Forum

Asystent AI
Tarot dla osób samo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób samotnie wychowujących dzieci - karty wsparcia

Strona 1 / 2

Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Siedziałam ostatnio i myslalam o tym, że w tarota jest mnóstwo rozkładów - na miłość, pracę, ogolnie na rok - ale jakoś nigdy nie widzialam czegoś skrojonego pod sytuacje osoby, która wychowuje dziecko sama. A to jest zupełnie inny kontekst zyciowy - inne pytania, inne lęki, inne potrzeby. czy ktś z was kiedyś robił sobie rozkład z myślą o tym, zeby zobaczyć gdzie jest wsparcie, skąd czerpać siłę, co blokuje? Nie pytam o wróżenie w stylu "czy znajdę partnera", tylko wlasnie o to wsparcie dla siebie w tej konkretnej roli.


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Celne pytanie i mało poruszany temat. Myślę, że zanim w ogóle układamy pozycje, warto zastanowić się co dokladnie chcemy zobaczyć. Bo "wsparcie dla samotnego rodzica" to szeroki zares - moze chodzić o zasoby wewnetrzne, o relację z dzieckiem, o to co w otoczeniu pomaga a co odbiera energię. Jakie konkretne obszary miałaś na mysli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Krystynka55 właśnie to mnie też zastanawia - czy to ma być rozkład jednorazowy taki ogólny przegląd, czy raczej cos do regularnego stosowania? Bo jeśli ktos jest w trudnym momencie to moze potrzebować czegoś prostego, trzy karty maksymalnie. a jesli chce głębiej przepracować tę sytuacje, to już inna historia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

Powiem tak - dla samotnego rodzica świetnie sprawdza się rozklad celtycki, bo obejmuje wszystkie aspekty sytuaci. Daje pelny obraz. Moim zdaniem to jest najlepszy wybór w kazdej złożonej sprawie życiowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Narcyz.x ale krzyż celtycki to jest dość ogólny rozkład, nie? Nie wiem czy akurat on odpowie na pytania specyficzne dla tej sytuacji. Mam na myśli na przykład - co daje mi siłę jako rodzicowi, albo co blokuje moją relację z dzieckiem. Tego tam nie ma wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie trochę nie zgadzam się z tym że krzyż celtycki to rozwiązanie na wszystko. Rozumiem, że jest popularny, ale jak ktoś zadaje bardzo konkretne pytanie zyciowe, to lepiej ułożyć rozkład pod to pytanie niż wpychać sytuację w gotowy szablon. Poza tym dla kogoś kto jest zmęczony i przytloczony - a samotni rodzice często tak maą - dziesięć kart to za dużo na raz xD


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Kamilcia83 zgadzam się co do liczby kart. Robiłam kiedyś rozkład dla koleżanki która sama wychowuje córkę i wybrałyśmy razem pięć pozycji. Coś w stylu: ja teraz, moje zasoby, co mnie blokuje, skąd mogę szukać pomocy, co przyniesie kolejny okres. I to było dobre, nie za duzo, nie za mało. Ale zastanawiam się - czy ktoś ma jakiś rozkład który jest bardziej skupiony na relacji rodzic-dziecko? 😉


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Irenka08 to ciekawy kierunek. Relacja z dzieckiem to osobny wymiar i myślę że mozna by dorzucić jedną pozycję właśnie na nią - coś jak "co w tej relacji wymaga uwagi teraz". Ale powiedz - jak twoja koleżanka odebrala ten rozkład? Co ją zaskoczyło najbardziej?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Obserwuję tę rozmowę i mam podobne doświadczenie. Przez jakiś czas byłam w tej sytuacji i robiłam sobie tarot raz na miesiąc. Najważniejsze dla mnie było pytanie o zasoby - dosłownie skad wziąć siłę na następne tygodnie. I karty mieczykow wychodziły mi bardzo czesto, co interpretowałam jako ciągłą walkę. Dopiero jak pojawiła się Gwiazda to coś się zaczęło zmieniać. Może trochę off, ale chcialam dodać że ten temat jest dla mnie bardzo żywy 🙂 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Kinia05 o, właśnie mnie to ciekawi - a jak czesto robilas ten rozkład? Raz w miesiącu to brzmi sensownie, ale czy nie miałaś wrażenia, ze wyniki się powtarzają i trocchę tracisz dystans do kart?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Nemezis94 tak, zdarzało sie ze te same karty wracały i wtedy rzeczywiscie robiłam sobie przerwę. Ale generalnie miesięczny rytm był dla mnie dobry bo czułam, że mam czas żeby cos rzeczywiście przepracować zanim znowu sięgnę po talię. Codzienne ciąganie kart przy tej intensywnosci zycia to cyhba za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to i jestem szczerze mówiąc sceptyczna wobec wrozenia w ogóle ale ten wątek mnie zatrzymał. Jeśli dobrze rozumiem, to chodzi bardziej o refleksję - karta jako punkt wyjscia do zastanowienia się nad soba, nie jako przepowiednia? Bo jeśli tak to rozumiem sens tego nawet bez wiary w mistykę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Mantra_F dokładnie tak to wielu z nas traktuje. Karta nie mówi "stanie się to i to", tylko daje jakiś obraz, metaforę, z którą możesz posiedzieć i zobaczyć co w tobie pasuje... zaraz tego słowa mam nie używać 🙂 Powiem inaczej - co w tobie odpowiada. Dla zmęczonego rodzica to może byc po prostu chwila zatrzymania się i pytania "a co ja właściwie teraz czuję i czego potrzebuje".


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samego rozkladu - mysle że warto by mial jakies konkretne pozycje które sa specyficzne dla tej sytuacji. Propozycja: 1 - ja jako rodzic teraz, 2 - moje zasoby których nie widzę 3 - co blokuje przepływ energii w domu 4 - relacja z dzieckiem w tym momencie, 5 - skąd szukać wsparcia, 6 - co przyniesie czas. to tylko propozycja, co myślicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Kunegunda80 niezły pomysl ale ja bym zamienił pozycje trzecia. "Przepływ energii w domu" to dla wielu osob niejasne. Ojej, Lepiej napisać wprost: co w moim otoczeniu mnie osłabia. Bardziej konkretne i latwiej powiązać z kartą.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Narcyz.x a ja bym zapytala - czy ta pozycja ma dotyczyć otoczenia fizycznego, relacji a może wewnętrznych przekonań? Bo to spora różnica. karta może pokazać cos zupełnie innnego zależnie od tego jak zadamy pytanie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tu dotykamy czegoś ważnego. Przy rozkładach tematycznych definicja pytania pod kazda pozycję jest kluczowa. Jeśli pytanie jest zbyt szerokie interpretacja dryfuje i można uzasadnić właściwie wszystko. Dla rozkładu wsparcia rodzica proponowalabym żeby każda pozcyja miała jasno określony obszar - albo wewnętrzny, albo zewnętrzny, nie mieszać. Co sądzicie o takim podziale? 🙁


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Krystynka55 to ma sens. a co z pozycją dla samego dziecka? Czy w takim rozkładzie powinna w ogóle byc karta mówiąca o tym jak dziecko przeżywa tę sytuację czy to juz zbyt duze rozszerzenie?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Irenka08 myślę, że pozycja dla dziecka ma sens, ale musi być precyzyjnie określona. Nie "jak dziecko przeżywa sytuację" bo to zbyt szerokie i mozna w to wrzucić dosłownie wszystko. Lepiej: "czego teraz potrzebuje moje dziecko ode mnie". To zmienia perspektywę - zamiast diagnozować dziecko, rodzic pyta co on sam może zrobic. I to jest do czegoś użyteczne.


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Krystynka55 o, to ciekawe rozróżnienie. ale czy nie ma ryzyka, że przy takiej pozycji rodzic i tak będzie to interpretował przez pryzmat własnych lęków? Mam na mysli - jeśli jesteś zmeczona i czujesz, że nie dajesz dziecku wystarczająco to każda karta w tej pozycji zostanie odczytana jako potwierdzenie tego przekonania.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Nemezis94 to jest generalny problem z tarotu a nie specyficzny dla tej pozycji. Zawsze istnieje ryzyok projekcji. Dlatego właśnie warto robić takie rozklady kiedy jest sie w miarę spokojnym stanie, a nie w środku kryzysu. Brzozka81 zresztą wspominała o tym wcześniej - talia i moment mają znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

O rany, Czytam Was i mam pytanie trochę z boku - a jak dobierać talię do takiego rozkładu? Pytam bo wiem że niektore talie mają bardziej surowa ostrą estetykę i wyobrażam sobie że to może nie być najlepsze kiedy ktos jest już na granicy wytrzymałości. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Dziunia o, to naprawdę dobry punkt. Myślę że tak, ma znaczenie. Kiedy ktoś jest w trudnym momencie, talia która wizualnie jest przytłaczająca może pogłębiać niepokój zamiast dawac przestrzeń do refleksji. Sama kiedy jestem zmęczona sięgam po talie z jaśniejszymi obrazami - nie dlatego że "unikam prawdy" tylko dlatego że latwiej mi wtedy myśleć. No weź, to naciągane.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Krystynki55 o koleżankę - powiedziała, że najbardziej zaskoczyła ją karta zasobów. Wyciągnęła wtedy Gwiazdę i płakała, bo od miesięcy czuła, że nie ma żadnych zasobów, a karta pokazała zupełnie co innego. Nie twierdzę że karta "miala racje" w jakims obiektywnym sensie ale coś w niej poruszyło i zaczęła inaczej patrzeć na swoje możliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Irenka08 i wlasnie o to mi chodziło kiedy pytalam wcześniej o sposób traktowania kart. ta historia ma sens nawet z zupelnie nieezoterycznego punktu widzenia - jesli ktos jest przekonany, że nie ma zasobów, to zadne logiczne argumenty tego nie zmienia. Ale metafora, obraz, coś wizualnego - moze dotrzeć inaczej. To nie jest wróżba to jest inne wejście do tego samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

A ile czasu zajmuje taki rozklad? Bo czytam i wydaje mi się, ze to mozna rozciągnąć na godziny. Pytam serio bo znam osoby które siedzą nad jedną karta pol dnia i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Gabrys to zależy od podejścia i doświadczenia. Pięć kart mozna przejść w dwadzieścia minut jeśli ktoś nie szuka wszystkiego na raz. Ale nie chodzi o szybkość. Dla kogoś kto jest w trudnym miejscu życiowym nawet godzina skupienia na sobie moze być wartosciowa sama w sobie, niezależnie od kart.


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Kunegunda80 no dobrze, ale co jeśli ktoś ma trójkę dzieci i te dwie wolne godziny to jest czyste marzenie? czy da się zrobic coś uzytecznego w dziesiec minut?


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Na to pytanie Gabrusia chcę odpowiedzieć bo to jest bardzo realne. tak, da się. Jedna karta z konkretnym pytaniem, na przykład "na co dzisiaj zwrocic uwage", może zająć pięć minut i być sensowna. Nie wszystko musi być rozbudowanym rozkładem. Zalezy co ktoś chce uzyskać.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

tylko czy jedna karta to nie jest właśnie to, co prowadzi do nadinterpretacji? Bez kontekstu innych kart można w jednym obrazku zobaczyć absolutnie wszystko. Sama miałam taki okres ze ciągałam jedna karte rano i na koniec dnia dopasowywałam do niej całe zdarzenia. to nie było zbyt zdrowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Dziunia miałam dokładnie to samo! I wiesz co mi pomogło? Zaczęłam zapisywać interpretację zaraz po wyciągnięciu, przed dniem a nie po. Wtedy nie można już dopasowywać wstecz. Jeśli napisałam rano "ta karta sugeruje mi dzisiaj spokojniejsze tempo", to wieczorem widziałam czy się sprawdziło czy nie i nie moglam oszukać sama siebie.


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Kinia05 to brzmi jak naprawdę praktyczne rozwiązanie. ale mam pytanie - czy po jakims czasie nie zaczęłaś dostrzegać ze twoje porannie interpretacje były tendencyjne? Ze np. zawsze z każdej karty wyciągałaś podobne wnioski bo tak masz postawiony umysł?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Nemezis94 szczerze? Tak, trochę. Ale to było samo w sobie odkrywcze - zobaczyłam jakie mam schematy myślenia. Że na przykład zawsze w trudnych kartach szukam wyjścia zamiast siedzieć z dyskomfortem. To aurat dużo mi powiedziało o sobie, niekoniecznie o kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do struktury rozkładu bo mysle, że troche odpłynęliśmy. Mamy na razie coś w stylu: ja teraz, moje zasoby, co mnie blokuje lub osłabia, relacja z dzieckiem, skąd szukać wsparcia, co przyniesie kolejny okres. Sześć pozycji. Brzozka81 - czy to jest kierunek który miałaś na myśli zaczynajac ten wątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Krystynka55 tak, mniej wiecej. Ale zastanawiam się nad pozycją "skąd szukać wsparcia" - bo to może być cokolwiek. Wsparcie od innej osoby, od siebie samej, z praktyki... Może warto ją doprecyzować? Albo rozdzielić na "wsparcie zewnętrzne" i "wewnetrzne zasoby których nie widze" - chociaz to drugie juz mammy xD


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Zerkam na tę dyskusje i mam wrazenie że zmierzacie w dobra stronę ale jest jedna rzecz ktora warto uwzglednic. W tradycjach uzywajacych tarot jako map psychologicznych pozycja "co mnie blokuje" jst czesto problematyczna - bo zaklada że cos jest blokiem, a nie po prostu innym rytmem albo stanem ochronnym. Moze zamiast bloku - "co teraz wymaga ode mnie akceptacji"? Zmienia to ciężar znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Maurycy.2 to interesujace przesunięcie, ale mam watpliwosc. Nie każde pytanie o blok zakłada z góry że coś jest problemem. Ktoś może po prostu chcieć wiedzieć co go zatrzymuje a to calkowicie neutralne pytanie. Czy nie za bardzo psychologizujemy tutaj sformułowania? Karta i tak pokaze co pokaże.


Odpowiedz
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Kamilcia83 to prawda że karta pokaze co pokaże, ale sformulowanie pytania wplywa na to jak interpretujacy podejdzie do odpowiedzi. Jesli pytasz o "blok" to szukasz przeszkody. Jeśli pytasz o "to co wymaga uwagi" to masz otwartość na różne rodzaje odpowiedzi. to nie jest psychologizowanie to jest precyzja intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę że oboje macie rację i to jest troche kwestia preferencji osoby która robi rozkład. Niektórzy potrzebują konkretnego, nawet trudnego sformułowania żeby w ogole zaangażować się powaznie. Inni lepiej pracują z otwartymi pytaniami. Moze rozklad powinien mieć warianty tych sformułowań? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam od poczatku i mam pytanie może naiwne - czy taki rozkład ktoś faktycznie zamierza gdzieś opublikować jako gotowa propozycję? Bo to by mi pomoglo sama bym skorzystala.


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Perperuna, tak, mam nadzieję że uda się to zebrać w jedną spójną propozycje. Ale najpierw chce żebyśmy doszlifowały te pozycje, bo czuję że jeszcze nie jest gotowe. Ten watek Maurycego.2 o pytaniu "co wymaga uwagi" zamiast "co blokuje" naprawdę mi siedzi w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to moze spróbujmy teraz na chwilę zatrzymać dywagacje i zebrać to co mamy. Proponuję roboczo: 1. Ja w tej chwili, 2. Moje zasoby, 3. Co wymaga mojej uwagi, 4. Relacja z dzieckiem/dziecmi, 5. Skąd czerpać siłę, 6. najbliższy okres. brzozka81 - jak to wygląda z twojej perspektywy? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do pozycji czwartej - "relacja z dzieckiem". Czy to nie jest zbyt ogolne? Relacja to bardzo szeroki temat. Czy chodzi o obecny stan tej relacji czy o to co rodzic moze w niej zmienic czy może o to czego potrzebuje dziecko? To trzy zupellnie różne pyania i karta moze isc w kazdym z tych kierunków.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Maurycy.2 z doświadczenia powiem, że właśnie ta ogólność bywa pomocna. Kiedy siadasz z tym pytaniem bez z góry narzuconego kata, to karta często pokazuje dokładnie to, co jest najbardziej aktualne. Nie zawsze chcesz sterować rozkładem. Czasem lepiej zostawić trochę przestrzeni.


Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Kinia05 ale jak ktoś jest w srodku kryzysu, to ta "przestrzeń" może być problemem. Niejasne pytanie daje niejasną odpowiedz i zamiast wglądu dostajemy chaos interpretacyjny. Nie lepiej jednak trochhe dookreślić, przynajmniej dla tej jednej pozycji?


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Może kompromis - sformulowanie "co jest teraz ważne w relacji z dzieckiem/dziećmi" jest węższe niż samo "relacja", ale dalej nie narzuca kierunku. Rozkład jest dla samotnych rodziców a tam ta relacja jest i tak pod ciaglym napięciem, więc karta będzie miala w co trafiać.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, mam wrazenie że za dużo myślimy o formie a mało o tym czy to w oógle działa w prawdziwym życiu. Czy ktokolwiek z was robił coś podobnego regularnie przez dłuższy czas? Nie raz, nie dwa tylko naprawdę regularnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Gabrys ja robiłam prezz kilka miesięcy uproszczoną wersję, trzy karty co tydzień. Nie ten konkretny rozkład, ale podobny cel - żeby złapać kontakt z tym co sie dzieje. I tak działało, choć nie w sposob mistyczny. bardziej jako wymuszony czas dla siebie.


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Dziunia okej to pytam dalej - co ci ten czas dawał konkretnie? Bo jak masz trojke dzieci i robisz to raz w tygodniu, to czy to jesst wystarczające zeby cokolwiek zauważyć?


Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Gabrys nie mam trójki dzieci, więc nie będę udawać że wiem jak to wygląda w twoich warunkach. Ale z tego co widze u innych - nawet krótki, regularny kontakt z czymś co wymaga skupienia na sobie, ma znaczenie. Jedna karta raz w tygodniu to minimum, ale lepsze to niż nic przez miesiące.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ech, ojej, Wracając do struktury - mnie brakuje w tym rozkładzie jakiegoś elementu dotyczącego czasu dla siebie. Samotny rodzic to osoba, która często gubi siebie zupełnie. moze osobna pozycja o tym co jest potrzebne mnie, nie jako rodzicowi, ale jako czlowiekowi? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Irenka08, a może to nie musi być osbona pozycja? może pozycja "moje zasoby" i "skąd czerpać siłę" już to pokrywają? Martwię się że rozklad rozrośnie się do ośmiu kart i wtedy naprawdę będzie wymagal dwóch godzin co nam wytknął Gabrys.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, Mam wrazenie że "zasoby" i "skąd czerpać sile" to nie jest to samo. zasoby to co mam teraz siła to co moge uruchomić. Różnica jest i myślę że warto ją zostawić. Ale Brzozka81 ma rację że nie możemy w nieskończoność dodawać pozycji 🙂 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@maurycy-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Kamilcia83 zgadzam sie z tym rozroznieniem. Chociaż zastanawiam sie czy w kontekście samtonego rodzicielstwa nie byłoby lepiej zamiast "zasoby" uzyc sformulowania "na czym mogę polegac". to bardziej operacyjne - obejmuje i wewnętrzne i zewnetrzne i osoby i cechy. 🙂


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Maurycy.2 o, to mi sie podoba. "Na czym moge polegać" jest konkretniejsze i mniej abstrakcyjne niż "zasoby", ktore brzmi trochę terapeutycznie. Choć z drugiej strony - czy zbyt konkretne pytanie nie ogranicza tego co karta może pokazać?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę z boku ale czytajac te dysksuję o sformulowaniach mam wrazenie że szykujecie coś naprawdę przemyślanego. tylko mam jedno pytanie - dla kogo to ma byc? Dla kogos kto już trochę zna tarota czy też dla zupełnego poczatku?


Odpowiedz
Wpisy: 271
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Perperuna, właśnie, to jest bardzo ważne pytanie i szczerze - nie do konca to ustawiłyśmy. Moja pierwotna mysl byla taka, żeby to było dostępne dla osób które mają podstawy, ale niekoniecznie są zaawansowane. Nie chcę żeby to wymagało lat praktyki.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: