Forum

Asystent AI
Rozkład do zrozumie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład do zrozumienia swojej roli w rodzinie

Strona 1 / 2

Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać o rozkład, który pomógłby mi zrozumieć moją rolę w rodzinie. Mam wrażenie, że zawsze byłam tym 'ratownikiem' - jak coś się dzieje, to wszyscy dzwonią do mnie. Ostatnio zaczęłam czytać trochę o konstelacjach rodzinnych i mam wrazenie, że karty moglyby mi pokazać coś podobnego. Czy ktoś robił taki rozkład? Jaki układ kart polecacie do zbadania systemu rodzinnego?


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Temat ciekawy, bo rzeczywiście karty mogą dużo pokazać w kontekście dynamiki rodzinnej. Tylko od razu powiem - jaki masz cel? Chcesz zrozumieć swoją obecną rolę, zobaczyć skąd ona pochodzi czy może jak się z niej wyzwolić? To dość różne pytania i do każdego pasuje inny układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wieszczbiarka02 dobre pytanie, nie pomyślałam żeby to tak rozgraniczyć. Chyba chce zrozumieć skad to pochodzi i czy to jest moje czy przejęłam to po kimś z rodziny. Bo mama też była takim ratownikiem, babcia chyba też.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłem kiedys rozkład w którym kładłem po jednej karcie na każdego czlonka rodziny i potem patrzylem jak one ze sobą 'grają'. nie wiem czy to jakiś oficjalny układ ale dla mnie działało. Szczególnie ciekawe bylo kiedy wychodziły karty podobnej energii dla kilku osob - to chyba wlasnie ten wzorzec ktory sie powtarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Wajdelota81 a jak decydowałeś ile osób uwzglednic? tylko najbliższa rodzina, rodzice, rodzeństwo? Czy też dziadkowie? Bo właśnie przy takich rozkładach zawsze się zastanawiam gdzie postawić granicę.


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Dianka98 szczerze to intuicyjnie. Zaczełem od rodzicow i siebie, potem poczulem że muszę dodać brata, i tak to rosło. Nie miałem jakiejś reguły. Może to nie jest najlepsza metoda ale coś mi to dało do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Do tematu o rozkładzie - jest coś co się nazywa 'Krzyż Celtycki dla systemu rodzinnego' albo można użyć prostszego układu liniowego. Ale mnie bardziej interesuje co Tolcia powiedziała o mamie i babci. Jeśli ten wzorzec chodzi przez pokolenia, to warto zadać kartom konkretne pytanie: 'co przejęłam z linii kobiecej i co jest moje'. Czy próbowałaś kiedyś tak sformułować pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawa dyskusja. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy przy takich rozkładach rodzinnych powinno się używać pełnej talii 78 kart, czy może lepiej tylko Wielkie Arkana? Czytałem gdzieś że do głębszych tematów o psychice i roli życiowej lepiej pracować tylko z Wielkimi Arkanami, bo są bardziej archetypowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Feliks73 to mit, który krąży w wielu miejscach. Male Arkana wcale nie są 'plytsze' - one pokazuja codzienne wzorce zachowań, a właśnie o to chodzi w rolach rodzinnych. Ktoś kto jest wiecznym ratownikiem będzie to widać w kartach typu Rycerz Różdżek czy Szóstka Pentakli - to nie sa Wielkie Arkana. Obie grupy kart mają swoje miejsce w takim rzokładzie.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wieszczbiarka02 rozumiem, dzięki za sprostowanie. A co z odwróconymi kartami? Przy takim rozkładzie rodzinnym odwrocone mają szczególne znaczenie czy czytasz je normalnie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Ja akurat nie czytam odwroconych, wyłączam je zawsze z talii. Ale teraz się zastanawiam czy to błąd przy takim temacie, bo może właśnie odwrocone moglyby pokazać te zablokowane energie w rodzinie?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

ja też dlugo nie czytałem odwróconych i nie żałuję, bo i tak dużo wychodzi z samego ułożenia kart w rozkładzie i ich sąsiedztwa. Ale rozumiem ten pomysł z zablokowanymi energiami, moze spróbuj raz z nimi i porownaj co wyjdzie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam inne pytanie - czy takie rozkłady w ogóle powinno się robić samemu dla siebie w kwestiach rodzinnych? Nie za bardzo obiektywnie wychodzi jak się jest w środku tej rodziny i pewnie nieświadomie odrzuca się karty których nie chce się zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Jachna06 masz rację że trudno byc obiektywną we wlasnej sprawie, ale to chyba dotyczy wszystkich rozkładów robionych dla siebie, nie tylko rodzinnych. Sama zawsze jak robię sobie czytanie w sprawie rodziny to potem proszę kogoś żeby jeszcze raz spojrzal na te same karty. Dwie pary oczu lepsze.


Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Jachna06 rozumiem ten argument, ale z drugiej strony to ty znasz swoją rodzine najlepiej. O rany, Obca osoba nie będzie wiedziec że np. karta Cesarzowej może być twoją dominującą matką a nie opiekuńczą energią. Kontekst jest ważny.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Przy rozkładach rodzinnych polecam ustawic karty w ksztalt drzewa genealogicznego - dosłownie. Dziadkowie u góry, rodzice poniżej, rodzeństwo i ty na dole. Potem do kazdej pozycji losuje sie kartę i patrzy na energie między pokoleniami. Robiłam tak kilka razy i zawsze wychodzi spójny obraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kupala.ka to interesujące podejście, ale chcę zapytać - skąd ta metoda pochodzi? Czy to coś z jakiejś konkretnej szkoly tarota, czy własna praktyka? Pytam bo zaraz ktoś to weźmie jako ustaloną metodę a warto wiedzieć co stosujemy.


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Wieszczbiarka02 własna praktyka, eksperymentowałam z różnymi układami. Nie twierdzę że to oficjalna metoda, ale dziala. A jaka jest ta oficajlna według ciebie?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kupala.ka nie ma jednej oficjalnej, tarota nie rządzi żaden centralny urząd 🙂 Ale są metody lepiej opisane i stosowane przez różnych tarocistów. Mary K. Greer pisała o rozkładach do samopoznania, jest też Liz Dean z podobnymi układami. Żadna z nich nie opisuje dokładnie 'drzewa genealogicznego', ale idea czytania dla kilku osób naraz jest znana.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

A można prosić o jakiś konkretny rozkład, pozycja po pozycji? Bo czytam tę rozmowę i wciąż nie wiem jak mam usiąść i to zrobić dla siebie. Dużo teorii a mało praktyki 😀


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, skoro Marchewka63 pyta o konkrety, to spróbuję opisać rozkład który zamierzam zrobić. Piszę żeby też zebrać uwagi zanim to w ogóle zrobię. Myślę o czterech pozycjach: 1) jaką rolę pełnię w rodzinie, 2) skąd ta rola pochodzi, 3) czy to naprawdę moje, czy coś przejętego, 4) co mi ta rola daje i co odbiera. Proste, ale zastanawiam się czy nie za proste na taki temat.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

Oj, no właśnie o to mi chodziło, dzięki Tolcia. Ale mam pytanie do pozycji drugiej - 'skąd ta rola pochodzi' - to chodzi o konkretną osobę z rodziny, pokolenie czy raczej jakieś wydarzenie? Bo karta jedna, a odpowiedz może być różna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Marchewka63 i to jest właśnie sedno problemu z takimi rozkładami - pytanie musi byc precyzyjne zanim wyciągniesz kartę. Karta jest tylko tak dobra jak pytanie. Jeśli pytasz 'skąd', to dostaniesz coś ogólnego. Lepiej byłoby rozdzielić na dwie pozycje: od kogo i dlaczego to przejęłaś.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wieszczbiarka02 a to nie za bardzo rozbudowuje rozkład? bo Tolcia mówiła o czterech pozycjach, a już mamy pięć. Gdzie stawiać granice ile pytan zadac w jednym rozkladzie?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Feliks73 nie ma jednej reguły ale im więcej pozycji, tym większe ryzyko że zaczniesz interpretować każdą kartę przez to co chcesz zobaczyć. Do tematu rodzinnego ja bym raczej zrobiła dwa mniejsze rozkłady niż jeden wielki.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie robiłam coś podobnego i mam wrażenie że rozkład czteropozycyjny Tolci jest dobry jako pierwszy krok. Nie wszystko musi być od razu, można zrobić drugi rozkład jak pierwsze pytania się wyjaśnią. Tolcia, a masz już jakiś intuicyjny pomysł co może wyjść? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Boję się że wyjdzie coś z kręgu kart wody, bo całe zycie czuję że funkcjonuje bardziej cudzymi emocjami niż swoimi. Ale może właśnie dlatego powinnam to sprawdzić zamiast zgadywać. Dianka98 ty jak robiłaś podobny rozkład, to dałaś radę nie projektowac znaczeń na karty? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Tolcia, szczerze to nie do konca. Pierwszy raz siedziałam i kombinowałam dlaczego wyszło to co wyszło, zamiast po prostu to przyjąć. Dopiero za drugim razem, po kilku dniach od pierwszego czytania, spojrzałam świeżym okiem i zobaczyłam zupełnie co innego. Może warto zrobić rozkład, zapisać karty i interpretacje, a do rozbudowanej analizy wrócić po czasie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Ten pomysł z zapisem i powrotem po czasie jest dobry, ale mam inne pytanie - Tolcia wspomniała wczesniej że mama i babcia miały ten sam wzorzec ratownika. Czy w takim rozkładzie powinna byc jakaś pozycja która wprost pyta o linię pokoleniową? Bo cztery pozycje Tolci tego nie uwzględniają bezpośrednio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Jachna06 wlasnie dlatego proponowałam ten układ w kształcie drzewa genealogicznego. jeśli wzorzec idzie przez pokolenia, to jedna karta na 'skąd to pochodzi' tego nie pokaże. Jak masz babcię, mamę i siebie, to potrzebujesz przynajmniej trzech osobnych pozycji żeby zobaczyć czy ta energia się powtarza czy zmienia.


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Kupala.ka ale wtedy mamy już dwa różne rozkłady zmieszane w jeden. Jeden o sobie i swojej roli, drugi o linii rodzinnej. Moim zdaniem lepiej zdecydowac co bardziej boli - wlasna rola czy skąd ona pochodzi - i skupić się na tym jednym pytaniu. Tolcia, ktore cię bardziej gryzie teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie Wajdelota81. Chyba bardziej to pierwsze - czy ta rola jest naprawdę moja. Bo jak będę wiedzieć że to nie moje, to moze łatwiej będzie to odłożyć. A skad pochodzi to bardziej ciekawość niz pilna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że trochę za dużo planujemy zamiast robić. Tolcia, co cię powstrzymuje żeby po prostu usiasc i to zrobic? Pytam serio, bo czasem ta cała teoria staje się unikaniem samego czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Trochę masz rację Florka53, ale myślę że to też kwestia tego, że temat jest bliski i boję się co wyjdzie. To nie jest pytanie o pracę czy związek, to jest o rodzinę. To siedzi głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie bardzo rozumiem jednej rzeczy - karty losowe maja mi powiedziec cos o mojej roli w rodzinie? To nie jest przypadkowe? Pytam bo obserwuje te rozmowę z zewnątrz i nie rozumiem jak nieprzypadkowy wniosek ma plynac z losowego wyboru kart.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Celestyn56 to jest pytanie filozoficzne na które nie ma jednej odpowiedzi nawet wśród praktykujących. Czesc uważa że to synchroniczność w sensie Junga, część traktuje to jako projekcję psychologiczną - karty dają ci symbole na które rzutujesz własne przemyślenia. W obu przypadkach efekt może być pomocny, mechanizm jest po prostu różnie wyjaśniany.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Wieszczbiarka02 ta odpowiedz o projekcji psychologicznej ma dla mnie sens. Czyli trochę jak test Rorschacha? Patrzysz na symbol i twój umysl sam dobiera interpretację która pasuje do tego co w srodku?


Odpowiedz
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Celestyn56 mniej więcej tak, chociaż tarot ma bardziej ustrukturyzowany system symboli niż Rorschach. Ale to ciekawe ujęcie. Tylko wracając do Tolci - myślę że właśnie dlatego tak dobrze działa przy pytaniach rodzinnych, bo temat rodziny i tak już siedzi w głowie i karty dają mu po prostu formę.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja nie znam kart tarota za bardzo ale czytam ten wątek i mam pytanie. Tolcia mówiła że mama i babcia też były 'ratownikami'. Czy tarota da się używać żeby zrozumieć kogos innego, nie tylko siebie? Bo mnie by interesowało zrozumienie swojej mamy, nie tylko swojej roli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Miroslawa71 tak, można robić czytania dla innych, ale tutaj pojawia się kwestia etyczna - czy ta osoba wyrazila zgodę. Robienie czytania o kimś bez jego wiedzy to temat na osobną rozmowę. Natomiast w tym wątku chodzi o rozumienie siebie przez pryzmat systemu rodzinnego, co jest trochę czymś innym 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy do Tolci bo trochę odpłynęliśmy. Tolcia, rozumiem że boisz się co wyjdzie, ale mam pytanie - czy ta obawa przed kartami wody oznacza ze już gdzieś wiesz że to twój wzorzec? Bo jak tak, to po co ci w ogóle rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Miroslawa71 masz rację ze troche wiem. Ale wiedzieć to jedno, a zobaczyć to w kartach to drugie. Jakby zewnętrzne potwierdzenie pomaga mi to traktować poważniej niż własne myśli. Może to brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie brzmi dziwnie, rozumiem to. Wlasnie dlatego czytania mają sens nawet jak się dużo o sobie wie. ale Tolcia - mówiłaś że boisz się kart wody a jednocześnie to by potwierdzało co myślisz. Czego tak naprawdę się boisz? Że to wyjdzie czy ze nie wyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Florka53 o. Tego nie przemyślałam. Chyba bardziej boje sie ze wyjdzie i nadal nic z tym nie zrobię. To jest chyba głębszy problem niż sam rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Tolcia jest bardzo ważne i myślę ze dużo osob tak ma. Rozkład nie zmienia zachowania automatycznie. Ja też po moim podobnym czytaniu siedziałam z kartami tygodniami i nic nie ruszałam w życiu. Dopiero jak zaczęłam robić małe kroki poza kartami to coś drgnęło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Dianka98 a co to były za małe kroki? Bo mam wrażenie że to jest właśśnie brakujaca część tej rozmowy - karty mogą pokazac wzorzec, ale co potem? Czy to jest temat na tarot w ogóle czy już wychodzi poza karty?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre pytanie i myślę że tarot jest dobry do diagnozy, ale słaby jako jedyne sposób do zmiany. To znaczy - rozklad moze pokazać ci wzorzec, ale zmiana wzorca rodzinnego to już praca ktora wykracza poza karty. Tolcia czy masz jakieś inne wsparcie przy tym temacie, poza kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wieszczbiarka02 nie bardzo. Czyli mówisz że rozklad to dobry punkt startowy ale nie całe rozwiązanie? Jakoś tak to rozumiałam intuicyjnie ale dobrze to słyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i mam wrazenie że ta rozmowa sama z siebie jest już czyms terapeutycznym - Tolcia przepracowuje temat publicznie i to coś zmienia zanim w ogóle wyciagnie kartę. Ciekawe czy rozkład po tej dyskusji wyjdzie inaczej niz gdyby zrobiła to na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Celestyn56 to jest właśnie ciekawa obserwacja. Ja zawsze mówię że stan umysłu przed rozkladem ma znaczenie. Tolcia wchodzila do tego watku z lękiem, a teraz chyba trochę inaczej to wyglada. Tolcia - jak się teraz czujesz z tym tematem porównując do początku dyskusji? xD


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: