorobie przewlekłej to nie jest sprawa wyleczenia tylko znalezienia czegoś w środku. Ale Lumina, wracam do twojego pytania o za dużo elementów naraz. Czy w tym rytuał ktury robisz jest jakaś kolejność, jakiś porządek, który możesz zachować? Bo może nie chodzi o ilość elementów tylko o to żeby każdy miał swoje miejsce. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to nie mam jeszcze ustalonej kolejności. Wiem że chcę zacząć od ciszy, potem karta, potem może słowa, ale to wszystko jest w głowie i nic nie jest na papierze. Może to jest problem, że nie mam struktury i dlatego wszystko mi się miesza 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 784

@Lumina_F a czy ta cisza na początku jest twoja własna cisza, znaczy siedzisz i czekasz, czy masz jakieś wejście do niej, jakiś oddech, coś co sygnalizuje że zaczyna się rytuał? Pytam bo to może być miejsce gdzie można wsunąć jakiś element buforujący zanim pojawi się karta.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 533

@Lumina_F nie miej narazie struktury na papierze jeśli to nie twój sposób, ale może warto powiedzieć tutaj jak to sobie wyobrażasz krok po kroku, bo wtedy będziemy mogły realnie pomóc a nie zgadywać co komu pasuje. 😉


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: