Forum

Asystent AI
Karty o nadziei - r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o nadziei - rozkład do wiary w przyszłość

Strona 1 / 2

Wpisy: 277
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

kurczę, mam taki problem, że ciągle odkładam wszystko na później. Nie chodzi tylko o zwykłe sprawy, ale o marzenia, plany, zmianę pracy, przeprowadzkę. Zawsze jest jakiś powód, żeby poczekać. Zaczęłam myśleć że może karty mogłyby mi pomóc zobaczyć, czy w ogóle jest nadzieja na to, że coś w końcu ruszę z miejsca. Czy jest jakiś konkretny rozkład, który pokazuje wiarę w przyszłość? I drugie pytanie, bo to mnie bardzo nurtuje: czy samo rozłożenie kart może być takim rytuałem który zaczynam dzisiaj, a nie znowu za tydzień?


Odpowiedz
78 odpowiedzi
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie bo rzadko ktoś pyta o karty pod kątem motywacji, a nie konkretnej sytuacji. Znam kilka rozkładów, które mogą tu zadziałać. Najprostszy to trójka: co mnie blokuje teraz, co we mnie już jest gotowe na zmianę, i co mogę zrobić już dzis. Ale powiem szczerze że zanim powiem więcej, to chciałem zapytać: masz jakieś doświadczenie z kartami, czy zaczynasz od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Ja się bardzo odnajduję w tym co piszesz, bo sama długo odkładałam pierwsze podejscie do tarota i w końcu po prostu usiadłam i wylosowałam jedną kartę. I to był Szaleniec co mnie trochę rozśmieszylo, ale też zastanowiło. Może właśnie o to chodzi, żeby nie szukać idealnego momentu?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szaleniec przy pierwszym losowaniu to bardzo charakterystyczny znak, wręcz klasyczny dla osób, które zaczynają coś nowego. On prawie zawsze pojawia się na początku drogi, więc bym się tym specjalnie nie ekscytowała. Ważniejsze jest to, co pojawia się przy kolejnych pytaniach, kiedy już wiesz, co konkretnie chcesz wiedzieć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Plejada Chyba się nie rozumiemy. oj tam, eee, skąd to przekonanie że Szaleniec 'prawie zawsze' pojawia się na początku? To by oznaczało, że karty są jakoś zaprogramowane pod doświadczenie osoby, a nie pytanie. Nie sądzę żeby tak działało. Możesz to jakoś uzasadnić?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 503

@Glifomistrz No nie 'zaprogramowane', ale jest coś takiego jak energia pytającego i ona wpływa na dobór kart. Osoba, która dopiero zaczyna, wysyła inną energię niż ktoś z praktyką. To nie jest moje wymysł, to jest coś, o czym pisała Hajo Banzhaf. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do pytania autorki, bo chyba najważniejsza część była ta o rytuał. Zaneczko, masz rację, że samo rozłożenie kart może być początkiem czegoś. Ja tak zrobiłam kiedyś z rozkładem, ktury nazwałam sobie 'co już mam, a nie widzę'. Nie szukałam gotowej nazwy, po prostu ułożyłam trzy karty z intencją: zaczynam dziś. I to naprawdę coś zmieniło w podejściu 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Eleonorka74 ej, to brzmi dokładnie tak, jak tego szukam. A jakie pytania sobie zadawałaś przy tych trzech kartach? Bo boję się, że jak zadam złe pytanie, to karty dadzą odpowiedź na coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze że to 'złe pytanie' to mit. Karty odpowiadają na to, co naprawdę czujesz, nie tylko na to, co formułujesz słowami. Ale jeśli chcesz coś konkretnego, to ja pytałam mniej więcej tak: 'co we mnie jest gotowe', 'co mnie jeszcze trzyma' i 'co jest moim pierwszym krokiem'. Trzy karty, prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca zgadzam się z tym, ze 'zle pytanie to mit'. Forma pytania naprawdę ma znaczenie, bo przy zbyt ogólnym pytaniu interpretacja jest tak szeroka, że można w niej zobaczyć dosłownie wszystko. To nie błąd kart, tylko bład czytającego. Zaneczko, czy wiesz mniej więcej, co konkretnie chcesz zmienić? Bo jeśli tak, to lepiej zapytać o to wprost, a nie o 'nadzieję w ogóle'. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Runmistrz05 Tak, chodzi głównie o prace. Mam takie poczucie, że stac mnie na wiecej, ale ciągle czekam na jakis znak albo lepszy moment. I właśnie karty chciałam zapytać, czy ten lepszy moment to złudzenie. :/


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Ten 'lepszy moment' to pułapka, którą znam z własnego doświadczenia. Ale z kartami jest tak, że one nie powiedzą ci 'teraz albo nigdy', bo to nie jest ich rola. Mogą pokazać, jakie energie są aktywne i czy ty jesteś gotowa. To nie to samo co 'czy czas jest dobry'.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie bo jestem ciekaw, czy karty w ogóle mają sensu przy takich osobistych sprawach jak motywacja. Nie mówię, że nie ale czy nie jest tak, że człowiek i tak zobaczy w kartach to, co chce zobaczyć? I wtedy to jest samospełniające się przekonanie, a nie wróżba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Sylwek To nie jest taki zły punkt, ale trochę przekręcasz logikę. Jeśli ktoś widzi w karcie coś, co go motywuje, i to faktycznie coś zmienia w jego życiu, to jaka jest różnica między 'samospełniającym się przekonaniem' a 'wróżbą'? Efekt jest ten sam. Karty działają przez refleksję, nie przez magię z kosmosu ^^


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Przy temacie nadziei i wiary w przyszłość zwrociłabym uwagę na Gwiazdę, bo to karta, która wprost dotyczy właśnie tego. jeśli pojawi się w rozkładzie, to jest wyraźny sygnał, ze potencjał do zmiany jest obecny. ale ciekawsze jest to, co pojawia sie obok niej. Gwiazda w otoczeniu Księżyca to coś innego niż Gwiazda przy Słońcu. Zaneczko, jak będziesz kładła rozkład, to zwroć uwagę na sasiedztwo kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Plejadka60 A co jeśli Gwiazda w ogóle nie wyjdzie? Pytam, bo sama miałam rozkład o motywacji i nie pojawiła się żadna z tych 'nadziejnych' kart, tylko same Miecze. Trochę mnie to przygnębiło.


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Andromedka.x matko, same Miecze nie znaczą złego rokowania. Miecze to myśl, analiza, konflikty wewnętrzne. Jeśli miałaś dużo Mieczy przy pytaniu o motywację, to może oznaczać że twój główny blok jest w głowie, nie w okolicznościach. To jest wskazówka, gdzie pracować, a nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może zaproponuję konkretny rozklad do tematu wątku, zebysmy mieli coś praktycznego. Pieć kart: 1. Co mnie blokuje teraz, 2. Co we mnie już dojrzało do zmiany, 3. Czego się boję w przyszlości, 4. Co moge zrobić jako pierwszy krok, 5. Karta przewodnia, czyli jaka energia mi towarzyszy w tej chwili. Zaneczko, chcialabyś spróbować i potem tu napisać co wyszlo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Glifomistrz Nie zgodzę się. Tak, chętnie spróbuję. Ale mam jedno głupie pytanie: czy powinnam to robić o konkretnej porze albo z jakimś przygotowaniem? Słyszalam, że sa jakieś zasady, jak należy się skupić przed rozkładem :/


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Nie ma jednych obowiązujących zasad, więc nie szukaj instrukcji obsługi. Jedni palą świecę, inni biorą kilka głębokich oddechów, inni po prostu siadają i zaczynają. Ważne jest to, żebyś w momencie tasowania naprawdę myślała o swoim pytaniu, a nie o tym, czy robisz to dobrze. To drugie zabija intuicję.


Odpowiedz
Wpisy: 277
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, to spróbuję dzis wieczorem. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Glifomistrz - te pięć pozycji, które zaproponowałes, to czy kolejność ma znaczenie? Znaczy, czy mam kłaśc je jedna po drugiej i czytać po kolei, czy najpierw wyłożyć wszystkie i patrzeć na całośc?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

ojej, dobre pytanie bo to faktycznie może zmienić odbiór. ja zazwyczaj kladę wszystkie naraz, zakryte, i odkrywam po jednej w kolejnosci. ale są osoby, ktore wolą odkryc od razu całośc i szukać relacji między kartami. Która metoda bardziej do ciebie przemawia intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Glifomistrz Dodam do tego, że przy rozkładzie nastawionym na coś tak konkretnego jak blokada zawodowa, może warto najpierw zobaczyć kartę pierwszą i czwartą razem, bo to jest para 'co stoi na drodze' i 'co mogę zrobić'. Reszta uzupełnia kontekst. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

A ja bym jeszcze zwróciła uwagę na to, że Zaneczka wspomniała coś ważnego wcześniej, że czeka na znak. I właśnie to jest dla mnie ciekawsze niż sama technika rozkładu. Czy ktoś tu miał kiedyś sytuację, że karta była tym znakiem? Nie metaforycznie, ale dosłownie czuł: ok, teraz działam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Eleonorka74 Ja tak miałam. Losowałam z pytaniem o zmianę i wyszedł mi As Buław. I coś we mnie po prostu kliknęło. Nie wiem, czy to była karta, czy moment, w którym po raz pierwszy naprawdę usiadłam z tym pytaniem na serio. Ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Andromedka.x A jak długo wcześniej odkładałaś to pytanie zanim usiadłaś z kartami? Bo mi się wydaje, że czasem sam rytuał siadania jest tym momentem przełomowym, a karty są tylko potwierdzeniem decyzji, którą już gdzieś w środku podjęłaś.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Kamilcia83 Kilka miesięcy. I to chyba właśnie masz rację, że ja już wiedziałam, tylko szukałam pozwolenia. Ale nie wiem, czy to źle? Jeśli karta daje to pozwolenie, to chyba spełniła swoje zadanie. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

No i to jest właśnie mój punkt z wcześniej. Jeśli karta daje 'pozwolenie' na coś co już wiedziałaś, to po co wogóle karty? Nie mówię złośliwie, naprawde pytam. Co wnoszą ponadto, że potwierdzają własne przekonania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Sylwek no, a co wnosi rozmowa z przyjacielem, ktury mówi ci to samo, co już wiesz? Albo horoskop, który podbija twoje plany? Czasem potrzebujemy zewnętrznego odzwierciedlenia, żeby coś w nas 'zaskoczyło'. Karty robią to samo, tylko bez oceniania i bez radzenia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jeden wymiar który umyka w tej dyskusji. Przy pytaniach o przyszłość i nadzieję bardzo często pojawia się opór, który nie ma słów. Ktoś 'wie', że powinien działać ale ciało i emocje nie idą za tą wiedzą. Karty mogą obrazować ten opór, nadać mu kształt. I dopiero wtedy można z nim coś zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 277
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

oj, to co piszesz Plejadka60 trafia do mnie bardzo. Bo ja chyba wiem, że powinnam działać, tylko mam wrażenie, że coś mnie zatrzymuje i nie potrafię tego nazwać. I właśnie dlatego chciałam zapytać karty, nie żeby mi powiedziały co robić, ale żeby mi to pokazały inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaneczko, to co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Mam pytanie: czy to poczucie zatrzymania jest nowe, czy towarzyszy ci od dawna przy myśleniu o pracy? Bo to może mieć znaczenie przy interpretacji, szczególnie jeśli pojawi się jakaś karta z cyklu Mieczy albo Pustelnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Henia64 Raczej od dawna. Mam wrażenie, że zawsze znajdę powód żeby coś odłożyć. dlatego właśnie tytuł tego wątku bo chciałam zapytać właśnie o wiarę w siebie, nie w przyszłość w ogóle. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy długotrwałym wzorcu odkładania rzeczy zazwyczaj pojawia się Księżyc albo Dziewiątka Mieczy. Obie karty mówią o lęku, który działa w tle. Jeśli któraś z nich wyjdzie na pozycji 'co mnie blokuje', to jest bardzo wyraźny komunikat i raczej nie ma co go interpretować inaczej 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Plejada Ale to trochę tak jakbyś mówiła, że interpretacja jest z góry ustalona. Dziewiątka Mieczy w pozycji blokady może też oznaczać katastroficzne myślenie o skutkach działania, nie sam lęk. to różne rzeczy, prawda?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 503

@Glifomistrz No tak, ale katastroficzne myślenie to też forma lęku, więc nie wiem, gdzie widzisz tę rożnicę. W praktyce i tak kończy się na tym samym przekazie, że głowa sabotuje działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Własnie o to chodzi że przy zbyt szerokich interpretacjach wszystko pasuje do wszystkiego. Dlatego pisałem wczesniej, że forma pytania ma znaczenie. Zaneczko, skoro wiesz już że chodzi ci o prace i wiarę w siebie, to może warto przed rozkladem zapisac jedno konkretne zdanie, kture jest twoim pytaniem. Doslownie jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja zawsze piszę pytanie na kartce przed rozkładem. I potem po wszystkim patrzę, czy karty odpowiedziały na to, co napisałam, czy na coś zupełnie innego. Czasem to 'coś innego' jest ważniejsze. Ale bez tej kartki nie wiedziałabym, czy nastąpiło przesunięcie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Mistralia.pl O, to ciekawy sposób. Czyli trochę jak weryfikacja po fakcie, czy karty 'poszły' za pytaniem, czy za czymś głębszym. Czy zdarzyło ci się, że to 'coś innego' całkowicie zmieniło twoje myślenie o tym, o co pytałaś?


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Eleonorka74 Tak, raz pytałam o związek, a karty pokazały mi coś, co dopiero po tygodniu zrozumiałam jako pytanie o to, czego sama chce, nie czego chce druga osoba. Ale wracając do Zaneczki, myślę, że ten rozkład pięciokartowy od Glifomistrza jest naprawdę dobry właśnie dlatego, że ma pozycję na 'co mogę zrobić jako pierwszy krok'. To jest coś konkretnego, nie tylko diagnoza.


Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Mistralia.pl no, a jak wrociłaś do tej kartki po tygodniu, to byłaś zaskoczona tym przesunięciem, czy gdzieś w środku już to czułaś w momencie rozkladu?


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Ewelinka Szczerze? Czułam, że coś jest nie tak z tym pytaniem już kiedy je pisałam. Ale nie potrafiłam tego zobaczyć bez kartki i tej przerwy. Zaneczko, właśnie dlatego myślę, że twój opis, że 'zawsze znajdziesz powód żeby odłożyć', może być lepszym punktem wyjścia do pytania niż samo 'wiary w siebie'. Może warto to zapisać dosłownie tak przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 277
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe, bo właściwie to zdanie samo mi przyszło do głowy kiedy pisałam ten wątek. Że zawsze znajdę powód. Może to jest właśnie to pytanie? Tylko nie wiem, jak je sformułować do kart, żeby nie było zbyt szerokie.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, spróbuj nie pytać 'dlaczego odkładam', tylko 'co jest pod tym odkładaniem'. To subtelna różnica, ale ważna. Pierwsze pyta o przyczynę, drugie pyta o to co tam siedzi. Karty lepiej odpowiadają na to drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Runmistrz05 Zgadzam sie z tym rozróżnieniem. Ale mam pytanie, czy ty to stosujesz zawsze, czy tylko przy rozkładach psychologicznych? Bo przy stricte pytaniach o przyszłosć to 'co tam siedzi' może zupełnie zmienić kierunek calego rozkładu.


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Glifomistrz Przy pytaniach o przyszłość też, szczernie mówiąc. bo jeśli ktoś pyta o pracę, a pod spodem siedzi coś zupełnie innego, to karty i tak to pokażą. Lepiej to założyć z góry. :))


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest pewien problem. Jeśli z góry zakładamy, że karty 'pokażą co siedzi pod spodem', to właściwie każda karta może zostać zinterpretowana jako potwierdzenie tego założenia. Sylwek coś podobnego mówił wcześniej i ja trochę podzielam tę wątpliwość, choć z innego kąta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Kamilcia83 Własnie, dokladnie to miałem na myśli. Cieszę się, że ktos to widzi. Nie twierdzę że karty są bezużyteczne, ale ten mechanizm potwierdzania jest realny i myślę, że warto go nazwac.


Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Sylwek Tylko że ten mechanizm potwierdzania działa wszędzie. W rozmowie z terapeutą, w czytaniu książek, w horoskopach. Pytanie nie brzmi czy on istnieje, bo istnieje. Pytanie brzmi, czy mimo to coś się zmienia w człowieku. I przy kartach często się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

matko, zaneczko, wracając do twojego pytania o sformułowanie, mam jedno konkretne: zamiast pytać o wiarę w siebie, zapytaj 'co mogę zobaczyć teraz, czego nie widzę'. To pytanie otwiera, a nie szuka potwierdzenia. I przy rozkładzie nastawionym na blokadę to może dać coś naprawdę innego niż oczekujesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Plejadka60 To zdanie mi zostało. 'Co mogę zobaczyć teraz, czego nie widzę.' Chyba to jest właśnie to, bo ja nie szukam odpowiedzi na konkretne pytanie, szukam tego, co mi umknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy taki rozkład, bez bardzo konkretnego pytania, nie jest ryzykowny dla kogoś kto zaczyna? Zaneczka pisała wcześniej, ze to praktycznie jej pierwsze podejscie. Przy zbyt otwartym pytaniu interpretacja może pójść w tysiac stron. 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 605

@Eleonorka74 To zależy od rozkładu. Jeśli pozycje są dobrze nazwane, to nawet otwarte pytanie się 'uziemia'. Przy pięciokartowym, który proponował Glifomistrz, każda karta ma konkretną rolę i to porządkuje interpretację, nawet jeśli pytanie jest szerokie. xd


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Henia64 ej, dokładnie to chcialem powiedziec. Struktura rozkładu robi dużą część roboty. Ale Zaneczko, jedno pytanie praktyczne, czy masz juz talie, z której będziesz korzystać? Bo to też ma znaczenie przy pierwszym rozkładzie.


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Glifomistrz no cóż, mam Rider-Waite, dostałam jakiś czas temu. Nigdy właściwie z niej nie korzystałam, bo zawsze wydawało mi się, że najpierw muszę ją 'lepiej poznać'. Co pewnie też jest formą odkładania, prawda? :))


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: